Mało kto wie, że Kolbe nie był w tym heroicznym geście pierwszy, że niejako skopiował ofiarę nauczyciela Mariana Batko. Trzy miesiące wcześniej — w kwietniu 1941 roku, w tym samym oświęcimskim obozie koncentracyjnym, na tym samym placu apelowym, Marian Batko wystąpił z szeregu i oświadczył gestapowcowi o nazwisku Frisch, że gotów jest oddać życie za wskazanego szpicrutą nastolatka Mietka Pronobisa... I tak się stało. Chłopiec ocalał, a do celi śmierci bloku nr 2 trafił nauczyciel z Chorzowa Marian Batko. Przed laty na łamach „Dziennika Bałtyckiego" przypomniał jego postać Feliks Budzisz. Potem zaczęto nagłaśniać podobny czyn Maksymiliana Kolbego i Kościół katolicki pamięć o heroizmie śląskiego nauczyciela uznał widać za zbyt „konkurencyjną", a jak wiadomo Kościół żadnej konkurencji nie znosi. Tamtą „wybiórkę" zapamiętało wielu więźniów, którym udało się przeżyć Oświęcim. Jeden z nich, Roman Organiściak, pisze: „Z szeregów wystąpił wtedy z własnej woli Marian Batko, zwracając się z prośbą do komendanta, aby zwolnił z wybiórki Mieczysława Pronobisa, a on pójdzie w jego miejsce na głodową śmierć. Fritsch wyraził zgodę na tę zmianę. Życie za życie — rachunek musi się zgadzać. Był to heroiczny i niezwykły czyn człowieka, który wystąpił — jak nakazywała komenda: cztery kroki do przodu — i ofiarował swoje istnienie za życie innego młodego więźnia". Marian Batko, więzień nr 11795, przeżył w celi śmierci cztery dni pełne cierpienia i męczarni. Tyle schorowany i wycieńczony organizm wytrzymał.
Marian Batko pochodził z niezamożnej rodziny w Mielcu, gdzie ukończył gimnazjum. Potem studiował na Wydziale Filozoficznym UJ, który ukończył w roku 1925 otrzymując dyplom nauczyciela szkół średnich. Pracował w wielu śląskich szkołach — aż do wybuchu wojny, która zastała go w Chorzowie. Przeniósł się do Krakowa, bowiem — jako znany nauczyciel — na Śląsku narażony był na hitlerowskie represje. Był bowiem na liście nauczycieli skazanych na rozstrzelanie. W Krakowie Marian Batko brał udział w tajnym nauczaniu. 30 stycznia 1941 r. wyszedł z domu z teczką, w której były podręczniki fizyki i matematyki i już nie wrócił. Został aresztowany w nieznanych okolicznościach i osadzony w wiezieniu na Montelupich, a następnie w początkach kwietnia wywieziony do Oświęcimia. Zginął głodową śmiercią 27 kwietnia w trzy miesiące po aresztowaniu. Jego matka otrzymała zawiadomienie, że syn zmarł na atak serca. Przed laty w jednej z sal Muzeum Oświęcimskiego wmurowano tablicę z napisem: „Marian Batko — nauczyciel, 25 marca 1901 — 27 kwietnia 1941. Zginął śmiercią męczeńską w obozie oświęcimskim, oddając życie w zamian za życie 16-letniego chłopca". Jak wiadomo monopol na heroizm i poświęcenie mają obecnie tylko katoliccy święci. Bohaterski gest Maksymiliana Kolbego wykonany na tym samym placu apelowym oświęcimskiej kaźni trzy miesiące po męczeńskiej śmierci Mariana Batko — usunął w cień pamięć bohaterskiego nauczyciela ze Śląska. | |
Original.. (http://therationalist.eu.org/kk.php/s,3733) (Last change: 01-11-2004) |