The RationalistSkip to content
Nieświadomość

This plot has expired

Sections of Forum » Filozofia i światopogląd
Date of addingAuthorTitle
07-01-2003 18:20PyrrusNieświadomość

Myślę, że walka z zabobonem i bóstwami to poniekąd walka z wiatrakami. To jak próba walki z prostytucją. Religia i prostytucja towarzyszą ludzkości od jej początków i będą trwać przez następne tysiąclecia. Po prostu obie są odpowiedzią na pewne odwieczne ludzkie potrzeby. Gdy jest popyt zawsze pojawi się podaż. A popyt na łatwe odpowiedzi na trudne pytania będzie istniał zawsze. Oczywiście edukacją można zdziałać bardzo wiele i na pewno warto krzewić wiedzę. Praktyka jednak pokazuje, że przedkładamy wygodne rozwiązania ponad te słuszne i prawdziwe. Poza tym człowiek zawsze lubi myśleć że jest czymś więcej niż jest. Bogowie odejdą na emeryturę dopiero gdy nie będą nam już potrzebni. Na to się jednak nie zanosi. Gdy oglądam Wiadomości widzę, że popyt na boga będzie się utrzymywał jeszcze długo. Za dużo jest ludzi, którzy oprócz wiary nie mają wiele. Czy warto zabierać im ostatnią iskrę nadziei(choćby złudnej)? Czasem dążysz do poznania by się na końcu przekonać, że wolałbyś nie poznać prawdy. Jednak by się o tym przekonać musisz zdobyć tą wiedzę. Błędne koło.
Lepiej być światłym czy szczęśliwym?
Może zabijając mit boga odnosimy pyrrusowe zwycięstwo? Nie mam tu oczywiście na myśli prymitywnego boga chrześcijan tylko ogólną ideę.
Może rację miał jeden z bohaterów filmu "Matrix" mówiąc: "Nieświadomość to błogosławieństwo".
Neo wybrał czerwoną pigułkę. Ja bym się wahał...

webmaster
a kto powiedział, że ten serwis jest dla wszystkich pod Słońcem ?
kto powiedział, że racjonalizm, ateizm czy agnostycyzm jest dla wszystkich ?
dla wszystkich nie są nawet horoskopy (choć tak są pisane).
wystarczy porównać ilość wolnomyślicieli do ludzi zabobonnych-przepaść.
mimo to wolimy być Don Kichotami niż hipokrytami.
>Czy warto zabierać im ostatnią iskrę nadziei(choćby złudnej)?
kto odbiera nadzieję ? my tylko odbieramy głupocie to, co należy do rozumu.
a znamy matkę nadziei (co nie znaczy, że można żyć zupełnie bez nadziei!)
>Czasem dążysz do poznania by się na
>końcu przekonać, że wolałbyś nie poznać prawdy
każdy musi sobie odpowiedzieć na pytanie, czy woli prawdę za wszelką
cenę czy nie. jeżeli nie-jego sprawa.
>Lepiej być światłym czy szczęśliwym?
był taki jeden, co twierdził, że podobno jedno z drugiego wynika.
>Może zabijając mit boga odnosimy pyrrusowe
>zwycięstwo? Nie mam tu oczywiście na myśli
>prymitywnego boga chrześcijan tylko ogólną ideę.
samej idei nikt nie zabija. tak jak nikt nie zabił idei Zeusa-jest teraz tam, gdzie jej miejsce-w muzeum.
>Neo wybrał czerwoną pigułkę. Ja bym się wahał...
to dotyczy każdego, dlatego ważna jest przeciwwaga dla 'jedynej prawdziwej religiii' pod tym naszym Słońcem
Henryk
Nic nie jest stale, lecz wszystko sie zmienia - moje poglady tez. Zamiast powtarzac sie, prosze zobaczyc moja odpowiedz dana autorowi: obywatel, na (jego) temat:Religia. Moze moglbym jeszcze cos dodac, ale przy odrobinie inteligencji, mozna sie tej odpowiedzi domyslec (musze niestety juz isc spac).Mysle, ze przedstawilem moj poglad jasno, a jesli ktos ma inny , mnie to wcale nie przeszkadza i nikogo na sile nie bede przekonywal.
Pozdrawiam.

Back to the list of plots działu Filozofia i światopogląd 


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)