The RationalistSkip to content
Chędożyć intelekt, czyli...

This plot has expired

Sections of Forum » Kościół i antyklerykalizm
Date of addingAuthorTitle
02-05-2010 06:23devares (605 points)Chędożyć intelekt, czyli...
... kolejne przesycone świętością najświętszą oraz idiotyzmem absolutnym przemówienie wysoko postawionego rangą kapłana Kościoła katolickiego.

Kiedy te urągające myśleniu pierdoły wreszcie odejdą w niepamięć? Kiedy te gówno zostanie definitywnie spuszczone prosto tam, gdzie jego miejsce?
Dlaczego " Podważanie jego osobistego autorytetu, a także autorytetu Kościoła jest wysoce niesprawiedliwe, mające rysy prześladowania (...)", a z kolei jakakolwiek czcza krytyka nauki - lub jakichkolwiek przejawów rozumu - jako obowiązek wiernej owieczki?

Cite:
"Nie sądźcie!" mówią oni, lecz posyłają do piekła wszystko, co im na drodze stoi."
("Antychryst" Nietzsche)


Jak mocno przepełnionym uryną być trza, by gładko przełknąć tak monstrualną dawkę zakłamania? Zawsze byłem głęboko przekonany o tym, iż człowiek zdolną bestią jest, szczwanym skurczybykiem, potrafiącym wytłumaczyć sobie wiele by przypadkiem nie urazić swego ego - ale aż tak? Naiwnym jakże!

Na domiar złego uważa ów reprezentant mistrzostwa w gołosłowiu - "nie wystarczy przyjmować i ewangelizować tych, którzy przychodzą do naszych kościołów i parafii. Trzeba powstać i iść w sposób zorganizowany, przy pomocy wiernych świeckich(podkreślenie moje), na poszukiwanie owiec zabłąkanych." Ach, no oczywista - skoro nie sposób przedstawić argumentu, który nie posrałby się ze wstydu przed logiką, to należy otoczyć przeciwnika wianuszkiem litości oraz miłosierdzia, a wszystko by upodlić wroga przed swym haremem onanistów własnego rozsądku. Oni z kolei łykną to i przełkną bez mrugnięcia okiem, ba - o jeszcze poproszą!

Jam więc heretykiem a i Szatana wysłannikiem się okazuję, gdy chcę wyrazić swą opinię oraz działać zgodnie z wolą mego sumienia - jakże więc oni, gdy pragną dalej siać ziarno obrzydlistwa głupoty, określają się sami misjonarzami 'dobrej (?!) nadziei'?

W końcu, jak wielką ignorancją najniższej klasy należy się wykazać, by żyć w błędnym przeświadczeniu, iż świat to zaplanowane dzieło Boże - miast rozejrzeć się wokół i na podstawie prostych obserwacji wykalkulować, że to jeno coraz mniej szczelny oddział zamknięty?
No, postępie ducha, ewolucjo mądrości, gdzieś Ty?
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

coreless (16088 points)

Jednostkom ze szczytów hierarchii władzy często trudno jest zachować pełny kontakt z rzeczywistością, a to z uwagi na co najmniej dwa niekorzystne zjawiska w procesie komunikacji.
Jednym z nich jest komunikacja wybiórcza. Jednostka otoczona jest przez ścisłe grono współpracowników, którzy cenzurują informacje docierające do danej osoby, sami uprzednio filtrując ją w sposób zamierzony lub mimowolny (na bazie charakterystycznych dla każdego automatyzmów przetwarzania informacji).
Innym jest mur milczenia, zjawisko pokrewne z poprzednim: pewne informacje po prostu nie docierają do lidera, ponieważ nie byłyby na przykład przez niego mile widziane, albo posłaniec mógłby się spotkać z jego niemiłą reakcją.
Skutki są takie, że lider zaczyna zatracać krytycyzm wobec siebie i swoich poglądów; nawet jeżeli plecie niedorzeczności i tak mu nikt o tym nie powie (patrz: mur milczenia i komunikacja wybiórcza) i zaczyna powoli przypominać nadętą schizofreniczną bańkę mydlaną bujającą sobie w obłokach.
W historii było wiele takich przypadków. Alienacja szczytów władzy czy hierarchii to w zasadzie norma.
Co na to pomaga? Zazwyczaj parę tygodni jakiejś normalnej pracy fizycznej na szeregowym stanowisku, z normalnymi ludźmi z normalnymi problemami, czyli na przykład żona i troje dzieci.


Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
devares (605 points)
A jeszcze innym, wedle mnie najznamienitszym zjawiskiem, które utrudnia jakiekolwiek poprawne funkcjonowanie jest, oczywiście, głupota!

Między innymi charakteryzuje się ona - "(...) przekonanie(m) o posiadaniu wiedzy, której w rzeczywistości się nie posiada." Jakże bowiem chełpić się wiedzą na temat tego, co chce Bóg, skoro primo - nie istnieje, secundo - domyślny 'pośrednik' okazuje się być debilem 'salonowym'. Co prawda, nie jego to wina, zwłaszcza, że - jak informuje mnie nieoceniona 'Wikipedia' - "głupota jest fundamentem naszej cywilizacji."
O!
Pomóc nie może nic. Zawsze jednak można potraktować wysłanników swoich własnych urojeń ' po bożemu'.

"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji."
mentalrapist.blogspot.com/
prof. Grabowska (8447 points)
(banned)
A czego się spodziewałeś? Tego -http://www.youtube.com/watch?v=lI42mVK3kzE
prof. Grabowska (8447 points)
(banned)
>A czego się spodziewałeś? Tego -http://www.youtube.com/watch?v=lI42mVK3kzE
>
www.youtube.com/watch?v=lI42mVK3kzE

Back to the list of plots działu Kościół i antyklerykalizm 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)