The RationalistSkip to content
Jaka to różnica?

This plot has expired

Sections of Forum » Społeczeństwo i kraj
Date of addingAuthorTitle
15-09-2008 04:26Zbysław Śmigielski (8641 points)Jaka to różnica?

   Niewątpliwie inteligentni i dowcipni racjonaliści wyjaśnią mi niekumatemu różnice, jakie być muszą pomiędzy - z jednej strony kartkami na mięso i setkę innych towarów, oraz prostym i płatnym raczej symbolicznie zezwoleniem na działalność we własnym interesie - z drugiej zaś strony z obfitością wszelkich towarów uwolnionych z reglamentacji, lecz równoczesną koniecznością kosztownych i czasochłonnych starań o koncesje w jednej z ponad 300 rozmaitych dziedzin tak zwanej działalności gospodarczej?

   PS. Podobno ilość tych koncesji ma zostać znów zwiększona...
.
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

Duda (25558 points)
Wpojona przez 60 lat idea , że rząd musi o obywatela dbać.
Państwo myśli za obywatela i obywatel nie musi sobie myśleniem głowy zawracać.
Zbysław Śmigielski (8641 points)

   Jak wiesz, rzeczownik "obywatel" pochodzi od czasownika "obywać się". Dużo w tym racji, że obywatel zwykł obywać się nawet całkiem bez głowy.
.
diogenes (42754 points)
>Wpojona przez 60 lat idea , że rząd musi o obywatela dbać.

Nie chodzi tu tylko o rząd, lecz o naturę państwa w ogóle. Sami na siebie kręcimy bicz zwany państwem, które potem alienuje się i reglamentuje to lub owo. I to bez względu na ustrój.
witwos (7120 points)
(banned)
>   PS. Podobno ilość tych koncesji ma zostać znów zwiększona...
>.
Biuroracja i biurokrata muszą być i żyć. Wszystko wyjaśnia Prawo Parkinsona.

Pozdrawiam
stary (143 points)
różnice, jakie być
>muszą pomiędzy - z jednej strony kartkami na mięso i setkę innych towarów, oraz prostym i płatnym
>raczej symbolicznie zezwoleniem na działalność we własnym interesie - z drugiej zaś strony z
>obfitością wszelkich towarów uwolnionych z reglamentacji, lecz równoczesną koniecznością kosztownych i czasochłonnych starań o koncesje w jednej z ponad 300 rozmaitych dziedzin tak zwanej działalności gospodarczej?

To pytanie porusza wiele wątków ekonomii i biurokracji. Sprawy biurokracji i reglamentacji w pewnym zakresie wyjaśnia prawo Parkinsona.
Wolny rynek gwarantuje obfitość produkcji i konieczność nadprodukcji w konsekwencji inflację (cykliczność w rozwoju rynku)
Reglamentacja miała być receptą na zlikwidowanie nadprodukcji a więc oszczędne gospodarowanie zasobami i kontrolą cen. Skutek znasz.
Koncesje? A co by było z urzędnikami i ich władzą, ilu bezrobotnych posiadających DUPA...Ha, ha, ha....
Osnowa (11778 points)
(banned)

>   wyjaśnią mi niekumatemu różnice, jakie być muszą
Bo z jednej strony fortuna nie lubi się powtarzać, najwyżej się zacina, a z drugiej historia okrągłym stołem się toczy.
.
Adamiak (36436 points)
>   Niewątpliwie inteligentni i dowcipni racjonaliści wyjaśnią mi niekumatemu
różnice, jakie być muszą pomiędzy - z jednej strony kartkami na mięso i setkę innych towarów, oraz prostym i płatnym
>raczej symbolicznie zezwoleniem na działalność we własnym interesie - z drugiej zaś strony z
>obfitością wszelkich towarów uwolnionych z reglamentacji, lecz równoczesną koniecznością kosztownych
>i czasochłonnych starań o koncesje w jednej z ponad 300 rozmaitych dziedzin tak zwanej działalności
>gospodarczej?
>   PS. Podobno ilość tych koncesji ma zostać znów zwiększona...>

Szanowny Autor odpowiedział sobie sam : jeśli różnice być muszą, znaczy...

główna (prawidłowa) odpowiedź brzmi: są przymusowe

Odpowiedź dla optymistów (też prawidłowa): obligatoryjne

Odpowiedź dla opornych (no trudno...): konieczne

dla Skarbu Państwa (b. prawidłowa): istotne .
dla urzędników (hehehe...): intratne .
dla anarchistów (bleee!): wrogie i zbędne


Dla prywaciarzy (luzik): obojętne... bo były są i będą.
Adamiak (36436 points)
>   Niewątpliwie inteligentni i dowcipni racjonaliści wyjaśnią mi niekumatemu różnice, jakie być
>muszą
>.


Zakładając, że Autor porównuje czasy komuny z obecnymi i...dalej...

...odpowiedź 2.
Kiedyś były kartki na mięso + inne i opłata za pozwolenie na działalność gosp. była symboliczna, lecz "prywaciarstwo" (dot. przemysłówki) można było zainicjować będąc co najmniej czeladnikiem w zawodzie (+ inne wymogi), co limitowało liczbę "prywaciarzy" . Teraz otwiera firmę kto chce i dzisiejszy szewc lub bezzawodowiec jutro jest Spedytorem Bardzo Międzynarodowym lub Prezesem Mocno Specjalistycznej Firmy, lecz...buli koncesję co limituje liczbę "prywaciarzy"...i stąd jasno wynika, że Szanowny Autor miał rację zadając podchwytliwe pytanie na które sam odpowiedział, przy okazji dystansując wszystkich "Niewątpliwie inteligentnych i dowcipnych racjonalistów"... jako pierwszy udzielił prawidłowej odpowiedzi: różnice są... przymusowe
salek (4701 points)
Różnica? Ciekaw jestem, jak proste i symbolicznie płatne byloby w reglamentującym dobra systemie zezwolenie na prowadzenie działalności we własnym interesie w jednej z owych 300 dziedzin koncesjonowanej dziś działalności gospodarczej..
lotrek (14275 points)

>i czasochłonnych starań o koncesje w jednej z ponad 300 rozmaitych dziedzin tak zwanej działalności
>gospodarczej

Powód moim zdaniem jest bardzo racjonalny. Racjonalny dla decydentów wydających rożnego rodzaju koncesje. Taki decydent czuje się Panem Świata, to on decyduje komu dać koncesję a komu nie, kogo odesłać z kwitkiem po jakieś brakujące załączniki (czasem i po kopertę z "wkładką"). Panisko z niego niebywałe, "półtora książęcia", coś znaczy i coś może - teściowa go nawet szanuje. "W tym szaleństwie jest metoda", metoda "kija i marchewki" - najprostszy i najbardziej prymitywny sposób, by pokazać społeczeństwu, że się ma władzę. Pozdrawiam
lotrek (14275 points)
Kartki na mięso nie miały nic wspólnego z koncesjami. Wprowadzone na życzenie jedynego słusznego związku zawodowego pt. "Solidarność" reglamentowały mięso, w związku z jego niedoborami na rynku. Pierwsze "kartki" jakie pamiętam, wprowadzone zostały za "późnego Gierka" na cukier (!) i miały na celu ograniczenie domowej produkcji bimbru. Kartki przysługiwały wszystkim (w przeciwieństwie do koncesji), ale oczywiście stoczniowcom i górnikom w dużo większej ilości. Psiakrew....peerelowska elita!

___________________________________________________________________________________
1410 - przepis na bimber
Zbysław Śmigielski (8641 points)

> Psiakrew....peerelowska elita!
   W kwestii formalnej, to była elyta.
JATO (Jarosław Tomczyk) (2643 points)
> równoczesną koniecznością kosztownych
>i czasochłonnych starań o koncesje w jednej z ponad 300 rozmaitych dziedzin tak zwanej działalności gospodarczej?
>PS. Podobno ilość tych koncesji ma zostać znów zwiększona...
Tako rzecze prawo w Polsce.
isip.sejm.(*)95&type=3&name=D20071095Lj.pdf
Zgodnie z powyższym (USTAWA z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej):
Cite:
Art. 46.

1. Uzyskania koncesji wymaga wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie:
   1) poszukiwania lub rozpoznawania złóż kopalin, wydobywania kopalin ze
złóż, bez zbiornikowego magazynowania substancji oraz składowania odpadów
w górotworze, w tym w podziemnych wyrobiskach górniczych;
   2) wytwarzania i obrotu materiałami wybuchowymi, bronią i amunicją oraz
wyrobami i technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym;
   3) wytwarzania, przetwarzania, magazynowania, przesyłania, dystrybucji i obrotu
paliwami i energią;
   4) ochrony osób i mienia;
   5) rozpowszechniania programów radiowych i telewizyjnych;
   6) przewozów lotniczych.
2. Szczegółowy zakres i warunki wykonywania działalności gospodarczej podlegającej
koncesjonowaniu określają przepisy odrębnych ustaw.
3. Wprowadzenie innych koncesji w dziedzinach działalności gospodarczej mających
szczególne znaczenie ze względu na bezpieczeństwo państwa lub obywateli
albo inny ważny interes publiczny jest dopuszczalne tylko w przypadku, gdy
działalność ta nie może być wykonywana jako wolna lub po uzyskaniu wpisu do
rejestru działalności.

Może budzić zastrzeżenie punkt 5). Jednakowoż chodzi tu prawdopodobnie o podział pasma dostępnych częstotliwości a nie o emitowane treści.
Czy ma Pan, Panie Zbysławie wątpliwości co do konieczności przyznawania koncesji np. na handel bronią? Aż takiej swobody gospodarczej nie chciałbym w tym Kraju widzieć.
Inna sprawa to zezwolenia. Można się zastanawiać nad zezwoleniem przyznawanym z racji handlu spirytualiami. Niemniej nie życzyłbym sobie, by aptekę prowadził szewc, nawet cholewkarz i sprzedawałby tam np. viagrę z przemytu.
Być może się mylę. Ale czy oby na pewno?
Serdecznie pozdrawiam. Jak zwykle.
JATO
PS. Nie zmienia to w niczym "korupcjogenności" mechanizmu przyznawania na drodze urzędowej czegokolwiek. "Ale to już zupełnie inna historia".
JT


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Elżbieta (225 points)

To po jakiego grzyba się wysilasz, skoro Conrad wyłożył Ci kawa na ławę.

Back to the list of plots działu Społeczeństwo i kraj 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)