The RationalistSkip to content
Na początku był błąd.

This plot has expired

Sections of Forum » Religie
Date of addingAuthorTitle
11-10-2009 10:57diogenes (42754 points)Na początku był błąd.
wiadomosci(*)aczona_od_tysiacleci,item.html

Religie żyją już swoim życiem. Na dobrą sprawę wymyślane są z pokolenia na pokolenie. Sam bóg nie byłby w stanie odwołać tego, co rzekomo kiedyś objawił. Nie sądzę, aby prof. Ellen van Wolde zmieniła cokolwiek w tej materii.

Author can remove replies violating regulations or out of topic.

xarion (917 points)
> Nie sądzę, aby prof. Ellen van Wolde zmieniła cokolwiek w tej materii.
   Też nie sądzę. Wody "górne od dolnych" oddzielił....czy "światło od ciemności"..
"Wszystko już było", jak rzekł Ben Akiba...


"Rozmyślanie o śmierci - jest rozmyślaniem o wolności" - Jim Morrison
stilgar (7322 points)
>wiadomosci(*)aczona_od_tysiacleci,item.html
>Religie żyją już swoim życiem. Na dobrą sprawę wymyślane są z pokolenia na pokolenie. Sam bóg nie
>byłby w stanie odwołać tego, co rzekomo kiedyś objawił. Nie sądzę, aby prof. Ellen van Wolde
>zmieniła cokolwiek w tej materii.
>

Szczerze mówiąc, to to "odkrycie" mnie zdziwiło - w przekładzie Biblii który znam jest własnie mowa o oddzielaniu...

Zresztą, tak jakby wierzących obchodziło to w co wierzą...
diogenes (42754 points)
>...tak jakby wierzących obchodziło to w co wierzą...

Świetne. Wiara jako obojętność na prawdę, na jej treść? To w końcu co obchodzi wierzących? (Wyobraź sobie, że coś uważasz za sens Twego życia. A ktoś Ci mówi, że Cię to w gruncie rzeczy nie obchodzi.)
rudyment (3233 points)
>>...tak jakby wierzących obchodziło to w co wierzą...
>Świetne. Wiara jako obojętność na prawdę, na jej treść? To w końcu co obchodzi wierzących? (Wyobraź sobie, że coś uważasz za sens Twego życia. A ktoś Ci mówi, że Cię to w gruncie rzeczy nie obchodzi.)

Ot, po prostu wiara jako źródło dobrego samopoczucia. Ja mam rację i kropka. Cel osiągnięty; po co mi potrzebne, jak ta racja wygląda?


Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
Madman (7811 points)
Cite:
Prof. Van Wolde mówi, że technicznie słowo "bara" oznacza tworzyć, ale jak dodaje, "coś było nie tak z czasownikiem". - Bóg był podmiotem (Bóg tworzył), za którym podążały dwa lub więcej "obiektów".

To całkiem logiczne. Najpierw bóg sobie bara ludzi, a potem ludzie sobie bara bara następnych ludzi.
rudyment (3233 points)
>To całkiem logiczne. Najpierw bóg sobie bara ludzi, a potem ludzie sobie bara bara następnych ludzi.
>

Tylko ateiści riki tiki tak

Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
Alpha Phoenicis (4607 points)
Cite:
Jak dodaje, swoja analizą poniekąd krzywdzi samą siebie, ponieważ jest osobą religijną, a idea Boga-Stwórcy była wyjątkowa, była wyobrażeniem prawdy. Mówi, że chciałaby zachować tę prawdę, ale jak dodaje, tradycyjne wyobrażenie Boga jako Stwórcy jest teraz nie do utrzymania.


"Prawda jest taka i taka ale i tak jej nie przyjmę, bo mi się nie podoba, i mam racje, bo tak i już"
Ja pierdziu, przez takich ludzi niedobrze mi się robi...

Ile to razy w jakieś rozmowie słyszałam "Może i ty nie wierzysz w boga i nie ma na niego żadnego dowodu, ale ja wiem, że jest, bo tak i już i nic ci do tego".

To taj jakby powiedzieć "Może i ty nie uważasz Ziemi za płaską i masz dowody na jej kulistość, ale ja i tak wierzę, że jest płaska bo tak i już i nic ci do tego"...

"Maciusiu, podaj krzemienie bo się w jaskini zimno robi!"
JATO (Jarosław Tomczyk) (2643 points)
Cytując za Onetem:
Cite:
Oznacza to, że Bóg rzeczywiście stworzył ludzi i zwierzęta, ale nie stworzył samej Ziemi

Czyli wychodzi na to, że ewolucjoniści jakby nie teges w swoich racjach. Owszem. Big Bang, dinozaury i te rzeczy, a później przyszedł Dobry Bóg ze swoja siwą, długą brodą i cytując za online.biblia.pl/rozdzial.php?id=1
Cite:
Rdz. I, 24-26: Potem Bóg rzekł: «Niechaj ziemia wyda istoty żywe różnego rodzaju: bydło, zwierzęta pełzające i dzikie zwierzęta według ich rodzajów!» I stało się tak. Bóg uczynił różne rodzaje dzikich zwierząt, bydła i wszelkich zwierząt pełzających po ziemi. I widział Bóg, że były dobre. A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!»

Oczywista przedtem "rozdzielił" wspomniane dinozaury (potwory) od życia. Nie wiem jak się ma to z florą. Została rozdzielona czy stworzona. A może po prostu zdeflorowana. O tym artykuł milczy.
No i poparcie dla "Inteligentnego Projektu", czy jak mu tak, gotowe.
Wreszcie będzie i wilk syty i owca cała.A i autorytet Wielkiej Księgi powróci na miejsce.
Genialne.
Pozdrowienia
JATO

PS. Kto zatem stworzył Pana Boga? czy P. Profesor zna już odpowiedź?



Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Kowalski (1042 points)
Nie wiem, czy pani profesor ma rację. Może mieć, bo czasownik 'bara' jest wyjątkowy i odnoszony wyłącznie do Boga -- to zaś uprawdopodabnia tezę, że niekoniecznie rozumiemy jego sens W końcu nie ma z czym porównać przykładów jego zastosowania. W każdym razie to co mówi jest w mediach nośne. A o co chodziło autorom Starego Testamentu, prorokom i ewangelistom... Ja bym się nie odważył wyrokować (I z podobnym sceptycyzmem podchodzę do interpretacji, które twierdzą, że coś tu jest na pewno. Szczęśliwie sama pani profesor o pewności zdaje się nie mówić.)
diogenes (42754 points)
>czasownik 'bara' jest wyjątkowy i odnoszony wyłącznie do Boga -- to zaś uprawdopodabnia tezę, że niekoniecznie rozumiemy jego sens...

Używamy, ale nie rozumiemy. Trochę to mętne. Jak wszystko, co zalatuje kreacjonizmem.
Kowalski (1042 points)
>Używamy, ale nie rozumiemy. Trochę to mętne. Jak wszystko, co zalatuje kreacjonizmem.
Przyjęto, że czasownik oznacza 'stwarzać', ale jest to czasownik wyjątkowy -- jedynym podmiotem, do którego się go odnosi jest Bóg. A jest używany wyłącznie w Biblii. W Starym Testamencie. Kilka razy, o ile dobrze pamiętam wyliczenia. Czy autorzy Tory byli kreacjonistami? Skoro w tym czasie nie było jeszcze alternatywnych koncepcji, ale też i skoro pytań o początek nie zadawano z naszą, naukową ciekawością? Nie wiem.
Optimus (3 points)
Przypomina mi się fragment rozmowy Napoleona z fizykiem i matematykiem Laplace. Gdy Napoleon zapytał się go dlaczego w swej książce nie porusza tematu Boga ten odrzekł mu: "Najaśniejszy Panie nie potrzebowałem tej hipotezy". Laplace nigdy nie powiedział że Boga nie ma, lub że w niego nie wierzy. Miał on jedynie na myśli to że znalazł on wytłumaczenie powstania systemu słonecznego. Tutaj mamy podobną sytuację ataku fanatyzmu który dostrzega tylko wybrane treści w artykule śledząc forum pod artykułem na onecie. Chodzi mi mianowicie o fakt że odkrycie przedstawione nie jest atakiem na doktrynę wiary lecz czy ktoś to zrozumie?
diogenes (42754 points)
>Laplace nigdy nie powiedział że Boga nie ma, lub że w niego nie wierzy. Miał on jedynie na myśli to że znalazł on wytłumaczenie powstania systemu słonecznego.

Dodać należy: nie odwołując się do ponadnaturalnych bytów. Stąd już tylko krok do tego, by w wyjaśnianiu wszelkich zjawisk przestać odwoływać się do dogmatycznych objawień czy hipotez. Nauka poszła właśnie tą drogą.

Back to the list of plots działu Religie 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)