The RationalistSkip to content
Fakt czy mit ? Rozporządzenie o płatnych lekcjach religii

This plot has expired

Sections of Forum » Kościół i antyklerykalizm
Date of addingAuthorTitle
17-06-2011 00:05Christopher CJ Jozwiak (20202 points)
(banned)
Fakt czy mit ? Rozporządzenie o płatnych lekcjach religii
Ponoć minister edukacji może autonomicznie znieść finansowanie lekcji religii w szkołach publicznych z budżetu państwa. Po raz kolejny powtórzył to Palikot na konferencji związanej ze startem RacjiPL z list Ruchu Palikota:
link: www.faktyi(*)/Konferencja_FIM_RACJA_RPP.mp3 , sama końcówka.

Nie mogę znaleźć na sieci jasno określonych przepisów, dotyczących tego.

Czy naprawdę min. edukacji jest do tego władny (ponoć nie łamie to konkordatu, ani innych ustaw) ? Pojawia się wtedy pytanie - dlaczego nie zrobiła tego obecnie Katarzyna Hall, a tym bardziej nie zostało to zrobione za SLD po 2001 roku ???
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

maruda (5550 points)
Prawdopodobnie chodzi o ten dokument: Dz.U. 1992 nr 36 poz. 155 "Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w szkołach publicznych."
isip.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19920360155

Upraszczając, paragraf 5 mówi że szkoła zatrudnia nauczyciela na podstawie Karty Nauczyciela, a skoro zatrudnia to płaci.

Można to rozporządzenie zmienić, tylko wiesz czym się to zakończy, comiesięczną składką dzieciaków na katechetę w szkole. KRK jest "zbyt biedne" by samodzielnie płacić takie obciążenie. Nie wyrzucisz w ten sposób katechezy ze szkoły. Uzdrowi to jednak sytuację gdy szkoła jako instytucja płaci, ale nie ma żadnej kontroli nad katechetą.
NorahYorke (329 points)
>Można to rozporządzenie zmienić, tylko wiesz czym się to zakończy, comiesięczną składką dzieciaków na katechetę w szkole.

Tym lepiej. Konieczność opłacania lekcji religii oznacza konieczność zapisywania się na nie. Jest szansa, że część rodziców zrezygnuje z katechezy gdy postawi im się bezpośrednie pytanie czy jej chcą czy nie. Obecnie nikt tego nie robi. Domyślna jest odpowiedz pozytywna. I tutaj tkwi problem.


I believe there is something out there watching over us - unfortunatelly it's the government (Woody Allen)
Domestos z Bidetu (exPanBuk)) (6257 points)
>>Można to rozporządzenie zmienić, tylko wiesz czym się to zakończy, comiesięczną składką dzieciaków na katechetę w szkole.
>Tym lepiej. Konieczność opłacania lekcji religii oznacza konieczność zapisywania się na nie.

...w latach 80tych dzieci na religi chodziły do salek przy kościołach.Były za darmo i jakoś się dało. Salki były kościółkowe, za światło/media płaciła parafia, było - moim zdaniem ok. Co prawda, na ostatnie lekcje, dzieci nosiły "kwiaty dla księdza" (z białą kopertką) ale zauważmy, nie obciążało to Państwa. Umownie, było to dobrowolne. I niech by to powróciło. Szkoły mają i bez religii sporo problemow. W imię miłości bliźniego - faceci w czerni powinni honorowo pójść/wrócić na swoje miejsce...
"Oddajcie... Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga" (Mateusz 22:21) Czyż J.Ch. nie dokonał w swoim czasie rozdziału kościoła od Państwa?
Bog-honor-ojczyzna? I?
Jak mawiaja śmiech na sali?

Mała anegdota:
Dzieciaki nosiły koperty na koniec roku, a kwoty potrafiły byc spore. Jeden młodzian kiedys opatentował wiec, ze najpierw szedł do kiosku i kwote rozmieniał na dwie polówki jedną oddając "księdzu dobrodziejowi", a drugą mając na potem
Niestety, pani z kiosku doniosła... Ilość rozmieniających ją zaniepokoiła...


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
spellbinder (8575 points)
>Niestety, pani z kiosku doniosła... Ilość rozmieniających ją zaniepokoiła...

Ech... wszędzie konfidenci.
astrotaurus (12457 points)
Cała religia w szkole paranoicznie znalazła się na podstawie rozporządzenia ministra edukacji.
Później dopiero wyszła sprawa płatności związana z Kartą Nauczyciela i mądrzy ludzie już wtedy mówili, że:
1. nie jest to edukacja
2. to Kościół może płacić szkołom za użyczenie sal i mieć katechetów na swoim żołdzie.

Kiedy katolikiem (albo przynajmniej księżocykorem) jest prezydent, premier, minister itp. - ciężka sprawa. Zdrajcy mają na uwadze dobro swojej religii, dobro Watykanu, a nie dobro państwa, którym rządzą.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
prof. Grabowska (8447 points)
(banned)
> Cała religia w szkole paranoicznie znalazła się na podstawie rozporządzenia ministra edukacji.
Wymieńmy tę "zasłużoną" postać! To Henryk Bohdan Samsonowicz
,w latach 1989-1991 minister edukacji narodowej w rządzie Tadeusza Mazowieckiego. Kawaler Orderu Orła Białego.

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
Selanos (12869 points)
To brawa dla pana Palikota, że coś takiego zauważył. Zawsze myślałem, że koniec z kasą dla kościoła w szkołach wiązałby się z dużymi zmianami w konkordacie. Tylko pytanie jest inne: kto czegoś takiego się podejmie? Bo pan Palikot tylu miejsc w semie nie dostanie.

Back to the list of plots działu Kościół i antyklerykalizm 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)