The RationalistSkip to content
Los Blancos

This plot has expired

Sections of Forum » Bazgroły
Date of addingAuthorTitle
21-04-2012 22:56marcin1902 (3439 points)Los Blancos
"Umarł król..."

Biała bandera znów morza zdobywa,
płynie zwycięsko, bitwy wygrywa.

Corsario Pep,
zginął jak cep,

po latach tłustych... tak bywa.
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

big_zyd (37856 points)
(banned)
Zbrodniarz złapany...

Zbrodniarz złapany w mieście Kutno
Poczuł, że łeb mu wkrótce utną.
Stawiał drań opór,
Rozkwasił go topór...
Brr... Teraz wam przykro. I smutno.


(J. Tuwim)

Naiwnością było sądzić, że śmierć prezydenta rozwiąże wszelkie nasze problemy. (Wojciech Wencel, poeta)
marcin1902 (3439 points)
"Zbrodniarz uwolniony"

Lecz dla zbrodniarza kara to licha,
po kata cięciu koniec, nie oddycha.

I już w błogości,
wiecznej szczęśliwości.

Nie lepiej żeby w męczarniach zdychał?



"Przepraszam za spóźnienie [...] ale nie mogłem znaleźć koszernego parkingu."
big_zyd (37856 points)
(banned)
"Zbrodniarz perwersyjny"

Chyba, że zbrodniarz jest ciut zboczony
I w masochizmu wpadłszy już szpony,
Na myśl o mękach wprost aż rozkwita -
Wieczne niebiańskie zaś dolce vita
Jako udrękę widzi, szalony.


Naiwnością było sądzić, że śmierć prezydenta rozwiąże wszelkie nasze problemy. (Wojciech Wencel, poeta)
marcin1902 (3439 points)
"Nowy kumpel Włada"

Właśnie on taki, jak prawisz kolego!
Zmęczył się zaraz, niebo nie dla niego.

Św. Piotrze jaka nadzieja,
Bym dostał się do Lucyfera?

I w piekle mamy teraz na pal go nabitego...



"Przepraszam za spóźnienie [...] ale nie mogłem znaleźć koszernego parkingu."
big_zyd (37856 points)
(banned)
"Confessiones zbrodniarza"

W Zaświatach liczą się znajomości,
Da się załatwić - dla lepszych gości -
Spełnienie nawet najdzikszych życzeń.
Kiedy chcę - rzężę, kiedy chcę - kwiczę.
Dba o to Vlad - diuk wołoski.


Naiwnością było sądzić, że śmierć prezydenta rozwiąże wszelkie nasze problemy. (Wojciech Wencel, poeta)
marcin1902 (3439 points)
"Rozterki odrzuconego"

Poprzez korytarze piekieł Szatan spaceruje,
obserwuje jak diabeł widłami grzeszników kuje.

Sprawnym ciosem
łamie szczękę z nosem.

Myśli: pomagam Bogu, a jak on mnie traktuje?


"Przepraszam za spóźnienie [...] ale nie mogłem znaleźć koszernego parkingu."
marcin1902 (3439 points)
Jako, że byłem pierwszejszy wklejam w ten wątek kilka moich z innego forum:

"Rosół z wielu kur"

Nagotować miał księgowy dla siebie zupy,
poczynił przez to odpowiednie zakupy:

rosołową
kostkę nową.

I dlatego jego zupa była do dupy.

***

"Jajo"

Zjadłszy jajko na miękko
położyłem się lekko

na łoże,
cóż za podłoże.

Teraz już zasnę prędko.


***

"Cierpienia młodego kościelnego"

Poświątecznego wzdęcia dostał kościelny,
ból żołądka miał on piekielny.

Jadł bez wytrwania,
wszystkie serwowane dania,

a tylko proboszcz się z niego śmiał - bezczelny.


***

"Zasrany bogacz"

Srał chłop pieniędzmi prosto z dupy,
wciąż robił za nie ogromne zakupy.

futra kupował,
dom umeblował,

aż przyszło zatwardzenie i nie było kupy.


***

"Obawa buntu"

Piraci odwiedzili Zalew Zegrzyński,
Kapitan statku był bardzo niski.

Gdy za sterem stał
to mocno się bał,

Bo zawód jego jest nieco śliski.


A reszta nie nadaje się do publikacji na tym forum

"Przepraszam za spóźnienie [...] ale nie mogłem znaleźć koszernego parkingu."

Back to the list of plots działu Bazgroły 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)