The RationalistSkip to content
Oświadczenia majątkowe... biskupów...

This plot has expired

Sections of Forum » Kościół i antyklerykalizm
Date of addingAuthorTitle
31-01-2013 07:55Domestos z Bidetu (6257 points)Oświadczenia majątkowe... biskupów...
Tak nieco czytając o kwestiach majątkowych w większych miastach Polski - relacja: samorząd-państwo-kościół, zastanawiam się czemu nie wymaga się - bo może powinno? - publicznych oświadczeń majątkowych od biskupów?
Czyż to nie byłaby ciekawa "lektura" ?
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

diogenes (42754 points)
>zastanawiam się czemu nie wymaga się - bo może powinno? - publicznych oświadczeń majątkowych od biskupów?

Ależ księża i biskupi składają wyznania majątkowe. Na każdej ich mszy usłyszysz:
moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
romaro (25216 points)
>Ależ księża i biskupi składają wyznania majątkowe. Na każdej ich mszy usłyszysz:
>moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina.

Otóż to, zeznania majątkowe składają obowiązkowo ostatniego dnia tygodnia w swoim "urzędzie skarbowym".

Oni nie mają nic. Pamiętacie JPII? Też nic nie miał. Rydzyk na rozprawie - "O pieniądze, np. na fryzjera lub kupno butów, muszę prosić swojego przełożonego."
Kowalski4 (762 points)
Biskup "osobiście" jest zwykle osobą ubogą. Nie ma na własność mieszkania, nie zarabia miesięcznej pensji, nie odkłada na koncie. Utrzymuje go na bieżąco Kościół.
DyktaFon (9281 points)
>Biskup "osobiście" jest zwykle osobą ubogą. Nie ma na własność mieszkania, nie zarabia miesięcznej pensji, nie odkłada na koncie. Utrzymuje go na bieżąco Kościół.

Czasami nie dojada, nie ma gdzie spać (szczególnie w mroźne zimy), chodzi piechotą, nawet jak jest chory (oszczędza na bilecie tramwajowym...), niekiedy nie starcza mu na ubranie.... Ostatnio jeden nieboga zmarł z tej biedy...

Wiecie skąd wziął się Caritas? To organizacja opiekująca się biskupami... a przy okazji jeszcze inni ubodzy się dołączyli...
Maddy (12883 points)
(banned)
>Biskup "osobiście" jest zwykle osobą ubogą. Nie ma na własność mieszkania, nie zarabia miesięcznej pensji, nie odkłada na koncie. Utrzymuje go na bieżąco Kościół.

Wyobraźmy sobie, że jakaś spółka funduje w taki sposób życie swojemu prezesowi - zapewnia mu nieodpłatnie mieszkanie, wikt i opierunek, ubranie, daje samochód, telefon, wozi na wycieczki po świecie itp itd.
Od każdej złotówki jaką warte byłyby te dobra i usługi pan prezes musiałby zapłacić podatek (a może i ZUS), bo są to inne świadczenia niepieniężne, które są przychodem szarego Kowalskiego. Nawet jeżeli Kowalski jest grubą rybą w dużej spółce - nie ma zmiłuj.

Ale gdy Kowalski jest nawet niedużą rybką w totalitarnej organizacji kierowanej przez monarchę Watykanu, przychodów do opodatkowania z nieodpłatnych świadczeń już nie ma.
Cud!


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
DyktaFon (9281 points)

>Ale gdy Kowalski jest nawet niedużą rybką w totalitarnej organizacji kierowanej przez monarchę Watykanu, przychodów do opodatkowania z nieodpłatnych świadczeń już nie ma.
>Cud!

Każdy monarcha określa warunki, w jakich żyją jego poddani. Widocznie ten monarcha jest bardziej ludzki... albo wie, że w ten sposób przyciągnie nowych poddanych... Ma 2000-letnie doświadczenie w tej pracy i wie, co robi...
setarkos (10757 points)
> nie zarabia miesięcznej pensji, nie odkłada na koncie.
Typowy udziałowiec spółki non-profit.
Jakub Szafranek (133 points)
Oświadczeń majątkowych kiążąt biskupów nie doczekamy się raczej.
Państwo nasze jest bardzo wierzące, ale tylko Kościołowi na słowo. Ani JE arcybiskup gnieźnieński, co go w pierścionek ministry i marszałki nabożnie cmokają, ani proboszcz koziowólski, co gimnazjalnych belfrów na dywanik wzywa, funkcjonariuszem publicznym nie jest, chociaż przywileje pewne z tego tytułu jakby mają.
Ważną sprawą w tych, za przeproszeniem, stosunkach Rzplita - Kościół taka jest, żeśmy się dali w na szaro zrobić panom w czarnych sukniach (żałobnych po Średniowieczu): to nie kościół żeśmy upaństwowili, tylko nam pańswo skościelniało. Wiadomo kto przed kim spowiadać się winien.

>Czyż to nie byłaby ciekawa "lektura" ?
Wierni w mojej okolicy są tradycyjnie fiskalnie antklerykalni, klną na katabasa i płacą za "usługi". Zaciekawiłaby ich ta lektura, owszem, ale machnęli by ręką, bo tak widocznie musi już być...

Albo Kościół znacjonalizować, albo zostawić sprawę katolikom.
szarley (55071 points)

>Albo Kościół znacjonalizować, albo zostawić sprawę katolikom.

Raczej to drugie, Państwo nie powinno utrzymywać kościołów, na tym forum to chyba stwierdzenie oczywiste, (moze poza utrzymywaniem części zabytków) niemniej za "usługi" nikt nikogo płacić nie zmusza! Ja nie zapłaciłem za chrzczenie dzieci a za ślub urzędową taryfę wziął USC a nie proboszcz

Back to the list of plots działu Kościół i antyklerykalizm 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)