 |
Następnie wziął... KUFEL, dał im, mówiąc... This plot has expired Sections of Forum » O wszystkim i o niczym
| Date of adding | Author | Title | | 06-03-2017 20:01 | Drobner (19539 points) | Następnie wziął... KUFEL, dał im, mówiąc... | Bar w kościele?Po mszy będzie można zostać w kościele na piwo... Jeśli nowa 'tradycja' się ukorzeni, to ja już zastanawiam się, czym będzie takie piwo po transsubstancjacji... "Pijcie z tego wszyscy..." Drobner, abstynent coraz bardziej... | Author can remove replies violating regulations or out of topic.
| Arminius (25555 points) | następnie wezmą i ukarzą? | "Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, mówiąc: "Pijcie z niego wszyscy..."
"Następnie wziął... KUFEL, dał im, mówiąc..."
Czy zachodzi podejrzenie, iż komentator Drobner już się dopuścił obrazy uczuć religijnych (artykuł KK), czy jeszcze nie??? Moim zdaniem - jeszcze nie. Ale ja mam tolerancyjną wykładnię. Dla młodych - gniewnych prokuratorów z ostatniego rozdania - sprawy mogą się mieć zasadniczo inaczej. Uwagę jak wyżej proszę traktować w kategoriach życzliwej opinii wujka Dobra Rada.
|
|
 | | diogenes (42754 points) | Odp: następnie wezmą i ukarzą? | >Uwagę jak wyżej proszę traktować w kategoriach życzliwej opinii wujka Dobra Rada.
Wujka? Zaleciało naftaliną ciotki przyzwoitki...
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | | Drobner (19539 points) | >>Uwagę jak wyżej proszę traktować w kategoriach życzliwej opinii wujka Dobra Rada. >Wujka? Zaleciało naftaliną ciotki przyzwoitki...
Zwykłej literówki się czepiasz?
Drobner, oko przymykający...
|
|
| |  | | Wenancjusz (16441 points) | >>>Uwagę jak wyżej proszę traktować w kategoriach życzliwej opinii wujka Dobra Rada. >>Wujka? Zaleciało naftaliną ciotki przyzwoitki... >Zwykłej literówki się czepiasz?
Literówki??? No tak chodziło pewnie o literatkę. Powszechne naczynie probiercze tych co niżej litra nie piją. Swoją drogą dziwna nazwa. A może to naczyńko, którego się używa po spotkaniu literatów/poetów (nietrzeźwych)???
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | | Wenancjusz (16441 points) | >"Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, mówiąc: "Pijcie z niego wszyscy..." >"Następnie wziął... KUFEL, dał im, mówiąc..." >Czy zachodzi podejrzenie, iż komentator Drobner już się dopuścił obrazy uczuć religijnych (artykuł KK), czy jeszcze nie??? >Moim zdaniem - jeszcze nie. Ale ja mam tolerancyjną wykładnię. Dla młodych - gniewnych prokuratorów z ostatniego rozdania - sprawy mogą się mieć zasadniczo inaczej. >Uwagę jak wyżej proszę traktować w kategoriach życzliwej opinii wujka Dobra Rada.
Arminiusie! Powszechne nakłanianie do alkoholizmu przez celebrę mszalną, gdzie kapłan publicznie wlewa sobie "coś" tam i pije (zleży od czasu dokonywania tej czynności, bo jak długo to są dwie możliwości albo to naprawdę cholerny kwas, albo sobie wlał prawie całą flaszkę, bo kielichy to mają! Ho, ho...) na oczach wszystkich obecnych, jest właśnie obrazą uczuć ateisty (no tak ale oni nie chodzą do tej pijalni) a bynajmniej w zakresie łamania porządku publicznego. Menela zaraz by "zapakowały" służby porządkowe. w kościele nie jest to obrazą nawet uczuć religijnych. Więc picie w kościele nie jest pośrednio namową do pijaństwa i obrazą zwłaszcza tzw. uczuć religianckich? "Pijcie z niego wszyscy..." Potem rozkłada ręce i po łacinie przede wszystkim mówi głośno i śpiewnie wierzącym "więcej już nie mam"! i puszcza w obieg kościelnego z koszyczkiem/z tacą. Jajca jak berety. Pozdrawiam troszczącego się o tzw. uczucia religijne.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | | Arminius (25555 points) | picie versus pijaństwo | "Więc picie w kościele nie jest pośrednio namową do pijaństwa i obrazą zwłaszcza tzw. uczuć religianckich?"
Jest ewentualnie - odłożywszy na bok cały aspekt teologiczno - liturgiczny owej ceremonii - namową do spożywania wina. Między piciem wina a pijaństwem jest olbrzymia różnica - dla ludzi rzecz jasna rozumnych i wstrzemięźliwych. Ja też pijam jedną, góra dwie lampy na dobę. Przy półsłodkich mozelskich szczególnie dobrze mi idzie pisanie wątków "żydowskich".
|
|
| |  | | Wenancjusz (16441 points) | Odp: picie versus pijaństwo | >"Więc picie w kościele nie jest pośrednio namową do pijaństwa i obrazą zwłaszcza tzw. uczuć religianckich?" >Jest ewentualnie - odłożywszy na bok cały aspekt teologiczno - liturgiczny owej ceremonii - namową do spożywania wina. Między piciem wina a pijaństwem jest olbrzymia różnica - dla ludzi rzecz jasna rozumnych i wstrzemięźliwych. Ja też pijam jedną, góra dwie lampy na dobę. Przy półsłodkich mozelskich szczególnie dobrze mi idzie pisanie wątków "żydowskich".
Ależ nie ma się co mitygować! Wyroby alkoholowe po wszelaką postacią były znane i używane długo jeszcze przed powstaniem religii chrześcijańskiej. Przykład? Powszechne mniemanie, że Rzym upadł jest takie, że doprowadziło to wino i rozpusta oraz rozpasanie idące zawsze za pijaństwem.. A smakowanie wina nie czyni zaraz pijaka. Wszystko co ludzkiego tworu jest zawsze dla ludzi, tyle, że zależy jak się z tego korzysta. Różnicę między pijaństwem a piciem umiarkowanym widzę i zapewniam, na przykładzie, iż widzę także różnicę między muzykiem a muzykantem jak i krytykiem a krytykantem. Dlatego proszę przymrużyć oko i odpuścić mi komentarz o namowie do powszechnego pijaństwa (no bo ludzie są różni i różnie to przyjmują) przez celebrę mszalną. "Oni" ponoć piją kwaśne wina tak, że Panu by wygięło buzię w 66 paragraf. (Wiem bo byłem ministrantem i próbowałem z kolegami tego syfu). A tak naprawdę, to nie piję wina nigdy i nie piję piwa nigdy. Z praktycznych zastosowań zasady. Zawsze, prawie natychmiast mam cholerną nadkwasotę i to jest bardzo nieprzyjemne uczucie i przykre.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | | Jacholek (5699 points) | > "Więc picie w kościele nie jest pośrednio namową do pijaństwa i obrazą zwłaszcza tzw. uczuć religianckich?"> Jest ewentualnieA sądziłem iż spożywana jest krew a nie wino, bo chyba na tym polega "transsusbstancjacja" ? To z kolei zalatuje kanibalizmem więc nie wiem co lepsze.. > pl.wikipedia.org/wiki/Wino_mszalne
|
|
| Jużnieborek (579 points) | Odp: Następnie wziął... KUFEL, dał im, mówiąc... | > Drobner, abstynent coraz bardziej...A, jednak! Czyli byłeś "mniej"?
|
|
 | | Drobner (19539 points) | > >Drobner, abstynent coraz bardziej...> A, jednak! Czyli byłeś "mniej"?  W ogóle nie byłem...  A teraz? Eeeech... Drobner, 40%+
|
|
 | | Wenancjusz (16441 points) | > >Drobner, abstynent coraz bardziej...> A, jednak! Czyli byłeś "mniej"?  Przyznaj, że metodą olsona-słowotoka Ciebie "zaorał". Masz kłopot pewnie, ale nie przejmuj się. W naszej dziwnej ojczyźnie chodzić na bani by nie konsumować na trzeźwo wygłupów rządzących, to żaden wstyd. Ja też tak chodzę, tyle że zapisałem się do AA. Teraz od pięciu dni piję ale nie wiem z kim. Wszystko odbywa się anonimowo.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
To write in this plot, you have to sign in

|
 |
|