The RationalistSkip to content
Nowe standardy nawiązywania bliskiej znajomości erotycznej

This plot has expired

Sections of Forum » O wszystkim i o niczym
Date of addingAuthorTitle
25-10-2017 10:43Max Golonko (1811 points)Nowe standardy nawiązywania bliskiej znajomości erotycznej
Każdy inteligentny człowiek, kobieta czy mężczyzna, nie żałuje na zdrowie i jak tylko się o tym dowiaduje szczepi siebie i swoje dzieci przeciwko wirusowi HPV (brodawczaka). Także mężczyzna powinien to robić. Ja zrobiłem to już dawno temu - całkiem prywatnie. Dzięki temu seks nie musi być stresujący. Oczywiście każdy inteligentny człowiek, wzorem znanej modelki, Naomi Campbell, zawsze bada siebie i potencjalnego partnera na obecność wirusa HIV i Żółtaczki typu C. Kościół zawsze będzie przeciwko darmowym szczepieniom na HPV bo lansuje model - seksu dopiero po ślubie - prawiczka i dziewicy.

infozdrowi(*)le+kosztuje+szczepionka+na+hpv


Miłego dnia
p.s.
Według znanych badań praktycznie żadna kobieta nie pójdzie do łóżka na pierwszej randce dlatego za (zdrowy) standard można przyjąć seks dopiero po kilku randkach - ale bez przesady w drugą stronę - ponad miesiąc odwlekania pieszczot należy uznać za objaw niedopasowania (nie trafianie w gust) i zrezygnować z takiej znajomości.
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

Arminius (25555 points)Bez przesady
>Dzięki temu seks nie musi być stresujący.

Może być jednakże stresujący z paru innych powodów?????

>Według znanych badań praktycznie żadna kobieta nie pójdzie do łóżka na pierwszej randce....

Jest Pan niepoprawnym optymistą. Oczywiście bierzemy pod uwagę uśrednioną kobietę globalną?
Max Golonko (1811 points)Odp: Bez przesady
>>Dzięki temu seks nie musi być stresujący.
>Może być jednakże stresujący z paru innych powodów?????
>>Według znanych badań praktycznie żadna kobieta nie pójdzie do łóżka na pierwszej randce....
>Jest Pan niepoprawnym optymistą. Oczywiście bierzemy pod uwagę uśrednioną kobietę globalną?

Ale czemu optymistą? Seks w prezerwatywie byłby z kobietą ocenioną jako ładna, mądra, inteligentna, pracująca w odpowiedzialnym zawodzie nawet na pierwszej randce godny uwagi. Choć to rzeczywiście niełatwe.
Która kobieta na poziomie pokaże facetowi dokumenty tożsamości itp (nawet gdy i on pokaże)?
Arminius (25555 points)a daltego
>>>Dzięki temu seks nie musi być stresujący.
>>Może być jednakże stresujący z paru innych powodów?????
>>>Według znanych badań praktycznie żadna kobieta nie pójdzie do łóżka na pierwszej randce....
>>Jest Pan niepoprawnym optymistą. Oczywiście bierzemy pod uwagę uśrednioną kobietę globalną?
>Ale czemu optymistą?

Bo wiele kobiet ( uśrdnionych kobiet globalnych) pójdzie do łóżka na pierwszej randce - tak czy owak.
olson (9993 points)
(banned)
Odp: a daltego
>>Ale czemu optymistą?
>Bo wiele kobiet ( uśrdnionych kobiet globalnych) pójdzie do łóżka na pierwszej randce - tak czy owak.

Czyli jak ktoś twierdzi, że na pierwszej randce nie pójdzie do łózka, to jest pesymistą

"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
diogenes (42754 points)Odp: Bez przesady
>bierzemy pod uwagę uśrednioną kobietę globalną?

To już erotyczna lalka...


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
olson (9993 points)
(banned)
Odp: Nowe standardy nawiązywania bliskiej znajomości erotycznej
>Według znanych badań praktycznie żadna kobieta nie pójdzie do łóżka na pierwszej randce

Znaczy, że jeśli seks jest od razu to nie jest to randka tylko sex-spotkanie, a randka dotyczy związków?

"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
diogenes (42754 points)
>...randka dotyczy związków?

Trudno powiedzieć. Zdaje się, że chodzi o długość tzw. gry wstępnej mierzonej randkami. Już na pierwszej, (dopiero)na drugiej, na dziesiątej randce, dopiero po ślubie (ślub jako randka publiczna)... Znam przypadek, że nawet ślub (kościelny) nie zadziałał i trzeba było się rozwieść.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Max Golonko (1811 points)
>>...randka dotyczy związków?
>Trudno powiedzieć. Zdaje się, że chodzi o długość tzw. gry wstępnej mierzonej randkami. Już na pierwszej, (dopiero)na drugiej, na dziesiątej randce, dopiero po ślubie (ślub jako randka publiczna)... Znam przypadek, że nawet ślub (kościelny) nie zadziałał i trzeba było się rozwieść.

A możesz zdradzić kto zawiódł i dlaczego?
diogenes (42754 points)
>A możesz zdradzić kto zawiódł i dlaczego?

Nie kto, tylko co: oziębłość.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Max Golonko (1811 points)
>>A możesz zdradzić kto zawiódł i dlaczego?
>Nie kto, tylko co: oziębłość.

Ale mężczyzny czy kobiety?

diogenes (42754 points)
> oziębłość.
>Ale mężczyzny czy kobiety?

Gruczołu.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Max Golonko (1811 points)
>> oziębłość.
>>Ale mężczyzny czy kobiety?
>Gruczołu.

którego?
diogenes (42754 points)
>którego?

www.racjonalista.pl/kk.php/s,3692/q,Chemia.milosci

livro.pl/f(*)-2shoCxYUQAvD_BwE&gclsrc=aw.ds


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
olson (9993 points)
(banned)
A i tak mimo tego znajdą się oszołomy twierdzące, że każdy ma szansę na miłość

"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
diogenes (42754 points)
>znajdą się oszołomy twierdzące, że każdy ma szansę na miłość

W myśl ludowego porzekadła, że każda potwora znajdzie swego amatora. W pewnych sytuacjach sprawę biorą w swoje ręce prostytutki...

Cite:
Intymność jest dla psychicznie upośledzonych często niespełnionym marzeniem. Projekt w Norymberdze chce to zmienić - i oferuje prostytutkom specjalne dokształcenie.


www.welt.d(*)ex-mit-Behinderten-lernen.html

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
olson (9993 points)
(banned)
Pisałem o miłości, a nie o dymaniu zresztą na to drugie też niektórzy nie mają szans, np impotenci.

"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
szarley (55033 points)
>Pisałem o miłości, a nie o dymaniu zresztą na to drugie też niektórzy nie mają szans, np impotenci.

Oj biedny Ty, biedny
Pisz na forum mogetylkowburdelu.pl

www.racjonalista.pl/forum.php/s,737090#w737369

(niestety w moich wpisach cytat to rzeczywisty cytat, z przywołaniem źródłowej wypowiedzi, a nie wymysł rozmówcy)


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
olson (9993 points)
(banned)
>Oj biedny Ty, biedny

Piszesz do siebie i to nawiązanie do fragmentu o impotencji?

Wow, przypominasz swoją dawną kompromitację, by przykryć tą w temacie o karze śmierci?

Poza tym spadaj stąd z off topikiem marny atencjuszu. Czepianie się tak nieistotnej kwestii jak użycie mowy zależnej czy niezależnej to twój kobiecy zwyczaj.

"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
szarley (55033 points)
Olson:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,737090#w737369
Cite:
Wracam z burdelu


Jedna z różnic między nami jest taka, że ja CYTUJĄC mogę udowodnić, że to CYTAT.

Ty wymyślasz swojego chochoła, oznaczasz cudzysłowem jego rzekome słowa i kłamiesz, że to cytat, nawet jeśli jest to sprzeczne z poglądami rozmówcy

Przyznałeś się do wizyty w burdelu,
Inną z różnic między nami, jest to, że ja nigdy takich doświadczeń nie miałem. Jakoś nie żałuję


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
olson (9993 points)
(banned)
>Jedna z różnic między nami jest taka, że ja CYTUJĄC mogę udowodnić, że to CYTAT.

To nieistotna różnica. Czepiasz się takiej głupoty jak mowa zależna vs niezależna. Żałosne.

Ja tych różnic widzę więcej:
1. Ja nie przekręcam sensu cudzych wypowiedzi czyli nie tworzę strawmanów.

Jeśli już piszę, że ktoś twierdzi coś czego faktycznie nie chce twierdzić, to dlatego, że tak napisał w ferworze dyskusji. I tym gorzej jeśli zamiast się z tego wytłumaczyć nadal brnie w zaparte.

Np z tym, że jesteś za tym by ludzie żyli i cierpieli - przecież to wniosek z twoich wypowiedzi, bo do tego właśnie w praktyce prowadziłoby zastosowanie twoich poglądów. Jeśli rozmówca nie jest narcyzem, to tłumaczy, że nie o to mu chodziło. Ty się wtedy motasz i emocjonujesz, czepiając się jakichś głupot.

2. Ja nie powtarzam tego co było obalone i nie udaję, że nie było, tylko wszystko argumentuję. Mogę nie mieć w tym racji, ale by to wykazać należy się do tego odnieść, a nie powtarzać obalone stwierdzenie poprzedzające moją wypowiedź.

>Ty wymyślasz swojego chochoła, oznaczasz cudzysłowem jego rzekome słowa i kłamiesz, że to cytat, nawet jeśli jest to sprzeczne z poglądami rozmówcy

To nie chochoł, tylko wskazałem konkretne słowa, które o tym świadczą, a które napisałeś - mogłeś to sprostować, ale nie skorzystałeś z okazji.

>Przyznałeś się do wizyty w burdelu

A ty wyciągnąłeś z tego wniosek, że mogę tylko w burdelu?

>Inną z różnic między nami, jest to, że ja nigdy takich doświadczeń nie miałem. Jakoś nie żałuję

I co z tego?


"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
diogenes (42754 points)
>Pisałem o miłości, a nie o dymaniu...

Przejście jest płynne.

W artykule (link powyżej) chodzi o gościa z zespołem Klinefeltera, któremu w wieku 60 (!) lat prostytutka odsłoniła po raz pierwszy tajniki seksu. Najpierw chciano go zawieźć do burdelu (a więc, jak piszesz, dymanko...), ale okazało się, że takimi sprawami zajmuje się wyspecjalizowana agencja. Roland (bo tak się nazywa) doświadczył pieszczot, respektu...Doznał czegoś, czego nigdy nie przeżył. Zaczął tęsknić za prawdziwą partnerką...

Myślę, że nawiązanie takiego (terapeutycznego?) kontaktu jest bliżej miłości, niż standardowe dymanko w niejednym małżeństwie.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
olson (9993 points)
(banned)
>>Pisałem o miłości, a nie o dymaniu...
>Przejście jest płynne.

Nie jest.

Jak już to miłością można nazwać przyjaźń albo relacje między rodzeństwem, rodzicami, dziadkami itd.

Seks to seks. Coś jak jedzenie albo ćpanie, tylko bardziej intymne.

>W artykule (link powyżej) chodzi o gościa z zespołem Klinefeltera, któremu w wieku 60 (!) lat prostytutka odsłoniła po raz pierwszy tajniki seksu. Najpierw chciano go zawieźć do burdelu (a więc, jak piszesz, dymanko...), ale okazało się, że takimi sprawami zajmuje się wyspecjalizowana agencja. Roland (bo tak się nazywa) doświadczył pieszczot, respektu...Doznał czegoś, czego nigdy nie przeżył. Zaczął tęsknić za prawdziwą partnerką...
>Myślę, że nawiązanie takiego (terapeutycznego?) kontaktu jest bliżej miłości, niż standardowe dymanko w niejednym małżeństwie.

Ja myślę, że raczej empatii, a nie miłości.


"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
olson (9993 points)
(banned)
>Zdaje się, że chodzi o długość tzw. gry wstępnej mierzonej randkami.

Ale to statystyka powinna być wtedy taka, że większość daje na pierwszej.

"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
Duch Prawdy (14818 points)
>Ale to statystyka powinna być wtedy taka, że większość daje na pierwszej.
Marzyciel...

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
olson (9993 points)
(banned)
Raczej obserwator

"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
Wera (1540 points)

>Według znanych badań praktycznie żadna kobieta nie pójdzie do łóżka na pierwszej randce

Dziwi się pan?

Patrzył pan kiedyś w lustro? Przeleciał by pan siebie już na pierwszej randce?
olson (9993 points)
(banned)
Może po prostu nie umie rozmawiać z pijanymi laskami. Brzydcy też nie mają problemu z seksem na pierwszej randki (ja bym powiedział, że w ogóle bez randki).

"Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy." - Max Planck
diogenes (42754 points)
>Patrzył pan kiedyś w lustro? Przeleciał by pan siebie już na pierwszej randce?

Do tego nie potrzeba lustra ani randki. Podobno najlepsza baba to własna graba...

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
finerbijk (17283 points)
>Do tego nie potrzeba lustra ani randki. Podobno najlepsza baba to własna graba...

Większość kocha samych siebie z wzajemnością.
-jad- (18785 points)
> Oczywiście każdy inteligentny człowiek, wzorem znanej modelki, Naomi Campbell, zawsze
>bada siebie i potencjalnego partnera na obecność wirusa HIV i Żółtaczki typu C.

Oczywiście. Każda laska ma to przy sobie na dyskotece. Czy gdziekolwiek.
Troszkę się cieszę, że nie jestem inteligentny.

lp.2o@1daj
Max Golonko (1811 points)
Kobiety wstydzą się seksualności, seksu bez ślubu - to głupie ale głupie jest też nie zbadanie nowego partnera na HIV i żółtaczkę typu C (wspomnijmy problemy Pameli Anderson) . Każda inteligentna kobieta powinna domagać się wspólnego badania z nowym mężczyzną. Badanie jest bardzo tanie. Skutki takiej głupoty kobiet bywają straszne!

wiadomosci(*)t-jego-ofiary-plakaly-gdy.html


Back to the list of plots działu O wszystkim i o niczym 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)