The RationalistSkip to content
Hodża Nasreddin i mądrość sufich

This plot has expired

Sections of Forum » Religie
Date of addingAuthorTitle
22-10-2014 14:59Hodża (11172 points)Hodża Nasreddin i mądrość sufich
Ten wątek może zainteresować katolików, którzy czasem podglądają dyskusje prowadzone na tym Forum. Dotyczy on kwestii, którą kiedyś już tu sygnalizowałem - praktycznego współdziałania Kościoła Katolickiego ze światem islamu.

Po raz pierwszy spotkałem się z tym podczas "spotkań formacyjnych" organizowanych przez Pallotynów w Częstochowie. Dowiedziałem się, że w kwestiach zasadniczych dotyczących Boga panuje zgoda "na szczytach", różnice i wrogość wynikają z niewiedzy charakterystycznej dla "prostych" ludzi. Okazuje się, że owo stowarzyszenie (nie jest to zakon) najwyraźniej jako jedną ze swoich misji ma zbliżenie ze światem islamu.

Cite:
Spotkania z Kabirem Helminskiem z USA, szajchem tańczących derwiszów odbyło sie w trzech miastach: 25 września w Krakówie, 26 września w Kielcach i 28 września w Warszawie.

Szajch Kabir jest jednym z największych popularyzatorów dzieł Dżelaladdina Rumiego na Zachodzie,autorem wielu książek, wydawcą, uczestnikiem licznych międzynarodowych spotkań, nauczycielem duchowym, a od 25 lat jest również szajchem bractwa mawlewitów.

Inicjatorem spotkań jest Polska Fundacja Sufich im. Dżelaladdina Rumiego, we współpracy z Zamkiem Królewskim, Kinem Pod Baranami, Wydawnictwem Barbelo i miesięcznikiem Charaktery, ktory był patronem medialnym wydarzeń.


Cite:
Składamy podziękowania również wszystkim tym, którzy przyczynili się do zorganizowania spotkań z szajchem Kabirem: Wydawnictwu Charaktery, głównemu patronowi medialnemu i redaktorowi naczelnemu panu Bogdanowi Białkowi, oraz Ojcu Janowi z klasztoru Pallotynów na Karczówce w Kielcach, Kinu Pod Baranami w Krakowie, wydawnictwu Barbelo i Błażejowi i Darii Gałkowskim, oraz Pałacowi pod Blachą w Warszawie.


(Wytłuszczenie moje).

www.sufi.org.pl/home.html

Jest to polska strona działającej od 2012 Polskiej Fundacji Sufich.

O tym, że Kościół nadał stosunkowo dużą rangę temu spotkaniu, na którym szajch Kabir propagował (bo chyba nie relacjonował z pozycji bezstronnego badacza) ścieżkę sufizmu, świadczy obecność na nim prowincjała polskich dominikanów, o. Pawła Kozackiego.

www.jankar(*)jch-kabir-helminski-w-kielcach

Jest to dość znamienne, zważywszy na to, że tańczący derwisze raczej nie kojarzą się z pobożnością w rozumieniu chrześcijańskim a skądinąd wiadomo, że ezoteryzm tego nurtu również nie jest zgodny z koncepcjami Boga znanymi z wykładni teologicznych przyjmowanych (przynajmniej oficjalnie) w Kościele.

Nie bez znaczenia jest też historycznie duża polityczna rola sufizmu w świecie islamu.

pl.wikiped(*)fizm_a_fundamentalizm_islamski

Poza tym ze strony Fundacji dowiemy się, że Dzień Hodży Nasreddina będzie nareszcie obchodzony w Polsce. 1 kwietnia. Cieszę się.
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

Arminius (25555 points)o zakonie Pallotynów i nie tylko
"Po raz pierwszy spotkałem się z tym podczas "spotkań formacyjnych" organizowanych przez Pallotynów w Częstochowie. Okazuje się, że owo stowarzyszenie (nie jest to zakon) najwyraźniej jako jedną ze swoich misji ma zbliżenie ze światem islamu".

To że w nazwie owego zakonu jest słowo Societas (Apostolatus Catholici) w żadnym wypadku nie oznacza iż nie jest to zakon. W takiej sytuacji jezuici (Societas Jesu)też nie byliby zakonem. Zresztą na oficjalnej stronie pallotynów tak się oni przedstawiają:
"Na tle wielowiekowych tradycji innych ZGROMADZEŃ ZAKONNYCH (pogrubienie - Arminius) historia Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego jest stosunkowo krótka, gdyż wynosi zaledwie 173 lata. Stowarzyszenie jako wspólnota księży i braci zostało założone przez św. Wincentego Pallottiego w 1835 roku w Rzymie".

Co do istoty sprawy, najpewniej rzecz sprowadza się do tego, iż primo Rumi to genialny poeta, który swoją twórczością przekracza barierę kultur i religii - stąd zainteresowanie globalne jego twórczością, secundo Rumi ze swoim mistycznym ekumenizmem zakładającym, iż wszystkie religie to tylko różne scieżki prowadzące do tego samego, jedynego boga (pogląd głoszony w 13 wieku), w związku z czym wszystkim im należy się szacunek - wyśmienicie nadaje się na tego rodzaju interreligijne ekumenizujace spotkania. A przecież inicjowanie ekumenizmu to jedno z naczelnych zadań Pallotynów.

W Krakowie kiedyś, w Centrum Kultury Japońskiej Manggha, byli mnisi tybetańscy. I na spotkanie z nimi przybyli benedyktyni tynieccy. Wymieniali się uwagami na temat duchowości zachodniej i wschodniej oraz tych i tamtych technik medytacyjnych. Tybetańczycy byli pod wrażeniem chorałów gregoriańskich. Benedyktyni rysowali mandalę na piasku. Później, niektórzy bardziej kostyczni katolicy bokiem patrzyli na braci z Tyńca, bo czy rysowanie mandali nie jest aby na pewno uleganiu namowom szatana?
Hodża (11172 points)Odp: o zakonie Pallotynów i nie tylko
>secundo Rumi ze swoim mistycznym ekumenizmem zakładającym, iż wszystkie religie to tylko różne scieżki prowadzące do tego samego, jedynego boga (pogląd głoszony w 13 wieku), w związku z czym wszystkim im należy się szacunek - wyśmienicie nadaje się na tego rodzaju interreligijne ekumenizujace spotkania. A przecież inicjowanie ekumenizmu to jedno z naczelnych zadań Pallotynów.

Widocznie brakuje "protokołu ekumenicznego" (per analogiam z dyplomatycznym), który by pozwalał ocenić, na ile dane działania są rzeczywiście wyrazem dialogu między religiami (nie wiem, na czym ma polegać dialog w formule, w której jeden mówi o jednym a drugi o czym innym zaś jedynym wspólnym mianownikiem w gruncie rzeczy jest wiara w Boga plus bonus w postaci wyznania tego derwisza, że sufi "kochają Jezusa") a na ile wprowadzaniem tylnymi drzwiami świata islamskich wartości i - co gorsza - organizacji o niezbyt klarownych celach (mistyka z pewnością do takich nie należy). Jak rozumiem ów prowincjał został uznany za mniej więcej właściwego odpowiednika. Osobiście uważam, że spotkania naprawdę ekumeniczne powinny odbywać się na gruncie neutralnym no i mieć przede wszystkim charakter dialogu, w którym uczestniczyć powinny najbardziej tym zainteresowane grupy - np wyznawców Chrystusa i Proroka mieszkających w Polsce plus przywódcy religijni reprezentujący te religie na wysokim szczeblu. To byłoby logiczne a nie sprowadzanie jakiegoś egzotycznego magika na prezentację, której tytuł mógłby brzmieć "Bóg jest jeden - wybierz, która wersja jest dla Ciebie najbardziej odpowiednia".

>W Krakowie kiedyś, w Centrum Kultury Japońskiej Manggha, byli mnisi tybetańscy. I na spotkanie z nimi przybyli benedyktyni tynieccy. Wymieniali się uwagami na temat duchowości zachodniej i wschodniej oraz tych i tamtych technik medytacyjnych. Tybetańczycy byli pod wrażeniem chorałów gregoriańskich. Benedyktyni rysowali mandalę na piasku. Później, niektórzy bardziej kostyczni katolicy bokiem patrzyli na braci z Tyńca, bo czy rysowanie mandali nie jest aby na pewno uleganiu namowom szatana?

Tak, też na to zwróciłem uwagę kiedy czytałem jakieś pełne oburzenia wpisy zaniepokojonych katolików. Z tego, co wiem, również wielu księży uważa tego rodzaju posoborowe fanaberie za zagrożenie dla doktryny, i słusznie, bo religie mają skłonność do rozmnażania, zwłaszcza kiedy zaczynają się ze sobą, excusez le mot , ciupciać.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
chętnie racjonalistka (28998 points)

> spotkania naprawdę ekumeniczne powinny odbywać się na gruncie neutralnym no i mieć przede wszystkim charakter dialogu, w którym uczestniczyć powinny najbardziej tym zainteresowane grupy - np wyznawców Chrystusa i Proroka
Spotkania naprawdę ekumeniczne dotyczą chrześcijaństwa.
.
Hodża (11172 points)
>Spotkania naprawdę ekumeniczne dotyczą chrześcijaństwa.

Tym bardziej to dziwne.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.

Back to the list of plots działu Religie 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)