The RationalistSkip to content
Nie mam już wiary i co teraz?

This plot has expired

Sections of Forum » Religie
Date of addingAuthorTitle
28-11-2024 12:14tokaok2 (2 points)Nie mam już wiary i co teraz?
Cała moja rodzina należy do chrześcijan i chodzę do grup młodzieżowych, pomagam, czytam Biblię, modlę się, ale mnie tam nie ma… Obserwuję i dowiaduję się coraz więcej o apologetyce, a im więcej słucham i dowiaduję się, tym więcej pytania i wątpliwości, aż doszłam do punktu, w którym już tak naprawdę nie wierzę… nikomu o tym nie powiedziałam i boję się z kimkolwiek o tym rozmawiać z powodu niezręczności i niewygody. Cały czas zadaję pytania mojemu pastorowi młodzieżowemu. Co powinienem zrobić?
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

haish (2937 points)
>Cała moja rodzina należy do chrześcijan i chodzę do grup młodzieżowych, pomagam, czytam Biblię,
>modlę się, ale mnie tam nie ma... Obserwuję i dowiaduję się coraz więcej o apologetyce, a im
>więcej słucham i dowiaduję się, tym więcej pytania i wątpliwości, aż doszłam do punktu, w którym już
>tak naprawdę nie wierzę... nikomu o tym nie powiedziałam i boję się z kimkolwiek o tym rozmawiać
>z powodu niezręczności i niewygody. Cały czas zadaję pytania mojemu pastorowi młodzieżowemu. Co
>powinienem zrobić?

Powinieneś edukować się, a konkretnie poszukiwać wiedzy samodzielnie, na swoje pytania bez problemu znajdziesz wiele racjonalnych odpowiedzi w internecie na Wikipedii. Po jakimś czasie będziesz w stanie wywarzyć 'ścieżkę' miedzy prawdami rozmaitych autorytetów i guru od spraw religii. Twój pastor nigdy nie prawdy ci nie powie, prawdopodobnie sam nie jest w stanie jej rozpoznać. Niestety, ale krąg rodziny i przyjaciół nie będzie podzielał twoich poglądów zmieniających się w zależności od stopnia przyswojonej wiedzy i będzie to skutkować dystansem i uprzedzeniami względem twej osoby. Coś za coś - wiedza za wyobcowanie, aby utrzymać relacje z rodziną i przyjaciółmi będziesz musiał nauczyć się udawania i obłudy.

Powiadają, że 'ateizm jest wstępem do wiary' (mam na myśli wiarę racjonalną wynikającą z dorobku naukowego ludzkości).
W przeciwieństwie do 'prawd objawionych' sprzecznych i niekompatybilnych z nauką wynikającą z empirycznego poznania.
haish (2937 points)
>> Cały czas zadaję pytania mojemu pastorowi młodzieżowemu. Co
>>powinienem zrobić?
>Powinieneś edukować się, a konkretnie poszukiwać wiedzy samodzielnie, na swoje pytania bez problemu znajdziesz wiele racjonalnych odpowiedzi w internecie na Wikipedii. Po jakimś czasie będziesz w stanie wywarzyć 'ścieżkę' miedzy prawdami rozmaitych autorytetów i guru od spraw religii. Twój pastor nigdy nie prawdy ci nie powie, prawdopodobnie sam nie jest w stanie jej rozpoznać. Niestety, ale krąg rodziny i przyjaciół nie będzie podzielał twoich poglądów zmieniających się w zależności od stopnia przyswojonej wiedzy i będzie to skutkować dystansem i uprzedzeniami względem twej osoby. Coś za coś - wiedza za wyobcowanie, aby utrzymać relacje z rodziną i przyjaciółmi będziesz musiał nauczyć się udawania i obłudy.
>Powiadają, że 'ateizm jest wstępem do wiary' (mam na myśli wiarę racjonalną wynikającą z dorobku naukowego ludzkości).
>W przeciwieństwie do 'prawd objawionych' sprzecznych i niekompatybilnych z nauką wynikającą z empirycznego poznania.

W moim kraju jest taka tradycja przekazywana w formie bajki dla dzieci - 'jej bohater wyrusza na poszukiwanie "wody życia" mającej uratować jego ukochaną, powodzenie jego przedsięwzięcia ma zagwarantować określone zachowanie polegające na tym, że nie będzie on oglądał się za siebie, w przeciwnym razie zamieni się w kamień. Ten bohater podczas swej wędrówki po "wodę życia" mijał innych zamienionych w kamienie, tych którzy tak jak on wybierali się po tę wodę, ale z jakowychś przyczyn obejrzeli się za siebie.
Finalnie udaje mu się dotrzeć do źródła i naczerpać wody. Wracając jej kroplami zwilża kamienie i skamieniali wracają do życia, uleczył też ukochaną.'
Tyle bajka, niestety w życiu nie każdemu wystarczy kropla, a nawet, dla większości taka kropla jest niepożądana(sprzeczna z ich sposobem na życie i rujnująca ich sposoby polegające na pielęgnowaniu głupoty i niewiedzy u innych).
chętnie racjonalistka (28998 points)

>tak naprawdę nie wierzę
A "tak nie naprawdę"?

"Stop!" stopkowym mundrościom!
tokaok2 (2 points)
>Cała moja rodzina należy do chrześcijan i chodzę do grup młodzieżowych, pomagam, czytam Biblię,
>modlę się, ale mnie tam nie ma... Obserwuję i dowiaduję się coraz więcej o apologetyce, a im
>więcej słucham i dowiaduję się, tym więcej pytania i wątpliwości, aż doszłam do punktu, w którym już
>tak naprawdę nie wierzę... nikomu o tym nie powiedziałam i boję się z kimkolwiek o tym rozmawiać
>z powodu niezręczności i niewygody. Cały czas zadaję pytania mojemu pastorowi młodzieżowemu. Co
>powinienem zrobić?

i got this.. routerlogin.uno/

Back to the list of plots działu Religie 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)