The RationalistSkip to content
O płaskosci Ziemi

This plot has expired

Sections of Forum » Filozofia i światopogląd
Date of addingAuthorTitle
02-11-2005 00:51outsider (2469 points)O płaskosci Ziemi
To że Ziemia jest płaska, widzi każdy - a stwierdzić to może ten, komu nieobce są podstawy euklidesowej geometrii, w tym pojęcie płaszczyzny. To model zadowalający w skali lokalnej choć nie geodetycznej: podróznicy mogliby sarkać, geodeci również, jedni i drudzy jednak nie każdej społeczności sa niezbedni - niechby zatem ludy osiadłe i niezbyt terytorialnie rozległe uznawały płaskość Ziemi za prawdę o randze Absolutu: inny model nie jest im potrzebny bo i po co.

Mamy co prawda pewien szkopuł: lud nawet osiadły ale dociekliwy niełatwo uzna, że płaska Ziemia jest zarazem nieskończoną; nawiasem mówiąc bedzie miał rację. I zwolennicy Ziemi kulistej z jej nieskończonościa się nie godzą - ale chytry, wyznawany przez nich model czyni przynajmniej zbędnym pytanie: co jest tam, gdzie skończona powierzchnia Ziemi się kończy (prawidłowa odpowiedź: to samo, skoro już pytasz). Wyznawcy Ziemi płaskiej nie idą jednak na takie rozumowe ułatwienia: w ich świecie płaskość i skończoność zarazem Ziemi wymaga istnienia całej reszty płaszczyzny: Euklidesa wszak poznali i pojęli. Cóż stąd?

Ano, koniecznym staje się jakowyś świat ową resztę płaszczyny wypełniający - świat fantastyczny, albowiem poznać go niesposób. Inni nie mają podobnej potrzeby? Cóz, ograniczeni - nie rozumieją, że to musi być - do tego koniecznie...

I tak za zdolność podróżowania (ta w makroskali wymaga myślenia geodetycznego, zatem nieeuklidesowego) zapłaciliśmy cenę straszliwą: utratę wiary w ów świat baśniowy, który otacza naszą płaską (co widać) Ziemię: warto było?
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

inhet (1073 points)
Warto czy nie warto...Trzeba było.

Gdzie brak pojęcia o przedmiocie, tam właśnie słowa sa w robocie
outsider (2469 points)
Wysoko na Kilimandżaro znaleziono niegdys szkielet lamparta - wysoko, w strefie śniegów i śmierci. Nie wiadomo, czemu tam wszedł - rozsądne to nie było; czemu ludzie ida w góry, wiemy znacznie lepiej.

Może to zreszą to samo - tylko interpretacja inna?



Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej
(Nie-boska komedia}
0Rh+
>...za zdolność podróżowania (ta w makroskali wymaga
>myślenia geodetycznego, zatem nieeuklidesowego)
>zapłaciliśmy cenę straszliwą: utratę wiary w ów świat
>baśniowy, który otacza naszą płaską (co widać) Ziemię:
>warto było?

Obawiam się, że byłaby to kraina zwykłego strachu, pełna kłów i krwi. W końcu, jeśli byłaby to kraina marzeń, znalazłby się ktoś, kto chciałby tam dotrzeć, stałby się więc wędrowcem, a to, jak twierdzisz, zapoczątkowało obalenie mitu. I tak źle i tak niedobrze. I tak to już jest, nikt - kto widzi - nie twierdzi, że teraz jest dobrze, ale też nie twierdzi, że kiedyś było lepiej. Zawsze było tak samo.
outsider (2469 points)
Tak, żeby iść potrzebny jest nam cel: nie znamy tych miejsc, zatem ów cel może być jedynie mitem bo czym innym. Potem okazuje się, że celem było po prostu iść.

Wołodia Wysocki opisał kiedyś takie marzenie: być pierwszym, który osiągnie horyzont - nieziszczalne, ale właśnie w tym rzecz.



Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej
(Nie-boska komedia}

Back to the list of plots działu Filozofia i światopogląd 


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)