The RationalistSkip to content
Uwaga na komisarza Wallandera

This plot has expired

Sections of Forum » Kultura
Date of addingAuthorTitle
13-03-2016 20:43Arminius (25555 points)Uwaga na komisarza Wallandera
Skusiła mnie wyjątkowo niska cena - 6.50 złotych, za sporej objętości książkę oraz częsta ostatnimi czasy opinia w mediach - o wyśmienitych skandynawskich kryminałach. Rozpocząłem lekturę w pociągu niezbyt ciągle przekonany, czy aby na pewno nie jest to marnowanie czasu. Jednakże gdy dojeżdżałem do celu podróży 3 godziny później, liczyłem się już w szeregi wielbicieli prozy Henninga Mankella i postaci komisarza Kurta Wallandera. Rzecz która skusiła mnie niska ceną miał tytuł "Niespokojny Człowiek". Wątek kryminalny w którym realizował się komisarz z Ystad, podrajcowany był intrygą polityczną (sowieckie okręty podwodne na szwedzkich wodach terytorialnych). Nie mam wielkiego doświadczenia jeżeli chodzi o kryminały. W przeszłości zdarzało mi się czytać, Agathę Christie, Joe Alexa (Maciej Słomczyński), Raymonda Chandlera - jednakże ów pierwszoplanowy wątek wydał mi się niezbyt rewelacyjny i w tej chwili nie pamiętam już wielu z jego szczegółów. Kryminał Mankella czytałem z innego powodu, ze względu na drugi plan - który w mojej osobistej recepcji stał się pierwszoplanowy, a wątek kryminalny stał się ledwie pretekstem do ukazywania owego "tła" w całym jego przygnębiającym wymiarze. Mankell prezentuje nam bowiem, bez żadnego znieczulenia, chciałoby się powiedzieć z sadystyczna satysfakcją - nędzę naszego losu i naszego żywota, na tym padole łez i wiecznego cierpienia. Robi to zarówno na przykładzie głównego bohatera jak i sięgając do innych postaci przewijających się na kartach jego książki. Koncentruje się na takich kluczowych zagadnieniach naszej egzystencji jak: śmierć, samotność, terminalna choroba, poczucie beznadziejności istnienia, poczucie bezsensu naszych działań i podejmowanych wysiłków, nieuchronna nicość i kres wszystkiego czego się tylko tkniemy. Musi być chyba jakiś specyficzny rodzaj szwedzkiej wrażliwości na tę całą "eschatologię", bo zagłębiając się w lekturę kryminału, odnajdywałem analogie do tropu którym podążałem w filmach Bergmana, zwłaszcza w "Siódmej pieczęci" gdzie jest znamienita i wstrząsająca scena gry w szachy między rycerzem a śmiercią. Drugim jednoznacznym skojarzeniem były opowiadania A. Camusa. Mankell osiąga ów efekt brania czytelnika za napletki i nurzania jego twarzy w egzystencjalnym szambie poprzez proste, krótkie, treściwe, weredycznie chropawe, do bólu rzeczowe, "drugoplanowe" informacje, które tylko z pozoru są subsydiarne względem głównego wątku. W formule tej istotną rolę mają do spełnienia suche, niemalże meteorologicznie precyzyjne opisy skandynawskiego klimatu i przyrody, które często pojawiają się w momencie zaistnienia jednego z "kluczowych zagadnień", dopełniając go (kropla przepełniając kielich) i powalając czytelnika na łopatki szybkim prostym między oczy. Wiatr, deszcz, mżawka, burza, sztorm, śnieg, lód, grad, zachmurzenie ( "drabiny jakubowe"), mgła, morze, las - wszystkie te elementy otaczającej bohaterów przyrody, Mankell rzuca do walki z czytelnikiem - i w tej konfrontacji odnosi niewątpliwie triumf. Książki Mankella (kończę już czwartą) nie są lekturą do zarekomendowania wrażliwcom łatwo poddającym się zmiennym nastrojom czy też mającym predylekcję do epizodów depresyjnych. Należy je raczej traktować jako rodzaj emocjonalnej i intelektualnej wyprawy survivalowej, do której należy się dobrze przyszykować. Ci którzy na nią wyruszą mogą mieć pewność, że zostaną brutalnie przeczołgani i niemiłosiernie skatowani przez jej organizatora. Jednakże jeżeli zdołają przetrwać, w przyszłości będą stawiać czoła przeciwnościom losu odrobinę lepiej zahartowani do stoickiego zmagania się z nimi.
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

Ordynariusz Pisiewicz (545 points)
(banned)
Skandynawskie kryminały są ponure jak żadne inne. Może to wynika z faktu, że mają tam taki a nie inny klimat, długą zimę, mało słonecznych dni a za to dużo ciemności?
Moje pierwsze spotkanie ze skandynawskim kryminałem to "Śmiejący się policjant".
W Szwecji książka wydana w 1968 roku, w Polsce w 1973, w 2010 została wydana ponownie, polecam.
Lilly Amina (4723 points)
Jeśli lubisz mroczny, skandynawski klimat, to spodoba Ci się także Yrsa Sigurdardottir i Arnaldur Indridason. Nie będę o nich pisać, sam posmakuj tego mroku, zwłaszcza u Indridasona. Islandia to kwintesencja ponurości, być może ze względu na klimat i brak słońca. To widać w tamtejszych kryminałach. Można zacząć od W bagnie, potem będzie jeszcze gorzej. Lub lepiej - co kto lubi... Ja lubię.
Arminius (25555 points)
"To widać w tamtejszych kryminałach. Można zacząć od W bagnie, potem będzie jeszcze gorzej. Lub lepiej - co kto lubi... Ja lubię".

Dzięki, spróbuję.
wsx666 (1067 points)
Zachęcony wątkiem, kupiłem, przeczytałem. Fajne. Myślałem jednak, że będzie mocniejsze i bardziej mroczne. To chyba stąd, że czytałem swego czasu Mastertona, Koontza no i Stephena Kinga. Oczywiście Ci pisarze to inne gatunki z elementami fantastyki tak bym powiedział. Natomiast "Niespokojny człowiek" to książka osadzona w realnym świecie bez poruszania tematyki 'nie z tej ziemi'. Wciągnęła mnie ta książka na tyle, że poradziłem sobie z nią w dwa wieczory. Również polecam.

Jeżeli nie realizujesz swoich marzeń, na pewno znajdzie się ktoś, kto Cię zatrudni do realizacji swoich.

Back to the list of plots działu Kultura 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)