The RationalistSkip to content
własne pisanie

This plot has expired

Sections of Forum » ABC Racjonalisty
Date of addingAuthorTitle
29-07-2010 11:09Podolski (83 points)własne pisanie
Witam,
od jakiegoś czasu chodzi za mną kwestia pisania. Niestety gdy próbuję się zastanowić na jaki temat i co chciałbym przekazać to mam kompletną pustkę, istnieje tylko sama chęć pisania. Ze względu na duże zmiany u mnie i związany z tym rozwój zastanawiam się czy jest to rzecz normalna i wiele osób ma taką potrzebę czy jest to jednak kwestia mocna indywidualna, której warto poświęcić więcej czasu i przemyśleń?
Mowa tu o zmianie mocno radykalnej dotyczącej światopoglądu i rozwoju osobistego, kiedyś byłem zagorzałem katolikiem, któremu zajęło wiele czasu i niebywale pomocne okazało się spotkanie pewnej osoby na właściwym etapie aby móc przejrzeć na oczy.

Dziękuję za przemyślenia.
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

(Alicja)Duda (25558 points)
>Witam,
>od jakiegoś czasu chodzi za mną kwestia pisania. Niestety gdy próbuję się zastanowić na jaki temat
>i co chciałbym przekazać to mam kompletną pustkę, istnieje tylko sama chęć pisania.
Dam Ci taką radę: załóż sobie coś na kształt bloga i pisz o czym tyko przyjdzie Ci ochota. A za dwa - trzy miesiące przeczytaj co napisałeś. Albo przejdzie Ci ochota na pisanie albo odkryjesz w sobie talent literacki.
Bo z pisaniem jest jak w tej piosence Śpiewać każdy może....
spellbinder (8575 points)

>Dam Ci taką radę: załóż sobie coś na kształt bloga i pisz o czym tyko przyjdzie Ci ochota. A za dwa - trzy miesiące przeczytaj co napisałeś. Albo przejdzie Ci ochota na pisanie albo odkryjesz w sobie talent literacki.
>Bo z pisaniem jest jak w tej piosence Śpiewać każdy może....

To można zrobić i bez bloga

Śpiewać każdy może, ale nie każdy powinien
Andrzej Bogusławski (52466 points)
>Witam,
>od jakiegoś czasu chodzi za mną kwestia pisania. Niestety gdy próbuję się zastanowić na jaki temat
>i co chciałbym przekazać to mam kompletną pustkę, istnieje tylko sama chęć pisania.
To się nazywa "grafomania" i jest utrapieniem wszystkich redakcji.
Nie jest ważnym, co ja mam do opowiedzenia. Ważnym jest czy innych może to zainteresować.
Może warto przeczytać parę wspominków ludzi, którzy przeszli proces od fideizmu do afideizmu lub antyfideizmu i porównać to z własnym procesem światopoglądowym. Czy mój proces był w czymkolwiek swoistym? Tak bardzo - aby inni chcieli go poznać?

@@@
.
Wilczus (79 points)
>od jakiegoś czasu chodzi za mną kwestia pisania. Niestety gdy próbuję się zastanowić na jaki temat
>i co chciałbym przekazać to mam kompletną pustkę, istnieje tylko sama chęć pisania. Ze względu na
>duże zmiany u mnie i związany z tym rozwój zastanawiam się czy jest to rzecz normalna i wiele osób
>ma taką potrzebę czy jest to jednak kwestia mocna indywidualna, której warto poświęcić więcej czasu
>i przemyśleń?

Po przeczytaniu Twojej wypowiedzi, od razu skojarzyła mi się książka "Przeklęta pierwsza linijka", autorem jest Jean-Marie Laclavetine. Zadedykowana jest pisarzom niepublikowanym. Opis z tyłu książki: "powieść traktuje o jednym z najpoważniejszych, a zarazem najbardziej ignorowanych problemów ludzkości: epidemii pisania. Tysiące ludzi, młodych i starych, bogatych i biednych, chwyta a pióro, nie zdając sobie sprawy, jakie wielkie grozi im niebezpieczeństwo...". Jest właśnie o takich ludziach, u których istnieje chęć pisania, nie do końca wiedzą, co chcą napisać, ale piszą. Zanim chwycisz pióro do ręki (względnie klawiaturę), bardzo polecam przeczytanie tej książki.
Pozdrawiam.

to właśnie my, to Polacy, to ja i Ty
chyba tylko wojny czas, może znów połączyć nas
Podolski (83 points)

>Po przeczytaniu Twojej wypowiedzi, od razu skojarzyła mi się książka "Przeklęta pierwsza linijka", autorem jest Jean-Marie Laclavetine.

A masz to w formie e-book bo na necie nie mogę tego znaleźć.
Wilczus (79 points)
>A masz to w formie e-book bo na necie nie mogę tego znaleźć.

Niestety nie mam w formie e-booka, ale jeśli chcesz, mogę Ci ją zeskanować.


to właśnie my, to Polacy, to ja i Ty
chyba tylko wojny czas, może znów połączyć nas
cobranix (83 points)
>>A masz to w formie e-book bo na necie nie mogę tego znaleźć.
>Niestety nie mam w formie e-booka, ale jeśli chcesz, mogę Ci ją zeskanować.

Bardzo chętnie. Wysłałem Ci wiadomość ze swoim adresem.
Menel De Lux (3111 points)
>>>A masz to w formie e-book bo na necie nie mogę tego znaleźć.
>>Niestety nie mam w formie e-booka, ale jeśli chcesz, mogę Ci ją zeskanować.
>Bardzo chętnie. Wysłałem Ci wiadomość ze swoim adresem.

Wyslij przy okazji jakies piwo, zeskanowac ksiazke hmmm...
Troche czasu i energii na to pojdzie.
Bezdomny (621 points)
>>>>A masz to w formie e-book bo na necie nie mogę tego znaleźć.
>>>Niestety nie mam w formie e-booka, ale jeśli chcesz, mogę Ci ją zeskanować.
>>Bardzo chętnie. Wysłałem Ci wiadomość ze swoim adresem.
>Wyslij przy okazji jakies piwo, zeskanowac ksiazke hmmm...
>Troche czasu i energii na to pojdzie.

I nie będziesz słyszał szelestu przewracanych stron przyszły literacie! Magda Umer przywołując Puszkina, który na łożu śmierci zwróciwszy się w stronę regału z książkami rzekł "Żegnajcie kochani przyjaciele" stwierdziła, że nie wyobraża sobie współczesnych, zwracających się tymi słowy do telewizora
Dla mnie książki to nie tylko treść jaką zawierają, ważna jest atmosfera czytania - tego brakuje mi w czytaniu z ekranu komputera.
kulka_na_mole (20108 points)
(banned)
Chyba cię stać, aby kupić tę książkę?

Preparat zawiera w składzie kompleks sylimarynowo-fosfolipidowy o zawartości 30% flawonolignanów w przeliczeniu na sylibinę.
cobranix (83 points)
>Chyba cię stać, aby kupić tę książkę?
>
Preparat zawiera w składzie kompleks sylimarynowo-fosfolipidowy o zawartości 30% flawonolignanów w przeliczeniu na sylibinę.


Ależ mam szelest kartek, gdyż drukuje sobie a nie czytam na komputerze. Jedna książka nigdy wiele nie kosztuje, ale jak już w danej chwili chce się przeczytać 10 to się robi już suma i wtedy nie zawsze jest nas stać na taką formę czytania więc korzystam z innej.
sceptymucha (moderator, 11470 points)
Zacznij od najbanalniejszego tematu, a gdy wyobraźnia będzie Cię znosić z drogi-nie koryguj jej!
Prawdopodobnie pierwsze napisane rzeczy będą okropne, ale tu nie o to chodzi, by były piękne, tylko, by Ci się ułożył świat we wnętrzu. Niemniej pisząc po raz n-ty wyjdzie Ci coś fajnego.

Pozdrawiam

Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
setarkos (10757 points)
> .. by Ci się ułożył świat ..
Trafne spostrzeżenie. Dodałbym tylko, że samo "się" zwykle nie układa i trzeba nieco wysiłku dla utrzymania staranności.
orchidea78 (385 points)
Nie jesteś sam .
Jacholek (5699 points)
>Witam,
Przypomnialo mi to stara fraszke - "Pisanie to taka meka, ze nawet czytelnik steka". Najwazniejssze to miec odwage zaczac.. Odwagi wiec !
kulka_na_mole (20108 points)
(banned)
Moja kobieta oznajmia od czasu do czasu: "Zjadłabym coś dobrego, tylko nie wiem co."
Moja koleżanka mawia: "Zrobiłabym coś szalonego, ale nie wiem co."

Proponuję: gdy cię najdzie ochota na pisanie - poczekaj aż ci przejdzie.


Preparat zawiera w składzie kompleks sylimarynowo-fosfolipidowy o zawartości 30% flawonolignanów w przeliczeniu na sylibinę.
-jad- (18785 points)
>Moja koleżanka mawia: "Zrobiłabym coś szalonego, ale nie wiem co."

Brzmi jak zachęta


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
kulka_na_mole (20108 points)
(banned)
>>Moja koleżanka mawia: "Zrobiłabym coś szalonego, ale nie wiem co."
>Brzmi jak zachęta
Ty wiesz, ja wiem, a ona nigdy nie wie.

Taki los ludzi z osobowością borderline.



Preparat zawiera w składzie kompleks sylimarynowo-fosfolipidowy o zawartości 30% flawonolignanów w przeliczeniu na sylibinę.
rexus (2343 points)
Dobrze grasz w piłkę, po co ci jeszcze pisarstwo.
cobranix (83 points)
>Dobrze grasz w piłkę, po co ci jeszcze pisarstwo.

Akurat co do grania w piłkę to raczej sporadycznie i nie jest to na pewno zadowalający poziom. Jeśli już takie porównanie to przynajmniej przy pisaniu kontuzji się nie nabawisz
I tak najważniejsze pytanie które już ktoś napisał nie jest kwestią co chce napisać ale czy ktoś będzie chciał to czytać i po co ma to robić.
orchidea78 (385 points)
Trzeba pisać-nawet "do szuflady".
Bezdomny (621 points)
> mam kompletną pustkę, istnieje tylko sama chęć pisania.

Czytaj i rozwijaj się, gdy do tego dojrzejesz i nadal będzie w Tobie ta potrzeba nie będziesz miał tych problemów (pod warunkiem, że masz ku pisaniu wrodzone predyspozycje)

>zastanawiam się czy jest to rzecz normalna

Jak najbardziej normalna wśród osób o pewnej wrażliwości. Sporo takich ludzi ma potrzebę artystycznego odreagowania.

>i wiele osób
>ma taką potrzebę czy jest to jednak kwestia mocna indywidualna, której warto poświęcić więcej czasu
>i przemyśleń?

A czy fakt, że wiele osób ma taka potrzebę sprawia, że nie warto temu poświęcić więcej czasu i przemyśleń? Chyba, że chodzi Ci o to, czy już sama potrzeba pisania świadczy o tym, że masz ku temu predyspozycje. Niestety nie ma tak łatwo

Tutaj masz link do forum, na łamach którego możesz umieścić swoje krótkie opowiadania, bo chyba od tej formy najłatwiej zaczynać jeśli interesuje Cię proza.
weryfikatorium.pl/forum/index.php
Takich for jest sporo jednak tutaj możesz liczyć, że ocenia Twoja twórczość oraz udzielą Ci cennych wskazówek ludzie, którzy zawodowo związani są z literaturą - wydawcy oraz pisarze.
Iwona Przybyła (801 points)
>Witam,
>od jakiegoś czasu chodzi za mną kwestia pisania. Niestety gdy próbuję się zastanowić na jaki temat
>i co chciałbym przekazać to mam kompletną pustkę, istnieje tylko sama chęć pisania. Ze względu na
>duże zmiany u mnie i związany z tym rozwój zastanawiam się czy jest to rzecz normalna i wiele osób
>ma taką potrzebę czy jest to jednak kwestia mocna indywidualna, której warto poświęcić więcej czasu
>i przemyśleń?
>Mowa tu o zmianie mocno radykalnej dotyczącej światopoglądu i rozwoju osobistego, kiedyś byłem
>zagorzałem katolikiem, któremu zajęło wiele czasu i niebywale pomocne okazało się spotkanie pewnej
>osoby na właściwym etapie aby móc przejrzeć na oczy.
>Dziękuję za przemyślenia.

Proponuję zacząć od "Karafki la Fontaine'a" Wańkowicza. Jak przez to przebrniesz to:
1. wzbogacisz warsztat;
2. nabędziesz chęć pisania;
3. zrezygnujesz.

Poza tym warto czytać Wańkowicza, no i Kąkolewski to podstawa.
Głąbiński (3539 points)
>... Niestety gdy próbuję się zastanowić na jaki temat i co chciałbym przekazać, to mam kompletną pustkę, istnieje tylko sama chęć pisania. ...
Z moich obserwacji wynika, że każdy człowiek ma jakieś własne przemyślenia, pragnienia itp., tylko nie zdaje sobie sprawy z tego, że można i należy to zapisać, oraz że wymuszone w tym akcie werbalizacja i usystematyzowanie mogą powiększyć wartość tych produktów umysłu. Wydaje się ponadto, że wspomnianą korzyść z pisania autor odniesie jedynie wówczas, gdy narzuci sobie dyscyplinę polegającą na dbałości o ortografię, gramatykę, składnię, logikę, zwięzłość i piękno języka.


Stach M. G.
orchidea78 (385 points)
Należy wziąć pod uwagę, że pisanie rozwija wyobraźnię (np.pisanie bajek-wymyślanie postaci i akcji-tworzenie fikcji,postaci , nieprawdopodobnych wydarzeń.
"Pisać każdy może...", ale warto poświęcić trochę czasu na opis rzeczywistości z różnych punktów widzenia i spisywanie wspomnień-kto wie, może okażą się interesujące dla ogółu.

Nawet "grafomańskich tekstów", których nikt nie przeczyta.

Pozdrawiam!
spellbinder (8575 points)
Zacznij od tego "jak to było z tą zmianą", jakbyś tłumaczył osobie obcej, komuś kto Cię nie zna. Zrobisz może ze sto stron. Jeśli ostatnie dziesięć będzie dało się czytać, to napisz coś innego, a to co napisałeś po prostu usuń w czeluście dysku
Arystyp z Cyreny (6368 points)
"    (...) Nie jest grafomanią pragnienie pisania listów, dzienników, kronik rodzinnych (a więc dla siebie lub swych najbliższych), lecz jest nią pragnienie napisania książki (czyli posiadania publiczności nieznanych czytelników). Pod tym względem namiętność taksówkarza i Goethego jest identyczna. To, co odróżnia Goethego od taksówkarza, nie jest inną namiętnością, lecz tylko innym skutkiem tej namiętności.
    Grafomania (chorobliwa potrzeba pisania książek) staje się zawsze masową epidemią jeśli rozwój społeczeństwa spełni trzy podstawowe warunki:
    1/ wysoki stopień upowszechnienia dobrobytu, który umożliwia ludziom zajmowanie się czynnościami bezużytecznymi;
    2/ wysoki stopień atomizacji życia społecznego i płynące z niego powszechne osamotnienie jednostek;
    3/ radykalny brak wielkich przemian społecznych w życiu narodu (...)
    Skutek wywiera także wpływ na przyczynę. (...) W czasach powszechnej grafomanii pisanie książek uzyska odwrotny sens: każdy otoczony jest swymi literami jak ścianą z luster, przez którą nie dochodzi żaden głos z zewnątrz. "

Kundera Milan, "Księga śmiechu i zapomnienia", Państwowy instytut wydawniczy - Warszawa 1984, s.98


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"

Back to the list of plots działu ABC Racjonalisty 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)