The RationalistSkip to content
Paradoks Dostojewskiego

This plot has expired

Sections of Forum » Filozofia i światopogląd
Date of addingAuthorTitle
29-03-2007 18:14diogenes (42754 points)Paradoks Dostojewskiego
skoro boga nie ma, to wszystko wolno.
ta myśl autora zbrodni i kary ma zabawne konsekwencje.
bo jeśli wszystko wolno, to i wierzyć w boga wolno.
w ten sposób dochodzimy do paradoksu: można wierzyć w boga,
ponieważ bóg nie istnieje.
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

Tofik (5585 points)Odp: paradoks dostojewskiego
To żaden paradoks jeżeli chodzi o wolną wolę. Przecież widzimy, że ludzie wierzą w coś co dla nas nie istnieje i mają do tego pełne prawo, czy jest bóg, czy go nie ma i niekomu to nie przeszkadza

"...cóż szczęście dać może nietrwałe, skoro snem jest całe..."
placownik (17851 points)

   diogenes zaprezentował najkrótszy z możliwych bryk z Dostojewskiego. Na podstawie bryku można napisać marne wypracowanie, ale poważnie dyskutować się nie da. Życzę uważnej, niespiesznej lektury. Być może zaowocuje bardziej dojrzałymi wypowiedziami.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
diogenes (42754 points)
>diogenes zaprezentował najkrótszy z możliwych bryk z >Dostojewskiego

co to jest bryk? paradoks kłamcy jest jeszcze krótszy, mozna go sformułować w 4 słowach, a na jego bazie rozwinąć np. teorię typów. no cóż, jakość wypracowań zależy od piszących...

ps. i tak na marginesie: egzystencjalizm sartra można traktować jako wypracowanie na ten właśnie temat. polecam różne źródła.
placownik (17851 points)

   Stuhr Starszy przekonał mnie już dość dawno, że śpiewać każdy może i dlatego nie będę się z Tobą spierał. Zauważę tylko, że o paradoksie kłamcy pogadać możesz prawie z każdym, a o rozwijaniu teorii typów na bazie już niekoniecznie.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
diogenes (42754 points)
>Niech strój słów podkreśla urodę myśli...

zaiste...dziwna to uroda...
diogenes (42754 points)
>To żaden paradoks jeżeli chodzi o wolną wolę. Przecież widzimy, że ludzie wierzą w coś co dla nas nie istnieje i mają do tego pełne prawo, czy jest bóg, czy go nie ma i niekomu to nie przeszkadza

bardziej chciałbym zwrócić uwagę na logiczna strukturę tego paradoksu. nie chodzi przy tym o wiarę innych w coś, co dla nas nie istnieje. to przypadek trywialny. chodzi właśnie o wiarę w coś, co dla nas samych nie istnieje. i to właśnie jest sensem tego paradoksu, jak mi sie wydaje. pomijając logiczne wywody sprowadza sie to do odrzucenia zasady sprzeczności: jeśli bóg nie istnieje, to bóg istnieje. chyba że chodzi ci o wolna wolę w sensie postulowania dowolnych bytów, ale trudno mi to pojąć.
sceptymuchaOdp: Paradoks Dostojewskiego
>skoro boga nie ma, to wszystko wolno.
>ta myśl autora zbrodni i kary ma zabawne konsekwencje.
>bo jeśli wszystko wolno, to i wierzyć w boga wolno.
>w ten sposób dochodzimy do paradoksu: można wierzyć w boga,
>ponieważ bóg nie istnieje.
Byc moze czytanie ze zrozumieniem wlasnych slow by pomoglo.
Napisales:
Zalozenie- boga nie ma.
Stad wywiodles teze- wszystko mozna.
Jako, ze wszystko mozna, to i mozna wierzyc, ze cos istnieje nawet, gdy to nie istnieje.
Niemniej ta wiara nie powoluje boga do istnienia.
Nie ma paradoksu. Paradoks bylby gdyby na koncu wynikaloby, ze bog istnieje. Ci wyniklo tylko, ze mozna w istnienie boga wierzyc.
Pozdrawiam
diogenes (42754 points)
>Zalozenie- boga nie ma.
>Stad wywiodles teze- ...

nie ja, dostojewski i inni...
sceptymucha
>>Zalozenie- boga nie ma.
>>Stad wywiodles teze- ...
>nie ja, dostojewski i inni...
Tak czy inaczej nie zgadza sie to z definicja paradoksu (za wikipedia):
Paradoks to zdanie, które zdaje się prowadzić do logicznej sprzeczności lub sytuacji przeczącej zdrowemu rozsądkowi. Rozpoznanie paradoksu opartego na pozornie prostych i rozsądnych pomysłach prowadziło często do znaczących postępów w nauce i filozofii.
Koniec z wiki.
A mianowicie rozroznienie miedzy 'wiara w istnienie czegos', a 'istnieniem tego czegos' znosi paradoks.
Pozdrawiam
Zbysław Śmigielski (8641 points)
Chyba czytałem innego Dostojewskiego. "Mój" nie wywodził zasady, że wszystko wolno z założenia o braku Boga. Nie oparł powieści na paradoksie wiary. Zresztą Bóg wyręczany przez człowieka nie byłby dobrym morałem dla powieści. Nihilizm w czasach Dostojewskiego nie odnosił się do wąskiej bardzo grupy bezbożników.
Jednak dokładne wykazanie, iż wątek jest znaczącym nieporozumieniem, były tu zapewne nazbyt skomplikowany.
diogenes (42754 points)
>Chyba czytałem innego Dostojewskiego. "Mój" nie wywodził zasady, że wszystko wolno z założenia o braku Boga.

nie chodzi tu tyle o dostojewskiego, co o pewną logiczną strukturę tego paradoksu (i jej wszystkie mozliwe konsekwencje). równie dobrze mógłbym sięgnąć po sartra, który, powołując się na dostojewskiego, z tego zdania uczynił punkt wyjścia ateistycznego egzystencjalizmu (w "egzystencjalizm jest humanizmem": wszystko jest dozwolone, jeżeli bóg nie istnieje). mnie intryguje w tej myśli ten jej wątek, który nazywasz paradoksem wiary, a więc wiary w coś, o czym wcześniej założymy, że nie istnieje. teologia chrześcijańska zna wprawdzie paradoksalne ujęcie wiary (tertulian i jego certum est, quia impossibile est), ale chodzi w nim o odrzucenie racjonalnego podejścia do objawienia. chodziłoby więc o stanowisko, w którym ktoś wie, że bóg nie istnieje, ale mimo w to i dlatego w niego wierzy. sądzę, że takie stanowisko ma swych mniej lub bardziej świadomych wyznawców.

>Jednak dokładne wykazanie, iż wątek jest znaczącym nieporozumieniem, były tu zapewne nazbyt skomplikowany.

nie rozumiem...o jakiej komplikacji myślisz?

Back to the list of plots działu Filozofia i światopogląd 


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)