The RationalistSkip to content
Dojrza³o¶æ vs Infantylizm

This plot has expired

Sections of Forum » Filozofia i ¶wiatopogl±d
Date of addingAuthorTitle
23-07-2008 13:18glingor (640 points)Dojrza³o¶æ vs Infantylizm
W którym roku ¿ycia cz³owiek dojrzewa do trwa³ego zwi±zku?

Kontynuacja dyskusji

www.racjonalista.pl/forum.php/s,146241#w146357

pozdrawiam
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

glingor (640 points)
>Jest to pewna generalizacja. Jednak uczciwsza, ni¿ ta, która zarzuca 20-kilkuletnim kawalerom niedojrza³o¶æ(!), podczas gdy robi± dobrze.

Nie zgadzam siê z tym ¿e uczciwsza.
Co takiego robi± dobrze?

>1) Dojrzewaj± do d³ugiego i odpowiedzialnego zwi±zku.
Dlaczego 20 lat do tego nie wystarcza tylko dopiero 28?

>2) Zapewniaj± przysz³ej rodzinie godny byt, organizuj±c warunki finansowe, etc.
Czy ma³¿eñstwo bez kasy które nie planuje dzieci od razu nie robi tego samego ?

Stereotypowo ma³¿eñstwo jest przyzwoleniem na posiadanie potomstwa, i ma byæ okresem spokojnym.
A dlaczego ma³¿eñstwo ma co¶ zmieniaæ?
Cz³owiek jest jaki jest albo siê go takim akceptuje albo nie.

>Oczywi¶cie, mo¿e kto¶ ju¿ w wieku 23 lat byæ w pe³ni gotowy (choæ w±tpiê).

Dziêkujê ¿e we mnie zw±tpi³e¶

>Jednak, ludzie wbrew pozorom s± do siebie podobni i maj± podobne potrzeby. Zatem, odpowiedni wiek to oko³o 28-30. I nie jest to mój pomys³, lecz wielu 'szkó³' psychologicznych, socjologicznych, etc.

Wiele szkó³ tez mówi ¿e ludzie siê od siebie ró¿ni± i nie ka¿dy zaczyna chodziæ i mówiæ w tym samym czasie.

>G³ówn± przyczyn± rozwodów jest to, ¿e jak ludzie siê zakochuj± (albo w po¶piechu zapomnieli na³o¿yæ...), to ju¿ pêdz± do Urzêdu. Dopiero po fakcie robi siê niewygodnie.

A mo¿e czas w zwi±zku powianiem mieæ jakie¶ znaczenie na twój wzór wyliczania gotowo¶ci bojowej do ¶lubu?

>Moja opinia jest poparta danymi empirycznymi i czyst± logik±.
Czy nie uwa¿asz ¿e opisywanie wszystkich ludzi (z tej grupy) tylko na twoim do¶wiadczeniu jest b³êdne?

pozdrawiam


fear is the mind killer
enfant (64444 points)
>>Jest to pewna generalizacja. Jednak uczciwsza, ni¿ ta, która zarzuca 20-kilkuletnim kawalerom niedojrza³o¶æ(!), podczas gdy robi± dobrze.
>Nie zgadzam siê z tym ¿e uczciwsza.
>Co takiego robi± dobrze?

   Poni¿ej.

>>1) Dojrzewaj± do d³ugiego i odpowiedzialnego zwi±zku.
>Dlaczego 20 lat do tego nie wystarcza tylko dopiero 28?

   Bo masz wiêcej do¶wiadczeñ ¿yciowych za sob±, niejeden zwi±zek za sob±, wiêcej umiejêtno¶ci, ugruntowan± pozycjê finansowo-spo³eczn±.
To odpowiedni 'kapita³', by za³o¿yæ rodzinê, która ma szansê nie zakoñczyæ siê rozwodem, czy bankructwem.

>>2) Zapewniaj± przysz³ej rodzinie godny byt, organizuj±c warunki finansowe, etc.
>Czy ma³¿eñstwo bez kasy które nie planuje dzieci od razu nie robi tego samego ?
>Stereotypowo ma³¿eñstwo jest przyzwoleniem na posiadanie potomstwa, i ma byæ okresem spokojnym.

   Ale ja ca³y czas mówiê tylko i wy³±cznie o rodzinie z dzieæmi.

>>Oczywi¶cie, mo¿e kto¶ ju¿ w wieku 23 lat byæ w pe³ni gotowy (choæ w±tpiê).
>Dziêkujê ¿e we mnie zw±tpi³e¶

   Nie bêdê siê wtr±ca³, rób co uwa¿asz.

>>Jednak, ludzie wbrew pozorom s± do siebie podobni i maj± podobne potrzeby. Zatem, odpowiedni wiek to oko³o 28-30. I nie jest to mój pomys³, lecz wielu 'szkó³' psychologicznych, socjologicznych, etc.
>Wiele szkó³ tez mówi ¿e ludzie siê od siebie ró¿ni± i nie ka¿dy zaczyna chodziæ i mówiæ w tym samym czasie.

   Akurat tak siê sk³ada, ¿e praktycznie w tym samym czasie.
   Przejrzyj tabelê rozwoju cz³owieka. Stadia s± do¶æ w±sko okre¶lone.
   Poza tym, nie chodzi tu o ró¿nice miêdzy poszczególnymi lud¼mi. Przecie¿ to nie ma znaczenia. Je¶li kto¶ jest w wieku 22 lat wyj±tkowo dojrza³ym cz³owiekiem i potencjalnie dobrym za³o¿ycielem rodziny, to w wieku 28 bêdzie jeszcze lepszym za³o¿ycielem rodziny.

>>G³ówn± przyczyn± rozwodów jest to, ¿e jak ludzie siê zakochuj± (albo w po¶piechu zapomnieli na³o¿yæ...), to ju¿ pêdz± do Urzêdu. Dopiero po fakcie robi siê niewygodnie.
>A mo¿e czas w zwi±zku powianiem mieæ jakie¶ znaczenie

   Niedu¿y, poniewa¿ nie chodzi tylko o 'dotarcie' siê partnerów, ale i indywidualn± gotowo¶æ ka¿dego z nich.

>na twój wzór wyliczania gotowo¶ci bojowej do ¶lubu?

   Schowaj ad absurdum do szuflady. I wyrzuæ klucz.

>>Moja opinia jest poparta danymi empirycznymi i czyst± logik±.
>Czy nie uwa¿asz ¿e opisywanie wszystkich ludzi (z tej grupy) tylko na twoim do¶wiadczeniu jest b³êdne?

   Nie opieram siê wy³±cznie na pozytywnym do¶wiadczeniu moich 30-letnich rodzicieli. Mówi±c o danych empirycznych, mia³em na my¶li dane socjologiczne, równie¿ badania psychologiczne.
   Wiesz, natura swoje, kultura swoje. W wielu ró¿nych zak±tkach ¶wiata, kultura dyktuje kwestie ma³¿eñsko-macierzyñskie.
Dzisiaj, w realiach europejskich powinni¶my braæ pod uwagê realia ekonomiczno-spo³eczne, nasz± naturê i ocenê w³asnej dojrza³o¶ci.
Je¶li tak, to wniosek jest prosty - nie spiesz siê, za³o¿ysz rodzinê, gdy bêdziesz pod ka¿dym wzglêdem gotowy zrobiæ to jak najlepiej.


-?-
glingor (640 points)
>   Bo masz wiêcej do¶wiadczeñ ¿yciowych za sob±, niejeden zwi±zek za sob±, wiêcej umiejêtno¶ci, ugruntowan± pozycjê finansowo-spo³eczn±.
>To odpowiedni 'kapita³', by za³o¿yæ rodzinê, która ma szansê nie zakoñczyæ siê rozwodem, czy bankructwem.

Czyli w kwestii zbierania do¶wiadczenia do za³o¿enia rodziny przedk³adasz ilo¶æ nad jako¶æ.
Wg. twojej definicji 'kapita³'= kasa + du¿o zwi±zków
(zak³adam ¿e nie naraz czyli by³y nieudane)

>   Ale ja ca³y czas mówiê tylko i wy³±cznie o rodzinie z dzieæmi.

Przyp.
"Masz 26 lat, na 'stabilizacjê' przyjdzie czas. Twoi koledzy, którzy ju¿ siê po¿enili, podjêli tê decyzjê za wcze¶nie. To ¼le dla nich i dla ich rodziny."

Zak³adaj±c ¿e zrobili ¼le musisz to potwierdziæ.
Jak na razie wycofujesz siê cichaczem.

>>>Jednak, ludzie wbrew pozorom s± do siebie podobni i maj± podobne potrzeby. Zatem, odpowiedni wiek to oko³o 28-30. I nie jest to mój pomys³, lecz wielu 'szkó³' psychologicznych, socjologicznych, etc.
>>Wiele szkó³ tez mówi ¿e ludzie siê od siebie ró¿ni± i nie ka¿dy zaczyna chodziæ i mówiæ w tym samym czasie.
>   Akurat tak siê sk³ada, ¿e praktycznie w tym samym czasie.

Jak nie widzisz ró¿nicy miedzy 8ym miesi±cem a 36ym to twój wybór.
>   Przejrzyj tabelê rozwoju cz³owieka. Stadia s± do¶æ w±sko okre¶lone.
Stadia s± u¶rednione a rozk³ad jest spory.
>   Poza tym, nie chodzi tu o ró¿nice miêdzy poszczególnymi lud¼mi. Przecie¿ to nie ma znaczenia. Je¶li kto¶ jest w wieku 22 lat wyj±tkowo dojrza³ym cz³owiekiem i potencjalnie dobrym za³o¿ycielem rodziny, to w wieku 28 bêdzie jeszcze lepszym za³o¿ycielem rodziny.

Jak to nie ma znaczenia to po co o tym mówisz.
Twoje podej¶cie mo¿na podsumowaæ jak wyrównywanie poziomu w szkole w dó³.

>   Niedu¿y, poniewa¿ nie chodzi tylko o 'dotarcie' siê partnerów, ale i indywidualn± gotowo¶æ ka¿dego z nich.
No tak na pewno bardziej udane s± ma³¿eñstwa, które przed ¶lubem i dzieæmi prawie siê nie zna³y ale ko³o 30tki zosta³y popchane przez rodzinê ¿eby unikn±æ staropanieñstwa/kawalerstwa.

>   Nie opieram siê wy³±cznie na pozytywnym do¶wiadczeniu moich 30-letnich rodzicieli. Mówi±c o danych empirycznych, mia³em na my¶li dane socjologiczne, równie¿ badania psychologiczne.

konkrety?

>   Wiesz, natura swoje, kultura swoje. W wielu ró¿nych zak±tkach ¶wiata, kultura dyktuje kwestie ma³¿eñsko-macierzyñskie.

Kultura i tradycja to bardzo fajna tarcza do schowania siê.
Bo przecie¿ t³um nigdy siê nie myli.

>Dzisiaj, w realiach europejskich powinni¶my braæ pod uwagê realia ekonomiczno-spo³eczne, nasz± naturê i ocenê w³asnej dojrza³o¶ci.

Tworzysz jaki¶ nowy stereotyp ?

Rozumiem ¿e ¿yj±c w innych czasach ten wiek nie by³by 28-30 tylko inny, bo spo³eczno-ekonomiczne realia cenisz wy¿ej ni¿ jednostkê?

>Je¶li tak, to wniosek jest prosty - nie spiesz siê, za³o¿ysz rodzinê, gdy bêdziesz pod ka¿dym wzglêdem gotowy zrobiæ to jak najlepiej.

Dziêkuje za ten nieomylny-nauczycielski ton, lubiê siê z niego ¶miaæ.
Czy tylko wtedy poczujesz siê warto¶ciowy je¶li namówisz parê osób ¿eby zachowywa³o siê tak jak ty?

fear is the mind killer
enfant (64444 points)
>>   Bo masz wiêcej do¶wiadczeñ ¿yciowych za sob±, niejeden zwi±zek za sob±, wiêcej umiejêtno¶ci, ugruntowan± pozycjê finansowo-spo³eczn±.
>>To odpowiedni 'kapita³', by za³o¿yæ rodzinê, która ma szansê nie zakoñczyæ siê rozwodem, czy bankructwem.
>Czyli w kwestii zbierania do¶wiadczenia do za³o¿enia rodziny przedk³adasz ilo¶æ nad jako¶æ.

   Ilo¶æ i ró¿norodno¶æ to jako¶æ, je¶li chodzi o do¶wiadczenia.

>Wg. twojej definicji 'kapita³'= kasa + du¿o zwi±zków

   Wg twojego perfidnie prymitywnego uproszczenia moich s³ów mo¿e i tak...

>(zak³adam ¿e nie naraz czyli by³y nieudane)

   Na jakiej ty planecie ¿yjesz? Nie ka¿dy zwi±zek ma w za³o¿eniu wieczne trwanie, zw³aszcza w m³odo¶ci. Chocia¿ wielu dzieciakom wydaje siê, ¿e bêd± zawsze razem. Dopiero potem jest p³acz i rozwody.

>>   Ale ja ca³y czas mówiê tylko i wy³±cznie o rodzinie z dzieæmi.
>Przyp.
>"Masz 26 lat, na 'stabilizacjê' przyjdzie czas. Twoi koledzy, którzy ju¿ siê po¿enili, podjêli tê decyzjê za wcze¶nie. To ¼le dla nich i dla ich rodziny."
>Zak³adaj±c ¿e zrobili ¼le musisz to potwierdziæ.
>Jak na razie wycofujesz siê cichaczem.

   Potwierdzam bez przerwy. Nic wiêcej nie mam do dodania.

>>   Poza tym, nie chodzi tu o ró¿nice miêdzy poszczególnymi lud¼mi. Przecie¿ to nie ma znaczenia. Je¶li kto¶ jest w wieku 22 lat wyj±tkowo dojrza³ym cz³owiekiem i potencjalnie dobrym za³o¿ycielem rodziny, to w wieku 28 bêdzie jeszcze lepszym za³o¿ycielem rodziny.
>Jak to nie ma znaczenia to po co o tym mówisz.
>Twoje podej¶cie mo¿na podsumowaæ jak wyrównywanie poziomu w szkole w dó³.

   To nie jest ¿adne 'moje' podej¶cie. Po prostu mówiê o pewnym optimum, obiektywnie sprawdzalnym i tyle.

>>   Niedu¿y, poniewa¿ nie chodzi tylko o 'dotarcie' siê partnerów, ale i indywidualn± gotowo¶æ ka¿dego z nich.
>No tak na pewno bardziej udane s± ma³¿eñstwa, które przed ¶lubem i dzieæmi prawie siê nie zna³y ale ko³o 30tki zosta³y popchane przez rodzinê ¿eby unikn±æ staropanieñstwa/kawalerstwa.

   Sam kopiesz pod sob± do³ek. Takie popchanie przez rodzinê mo¿e byæ w³a¶nie przyczyn± ma³¿eñstwa m³odzików. Brak pochopnej decyzji w tym okresie to w³a¶nie asertywno¶æ wobec podobnych 'popychañ'.
   Ju¿ nie wiesz, co masz pisaæ, byle tylko siê broniæ.

>>   Nie opieram siê wy³±cznie na pozytywnym do¶wiadczeniu moich 30-letnich rodzicieli. Mówi±c o danych empirycznych, mia³em na my¶li dane socjologiczne, równie¿ badania psychologiczne.
>konkrety?
>>   Wiesz, natura swoje, kultura swoje. W wielu ró¿nych zak±tkach ¶wiata, kultura dyktuje kwestie ma³¿eñsko-macierzyñskie.
>Kultura i tradycja to bardzo fajna tarcza do schowania siê.
>Bo przecie¿ t³um nigdy siê nie myli.

   Naucz siê czytaæ. Przecie¿ w³a¶nie nie chowam siê za kultur±, wprost przeciwnie.

>>Dzisiaj, w realiach europejskich powinni¶my braæ pod uwagê realia ekonomiczno-spo³eczne, nasz± naturê i ocenê w³asnej dojrza³o¶ci.
>Tworzysz jaki¶ nowy stereotyp ?
>Rozumiem ¿e ¿yj±c w innych czasach ten wiek nie by³by 28-30 tylko inny, bo spo³eczno-ekonomiczne realia cenisz wy¿ej ni¿ jednostkê?

   O czym ty mówisz?
   Ceniê "realia wy¿ej ni¿ jednostkê"?! Co to za porównywanie w ogóle?!
Mówiê o decyzji jednostki. I o tym, ¿e jednostka powinna braæ pod uwagê m.in. te realia, kiedy podejmuje tê wa¿n± decyzjê, a nie ¿eniæ siê 'bo ju¿ czas'.

>>Je¶li tak, to wniosek jest prosty - nie spiesz siê, za³o¿ysz rodzinê, gdy bêdziesz pod ka¿dym wzglêdem gotowy zrobiæ to jak najlepiej.
>Dziêkuje za ten nieomylny-nauczycielski ton, lubiê siê z niego ¶miaæ.

   To chyba ¶miejesz siê bez przerwy, bo to normalny ton cz³owieka, który po prostu ma swoje zdanie na jaki¶ temat. Gdzie napisa³em, ¿e zawsze mam racjê?
To ju¿ ka¿dy wniosek tr±ci nieomylnym tonem w twoim postmodernistycznym ¶wiecie?
Mogê od dzi¶ w ka¿dym zdaniu pisaæ "chyba", "oj nie wiem, kurczê, ale wydaje mi siê, i¿", "no, ja bym powiedzia³, ale to tylko moja skromna opinia, zastrzegam...". Wtedy bêdzie normalny ton? O co ci chodzi?!

>Czy tylko wtedy poczujesz siê warto¶ciowy je¶li namówisz parê osób ¿eby zachowywa³o siê tak jak ty?

   Tak jak ja? Ja mam 21 lat, a nie 28. Póki co, nie o moje decyzje chodzi.
To s± moje wnioski i opinie. Nikogo nie namawiam.
Do ka¿dego, z kim siê nie zgadzasz, móg³by¶ napisaæ "Czy tylko wtedy poczujesz siê warto¶ciowy, gdy...?" To jest nudne. Pisz lepiej swoim w³asnym stylem. Wierzê, ¿e ciê na to staæ.

---

   Wszystko, co chcia³em napisaæ w tym temacie, ju¿ napisa³em. Nie bêdê sto razy powtarza³, ¿e mówiê o pewnym optimum wiekowym. A dok³adnie o samej potrzebie rozs±dku oraz indywidualnej gotowo¶ci pod ka¿dym wzglêdem, w przeciwieñstwie do ulegania presji obyczaju.

   I powtarzam 'pytanie przewodnie' mojego postu: "O co ci w³a¶ciwie chodzi, facet?"


-?-

glingor (640 points)
Chodzi mi o to ¿e twoja opinia jest infantylna i ca³y czas twierdzisz ¿e zale¿y to od ludzi ale usilnie wciskasz przedzia³ 28-30. Ja osobi¶cie bym siê nie upiera³ ¿e ludzie powinni umieæ czytaæ dopiero ok 18 roku ¿ycia ale te¿ jest to pewnym optimum.
Twoj± opini± stwierdzasz ¿e ci co za³o¿yli w wieku < 28 lat robi± ¼le bo dla statystycznego faceta to za wcze¶nie, a nawet nie zdajesz sobie sprawy ¿e obra¿asz 1/4 ludzi w Polsce.
A je¶li chodzi o ¶wiat w którym ¿yje to najwidoczniej jest on znacznie inny od twojego bo w moim ¶wiecie cz³owiek szukaj±cy partnerstwa przed zwi±zaniem siê z inn± osob± chce j± poznaæ i jak widzi ¿e nic z tego nie bêdzie to rezygnuje na pocz±tku.
Zak³adaj±c oczywi¶cie ¿e do my¶lenia u¿ywa mózgu.
Piszesz ¿e wcze¶niej facet musi siê wyszaleæ itp.
Ale nie ka¿dy facet musi. Nie ka¿dy musi chlaæ, æpaæ i siê puszczaæ, ¿eby wiedzieæ co mo¿e mu to daæ.

Zastanów siê dlaczego tak ³atwo przychodzi ci u¿ywaæ sformu³owañ:
wszyscy, ka¿dy facet, musisz, powiniene¶.

Je¶li chcesz byæ uwa¿any za racjonalistê to w momencie którym powo³ujesz siê na jakie¶ badania musisz byæ gotowy podaæ na nie namiary. Inaczej to tylko polityka.

fear is the mind killer
enfant (64444 points)

   Nikogo nie obra¿am i nie mówiê wszyscy, ka¿dy, itd.

   Nie wiem, kto musi siê wyszaleæ, kto nie. Nie wiem, kto co chce i na nic nie namawiam.

   Je¶li kto¶ postawi ca³y maj±tek na jeden numerek w ruletce, mimo mojego odradzania, i wygra, to super, mia³ szczê¶cie. Jednak faktem jest, ¿e lepsz± strategi± jest unikanie tak du¿ego ryzyka. Tak samo z rodzin±. Chodzi o optymalne rozwi±zanie.

   Wiem jedno - nie powinno siê i¶æ z nurtem polsko-obyczajowej czerwonej lampki, która za¶wieca, gdy tylko skoñczysz 22-23 lata.
Nie ufam takim "m±dro¶ciom". Ufam rozs±dkowi, który mówi mi klarownie, ¿e lepiej jest wpierw (ale ju¿ w doros³o¶ci) *porz±dnie dojrzeæ do zwi±zku, który ma byæ na ca³e ¿ycie, *zapewniæ przysz³ym dzieciom jak najlepszy start i mo¿liwo¶ci w rodzinie.

   Nie zamierzam w kó³ko powtarzaæ tego samego. Czego chcesz? Mam przyprowadziæ pary, które siê rozwiod³y, bo podjê³y pochopn± decyzjê i by³y nie do¶æ dojrza³e? Mam pokazaæ ci rodziny, w których studenci wychowuj± dzieci chlebem ze smalcem w kawalerce? I mam porównaæ do rodzin, w których dzieci maj± wszystko (materia, poczucie bezpieczeñstwa, dojrza³ych rodziców), czego potrzebuj± (potrzebuj±!) do rozwoju?
   Czy nie wystarczy trochê pomy¶leæ?

-?-
glingor (640 points)
>   Nikogo nie obra¿am i nie mówiê wszyscy, ka¿dy, itd.

Nie wiem co jest gorsze to ¿e nie widzisz nic obra¼liwego w stwierdzeniu ¿e ka¿dy facet który siê o¿eni³ przed 26 rokiem ¿ycia pope³ni³ z³y czyn.
Czy to ¿e widzisz a nie masz odwagi siê przyznaæ.

Temat zrobi³ siê dla ciebie niewygodny wiêc chcesz uciekaæ a dowodów na poparcie w³asnego zdania tych 'szkó³' psychologicznych, socjologicznych, jak nie przedstawi³e¶ tak nie przedstawisz.

>Wiem jedno - nie powinno siê i¶æ z nurtem polsko-obyczajowej czerwonej lampki, która za¶wieca, gdy tylko skoñczysz 22-23 lata.

B³±d nie powinno siê p³yn±æ w nurcie, je¶li jaki¶ fragment drogi ¿ycia pójdziesz wzd³u¿ jakiego¶ nurtu a na pewno taki nurt siê znajdzie, to o niczym nie ¶wiadczy.
Mo¿esz cz³owieka zaetykietkowaæ jak ci siê podoba a i tak robi±c to upraszczasz.

>Nie ufam takim "m±dro¶ciom". Ufam rozs±dkowi, który mówi mi klarownie, ¿e lepiej jest wpierw (ale ju¿ w doros³o¶ci) *porz±dnie dojrzeæ do zwi±zku, który ma byæ na ca³e ¿ycie, *zapewniæ przysz³ym dzieciom jak najlepszy start i mo¿liwo¶ci w rodzinie.

I dobrze twój wybór rób co chcesz.

>   Nie zamierzam w kó³ko powtarzaæ tego samego. Czego chcesz? Mam przyprowadziæ pary, które siê rozwiod³y, bo podjê³y pochopn± decyzjê i by³y nie do¶æ dojrza³e? Mam pokazaæ ci rodziny, w których studenci wychowuj± dzieci chlebem ze smalcem w kawalerce? I mam porównaæ do rodzin, w których dzieci maj± wszystko (materia, poczucie bezpieczeñstwa, dojrza³ych rodziców), czego potrzebuj± (potrzebuj±!) do rozwoju?

Jakby¶ zacz±³ przedstawiaæ dowody to nie by³o by ju¿ to samo.
Chce cie zmusiæ ¿eby¶ przeczyta³ to co piszesz?
Chce ¿eby¶ umia³ broniæ swojego zdania dowodami.

Dziecko na które rodzice nie byli gotowi psychicznie mo¿e siê pojawiæ tak samo w wieku ok 40 lat u kobiety i mo¿e byæ jeszcze gorzej zaniedbywane ni¿ w 23 letniej.

Twoje zak³adanie ¿e wiek zawarcia ma³¿eñstwa przek³ada siê na statystki rozwodów, potwierd¼ to dowodami.

Ja ci mogê wykazaæ ¿e alkoholizm, niedopasowanie charakterów i niewierno¶æ w po³±czeniu z problemami seksualnymi stanowi± w ponad 60% przypadków przyczynê rozwodu, warunki finansowe za¶ to ³±cznie do 10%.
np.
www.roztocze.horyniec.net/Rozwody/cykl/tab3.JPG

>   Czy nie wystarczy trochê pomy¶leæ?

Wystarczy ale nie jest to wcale proste ¿eby ciê do tego zmusiæ.


fear is the mind killer
enfant (64444 points)
>W którym roku ¿ycia cz³owiek dojrzewa

>do trwa³ego zwi±zku?

do za³o¿enia rodziny. - o tym by³a dyskusja

-?-
Duda (25557 points)
>W którym roku ¿ycia cz³owiek dojrzewa do trwa³ego zwi±zku?
Prywatnie uwa¿am , ¿e mê¿czyzna nigdy do tego nie dojrzewa ale zaraz zarzucicie mi seksizm wiec powiem tak: Cz³owiek nigdy do tego nie dojrzewa ¿ycie zawsze mu udowodni, ¿e za ma³o wie i umie w temacie rodziny. Cz³owiek siê uczy i uczy i dalej g³upi.
G³±biñski (3539 points)
>...¿ycie zawsze mu udowodni, ¿e za ma³o wie i umie w temacie rodziny. Cz³owiek siê uczy i uczy i dalej g³upi.
Gdyby dodaæ, ¿e "to uczenie siê stwarza jednak mo¿liwo¶æ pomniejszenia g³upoty", lub uzupe³niæ innym rezultatem przemy¶lenia, mo¿naby potraktowaæ wypowied¼ powa¿nie. Tak jak jest, mamy jedynie przyk³ad bezmy¶lnego, bezproduktywnego biadolenia. W±tpliwo¶ci budzi zw³aszcza s³owo "zawsze". Czy to twoja w³asna obserwacja, czy powtarzasz za kim¶ ten komuna³?


Stach M. G.
Duda (25557 points)
Czy to twoja w³asna obserwacja, czy powtarzasz za kim¶ ten komuna³?
>
Stach M. G.

Niestety moja w³asna obserwacja! Im jestem starsza tym bardziej zdajê sobie sprawê ze swoich b³êdów. Ale ta nauka o b³êdach niczego nie daje bo cz³owiek robi nowe, inne.
W tym temacie "nie ma m±drych".
J.S. (4752 points)
(banned)
>W którym roku ¿ycia cz³owiek dojrzewa do trwa³ego zwi±zku?
>Kontynuacja dyskusji
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,146241#w146357
>pozdrawiam
Cz³owiek w sensie facet (1) czy kobieta (2)?
1. Zawsze zbyt wcze¶nie jak siê okazuje
2. Kobieta w wieku
>35 lat gdy siê ocknie i jest ju¿ zdecydowanie zbyt pó¼no na wszystko.
lotrek (14275 points)
>W którym roku ¿ycia cz³owiek dojrzewa do trwa³ego zwi±zku?

Jezu, jak ja siê cieszê ¿e mam to "z g³owy". Ale na powa¿nie...
Tego nie da siê sprecyzowaæ, ka¿dy ma swój czas na za³o¿enie trwa³ego zwi±zku. Je¶li jest cz³owiekiem odpowiedzialnym, to na pewno we¼mie pod uwagê w³asn± samodzielno¶æ (niezale¿no¶æ) finansow±. Zak³adanie zwi±zku "na wariackich papierach" niczym dobrym nie wró¿y
.
dajmonion (3663 points)
Wa¿ny jest nie tyle wiek metrykalny, co zdrowa osobowo¶æ i gotowo¶æ do pog³êbiania wiêzi. Istotnym elementem tego pog³êbiania jest przede wszystkim poszerzanie swojej wiedzy psychologicznej. Wiele osób s±dzi, ¿e na zwi±zkach, podobnie jak na pi³ce no¿nej ka¿dy zna siê lepiej lub gorzej. Tymczasem gdy pojawia siê pierwsza k³ótnia okazuje siê, ¿e para zupe³nie nie potrafi siê ze sob± porozumieæ. Pojawiaj± siê epitety zamiast rozmowy polegaj±cej na tym, ¿e najpierw opisuje siê problem a nastêpnie komunikuje swoje uczucia, potrzeby i oczekiwania. Niektórzy dopiero u seksuologa ze zdumieniem odkrywaj±, ¿e ich fantazje erotyczne s± niemal zbie¿ne.
Je¶li kto¶ marzy o nieodwo³alnej i wiernej mi³o¶ci, a jednocze¶nie nie pog³êbia swojej wiedzy psychologicznej twierdz±c, ¿e siê tym po prostu nie interesuje przypomina patriotê, który nie czyta ¿adnych gazet i nie ma zielonego pojêcia o historii swojego kraju. W czasach, gdy tak ³atwo siê rozej¶æ bardziej ni¿ kiedykolwiek potrzebna jest wiedza o prawach rz±dz±cych naszymi relacjami z innymi lud¼mi.

www.charaktery.eu
glingor (640 points)
dziêki za sensown± wypowied¼.

Odnoszê wra¿enie ¿e znasz sie co nieco na psychologii polecasz jakie¶ ksi±¿ki o kontaktach interpersonalnych.

pozdrawiam i +


fear is the mind killer
dajmonion (3663 points)
Wiele ciekawych tekstów mo¿na znale¼æ na stronie, której link widnieje w stopce moich postów. Bardzo pouczaj±ca jest na przyk³ad ksi±¿ka Zbigniewa Lwa-Starowicza "On Ona i sex". Jest to zbiór historii pacjentów s³ynnego seksuologa. Czyta siê j± jak dobr± powie¶æ. Wa¿nym atutem tej pozycji jest to, ¿e nie koncentruje siê na czysto medycznych aspektach sexu. Stara siê raczej pokazaæ jak problemu w relacjach wp³ywaj± na to co dzieje siê w ³ó¿ku. Zreszt± my¶lê, ¿e bez problemu sam znajdziesz co¶ ciekawego dla siebie. Chodzi bardziej o to, aby wyrobiæ w sobie postawê zainteresowania siê tymi tematami ni¿ o to, aby dora¼nie co¶ przeczytaæ.

www.charaktery.eu
glingor (640 points)
dziêki za namiary, mo¿e skorzystam,

My¶la³em w sumie czym¶ naukowym, a l¿ejszym od Freuda bo trochê mi siê znudzi³.

A je¶li chodzi o Starowicza to ma za sob± dwie jego ksi±¿ki nawet tytu³ów nie pamiêtam ale nie zachwyci³y mnie zw³aszcza druga która okaza³a siê pokrywaæ w 80% z pierwsz±

a zainteresowany to ja jestem wszystkim i permanentnie

pozdrawiam


fear is the mind killer
Zbys³aw ¦migielski (8641 points)

>...a zainteresowany to ja jestem wszystkim i permanentnie

   Interpunkcjê wy³±czaj±c?
.
glingor (640 points)
>>...a zainteresowany to ja jestem wszystkim i permanentnie
>   Interpunkcjê wy³±czaj±c?
>.

W moim podej¶ciu mo¿na siê czym¶ interesowaæ i nie stosowaæ co¶ jak z magi±

Gdy przecinek mi ucieka
to siê polonista w¶cieka
gdy za¶ przyznam ¿e perfidnie
pisze bez przecinków dziwnie

Wszyscy zaraz siê oburz±
gramatykê m± odkurz±
i zabroni± Mi tej racji
do perfidnej profanacji

Znak jest tylko znakiem
brak jest tylko brakiem
czasem za¶ semantykê braku
trzeba czytaæ znak po znaku

Znaczenie swoje mu nadaæ
by mieæ potem o czym gadaæ
i nalegaæ b±d¼my ¶ci¶li
Ja wiem co autor mia³ na my¶li

Ka¿dy zna teorii wiele
wiêkszo¶æ ma wynios³e cele
ale te które stosuje
zas³uguj± max na tróje

fear is the mind killer
Zbys³aw ¦migielski (8641 points)

   Niez³y system: ustawiæ poprzeczkê na swoim poziomie i wszystkich, którzy przeskocz±, traktowaæ jednakowo. I wysi³ek pasuje, i gromada zdaje siê wiêksz±.

   Jednak ¿ycie czêsto stawia poprzeczki wg innej regu³y. Dlatego - wspó³czujê.
.
glingor (640 points)
>   Niez³y system: ustawiæ poprzeczkê na swoim poziomie i wszystkich, którzy przeskocz±, traktowaæ jednakowo. I wysi³ek pasuje, i gromada zdaje siê wiêksz±.

Na wielko¶ci gromady mi specjalnie nie zale¿y, a poziom wole równaæ w górê.
Co nie znaczy, ¿e nie znam swoich s³abych stron, a nie mam ochoty z w³asnej gromady siê wykluczaæ.

Mogê za to staraæ siê podnosiæ swój poziom, co nie ka¿demu przychodzi ³atwo w ka¿dej dziedzinie.

>   Jednak ¿ycie czêsto stawia poprzeczki wg innej regu³y. Dlatego - wspó³czujê.
>.

¯ycie czêsto stawia poprzeczki z ludzkiej g³upoty, tylko z nimi jest problem taki, ¿e aby udaæ siê dalej trzeba zmie¶ciæ siê pod ni±.

ps. mam nadzieje ¿e interpunkcja ju¿ ok


fear is the mind killer
enfant (64444 points)

   Równie¿ dziêkujê.

   Otó¿ to. Trzeba zdobywaæ wiedzê, do¶wiadczenia, umiejêtno¶ci. S³owem: dojrzeæ.

-?-
glingor (640 points)
Jeste¶ niez³y dajesz mi minusa nie za to jak siê z tob± nie zgadzam,
ale za to jak zgadzam siê z kim¶ innym.

pozdrawiam i + za pomys³owo¶æ

ps. nie wiedzia³em ¿e pierwszego minusa na portalu dostanê za co¶ takiego


fear is the mind killer
enfant (64444 points)

   Za niekonsekwencjê. Zgadzasz siê z kim¶, kto pisze o wiedzy. Mnie ganisz za pisanie o do¶wiadczeniu. A chodzi o to samo. Kumulowanie niezbêdnego 'kapita³u' ( '' !).

-?-
glingor (640 points)
Wypowiedz dajmoniona nie wyklucza mo¿liwo¶ci stworzenia dojrza³ego zwi±zku nawet je¶li jest to pierwszy mówi o dialogu miedzy lud¼mi i dopasowywaniu siê i nie przerywaniu dialogu.
Twoje podej¶cie w analogicznej sytuacji w po³±czeniu z m³odym wiekiem sugeruje ¿e lepiej siê rozej¶æ i poszukaæ do¶wiadczenia w innym zwi±zku.
Spróbuj czasem przeczytaæ to co piszesz na spokojnie.


fear is the mind killer
Zbys³aw ¦migielski (8641 points)

>Wypowiedz dajmoniona nie wyklucza mo¿liwo¶ci stworzenia dojrza³ego zwi±zku nawet je¶li jest to pierwszy mówi o dialogu miedzy lud¼mi i dopasowywaniu siê i nie przerywaniu dialogu.

   Próbowa³em wolno i szybko, spokojnie i nie-spokojnie - niczego nie poj±³em.

>Spróbuj czasem przeczytaæ to co piszesz na spokojnie.

   A tego, co pisze na nie-spokojnie - nie musi? Poza tym, jest to rada tak¿e pod twoim w³asnym adresem - permanentna.
.
glingor (640 points)
Wszystko by by³o piêknie gdyby na forum mo¿na by³o poprawiaæ wiêcej ni¿ ostatni post.
A na powa¿nie to mea culpa.
B³êdów jêzykowych pope³niam sporo, regu³y w³a¶ciwie znam, ale czuje wewnêtrzn± potrzebê ich ³amania.
Mo¿e znasz jak±¶ pozycjê literack±, która w ciekawy sposób opisuje nasz jak¿e piêkny
jêzyk i zachêca bardziej ni¿ sen na 20 stronie otwartego podrêcznika.

pozdrawiam


fear is the mind killer
Zbys³aw ¦migielski (8641 points)

>Mo¿e znasz jak±¶ pozycjê literack±, która w ciekawy sposób opisuje nasz jak¿e piêkny
>jêzyk i zachêca bardziej ni¿ sen na 20 stronie otwartego podrêcznika.

   Znam ca³e mnóstwo takich pozycji. Na pocz±tek polecam "Alchemiê s³owa" Parandowskiego i poezje Konstantego Ildefonsa. Je¿eli za¶niesz i przy tym - przypadek twój zas³u¿y na miano beznadziejnego.
.

Back to the list of plots dzia³u Filozofia i ¶wiatopogl±d 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)