The RationalistSkip to content
Szatan

This plot has expired

Sections of Forum » Religie
Date of addingAuthorTitle
13-09-2008 14:42luki (21 points)Szatan
Naszła mnie taka myśl i proszę o opinie co o tym myślicie?
Celem przykazań jest cel oczywisty – dokładne określenie jak powinien zachowywać się człowiek doskonały. Tylko, po co być doskonałym skoro to jest trudniejsze niż „droga na skróty”? Trzeba było wymyślić nagrodę, którą otrzymywałby człowiek przestrzegający wszystkich praw, będący doskonałym – było to wieczne szczęście w formie Raju. Lecz jeżeli jest nagroda to i musi być kara i to nie byle jaka– musi być straszna, aby ludzie się jej obawiali. Więc stworzyli oni piekło i Szatana – anioła, który zbuntował się przeciwko Bogu. To on był źródłem wszelkiego zła– ludzie w ten sposób spersonifikowali wszelki ból, którego doświadczali. Jeżeli człowiek podążał za Szatanem (czyli łamał przykazania – boskie prawo) jego dusza była mu oddawana. Ale oczywiście pójście za Szatanem do jego mrocznego królestwa nie mogłoby być niczym przyjemnym, aby zniechęcić ludzi, którym przyszłoby do głowy sprzeciwić się Bogu. Dlatego wykreowali obraz piekła jako miejsca, gdzie dusze rzekomo miałyby być poddawane wiecznym cierpieniom, bólowi – co skutecznie odstrasza każdego – nikt nie lubi bólu. Ale zwróćmy też uwagę na jedną rzecz – chrześcijaństwo pochodzi z judaizmu, religii Żydów, następców Izraelczyków, czy Hebrajczyków – Szatan stanął po stronie proroka Balaama, który był jakoby wrogiem Izraelitów, ponieważ namawiał ich do wierzenia w Baala (boga burzy), co uważali za zgubę ponieważ Baal był jednym z bogów Amorytów, których pokonali nim spotkali Balaama – czyli mówiąc prościej Szatan był po stronie Amorytów – wrogiego plemienia – stąd uosabianie go ze wszelkim złem. Czy jego zło, okrucieństwo miało fundamenty polityczne?
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

diogenes (42754 points)
>Naszła mnie taka myśl i proszę o opinie ...

Wredne są myśli, które nas nachodzą, to znaczy - pojawiają się, jak złodziej czy szarańcza, wbrew naszej woli. Może należałoby prosić o pomoc, by przepędzić intruza. Czy to forum jest właściwym miejscem? Może w takiej sytuacji należałoby zasięgnąć opinii psychiatry?

Jak to jest z tymi myślami? Które są nasze, a które nas nachodzą, nawiedzają? A może wszystkie nas nachodzą tak, jak natręctwa w nerwicach? Myśli o Bogu, o zbawieniu. Myśli o świecie, o myśleniu. Poszukiwanie światopoglądu jako obsesja? Myślenie jako jej forma? W Rozprawie o metodzie i w Medytacjach Kartezjusz zdaje się sugerować, że owa wiekopomna myśl, owo cogito, ergo sum , pojawiła się w jego umyśle niezależnie od jego woli...Dobra myśl byłaby jak nieoczekiwany gość. Ale myśli bywają różne...

Ciekaw jestem, czy te myśli mnie nachodzą, czy też sam z siebie snuję je
jak pająk?

To na marginesie kilku pierwszych słów tego postu...

PS. Za ewentualne najście - przepraszam.
lotrek (14275 points)

>Celem przykazań jest cel oczywisty - dokładne określenie jak powinien zachowywać się człowiek
>doskonały.

Dlaczego sądzisz, że jakieś przykazania nas interesują? Mnie przynajmniej nie dotyczą, więc dlaczego niby miałbym się nimi zajmować. Specjalistów od przykazań znajdziesz na fronda.pl
Kowalski (1042 points)
>Celem przykazań jest cel oczywisty - dokładne określenie jak powinien
> zachowywać się człowiek doskonały.

To nie jest takie proste -- poddano to krytyce (największej chyba w XX wieku), wskazując, że przykazania to głównie zakazy, a etyka wymaga czegoś więcej. (Zresztą podobny wniosek można wyciągnąć i z Nowego Testementu.) Może prościej powiedzieć, że przykazania to zestaw przepisów regulujących życie pewnej społeczności?

> musi być straszna, aby ludzie się jej obawiali. Więc stworzyli oni
> piekło i Szatana - anioła, który zbuntował się przeciwko Bogu. To on był
> źródłem wszelkiego
> zła-

Echm... Historycznie nie masz racji. Myśl o zbawieniu w zaświatach jest nowsza od myśli o istnieniu Szatana w kulturze Starego Testamentu. Raj po śmierci dla doskonałych, to raczej czasy powstania Hasmoneuszy; podczas gdy szatana pod postacią węża mamy już w Księdze Rodzaju. Nawet odrzucając dłuższą chronologię Biblii, jest to o kilkaset lat starsza idea.

Do myśli o istnieniu złego konkurenta (wroga) Boga wystarczy dostrzeżenie, że opieka Boga nad wiernymi nie zawsze jest skuteczna, że tak się wyrażę... Czyli, że dobrych także spotyka zło. Wymaga to wyjaśnienia na gruncie religijnym.

> [...] czyli mówiąc prościej Szatan był po stronie
> Amorytów - wrogiego plemienia - stąd uosabianie go ze wszelkim złem.
> Czy jego zło, okrucieństwo miało fundamenty polityczne?

Czasem myślę, że połowę dyskusji można by przekreślić, gdyby dobrze znano psychologię Oczywiście, że dobro wiąże się z własną grupą, a w przypadku konfliktu zło -- z kulturą obcą. To zapewne jedna z przesłanek łączących obcych bogów z diabłami. (Warto tu zerknąć do starożytnych myślicieli chrześcijańskich, którzy zasadniczo nie negują istnieja Zeusa i innych bogów pogańskich, ale uważają że to diabły, które mają odwodzić od prawdziwej religii.)

Nie zgodzę się więc ze stwierdzeniem, że fundamenty są tu polityczne, ale chętnie się zgodzę, że podziały polityczne łatwo wpisują się w ten sposób postrzegania rzeczywistości.
Głąbiński (3539 points)
>... Myśl o zbawieniu w zaświatach jest nowsza od myśli o istnieniu Szatana w kulturze Starego Testamentu. Raj po śmierci dla doskonałych, to raczej czasy powstania Hasmoneuszy; podczas gdy szatana pod postacią węża mamy już w Księdze Rodzaju. ...
Chyba przesadziłeś, a ogólnie rzecz biorąc, chronologia kształtowania się wyobrażeń zawartych w Biblii jest b. niepewna. Przyjmuje się, że księgi biblijne w obecnej formie powstały w okresie tzw. niewoli babilońskiej 2,5 tys, lat temu. Przekazy te istniały już wcześniej w formie ustnej i ew. jakiś pism. Nie wnikając w szczegóły można chyba stwierdzić, że to "coś" co istniało przed zredagowaniem Biblii zawierało już i przekonanie o rzeczywistej personifikacji zła i o życiu po śmierci, a ustalenie chronologii wprowadzania do tego systemu wierzeń poszczególnych jego składowych, jest niemożliwe. Sądzę ponadto, że obydwa te pojęcia jako wspólne wszystkim religiom (poza całkiem pierwotnymi wierzeniami) były obecne w judaizmmi od samego początku (od Abrahama) zakorzenionego w mitach mezopotamii.

Stach M. G.
Głąbiński (3539 points)
>Naszła mnie taka myśl i proszę o opinie co o tym myślicie?
>... Szatan był po stronie Amorytów wrogiego plemienia stąd uosabianie go ze wszelkim złem. Czy jego zło, okrucieństwo miało fundamenty polityczne?
Nie pojmuję, do czego jest potrzebna ta część posta, którą pozwoliłem sobie zastąpić kropkami. Próbując zaś odpowiedzieć na pytanie, które pozbawione zbędnych dodatków brzmi jednoznacznie, powiem, że tak, to była polityka, tyle że w sensie dostosowanym do ówczesnych pojęć. Więcej - ponieważ Jahwe dał Mojżeszowi i jego ludowi "Ziemię Obiecaną" na własność, złem stawało się wszystko, co sprzeciwiało się tej darowiźnie. Mamy tu do czynienia z aktem założenia już nie narodu, ale państwa w sensie b. zbliżonym do pojęć nam współczesnych, co odpowiada działalności ściśle politycznej.
Interesujące są aktualne implikacje wynikające z tej darowizny zderzające się z równie uwikłaną w politykę interpretacją islamskiego dżihadu. Ma też chrystianizm swoje wątki zahaczające o "sprawy tego świata" w sposób angażujący Szatana. Ale to już inna sprawa.

Stach M. G.
aries (252 points)
Bzdzisz! Tak moj tesc, rolnik mawial. Jaki szatan? Jakie pieklo? Gdzie? Kiedy? Po co? Dla kogo ? Dla czego? Komu to sluzy? Po ile?
Naucz tych pytan swoje dzieci.

Back to the list of plots działu Religie 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)