 |
"Niech żywi nie tracą nadziei". This plot has expired Sections of Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Date of adding | Author | Title | | 08-10-2008 12:57 | lotrek (14275 points) | "Niech żywi nie tracą nadziei". | Jeżeli Bożenka w swoim wątku "Kościół rośnie w siłę" www.racjonalista.pl/forum.php/s,158336 zasiała ziarno zwątpienia i niepokój w waszych sercach, to polecam lekturę 40 nr. Newsweeka i artykuł pt. "Kościół się cofa". Zacytuję tylko podtytuły: Cite:Zagrożeniem dla potęgi Kościoła w Polsce wcale nie jest wojujący antyklerykalizm a la Zapatero, lecz zderzenie z narastającym krytycyzmem milionów katolików. Cite:W ciągu ostatnich trzech lat liczba nowych kleryków spadła z 1145 do 694 Cite:Pojawienie się oporu społecznego wobec kościoła wydaję się dziś znakiem czasu. Wiec jest jakaś nadzieją, że faktycznie tak jak ja "kraczę", jeszcze jedno pokolenie i kościoły będą świecić pustkami. I nie będzie to nasza zasługa, czy naszego portalu, na którym piszą ateiści, antyklerykałowie, czy też agnostycy...a i jeszcze katolicka piąta kolumna (może zrobiłby ktoś ranking "wtyczek" KK), ale głównie dzięki wykształconym katolikom, którzy potrafią krytycznie spojrzeć na swój kościół, zobaczyć absurdy związane w religią i nadużycia jakich dopuszcza się katolicki kler, by tylko powiększać swój majątek. I oceniając swój kościół, nie będą twierdzić, że jest to obraza uczuć religijnych. Także ucząca się religii młodzież, często przebywająca w sieci nie zaakceptuje niczym nie uzasadnionej wiary w dogmaty na których kościół się opiera. Więc nie jest aż tak źle i jest jakieś "światełko w tunelu". W ostatnich czasach jest sporo artykułów na temat kryzysu w KK w prasie o rożnej "orientacji" i dobrze jest ją czytać, gdyż portale typu onet.pl są (przynajmniej dla mnie) mniej wiarygodne, chociaż bardziej dostępne. | Author can remove replies violating regulations or out of topic.
| Kowalski (762 points) | > Cite:W ciągu ostatnich trzech lat liczba nowych kleryków spadła z 1145 do 694 Tyle, że czy akurat trzy lata temu nie było powołaniowego szczytu? > Cite:Pojawienie się oporu społecznego wobec kościoła wydaję się dziś znakiem czasu. Raczej kwestią czasu. Owszem, jest niezadowolenie, ale poniekąd kwestia antyklerykalizmu jest tu papierkiem lakmusowym -- jeśli jest on niszowy, to nie odpowiada jakiemuś ogólnemu zniechęceniu, czy krytycyzmowi. > W ostatnich czasach jest sporo artykułów na temat kryzysu w KK w prasie o rożnej "orientacji" i> dobrze jest ją czytać, gdyż portale typu onet.pl są (przynajmniej dla mnie) mniej wiarygodne,> chociaż bardziej dostępne.Pod pewnym względem spodziewam się, że sytuacja taka się pojawi -- bo są pewne przesłanki mówiące, że tak powinno być (mam tu na myśli to, że Polska jest już od kilkunastu lat demokratyczna i 'myślenie demokratyczne' obejmuje coraz więcej Polaków, a jest ono sprzeczne z hierarchicznym myśleniem Kościoła; mam też na myśli wzrost wykształcenia, kontakty z Zachodem, oraz słabości samego Kościoła). Ale to jedynie przesłanki, że takie zmiany powinny zachodzić, a nie świadectwo, że już zachodzą, a tym bardziej, że będą silniejsze od obrony Kościoła, szukającego wsparcia urzędowego.
|
|
| Andrzej Wendrychowicz (6624 points) |
>Wiec jest jakaś nadzieją, że faktycznie tak jak ja "kraczę", jeszcze jedno pokolenie i kościoły >będą świecić pustkami. I nie będzie to nasza zasługa, czy naszego portalu, na którym piszą ateiści, >antyklerykałowie, czy też agnostycy...a i jeszcze katolicka piąta kolumna (może zrobiłby ktoś >ranking "wtyczek" KK), ale głównie dzięki wykształconym katolikom, którzy potrafią krytycznie >spojrzeć na swój kościół.... > Całkowicie się z Tobą zgadzam. Tyle, że nie jest to tylko nadzieja, ale pewność. Dokładnie taką drogę mają za sobą społeczeństwa zachodniej Europy. Dwa z nich obserwowałem od środka, mieszkając tam po kilka lat.
|
|
To write in this plot, you have to sign in

|
 |
|