The RationalistSkip to content
Wiedziałem, że coś ze mną nie tegos

This plot has expired

Sections of Forum » Kościół i antyklerykalizm
Date of addingAuthorTitle
02-07-2009 21:55kanik (3636 points)
(banned)
Wiedziałem, że coś ze mną nie tegos
niewiarygo(*)na,wid,11274934,wiadomosc.html

Jak się okazuje jestem chory psychicznie. Nie jest to może jakieś wielkie odkrycie aczkolwiek miło jest się przekonać o słuszności podejrzeń co do własnej normalności.

Jeśli dodam do tego chorobliwą homofobię, komunofobię i obsesyjne pragnienie bycia wolnym człowiekiem przeraziłem się sam siebie . Aż muszę rzec sam do siebie : bój się boga kanik !
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

kulka_na_mole (20108 points)
(banned)
>Jeśli dodam do tego chorobliwą homofobię, komunofobię i obsesyjne pragnienie bycia wolnym człowiekiem
   
Nie będziesz wolnym człowiekiem dopóki będziesz podlegał fobiom.
   


Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
kanik (3636 points)
(banned)
>>Jeśli dodam do tego chorobliwą homofobię, komunofobię i obsesyjne pragnienie bycia wolnym człowiekiem
>   Nie będziesz wolnym człowiekiem dopóki będziesz podlegał fobiom.

A może właśnie posiadanie fobii jest świadectwem mojej wolności. Sobie mam to co sobie chce mieć.
marcus (876 points)
>>Jeśli dodam do tego chorobliwą homofobię, komunofobię i obsesyjne pragnienie bycia wolnym człowiekiem
>   Nie będziesz wolnym człowiekiem dopóki będziesz podlegał fobiom.

Ale przecież fobia to tylko nazwa dla skrajnego poglądu. Niektórzy okazują fobię tylko dla tego, że boją się skutków np. rozpowszechnienia homoseksualizmu czy ograniczania wolności. Nie zawsze jest to coś, co nas więzi, czasem jest to tylko część nas.

Pozdrawiam, marcus.

czarnanowina.xn.pl
www.niflheim.fora.pl
lontri (16088 points)

O zaburzeniu psychicznym mówimy wtedy, gdy objaw przyjmuje takie nasilenie, że zakłóca normalne funkcjonowanie człowieka w dniu codziennym. To po pierwsze.

Po drugie, należy pamiętać o społecznym i politycznym kontekście nauk medycznych, w tym takich tworów jak klasyfikacje chorób psychicznych i zaburzeń zachowania (dwie najpopularniejsze to ICD-10, propagowana przez WHO oraz DSM - obowiązująca w USA).
Listy te ciągle podlegają zmianom, a kryteria diagnostyczne nie są ustalone raz na zawsze - są konwencjonalne.

Wykorzystywanie pseudomedycznego nazewnictwa do etykietowania pewnych poglądów czy stanowisk uważam za nadużycie.
em em (155 points)
Czytają ten 'artykuł' trzy razy wracałem do tytułu bo nie dowierzałem (ba, jestem ateistą, czego ja się spodziewałem), że czytam o ateizmie. Więc to JA jestem ścianą (która zresztą zadaje pytania) a nie ONI (ze swoją odpowiedzią ''niezbadane są wyroki boskie''). Kanik, idziemy na terapię?
Autografka (10637 points)
>Czytają ten 'artykuł' trzy razy wracałem do tytułu bo nie dowierzałem (ba, jestem ateistą, czego ja się spodziewałem), że czytam o ateizmie. Więc to JA jestem ścianą (która zresztą zadaje pytania) a nie ONI (ze swoją odpowiedzią ''niezbadane są wyroki boskie''). Kanik, idziemy na terapię?

Nie ryzykuj. A nuż się powiedzie.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. Goethe
kanik (3636 points)
(banned)
No chyba trzeba będzie iść
NdwZ (265 points)
>Felietonista zwraca uwagę na to, że rozmowy z ateistami, które czasami przypominają >dyskusje ze ścianą, przyczyniają się do kształtowania charakteru, uczą cierpliwości i >akceptacji. Początki są jednak niezwykle trudne. "Czasami ich arogancja czy zjadliwy >sarkazm sprawiają, że chcesz krzyczeć." - twierdzi autor.

Ten fragment mnie rozbawił. Nawet byłby prawdziwi jeśliby wywalić tylko jedną literkę...
"a" z początku wyrazu "ateistami".

A ogólnie cały artykuł jest żałosny i śmieszny.
Jankowski agnostyk (405 points)
Michał Worgacz (2557 points)
>>niewiarygo(*)na,wid,11274934,wiadomosc.html
>Możemy ich pozwać..heh>

A po co ? Idiotów należy ignorować, a nie robić im darmową reklamę.


IMAGINE ALL THE PEOPLE ...
finerbijk (17283 points)
Według mnie, powinno się wprowadzić dodatkowe pojęcie do ateistów, a mianowicie antyteistów. Bo faktycznie niektórzy ateiści z taką celebrą podchodzą do kwestii wiary i "boskości", że przewyższają w swoim zapale quasi-religijnym niejednego teistę.

I dla tych określenie "antyteista" było bardziej adekwatne.
"Prawdziwy" ateista ma podejście do religii chłodne, wyważone i z uśmiechem wyrozumiałości. Podobnie teista powinien mieć do ateizmu. Miłego dnia wszystkim teistom, ateistom i hokeistom.
Magda Kowalczyk (711 points)
>Według mnie, powinno się wprowadzić dodatkowe pojęcie do ateistów, a mianowicie antyteistów. Bo faktycznie niektórzy ateiści z taką celebrą podchodzą do kwestii wiary i "boskości", że przewyższają w swoim zapale quasi-religijnym niejednego teistę.
>I dla tych określenie "antyteista" było bardziej adekwatne.
>"Prawdziwy" ateista ma podejście do religii chłodne, wyważone i z uśmiechem wyrozumiałości. Podobnie teista powinien mieć do ateizmu. Miłego dnia wszystkim teistom, ateistom i hokeistom.
>
Nie znam żadnego ateisty przewyższającego w zapale teistów. A dużo czytam. Wiem jedno - ateiści używają racjonalnych argumentow w odróżnieniu od teistów - oczywiście są jakieś tam wyjatki ale one są naprawdę nieznaczące. Najlepiej zrobić z nas stoickie ciepłe kluchy które z wyrozumialością patrzą na akty przemocy i próby wszechoobecnej indoktrynacji. A chlodne i stoickie podejście teistow jest niezdone z ich religią (przeważnie) więc to tylko twoje życzenie nie mające nic wspólnego z rzeczywistością.

Nie sztuką jest zgasić pożar, sztuką jest mu zapobiec.
finerbijk (17283 points)
>Nie znam żadnego ateisty przewyższającego w zapale teistów. A dużo czytam.
Ateizm nie daje gwarancji zdrowego rozsądku. Oszołomstwo się zdarza po jednej i drugiej stronie z podejrzeniami choroby umysłowej u adwersarza w roli głównej.

>Wiem jedno - ateiści używają racjonalnych argumentow w odróżnieniu od teistów - oczywiście są jakieś tam wyjatki ale one są naprawdę nieznaczące.
Problem w tym, że używanie racjonalnych argumentów do czegoś takiego, jak wiara jest nieracjonalne.

>Najlepiej zrobić z nas stoickie ciepłe kluchy które z wyrozumialością patrzą na akty przemocy i próby wszechoobecnej indoktrynacji.
Jakiej przemocy? Ciągną Cię siłą do kościoła?
Masz propozycję, żeby zabronić religii?
Jeżeli tolerancja dla innych przekonań to ciepłekluchostwo w takim razie wolę być tą stoicką kluchą, niż uprawiać wojującą agitkę.

>A chlodne i stoickie podejście teistow jest niezdone z ich religią (przeważnie) więc to tylko twoje życzenie nie mające nic wspólnego z rzeczywistością.
Większość teistów to normalni ludzie nie nawracający niechętnych i nie goniący innych z wodą święconą. Rzeczywistość jest taka, że zawsze będą ludzie o odmiennych światopoglądach i będą musieli żyć obok siebie.

>Nie sztuką jest zgasić pożar, sztuką jest mu zapobiec.
Na temat przepisów p-poż. nie mam nic do powiedzenia.
Madman (7811 points)
>Według mnie, powinno się wprowadzić dodatkowe pojęcie do ateistów, a mianowicie antyteistów. Bo faktycznie niektórzy ateiści z taką celebrą podchodzą do kwestii wiary i "boskości", że przewyższają w swoim zapale quasi-religijnym niejednego teistę.
Masz rację. Tyle że to pojęcie już funkcjonuje od dawna.
pl.wikipedia.org/wiki/Antyteizm
finerbijk (17283 points)
>Masz rację. Tyle że to pojęcie już funkcjonuje od dawna.
>pl.wikipedia.org/wiki/Antyteizm
No to wynalazłem znowu koło Kurcze, coraz ciężej wymyślić coś nowego, ale fakt, że w powszechnym użyciu nie jest częste. Za info plus.
Ubik (181 points)
>niewiarygo(*)na,wid,11274934,wiadomosc.html
>Jak się okazuje jestem chory psychicznie. Nie jest to może jakieś wielkie odkrycie aczkolwiek miło
>jest się przekonać o słuszności podejrzeń co do własnej normalności.

Mamy jednak pewną przewagę ...
My jesteśmy tego świadomi.
Madman (7811 points)
>Jak się okazuje jestem chory psychicznie.
Nie jest to pierwszy ani ostatni tekst skonstruowany w ten sposób. Podobnych rzeczy można się dowiedzieć m.in. z artykułów ks. Marka Dziewieckiego Ateizm, czyli urojona wizja człowieka oraz ks. Czesława Bartnika Pesymizm ateizmu społecznego. We wszystkich tego typu przypadkach mechanizm jest taki sam - autorzy atakują swoje wizje, swoje wyobrażenia na temat ateistów. Przypisuje się ateistom ignorancję, brak moralności, niewiedzę (wręcz głupotę) i wszystkie możliwe bezeceństwa, bo tak jest łatwiej bezbożników skrytykować. Ks. Bartnik w swoim tekście myli niepraktykujących katolików z ateistami - a to już bardzo wyraźnie wskazuje na mechanizm kozła ofiarnego. Skoro katolicy żyją bez ślubu, stosują antykoncepcję i nie wpuszczają kolędy, to winni są ateiści!!! Sofizmatów ks. Dziewieckiego nawet nie będę komentował. Wygląda na to, że teologia to jedyna szansa na tytuł naukowy dla kompletnych kretynów i ignorantów.

Back to the list of plots działu Kościół i antyklerykalizm 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)