The RationalistSkip to content
Z pamiętnika pielgrzyma

This plot has expired

Sections of Forum » Kościół i antyklerykalizm
Date of addingAuthorTitle
05-08-2009 09:27Jarek Augustynowicz (542 points)Z pamiętnika pielgrzyma
„Idziemy na Jasna Górę w Częstochowie, dziś pierwszy nocleg po wyjściu z Rzeszowa. Po podwórku biega troje dzieci w wieku od 4 do 7 lat. Wręczyłem im na pamiątkę obrazki z błogosławioną Karoliną Kózką ze słowami, że to ich patronka. Dzieciom spodobały się obrazki.”

Tyle w pamiętniku. Zapewne chciał dobrze. Wziąłem obrazek do ręki, pozwolę sobie dokładnie zacytować opis:
Bł. Karolina Kózka (18.XI)
Dziewica i męczennica. Urodziła się w 1898 r. w Wał-Rudzie k. Tarnowa. Podczas pierwszej wojny światowej, 18 XI 1914 r. poniosła śmierć z ręki żołnierza armii rosyjskiej w obronie cnoty czystości.
Modlitwa
Wszechmogący i miłosierny Boże, Ty w błogosławionej Karolinie i męczennicy, zostałeś nam świetlany przykład umiłowania modlitwy, czystości i pracy, spraw za jej wstawiennictwem, abyśmy na ziemi naśladowaliśmy jej cnoty i razem z nią radowali wieczną nagrodą w niebie. Amen.

To, że 50-latek nie widzi nic niestosownego w informowaniu kilkuletnie dzieci o tym, że 16-letnie dziecko zostało zamordowane podczas próby gwałtu, jeszcze jakoś ujdzie. Ale to nie on zrobił z tej biednej dziewczyny błogosławioną. Na szczęście obdarowane dzieci albo nie umieją jeszcze czytać, albo nie są w stanie zrozumieć tych „głębokich mądrości”.

pozdrawiam
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

maciek (1054 points)
Podczas pierwszej wojny
>światowej, 18 XI 1914 r. poniosła śmierć z ręki żołnierza armii rosyjskiej w obronie cnoty
>czystości.
Zawsze mnie to zastanawia,że cnota jest cenniejsza niż życie.To chyba zresztą nie jedyna święta która oddała życie za cnotę.
Marta T. (436 points)
> Podczas pierwszej wojny
>>światowej, 18 XI 1914 r. poniosła śmierć z ręki żołnierza armii rosyjskiej w obronie cnoty
>>czystości.
>Zawsze mnie to zastanawia,że cnota jest cenniejsza niż życie.To chyba zresztą nie jedyna święta która oddała życie za cnotę.
Możliwy byłby też scenariusz, że poza gwałtem i tak by ją zabił. Więc po co miała czekać?
Groszek91 (102 points)

>Możliwy byłby też scenariusz, że poza gwałtem i tak by ją zabił. Więc po co miała czekać?

prawdopodobnie tak by się stało, albo jeszcze by ją zabił podczas, nieciekawa śmierć... no a wracając do obrazków dla dzieci prawie każda prawdziwa historia świętych jest w jakiś sposób drastyczna, ach ile okrucieństwa trzeba znosić za błogosławieństwo.
anty_k (954 points)
>>Możliwy byłby też scenariusz, że poza gwałtem i tak by ją zabił. Więc po co miała czekać?
>prawdopodobnie tak by się stało, albo jeszcze by ją zabił podczas, nieciekawa śmierć... no a wracając do obrazków dla dzieci prawie każda prawdziwa historia świętych jest w jakiś sposób drastyczna, ach ile okrucieństwa trzeba znosić za błogosławieństwo.

Bo o cuda coraz trudniej. Pewnie jest to zupełnie bez związku z rozwojem nauki . Kiedyś aby zasłużyć na beatyfikację trzeba było "wykazać się" kilkoma cudami. Teraz wystarczy jeden, a w dodatku, jeśli się nie mylę, to zamiast robić cuda "wystarczy" umrzeć śmiercią męczeńską. Stąd może taka popularność zejścia w męczarniach.
maciek (1054 points)
>Możliwy byłby też scenariusz, że poza gwałtem i tak by ją zabił. Więc po co miała czekać?
A może by jej nie zabił ? W ogóle ta cała sytuacja wydaje mi się bardzo mało prawdopodobna.
(Alicja)Duda (25557 points)
Kiedyś wpadła mi w rękę książka z żywotami świętych. Zdecydowana większość tych życiorysów budziła wstręt i obrzydzenie. O ile wiem JPII odwołał wielu świętych ale też stworzył nowych. To za co staje się świętym u katolików jest często sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem. Swoją drogą ciekawe czy wyszła książka z życiorysami aktualnych świętych i co się w niej znajduje.
maciek (1054 points)
O ile wiem JPII odwołał wielu świętych ale też stworzył nowych.
Nie słyszałem nic o odwoływaniu świętych. Chyba nie ma takiej możliwości.
TyDraniu (6568 points)
>> O ile wiem JPII odwołał wielu świętych ale też stworzył nowych.

Może nie wielu, ale kilku pewnie odwołał.

>Nie słyszałem nic o odwoływaniu świętych. Chyba nie ma takiej możliwości.

Ja słyszałem, że jest możliwość odwołania świętego, gdy ustali się, że taki święty nigdy nie istniał. Chociaż też nie zawsze - wciąż czekam na wykreślenie np. św. Krzysztofa, patrona kierowców .

Jest to prawdopodobnie jedyna przyczyna. Nie odwołuje się świętego, gdy ten okaże się pospolitym przestępcą, bądź nawet zbrodniarzem wojennym. Deschner w "Opus Diaboli" pisze: "gdy się czyta le­gendy o świętych, znajduje się wśród nich tysiące kanonizowanych zbrodniarzy."
maciek (1054 points)
>Ja słyszałem, że jest możliwość odwołania świętego, gdy ustali się, że taki święty nigdy nie istniał.
Ile wart jest proces kanonizacyjny skoro okazuje się, że święty nie istniał.Pewnie ta nasza święta Bożenka też nie istniała.
>Chociaż też nie zawsze - wciąż czekam na wykreślenie np. św. Krzysztofa, patrona kierowców .
A może był woźnicą ?
Kuri23 (183 points)
Ale przecież, on ja mógł po śmierci, to sie nazywa nekrofilia chyba, wtedy juz na pewno mu sie nie wyrywała, nie szarpała, nie krzyczała itd? Ciekawe czy zaraz po jej śmierci przyszła jakaś komisja do zbadania jej ciała czy byli jacyś świadkowie itd? U mnie w domu też jest Książka dotycząca żywotów świętych, faktycznie dziwne przypadki.
maciek (1054 points)
>Ale przecież, on ja mógł po śmierci,
No właśnie jeżeli mu tak zależało, mógł to zrobić póki była jeszcze ciepła, mógł nawet nie zauważyć,że nie żyje.
kulka_na_mole (20108 points)
(banned)
>poniosła śmierć z ręki żołnierza armii rosyjskiej w obronie cnoty czystości.
Kiepski to musiał być wojak skoro nie udało mu się zgwałcić kilkunastolatki.

Swoją drogą jakby to było pięknie, gdyby wszyscy fanatycy religijni dożywotnio trwali w tej tak zwanej czystości - już dawno mielibyśmy ich z głowy!



Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
Atlantis (1733 points)
(banned)
Mnie też to od dawna zastanawiało, gdy jako młody człowiek, właściwie jeszcze dziecko przysłuchiwałem się słowom księdza w Kościele. Gdy byłem jeszcze mały myślałem, że słowo "dziewica" określa zwyczajnie młodą kobietę. A więc informacja w rodzaju "we wtorek obchodzimy święto [tutaj imię] dziewicy i męczennicy" wygłoszona sprzed ołtarza specjalnie mnie nie dziwiła.
Zacząłem się coraz bardziej dziwić poznawszy prawdziwe znaczenie tego słowa. Właściwie w przypadku każdej żeńskiej świętej, której udało się zejść z tego świata z nienaruszoną błoną dziewiczą fakt ten jest szczególnie eksponowany. Jak gdyby było to coś niesamowicie nobilitującego, potęgującego chwałę świętości. Nie spotkałem się natomiast z męskim świętym "prawiczkiem". Co prawda żywoty świętych dość często podkreślają fakt życia w celibacie, ale nigdy, przenigdy nie spotkałem się z tak nachalnym przypominaniem tego faktu wiernym, jak ma to miejsce w przypadku niezliczonych zastępów kanonizowanych dziewic.

Ktoś może mi wyjaśnić ten dziwny kult błony dziewiczej w Kościele Katolickim?
maciek (1054 points)
>Właściwie w przypadku każdej żeńskiej świętej, której udało się zejść z tego świata z nienaruszoną błoną dziewiczą fakt ten jest szczególnie eksponowany.
Zdaje się,że dopiero kilka lat temu pierwsza zamężna kobieta została świętą.
A za co ?
Za to będąc w zagrożonej ciąży zdecydowała się urodzić i sama umarła.

Back to the list of plots działu Kościół i antyklerykalizm 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)