The RationalistSkip to content
Czy anioły są spóźnialskie ?

This plot has expired

Sections of Forum » Religie
Date of addingAuthorTitle
07-08-2009 19:36heysel (225 points)Czy anioły są spóźnialskie ?
www.katolik.pl/index1.php?st=artykuly&id=2122

Coś luźniejszego, cytat z tekstu : "Diabły Ojca Pio"


Anioł Stróż miał jeszcze jedną cechę, która być może jest czymś normalnym wśród istot, które doświadczyły wieczności, ale na ziemi rzadko bywa tolerowana. Niestety był na bakier z punktualnością. Jedną z takich sytuacji opisał o. Pio w liście do o. Agostino: „W sobotę myślałem, że naprawdę chcą mnie zabić. Nie wiedziałem, którego świętego błagać o pomoc. Zwróciłem się do mojego Anioła, lecz on celowo się spóźniał. W końcu przyleciał do mnie śpiewając Bogu hymny swoim anielskim głosem. Wtedy zdarzyło się to, co zwykle: ostro zganiłem go za jego zwłokę, kiedy tak żarliwie wołałem go o pomoc. Aby go ukarać umyślnie, nie stanąłem z nim twarzą w twarz, chcąc utrzymać go na dystans. Biedak w końcu zwrócił moją uwagę swym płaczem i kiedy stanąłem blisko przed nim zrozumiałem, że chciał mnie przeprosić".


No właśnie, to one się spóźniają ? A nie mają jakichś niebiańskich zegarków przy sobie ?
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

puuuq (4 points)
>www.katolik.pl/index1.php?st=artykuly&id=2122
>Coś luźniejszego, cytat z tekstu : "Diabły Ojca Pio"
>Anioł Stróż miał jeszcze jedną cechę, która być może jest czymś normalnym wśród istot, które
>doświadczyły wieczności, ale na ziemi rzadko bywa tolerowana. Niestety był na bakier z
>punktualnością. Jedną z takich sytuacji opisał o. Pio w liście do o. Agostino: "W sobotę
>myślałem, że naprawdę chcą mnie zabić. Nie wiedziałem, którego świętego błagać o pomoc. Zwróciłem
>się do mojego Anioła, lecz on celowo się spóźniał. W końcu przyleciał do mnie śpiewając Bogu hymny
>swoim anielskim głosem. Wtedy zdarzyło się to, co zwykle: ostro zganiłem go za jego zwłokę, kiedy
>tak żarliwie wołałem go o pomoc. Aby go ukarać umyślnie, nie stanąłem z nim twarzą w twarz, chcąc
>utrzymać go na dystans. Biedak w końcu zwrócił moją uwagę swym płaczem i kiedy stanąłem blisko przed
>nim zrozumiałem, że chciał mnie przeprosić".
>No właśnie, to one się spóźniają ? A nie mają jakichś niebiańskich zegarków przy sobie ?
rzecz w tym , że czasu nie ma !!!
Kowalska (14007 points)
>www.katolik.pl/index1.php?st=artykuly&id=2122

To jest dobre

Cite:
Być może diabły nie grzeszyły inteligencją, ale trzeba im przyznać, że ich wywiad działał bez zarzutu. Bardzo szybko zorientowały się, że o. Pio jest kimś wyjątkowym. Już jako kilkuletni chłopiec rozmawiał z Panem Jezusem, Aniołami. Te spotkania nie uszły uwadze piekła i jego wysłannicy zaczęli sprawdzać, z kim mają do czynienia. Ojciec Pio zwierzył się kiedyś, że będąc małym dzieckiem panicznie bał się ciemności. "Jak tylko moja matka gasiła światło - opowiadał - nawiedzały mnie potwory, a ja płakałem. Gdy zapalała światło, uspokajałem się, bo one znikały. Kiedy je gasiła ponownie, wracały do mnie i ja znowu płakałem". Kilka lat później miały miejsce kolejne niezwykłe wydarzenia. Przykładowo, kiedy wracał ze szkoły do domu, jakiś mężczyzna, ubrany jak ksiądz, zagradzał mu drogę i nie chciał przepuścić. Wówczas pojawiał się bosy chłopiec, czynił znak krzyża i dziwna postać znikała.


   A swoją drogą to biedny ten Pio. Straszony w domu, molestowany przez księdza. Nic dziwnego, że uciekł w świat fantazji jako dziecko. I tak mu zostało...
Villain (90 points)
>    A swoją drogą to biedny ten Pio. Straszony w domu, molestowany przez księdza. Nic dziwnego, że uciekł w świat fantazji jako dziecko. I tak mu zostało...
>
Nieważne, że postawiłem Ci już plusa, uważam że jeden to za mało. O mało nie spadłem z krzesła po przeczytaniu powyższego.

+
Kowalska (14007 points)
>>    A swoją drogą to biedny ten Pio. Straszony w domu, molestowany przez księdza. Nic dziwnego, że uciekł w świat fantazji jako dziecko. I tak mu zostało...
>>
>Nieważne, że postawiłem Ci już plusa, uważam że jeden to za mało. O mało nie spadłem z krzesła po przeczytaniu powyższego.

   Dziękuję. Czasem tak jest, że jedno zdanie potrafi nakierować na właściwy tor.

   Przypomniała mi się pewna historia.... Pracowałam kiedyś z taką dziewczyną, Gabrysią. Gabrysia często przyprowadzała do pracy swoją córeczkę, wtedy 5 letnią. Żeby zająć czymś małą, prawie zawsze prosiłam, żeby rysowała. Po jakimś czasie zaczęłam zwracać baczniejszą uwagę na jej rysunki. Wszędzie gdzie rysowała mamę, tatę i siebie, ona z mamą były prawie wielkości kartki, a tata wręcz mikroskopijny. Zaczęłam z nią rozmawiać. Patrysia mnie lubiła, i chyba łatwiej było jej otworzyć się przede mną, niż przed mamą.
I opowiedziała mi... Że jak zostaje sama w domu z tatą, to on wymyśla dla niej kary.
Nie będę tu pisała, co ten psychiczny debil i popapraniec robił z dzieckiem.
   Gabrysia, po kilku wizytach z małą u psychologa natychmiast wyjechała i całkowicie odcięła córeczkę od ojca. Co potem prawnie potwierdził sąd. Wróciła do rodziców. Patrycja jest dziś super fajną, mądrą dziewczyną.
Gaberka też odżyła

   Czasem tak jest, że jeden rysunek potrafi nakierować na właściwy tor...
(Alicja)Duda (25557 points)
Moja teściowa zwykła mówić: "Jak Pan Bóg chce kogoś ukarać to mu rozum odbiera"
A oni go świętym zrobili
Ojciec Ateusz (9201 points)
> (...) uciekł w świat fantazji jako dziecko. I tak mu zostało...

Coś jak "Piękny umysł" - tyle że akurat w tym przypadku to raczej niezbyt piękny.

Nie znam szczegółów rzeczywistej choroby Nasha - ale w filmie [sorry za spoiler] zaczyna podejrzewać że coś jest z nim nie tak, kiedy zauważa że jego "urojeni przyjaciele" się nie starzeją. Tak sobie teraz myślę - całe szczęście, że mu wtedy nie przyszło do głowy, że to mogą być diabły.

A wracając do tekstu o Pio - smutna i tragiczna choroba człowieka, ale chyba jeszcze bardziej smutna i tragiczna głupota "interpretatorów" jego schizofrenii...
guerilla (63 points)
Byłoby miło, gdyby istniały i serio pomagały . Nie rozumiem tego z aniołami stróżami...To co się dzieje z tymi pielgrzymami, którzy giną w wypadku samochodowym? (Chodzi o autobusy z wierzącymi). Jedna osoba przeżyje i krzyczy "Bóg mnie uratował!". No to co zrobił z resztą ludzi? To gdzie stróże?
rudyment (3233 points)
>Byłoby miło, gdyby istniały i serio pomagały . Nie rozumiem tego z aniołami stróżami...To co się dzieje z tymi pielgrzymami, którzy giną w wypadku samochodowym? (Chodzi o autobusy z wierzącymi). Jedna osoba przeżyje i krzyczy "Bóg mnie uratował!". No to co zrobił z resztą ludzi? To gdzie stróże?

Spóźniły się...


Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
guerilla (63 points)
>>Byłoby miło, gdyby istniały i serio pomagały . Nie rozumiem tego z aniołami stróżami...To co się dzieje z tymi pielgrzymami, którzy giną w wypadku samochodowym? (Chodzi o autobusy z wierzącymi). Jedna osoba przeżyje i krzyczy "Bóg mnie uratował!". No to co zrobił z resztą ludzi? To gdzie stróże?
>Spóźniły się...
>
Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów

A no tak ... Ja bym nie chciała mieć takich pomocników jako Bóg

I'm worse at what I do best
wcale (614 points)
>No właśnie, to one się spóźniają ? A nie mają jakichś niebiańskich zegarków przy sobie ?

Ta są i będą:
"sługą wiernym i roztropnym, którego Pan ustanowił nad swoją służbą, żeby na czas rozdawał jej żywność"
"Nie jest ono natchnione przez Boga i dlatego nie jest nieomylne"
Mt 24:45

411 840 000 będzie otrzymywało pożywienie od 144 000 (Ciało kierownicze).
My tutaj będąc w raju (na Ziemi i oczywiście po śmierci), będziemy pracować i produkować żywność dla tej reszty siedzącej w niebie.
Z tego co wiem, to nie pisze nigdzie w Biblii, że nie będziemy mogli zakładać związków zawodowych po śmierci ani tym bardziej strajkować.
W przypadku, gdy Bóg nie dostanie pożywienia, to nie ześle nas do piekła, bo kto będzie mu je produkował
Zgodzi się na nasz żądania. Telewizor i jakaś kablówka z I ligi piekielnej
Nie no, to w ogóle jest jakieś pokręcone ...

Pozdrawiam
Jeśli się z Tobą nie zgodziłem (lub pokłóciłem), to wiedz o tym, że to Ty masz rację, nie ja.
rudyment (3233 points)
>My tutaj będąc w raju (na Ziemi i oczywiście po śmierci), będziemy pracować i produkować żywność dla tej reszty siedzącej w niebie.

A powiedz, kto im teraz papu robi? Póki co za ":Bóg zapłać" przecież nikt im nie sprzeda. Ostatnio nawet bak Watykanu boryka się z inflacją tej waluty.

Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
wcale (614 points)
>>My tutaj będąc w raju (na Ziemi i oczywiście po śmierci), będziemy pracować i produkować żywność dla tej reszty siedzącej w niebie.
>A powiedz, kto im teraz papu robi? Póki co za ":Bóg zapłać" przecież nikt im nie sprzeda. Ostatnio nawet bak Watykanu boryka się z inflacją tej waluty.

No jak to kto? Ofiary całopalne. Przecież jest utylizacja/recycling


Pozdrawiam
Jeśli się z Tobą nie zgodziłem (lub pokłóciłem), to wiedz o tym, że to Ty masz rację, nie ja.
Madman (7811 points)
>Wtedy zdarzyło się to, co zwykle: ostro zganiłem go za jego zwłokę, kiedy
>tak żarliwie wołałem go o pomoc. Aby go ukarać umyślnie, nie stanąłem z nim twarzą w twarz, chcąc
>utrzymać go na dystans. Biedak w końcu zwrócił moją uwagę swym płaczem i kiedy stanąłem blisko przed
>nim zrozumiałem, że chciał mnie przeprosić".
Co za zwyrodnialec. Tak się znęcać nad aniołami...

Back to the list of plots działu Religie 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)