Sądzę, że takie formy powinny przede wszystkim zwiększać dostępność tekstów dla osób słabo- i niewidzących. To prawda, że miło jest posłuchać np. bajkę na dobranoc, ale dla popularnonaukowych, publicystycznych tekstów to nie to samo. Czytając, można z łatwością płynnie zmieniać tempo czytania w razie problemów ze zrozumieniem pewnych partii czy podarować sobie chwilę czasu na własne przemyślenia, czy też wrócić do wcześniejszych akapitów. Przy słuchaniu jest to w najlepszym przypadku bardzo utrudnione. Słuchając, łatwiej jest się wybić z rytmu, ponieważ trudniej się skupić. Oczywiście, jeśli ktoś nie ma takich problemów z koncentracją i szybkim myśleniem albo chciałby się tego nauczyć, droga wolna.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam
|