 |
Ciemnogród KONTRATAKUJE !!! This plot has expired Sections of Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Date of adding | Author | Title | | 11-12-2009 15:19 | Zbigniew Modrzejewski (157 points) (banned) | Ciemnogród KONTRATAKUJE !!! | NOSTALGIA kleru za Państwem wyznaniowym jest silna i rośnie. Mordowania innowierców, niestety, już nie będzie. Te czasy, niestety, minęły bezpowrotnie ... Aż się łezka kręci w oku ... Ech! To se ne wraciii ... Ciemnogród KONTRATAKUJE. Jedyna prawdziwa i słuszna religia dla narodu, to dar od Boga. Poganie i innowiercy niech się lepiej sami nawrócą na własną prośbę, albo będą z własnej winy obywatelami drugiej kategorii. Przypomina mi to Komunę PRL. Jedyna słuszna Partia, a reszta to BEZ-partyjnii - podejżany element ...  KLER wspomagał obalenie Komuny PRL, aby teraz zająć jej uprzywilejowane, monopolistyczne miejsce. W demokracji mamy pluralizm partii politycznych. Dlaczego w takim razie nie mamy jeszcze prawdziwego pluralizmu wyznań i religii w naszym zaściankowym, średniowiecznym, watykańskim Ciemnogrodzie? - "Nielegalność wieszania krzyży w państwowych budynkach jest oczywista. Nawet dla kleru. Dlatego krzyż w sali sejmowej powieszony został ukradkiem, nocą. I od razu uznano, że skoro jest, nie wolno go ruszyć. Ma tkwić, gdziekolwiek został umieszczony, na wieki wieków. Strasburski wyrok pokazuje, że niekoniecznie amen." senyszyn.b(*)HA-A-NIE-CIALA,2,ID395069013,n Prof. Zbigniew Mikołejko, filozof religii, kierownik Zakładu Badań nad Religią w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN w Warszawie, w debacie na temat symboli religijnych w przestrzeni publicznej zwrócił uwagę, że Konstytucja RP prawnie definiuje i rozróżnia dwie przestrzenie: przestrzeń publiczną w ogóle oraz przestrzeń publiczną instytucji państwowych. Są to dwie różne przestrzenie. Nie chodzi o to, aby zabraniać manifestowania symboli religijnych w szeroko rozumianej przestrzeni publicznej, jak na przykład krzyży na budynkach kościelnych, ale o to, aby bezprawnie, wbrew Konstytucji RP nie umieszczać symboli religijnych w przestrzeni publicznej instytucji państwowych, takich, jak na przykład szkoły publiczne. Szanowny Czytelniku, jeżeli tak, jak ja, jesteś przekonany, iż najwyższy już na to czas, że symbole religijne muszą w końcu jak najszybciej odejść z przestrzeni publicznej instytucji państwowych, to razem możemy stworzyć ogólnonarodowy ruch obywatelski - koalicję na rzecz ostatecznego usunięcia symboli religijnych z przestrzeni publicznej instytucji państwowych. Za ten apel zostałem m.in. natychmiast bez jednego ostrzeżenia wyrzucony z portalu GoldenLine.PL : www.golden(*)yce/1342160/?hl=Krzyże Módlmy się do Świętej Joanny Krupy o pomoc : www.peta.org/images/600JoannaKrupaAdult.jpg ============================================================== POLECAM: "Strasburski wyrok, polski problem", Roman Graczyk, Czwartek, 10 grudnia 2009 fakty.inte(*)i-wyrok-polski-problem,1409164 | Author can remove replies violating regulations or out of topic.
Zbigniew Modrzejewski (157 points) (banned) | > NOSTALGIA kleru za Państwem wyznaniowym jest silna i rośnie.> Ciemnogród KONTRATAKUJE !!!Nie za często zgadzam się ostatnio z "Gazetą Wyborczą", ale artykuł Jana Hartmana na temat polskiego sporu o szkolne krzyże ("Nie jestem rasistą, arcybiskupie!", 9 grudnia 2009) akurat przypadł mi do gustu. Hartman słusznie zwraca uwagę na to, że istnieją dobre powody, aby sami katolicy nie byli zachwyceni tego rodzaju urzędowym uprzywilejowaniem ich religii (oprócz tego, że są po temu dobre powody ze strony demokratycznego państwa). Sam się do takich katolików zaliczam, więc niech mi będzie wolno rzec dwa słowa z tej szczególnej perspektywy. Krzyż jest dla mnie nie symbolem panowania (tu: nadrzędnej pozycji katolików w państwie), ale symbolem czegoś zgoła innego, trudnego do nazwania, czego urzędowi obrońcy krzyża chyba nie pojmują. Krzyż jest symbolem nieskończonej pokory i zaparcia się samego siebie. Chrystus zginął na krzyżu, bo tak wybrał, a wybrał tak dla dobra ludzi - swoim kosztem. Dlatego wszelkie używanie krzyża dla oznaczenia "własnego terytorium" jest mi obce, żeby nie powiedzieć, że jest mi wstrętne. I dlatego urzędowi obrońcy krzyża, włącznie z arcybiskupem Michalikiem, nie przemawiają w moim imieniu.Zmarły przed kilku laty kardynał Jean-Marie Lustiger, arcybiskup Paryża, podkreślał, że laickie państwo w niczym nie wadzi Kościołowi i nie była to na gruncie francuskiego katolicyzmu opinia ekstrawagancka. Po prostu: można być katolikiem w ramach takiego porządku publicznego, w którym katolicyzm nie jest w żaden sposób wywyższony nad inne wiary bądź niewiary. W Polsce taka postawa jest trudna do przyjęcia, może szczególnie trudna dla biskupów, ale jest absolutnie uprawniona. Śmiem twierdzić, że koresponduje ona przeważnie z katolicyzmem głębiej przeżywanym. Roman Graczyk, "Strasburski wyrok, polski problem", Czwartek, 10 grudnia 2009 fakty.inte(*)i-wyrok-polski-problem,1409164
|
|
| lodowy (1486 points) | >Ciemnogród KONTRATAKUJE. >Jedyna prawdziwa i słuszna religia dla narodu >Poganie i innowiercy niech się lepiej sami nawrócą na własną prośbę, >albo będą z własnej winy obywatelami drugiej kategorii. >Jedyna słuszna Partia, a reszta to BEZ-partyjnii - podejżany element >W demokracji mamy pluralizm partii politycznych. Dlaczego w takim razie nie mamy jeszcze >prawdziwego >pluralizmu wyznań i religii w naszym zaściankowym, średniowiecznym, watykańskim >Ciemnogrodzie?
Czy nie sądzicie, że używanie takich pompatyczno-rewolucyjnych sformułowań jak powyżej przy okazji tworzenia kolejnego już wątku o krzyżach jest przesadą. Zachowajmy jakąś wagę problemów. Polska szkoła ma wiele poważniejszych problemów. Np. mojemu synowi złamano rękę na przerwie, kilka dni temu nauczycielka wyszła z lekcji w czasie sprawdzianu itd. Piszę bez wybierania co mi się akurat przypomniało z ostanich miesięcy. Na świecie z pobudek religijnych podkłada się bomby, ginie i może jeszcze zginąć wiele ludzi. Jakim problemem są krzyże na ścianach wobec zamachów terrorystycznych i zagrożeń ze strony świata islamu?
|
|
 | big_zyd (37856 points) (banned) | >Czy nie sądzicie, że używanie takich pompatyczno-rewolucyjnych sformułowań jak powyżej przy okazji tworzenia kolejnego już wątku o krzyżach jest przesadą. Zachowajmy jakąś wagę problemów. Polska szkoła ma wiele poważniejszych problemów. Np. mojemu synowi złamano rękę na przerwie,
Jak dotąd zgoda - o tyle, o ile.
>kilka dni temu nauczycielka wyszła z lekcji w czasie sprawdzianu itd.
To jednak znacznie mniej ważne od pełzającej klerykalizacji aparatu przymusu (zwanego państwem) mi się wydaje... .
>Na świecie z pobudek religijnych podkłada się bomby, ginie i może jeszcze zginąć wiele ludzi. Jakim problemem są krzyże na ścianach wobec zamachów terrorystycznych i zagrożeń ze strony świata islamu?
A mnie się zdawało, że to raczej uzbrojeni Polacy zagrażali dotąd Irakijczykom czy Afgańczykom na ich terenie... . Bo jakoś obecności talibów i Al-Kaidy na mym osiedlu dotąd nie odnotowałem... . Może moje osiedle pod tym względem niereprezentatywne?
|
|
 | Zbigniew Modrzejewski (157 points) (banned) | >>Ciemnogród KONTRATAKUJE.
>Polska szkoła ma wiele poważniejszych problemów. Np. kilka dni temu nauczycielka wyszła z lekcji w czasie sprawdzianu ...
Dlaczego nauczycielka wyszła z lekcji w czasie sprawdzianu? W akcie protestu. Bo miała już dosyć tego krzyża na ścianie obok godła. Bo szkoła publiczna, to nie szkoła katolicka. Może jakby były dwa krzyże w klasie - jeden na ścianie obok godła, a drugi na drzwiach do klasy, to by wtedy nie wyszła i się nawróciła? Może jakby się przeżegnała wodą święconą? Może warto wprowadzić ustawę o dwóch krzyżach i wodzie święconej w każdej klasie szkoły publicznej? Spróbujemy?
|
|
To write in this plot, you have to sign in

|
 |
|