The RationalistSkip to content
Poezja o afirmacji śmierci

This plot has expired

Sections of Forum » O wszystkim i o niczym
Date of addingAuthorTitle
05-04-2010 19:11stokrotka (877 points)Poezja o afirmacji śmierci
Witajcie.

Mam do Was pytanie, prośbę. Poszukuję wierszy o afirmacji śmierci. Nie takich o tym, że pójdziemy do nieba i tam mnie czeka wieczne życie itp. Tylko takich w duchu racjonalistycznym.
Najpiękniejszy jaki znam na dzień dzisiejszy to wiersz Haliny Poświatowskiej:

czy świat umrze trochę
kiedy ja umrę

patrzę patrzę
ubrany w lisi kołnierz
idzie świat

nigdy nie myślałam
że jestem włosem w jego futrze

zawsze byłam tu
on - tam

a jednak
miło jest pomyśleć
że świat umrze trochę
kiedy ja umrę


Jeśli znacie inne nie pisane w duchu religijnym to podajcie je proszę. Szukam takich wierszy (piosenek) bo mnie fascynują, jak pięknie i głęboko można mówić o śmierci, jednocześnie w sposób optymistyczny (choć śmierć nie jest opisywana tutaj jako pójście do nieba).
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

-jad- (18785 points)
>Witajcie.
>Mam do Was pytanie, prośbę. Poszukuję wierszy o afirmacji śmierci. Nie takich o tym, że pójdziemy
>do nieba i tam mnie czeka wieczne życie itp. Tylko takich w duchu racjonalistycznym.

Niezłe pole do popisu dla potencjalnych samobójców.
Zmykam czym prędzej.


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
Kurczewski (2471 points)
lotrek (14275 points)
>www.youtube.
Faktycznie na YouTube zawsze się coś znajdzie:
"Kiedy powiem sobie dość"
Wydaję się na temat .



Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
stokrotka (877 points)
>Faktycznie na YouTube zawsze się coś znajdzie:

Zgadza się - "Kiedy mnie już nie będzie" w wykonaniu Dąbrowskiej:
www.youtube.com/watch?v=IynZ8oMpxyM

www.niewygodnemysli.blogspot.com
lotrek (14275 points)

>Zgadza się - "Kiedy mnie już nie będzie"
Słowa do tej piosenki napisała Agnieszka Osiecka a pierwsza śpiewała ją Edyta Geppert.
Kiedy Mnie Już Nie Będzie

Siądź z tamtą kobietą twarzą w twarz
Kiedy mnie już nie będzie
Spalcie w kominie moje buty i płaszcz
Zróbcie sobie miejsce...

A mnie zabawiaj smutnie
Uśmiechem, słowem, gestem
Dopóki jestem
Dopóki jestem.

Dziel z tamtą kobietą chleb na pół
Kiedy mnie już nie będzie
Kupcie firanki, jakąś lampę i stół
Zróbcie sobie miejsce...

A mnie oszukuj mile
Uśmiechem, słowem, gestem
Dopóki jestem
Dopóki jestem.

Płyń z tamtą kobietą w górę rzek
Kiedy mnie już nie będzie
Znajdźcie polanę, smukłą sosnę i brzeg
Zróbcie sobie miejsce...

A mnie wspominaj wdzięcznie
Że mało tak się śniłam
A przecież byłam,
No, przecież byłam...

Chyba pt. "Dopóki jestem".


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
Kowalska (14007 points)
Leopold Staff, * * *

Ostatni z mego pokolenia,
Drogich przyjaciół pogrzebałem.
Widziałem, jak się życie zmienia,
I sam jak życie się zmieniałem.

Człowiekam kochał i przyrodę,
W przyszłość patrzyłem jasnym okiem,
Wielbiłem wolność i swobodę
Zbratany z wiatrem i obłokiem.

Nie wabił mnie spiżowy pomnik,
Rozgłośne trąby, huczne brawa.
Zostanie po mnie pusty pokój
I małomówna, cicha sława.

Dziewięć muz, 1958

"Życie dookoła idzie jak po maśle. (Myślę, rzecz jasna, o życiu w masie.) Marks się potwierdza. Co prawda, w Marksie od dawna bez skutku się szkolę. Wciąż mi się myli parytet z saldem" (...) Josif Brodski
Guzik (2020 points)
Witaj Stokrotko!
Piękny wiersz i wiosenny pomysł, aby myśleć o śmierci choć trochę w sposób optymistyczny.

Mnie się bardzo podoba wiersz naszej noblistki W. Szymborskiej:

O śmierci bez przesady

Nie zna się na żartach,
na gwiazdach, na mostach,
na tkactwie, na górnictwie, na uprawie roli,
na budowie okrętów i pieczeniu ciasta.

W nasze rozmowy o planach na jutro
wtrąca swoje ostatnie słowo
nie na temat.

Nie umie nawet tego,
co bezpośrednio łączy się z jej fachem:
ani grobu wykopać,
ani trumny sklecić,
ani sprzątnąć po sobie.

Zajęta zabijaniem,
robi to niezdarnie,
bez systemu i wprawy.
Jakby na każdym z nas uczyła się dopiero.

Tryumfy tryumfami,
ale ileż klęsk,
ciosów chybionych
i prób podejmowanych od nowa!

Czasami brak jej siły,
żeby strącić muchę z powietrza.
Z niejedną gąsienicą
przegrywa wyścig w pełzaniu.

Te wszystkie bulwy, strąki,
czułki, płetwy, tchawki,
pióra godowe i zimowa sierść
świadczą o zaległościach
w jej marudnej pracy.

Zła wola nie wystarcza
i nawet nasza pomoc w wojnach i przewrotach,
to, jak dotąd, za mało.

Serca stukają w jajkach.
Rosną szkielety niemowląt.
Nasiona dorabiają się dwóch pierwszych listków,
a często i wysokich drzew na horyzoncie.

Kto twierdzi, że jest wszechmocna,
sam jest żywym dowodem,
że wszechmocna nie jest.

Nie ma takiego życia,
które by choć przez chwilę
nie było nieśmiertelne.

Śmierć
zawsze o tę chwilę przybywa spóźniona.

Na próżno szarpie klamką
niewidzialnych drzwi.
Kto ile zdążył,
tego mu cofnąć nie może.


Alleluja!
Serca stukają w jajkach!
[...] Nie ma takiego życia, które by choć przez chwilę nie było nieśmiertelne
lotrek (14275 points)
>Jeśli znacie inne nie pisane w duchu religijnym to podajcie je proszę. Szukam takich wierszy
Niech nikt nad grobem mi nie płacze

1. Niech nikt nad grobem mi nie płacze,
krom jednej mojej żony,
za nic mi wasze łzy sobacze
i żal ten wasz zmyślony.

2. Niech dzwon nad trumną mi nie kracze
ni śpiewy wrzeszczą czyje;
niech deszcz na pogrzeb mój zapłacze
i wicher niech zawyje.

3. Niech kto chce grudę ziemi ciśnie,
aż koniec mnie przywali.
Nad kurhan słońce niechaj błyśnie
i zeschłą glinę pali.

4. A kiedyś może, kiedyś jeszcze,
gdy mi się sprzykrzy leżeć,
rozburzę dom ten, gdzie się mieszczę,
i w słońce pocznę bieżeć.

5. Gdy mnie ujrzycie, takim lotem
że postać mam już jasną,
to zawołajcie mnie z powrotem
tą mową moją własną.

6. Bym ją posłyszał, tam do góry,
gdy gwiazdą będę mijał -
podejmę może po raz wtóry
ten trud, co mnie zabijał
Stasiu Wyspiański.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
big_zyd (37856 points)
(banned)
>jak pięknie i głęboko można mówić o śmierci, jednocześnie w sposób
>optymistyczny (choć śmierć nie jest opisywana tutaj jako pójście do nieba).

Nie wiem czyje to haiku, wiem tylko, że dosyć stare:

Kiedy spłonął mi dom,
miałem świetny widok
na Księżyc w nocy.

Sylwek (15472 points)
Ja zawsze lubiłem (cytuję z pamięci, więc proszę mi wybaczyć przekłamania):

Chory w podróży śnię
że polem wymarłym
biegam bez końca


Chyba nie muszę pisać czyje.

dnoterlikowskiego.blogspot.com/
lotrek (14275 points)

>Chyba nie muszę pisać czyje.
Niestety nie moje, tylko jakiegoś Matsuo Basho .


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)

Back to the list of plots działu O wszystkim i o niczym 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)