The RationalistSkip to content
Czemu popełniamy takie proste błędy?

This plot has expired

Sections of Forum » O wszystkim i o niczym
Date of addingAuthorTitle
20-07-2010 12:28Gites (-25 points)Czemu popełniamy takie proste błędy?
Zastanawialiście się czemu komuś kto od dawna jest kierowcą zdarzy się zapomnieć wrzucić na luz gdy sie zatrzymuje na chwile na parkingu i kogoś przez to stuknie? Czemu zdarzy mu się jechać bez świateł? Mojemu koledze zdarzyło się nie dokręcić koła od przyczepy kempingowej i było śmiesznie potem na mieście. Mnie się często zdarza nie widzieć tego, co mam tuż pod nosem. Znacie inne ciekawe przykłady? Zapraszam do dyskusji.
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

kognitywista (3391 points)
Z moich osobistych doświadczeń (a wiem, że nie jestem w tym odosobniony) najciekawsze wydaje mi się nagłe ocknięcie się z zamyślenia podczas prowadzenia samochodu i uświadomienie sobie (ze zdziwieniem), że właśnie prowadzę. Czasem pokonuję np. skrzyżowania nie zwracając na nie specjalnej uwagi, a mimo to gładko i bezproblemowo
Terebint (Marcin) (795 points)
Moim zdaniem takie proste błędy popełnia się poprzez brak koncentracji, na co ma wpływ nadmiar stresu, brak odpoczynku, itp. Oczywiście piszę to posiłkując się własnym doświadczeniem. Na przykład, jakiś czas temu po kilku tygodniach ciężkiej pracy (powiedzmy, że w firmie był wtedy okres żniw) wjechałem na rondo bez upewnienia się, czy nikt nie nadjeżdża z lewej strony i spowodowałem kolizję. Dla mnie to był szok, nie tyle sama kolizja, ale to, w jaki sposób się zachowałem.
coreless (16088 points)

A ja sądzę, że przynajmniej częściowo wynika to z problemów integracji informacji przetwarzanej świadomie i nieświadomie.
Stany zmęczenia lub odurzenia (np. alkoholowego) powodują, że działamy na podkorowych automatyzmach i nawykach.

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
kognitywista (3391 points)
>Stany zmęczenia lub odurzenia (np. alkoholowego) powodują, że działamy na podkorowych automatyzmach i nawykach.

Nie potrzeba ani zmęczenia ani odurzenia. Samo powtarzanie czynności prowadzące do jej perfekcyjnego opanowania powoduje, że staje się umiejętnością nie wymagającą uwagi, czyli zajmuje miejsce w pamięci proceduralnej. Jest to przydatny mechanizm, odciążający świadomość. Niestety, czasem bywa to zgubne ...
lotrek (14275 points)
>Moim zdaniem takie proste błędy popełnia się poprzez brak koncentracji, na co ma wpływ nadmiar stresu, brak odpoczynku,
I jak się myśli "o dupie Marysi"....znam to z autopsji .

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
spellbinder (8575 points)
>Moim zdaniem takie proste błędy popełnia się poprzez brak koncentracji, na co ma wpływ nadmiar stresu, brak odpoczynku, itp. Oczywiście piszę to posiłkując się własnym doświadczeniem. Na przykład, jakiś czas temu po kilku tygodniach ciężkiej pracy (powiedzmy, że w firmie był wtedy okres żniw) wjechałem na rondo bez upewnienia się, czy nikt nie nadjeżdża z lewej strony i spowodowałem kolizję. Dla mnie to był szok, nie tyle sama kolizja, ale to, w jaki sposób się zachowałem.

Najłatwiej jest swoje błędy "zwalać" na czynniki losowe, takie jak zmęczenie, nawał pracy itd. To typowy mechanizm obronny, mający na celu zachowanie wysokiej samooceny.
Mogą być jednak inne powody - może czynność, przy której wystąpił błąd, nie była dobrze zautomatyzowana - czyli mówiąc dosłownie, zdolność podświadomego prowadzenia pojazdu nie aż tak wysoka

Nie koncentrujemy się przy rzeczach prostych, bo to jest zbędne. Są na tyle łatwe, że człowiek nie musi wcale o nich myśleć. Wszystko załatwia za nas wtedy układ nerwowy (dlatego też niektórzy muzycy potrafią grać będąc nawaleni w trzy tyłki).

Z własnego doświadczenia powiem, że od naprawdę wielu lat, od osiemnastego roku zycia w sumie, uprawiam kolarstwo szosowe, aczkolwiek amatorsko. Niemniej zawsze lubiłem dać sobie popalić, czasami skrajnie się wycieńczając. Robiąc czasami nieco powyżej stu kilometrów dziennie, choć norma to czterdzieści, jednak przejechane jak najszybciej się da, więc nieco powyżej godziny (rekord 55 minut).
Pod koniec człowiek jest rozwalony, wyłącza się całkowicie i wtedy właśnie wpada coś takiego jak "autopilot". I na tym autopilocie nigdy nie zdarzyło mi się zrobić żadnego błędu, czasami zdarzało się, że ze zdumieniem stwierdzałem, "o cholera, jestem już pod domem".

O to właśnie chodzi w "prostych" czynnościach, dlatego są proste, że w dużej mierze niezależne od świadomości. Jeśli czynność jest doskonale wyuczona, to wtedy nie ma mowy o pomyłkach, nawet jeśli człowiek jest zmęczony. Jeśli jednak czynność nie została do końca opanowana... cóż. Wtedy trzeba wciąż posiłkować się świadomym reagowaniem. I wtedy zmęczenie może wpłynąć na osiągi.
finerbijk (17283 points)
Po wyuczeniu mechanicznie wykonywanych czynności, kontrolę nad ich wykonywaniem przejmuje często podświadomość (tu w znaczeniu automatyzmu), jak w przypadku prowadzenia samochodu.
Czasami zdarza się nam zbytnio jej zawierzać, kiedy świadomość jest zajęta czymś innym przychodzi jakieś zakłócenie zwykłego procesu i... bęc.
Smith (10069 points)
>Po wyuczeniu mechanicznie wykonywanych czynności, kontrolę nad ich wykonywaniem przejmuje często podświadomość (tu w znaczeniu automatyzmu), jak w przypadku prowadzenia samochodu.
>Czasami zdarza się nam zbytnio jej zawierzać, kiedy świadomość jest zajęta czymś innym przychodzi jakieś zakłócenie zwykłego procesu i... bęc.
A świadomość czym wtedy zajęta jest świadomość?
Dokładnie tu i teraz jesteś szczęśliwy, ale o tym nie wiesz, ponieważ twoje fałszywe zapatrywania, twój zniekształcony obraz rzeczywistości zamknęły cię w pułapce lęków, niepokojów, przywiązań, konfliktów, poczucia winy; wreszcie w całej gamie ról które odgrywasz, ponieważ tak zostałeś zaprogramowany.
Anthony de Mello


"Konsument mówi, że je aby jeść. Konsument pli aby pleść.(...) Tak im zależy, byś ty był konsument. Nie myślał, działał jak instrument..." K. Staszewski
finerbijk (17283 points)
>A świadomość czym wtedy zajęta jest świadomość?

No to zależy - u facetów ponoć przez 90% czasu myśleniem o seksie. A kobiety niech się same wypowiedzą
setarkos (10757 points)
> .. 90% czasu myśleniem o seksie
To plotki głoszone przez baby zazdrosne o pozostałe 10%

>A kobiety niech się same wypowiedzą
I zapewne 100% prawdy z ich ust złotych poznamy..
kognitywista (3391 points)
>No to zależy - u facetów ponoć przez 90% czasu myśleniem o seksie. A kobiety niech się same wypowiedzą

Nowoczesna neuropsychologia widzi to mniej więcej tak

jkl; (5859 points)
>>A świadomość czym wtedy zajęta jest świadomość?
>No to zależy - u facetów ponoć przez 90% czasu myśleniem o seksie.
Niemożliwe, tylko 10% na piłkę nożną?

>A kobiety niech się same wypowiedzą
Kobiety rozmyślają o sensie istnienia.
Na przykład ja, skoro już jesteśmy w tematyce samochodowej, przez 90% czasu spędzonego na kursie na prawo jazdy, rozmyślałam nad sensem istnienia sprzęgła.
(Oczywiście, nie ma żadnego.)
Medieval (3004 points)
Wyszedłem z psem bez psa. Szukałem go, wołałem, wróciłem przybity do domu a tu niespodzianka
coreless (16088 points)

Japońska prasa opisywała przed kilkoma tygodniami przypadek dziadka, który odwoził samochodem dwoje swoich wnuczków (starszą dziewczynkę i młodszego chłopczyka) do przedszkola. Śpiący chłopiec nie został przez dziadka wysadzony z samochodu i spał sobie spokojnie na foteliku dla dzieci na tylnym siedzeniu, bezpośrednio za fotelem kierowcy. Dziadek się o tym zorientował po kilku godzinach, gdy znalazł nieprzytomne dziecko na tylnym siedzeniu zamkniętego samochodu stojącego w garażu. Na policji zeznawał, że był przekonany o tym, że wysadzał wnuczka z samochodu. Niestety, dziecko zmarło.

www.japant(*)ing-left-in-car-by-grandfather

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.

Back to the list of plots działu O wszystkim i o niczym 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)