The RationalistSkip to content
DNR a Pierścień Rybaka .

This plot has expired

Sections of Forum » Kościół i antyklerykalizm
Date of addingAuthorTitle
12-02-2011 10:38Sarmat (230 points)DNR a Pierścień Rybaka .
Jest taka klauzula DNR (do not resuscitate - nie reanimować !) . W niektórych krajach obywatel może taką klauzulę podpisać . Nie wiem co potem ? Czy wpisują mu DNR do paszportu , prawa jazdy czy innego ID ? Pewnie tak . Myślę , że ta cała procedura nie ma większego sensu , bo kiedy ratownik przyjeżdża do wypadku czy nagłego zachorowania i ma do czynienia z pacjentem w st. śmierci klinicznej , to nie grzebie mu w portfelu tylko bierze się do resuscytacji . W polskich szpitalach lekarz ma obowiązek przystąpić do resuscytacji prawie każdego pacjenta (z paroma wyjątkami np.- zaawansowana choroba nowotworowa ) . Podpisujący DNR boją się perspektywy bycia "warzywkiem" na OIT (popularnie - ojom) . Polecam książkę : "Skafander i motyl" Jeana Bauby . Inna sprawa , że reanimacja w odp. czasie u potencjalnie zdolnego do życia , niejednemu to życie uratowała . Ale dość wstępu !
Przed sześcioma laty , kiedy umierał Karol Wojtyła , w ostatnich prześwitach świadomości zastrzegł , by go nie reanimować . Towarzyszący mu w ostatniej godzinie dostojnicy dopilnowali tego . Czy taka wola zwykłego pacjenta byłaby uszanowana ? Raczej nie ! Nie wiem jak zaawansowana była choroba Parkinsona u papieża ? Czy resuscytacja i wdrożenie procedur podtrzymujących funkcje życiowe na OIT , przedłużyłaby mu życie ? Nie wiem . Natomiast wegetację jako "warzywka" (przepraszam za to trywialne określenie , ale bardziej literackie nie przychodzi mi do głowy) - prawdopodobnie tak . Intensywna terapia może ten stan utrzymywać miesiącami a nawet latami . I co wtedy z kościołem ? Przecież nie ma "wicepapieża" . Papież ma władzę absolutną aż do smierci . Tylko że papież , nie do końca umarły , leży na ojomie . Nie można złamać Pierścienia Rybaka . Nie można zwołać konklawe . Katastrofa !!!
I jeszcze na koniec . Czy to co zrobili (a raczej nie zrobili) papiescy lekarze , nie nazywa się eutanazją ?
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

Grzegorz (5685 points)
> I jeszcze na koniec . Czy to co zrobili (a raczej nie zrobili) papiescy lekarze , nie nazywa się eutanazją ?
Na pewno nie, bo np. w KRK nie ma rozwodów tylko stwierdzenie nieważności małżeństwa Czym to się różni w praktyce, nie podejmuje się wyjaśniać bo najwyraźniej do zrozumienia potrzebna jest "wielka tajemnica wiary", ale jak widać działa, bo 90% katolików uważa że ze względu na opisane przeze mnie "nadużycie semantyczne" ich instytucja rzeczywiście nie uznaje rozwodów. Wracając do kwestii śmierci JP2, katoliccy teologowie z pewnością znaleźliby z 100 sposobów na przedefiniowanie postawionego przez Ciebie problemu tak aby nie użyć słowa eutanazja.
Zresztą możemy też sami pobawić się w semantyków - ja proponuję "świadome odejście papieża".
Wilczus (79 points)
> I jeszcze na koniec . Czy to co zrobili (a raczej nie zrobili) papiescy lekarze , nie nazywa się
>eutanazją ?

Ciekawy podział różnych form, czy też możliwości eutanazji opisał Tomasz Pietrzykowski w książce "Spór o eutanazję". I myślę, że ten przypadek kwalifikuje się właśnie pod bierną eutanazję (przez zaniechanie lub zaprzestanie działania). Inna sprawa, że lekarz nie może kontynuować leczenia, jeśli pacjent świadomie go odmawia.
Przykre jest to, że wiele osób (tak, wiem, nie wszyscy) krzyczy "zakaz eutanazji!", nie do końca rozumiejąc, co kryje się pod tym słowem, utożsamiając je z zabijaniem ludzi starych.


"Kiedyś próbowałam zmienić świat, nie udało się. Teraz walczę o to, żeby świat nie zmienił mnie"

Back to the list of plots działu Kościół i antyklerykalizm 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)