The RationalistSkip to content
apostazja i msza

This plot has expired

Sections of Forum » Kościół i antyklerykalizm
Date of addingAuthorTitle
13-03-2011 18:38slowdiver (26 points)apostazja i msza
Niedawno - w małym 15-tysięcznym mieście - dokonałem apostazji. Nie było łatwo, musiałem "prosić" kurię o interwencję i przeprowadzić około 10 wizyt do proboszcza, ale się udało. O fakcie apostazji wie tylko kilka moich najbliższych osób i nie zależy mi na "specjalnym rozgłosie" z racji niewielkiego środowiska, które nie rozumie takich postaw.

Jakież było moje zdziwienie, gdy dowiedziałem się dzisiaj od znajomego katolika, że na dzisiejszej, niedzielnej mszy ksiądz proboszcz opowiadał publicznie o "mojej apostazji". Nie podał co prawda nazwisk, ale rzucił kilka ogólnych uwag (młody, wykształcony, z naszej parafii, przyprowadził 2 świadków też z parafii itd.). Swój wywód podsumował stwierdzeniem, że "niczym Twardowski, podpisałem pakt z diabłem itd.". Co o tym sądzicie? Wysłać jakieś pismo do kurii, czy odpuścić i olać całą sprawę?
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

Kowalski (2244 points)
Należą Ci się gratulacje. W tak małym mieście to akt niezwykłej odwagi. W zasadzie mógłbyś mieć pretensje do kaznodziei, że sprawę rozgłasza. Może jednak nie ma złego, co by na dobre nie wyszło. Kto wie, czy kazaniu nie przysłuchiwał się ktoś, kto się waha. Był na mszy, bo tak wypada, bo mu matka kazała. Dowiedział się o Tobie i może postanowi pójść w Twoje ślady. Ja na miejscu księdza trzymałbym pysk zamknięty na kłódkę.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Moim zdaniem nie ma tutaj powodów do interweniowania. To że ksiądz powiedział, że ktoś wystąpił z Kościoła i zinterpretował to we właściwym sobie myśleniu religijnym to nic strasznego. Przeciwnie. Widać bowiem, że dotknęła go ta sprawa. A że na mszy zapewne wiele takich, co przychodzą, bo się przyzwyczaili, więc dowiedzieli się, że niektórzy występują z Kościoła, że tak można. Myślę, że gdyby księdzu trafiło się kilku kolejnych takich, to będzie coraz mniej pewny siebie. Generalnie im więcej apostaci wywołują poruszenia w klerykalnych szeregach - tym lepiej.
Guzik (2020 points)
Moim zdaniem nie ma tutaj powodów do interweniowania. To że ksiądz powiedział, że ktoś wystąpił z Kościoła i zinterpretował to we właściwym sobie myśleniu religijnym to nic strasznego.

W mentalności ludzi z małego miasta być wyczytanym na kazaniu, to wielka przygana. Oni dobrze czują się w tłumie w anonimowym stadzie. Rozumiem, Cię dobrze i to, że Cię to zabolało. Podziwiam także za odwagę.
Na pocieszenie powiem, że i na prowincję dociera światła myśl i wielu ludzi słyszących te podłe słowa była po Twojej stronie.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Z wątku wynika, że nie został "wyczytany", tylko, że ksiądz opowiedział, że ktoś wykształcony wystąpił z Kościoła. To dobrze. Wykształceni powinni występować.
13-03-2011 19:50Offtopic 
Kowalska (14007 points)
>Wykształceni powinni występować.

   Ja dzięki Bogu wykształcona nie jestem, więc żadne występy mnie nie dotyczą. Nawet te najmniejsze występki.

Marian Paździoch wymierzył i policzył wszystko, a następnie podzielił to i wyszła mu liczba pozwalająca skontaktować się z kosmosem. Liczbą tą była częstotliwość radiowa Radia Maryja.
Gosia (9454 points)

>W mentalności ludzi z małego miasta być wyczytanym na kazaniu, to wielka przygana. Oni dobrze czują się w tłumie w anonimowym stadzie.

Czy aby zbytnio nie generalizujesz? Jakiś czas temu odwiedziłam znajomą w bardzo niewielkiej miejscowości. Akurat była niedziela i zostałam zaproszona do udziału we mszy, konkretnie brzmiało to: chodź, będzie ubaw. No i był.
W czasie ogłoszeń parafialnych ksiądz wyczytał część mieszkańców i zgromił ich za zbyt niskie datki na kościół. Wtedy kobieta, w wieku powiedzmy mocno średnim, głośno zwróciła się do proboszcza, że "tu, przed ołtarzem to ona się z księdzem kłócić nie zamierza, ale po mszy to ona przyjdzie do zakrystii i swoje powie i żeby księdzu nie przyszło do głowy uciekać, bo i tak go znajdzie." Jej wystąpienie spotkało się z ogólną aprobatą.
Tak, że to różnie bywa z tą "wielką przyganą". Ostatecznie chłop żywemu...
Guzik (2020 points)
ksiądz wyczytał część mieszkańców i zgromił ich za zbyt niskie datki na kościół. Wtedy kobieta, w wieku powiedzmy mocno średnim, głośno zwróciła się do proboszcza, że "tu, przed ołtarzem to ona się z księdzem kłócić nie zamierza

Aaaa, to faktycznie coś nowego.
Jak długo żyję w katolickiej społeczności, bywałam i czasem bywam w kościele, nie spotkałam się z wypadkiem, aby ktoś zareagował na zaczepki, obrażanie ad persona czy obrażanie "plures'.

Widocznie idą czasy gdzie i kościelny Hercules d...., kiedy ludzi kupa.
Bill Kilgore (3086 points)
(banned)
> Swój wywód podsumował stwierdzeniem, że "niczym Twardowski, podpisałem
>pakt z diabłem itd.". Co o tym sądzicie? Wysłać jakieś pismo do kurii, czy odpuścić i olać całą
>sprawę?
>

Proponuję w liście zapytać, czy proboszcz takoż wybiera się na Księżyc (a może Xiężyc, albo Proboszczyc- tak bardzej adekwatnie?).

A może to był akt samokrytyki? Przyznania się do zamiłowania, by siedzieć, pić i lulki palić? Przy tańcach, hulance i swawoli...

Tak na poważnie- jeśli jest czas i waluta na dobrego prawnika, zasięgnąłbym się porady, jak to się ma do ustawy o ochronie danych osobowych i w razie możliwości podjął stosowne kroki. Dura lex, sed lex...

Fabricati Diem, Pvnc!
kogut59 (3090 points)

>Co o tym sądzicie? Wysłać jakieś pismo do kurii, czy odpuścić i olać całą
>sprawę?

Jesteś dobrym przykładem odwagi cywilnej i zrobiłeś to czego miliony Polaków pragną nie kryj się , wręcz przeciwnie opowiadaj jakie trudności Tobie czyniono aby zatrzymać owieczkę. Ktoś musi zrobić dobry początek
i należysz do elity poniewaz za kilkanascie lat wystapi 50% polakow i nikt tego nie zauwazy. Liczy sie komfort psychiczny wierz mi! po czasie zapomna a zawsze mozna przypomniec co jp2 mowil tolerancji
romaro (25216 points)
>na dzisiejszej, niedzielnej mszy ksiądz proboszcz opowiadał publicznie o "mojej apostazji". Nie podał co prawda nazwisk, ale rzucił kilka ogólnych uwag (młody, wykształcony, z naszej parafii, przyprowadził 2 świadków też z parafii itd.).

Należą Ci się wyrazy uznania.
Wyrazy podziękowania należą się księdzu, za propagowanie tego, jakże nie świętego aktu.
Więcej takich księży, by więcej ludzi mogło usłyszeć, że tak można.
Maximus Decimus Meridius (316 points)
Brawo! Masz ode mnie plusa za odwagę

"Kto sieje memy, ten trafia do encyklopedii ..."
Hodża (11172 points)
>Niedawno - w małym 15-tysięcznym mieście - dokonałem apostazji. Nie było łatwo, musiałem "prosić"
>kurię o interwencję i przeprowadzić około 10 wizyt do proboszcza, ale się udało.

Po co cały ten zachód?
Potrzebujesz poświadczenia w postaci wypisu z księgi parafialnej? Czy może masz nadzieję, że stanie się to jakimś "wstrząsem psychicznym" dla proboszcza a w ślad za nim dla biskupa?
Czy ktoś się zastanawiał, po co jest apostazja?
Dziwią mnie obecni na tym Forum inteligentni przecież ludzie, którzy bez dyskusji przyjmują kościelną procedurę jako formalne świadectwo swojej areligijności. To znaczy, jak rozumiem, nawet swoją niereligijność piszecie według scenariusza Kościoła Rzymskokatolickiego; przecież to farsa.
Ja zapytałem się proboszcza, czy mogę się u niego wypisać z Kościoła. Odpowiedział mi, że nie, gdyż w Polsce nie płaci się podatków na Kościół, jak w Niemczech i nie jest przewidziana taka procedura. To mi wystarczyło. Później dowiedziałem się o istnieniu procedury apostazji i do tej pory nie mogę się nadziwić, że ludzie niewierzący zadają sobie tyle trudu jedynie po to, by zostać przeniesionymi z rubryki "Kościół" do rubryki "Apostaci", prowadzonej w ramach tego samego urzędu.
Mam dość odwagi cywilnej do tego, żeby się o to starać, ale nie chciałbym, by z tego powodu ucierpieli moi bliscy, a wiem skądinąd, że takie informacje "przeciekają" dość szybko - więc tym bardziej nie widzę racjonalnych powodów do komplikowania innym i sobie życia, dlatego, bo sprawa nie jest tego warta. Właśnie procedura apostazji ma stworzyć wrażenie, że jest dokładnie na odwrót. Wystarczy mi to, że nie daję na tacę.

Mnie nie jest potrzebny żaden kościelny dokument do tego by wiedzieć, gdzie znajduje się moje sumienie i mój rozum.

Back to the list of plots działu Kościół i antyklerykalizm 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)