The RationalistSkip to content
Wrocław wybudowany na nekropolii

This plot has expired

Sections of Forum » Filozofia i światopogląd
Date of addingAuthorTitle
24-03-2011 13:35dajmonion (3663 points)Wrocław wybudowany na nekropolii
Dziś wrocławskie wydanie gazety wyborczej donosi, że Wrocław wybudowano na cmentarzu, istnieją też podejrzenia, że z Krakowem było podobnie. No cóż, nikt się nie przejmował skaralnym charakterem cmentarza, skoro teren był ze wszech miar atrakcyjny. Trup przecież nic nie czuje jak się po nim stąpa. Tą samą logikę stosuje się w przypadku skrobania. Czyjś interes sprawia, że sakralny charakter życia przestaje się liczyć.
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

Meretseger (61872 points)
Chodzi Ci o to?
Nie nudź. Wszystkie miasta powstały na dawnych cmentarzyskach. Ludzie średniowiecza byli po prostu bardziej oswojeni ze śmiercią i nie przywiązywali aż takiej wagi do doczesnych szczątków. I skończ, proszę, z tą aborcją.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Bill Kilgore (3086 points)
(banned)
A tam! Miasta!

Do jakiej ja szkoły chodziłem, aż się łezka w oku kręci... Bufet w gotyckiej krypcie, pod wybetonowanym "boiskiem" średniowieczny cmentarz, w piwnicy przeciwlotniczy bunkier z drugim wyjściem przecznicę dalej, budynek na fundamentach kościoła, który spłonął w wiekach mrocznych od uderzenia pioruna a miano "kościoła umarłych" nosił z racji, że wielu chętnych było na, hm... umiejscowienie tam na wieczność swoich immobiliów.
A do tego wszystkiego piekielna germanistka rodem z poprzedniego ustroju, którą het! Generacji uczniów z autopsji znało.

P.S. Jak można nazwać bufet "Pod Barnimem", skoro teoretycznie stąpa się w nim nad miejscem spoczynku doczesnych szczątków Xięcia Barnima X?

Fabricati Diem, Pvnc!
ollikm (2038 points)
(banned)
Ale o co konkretnie chodzi? Jesteś w stanie podać linka lub krótko streścić?
W przypadku Krakowa, (Wrocławia zresztą też) mamy do czynienia z osadnictwem od czasu wczesnego neolitu stąd różnych cmentarzysk też nie brakuje.
Zresztą co niektóre kultury miały w zwyczaju chować zmarłych w obrębie osady.
rysiek (4592 points)
Dawniej normą był cmentarz wokół kościoła. Miasta się rozrastały i przykościelne cmentarze likwidowano przenosząc je na nowo tworzone miejsca. Robiono to ze względów ekonomicznych i sanitarnych. A to że nie wszystkie pochówki przeniesiono to też nic dziwnego, wiele z nich było już niewidocznych.
Czasem, np. w filmach angielskich, można zobaczyć takie stare przykościelne cmentarze istniejące współcześnie.
spellbinder (8575 points)
>Czasem, np. w filmach angielskich, można zobaczyć takie stare przykościelne cmentarze istniejące współcześnie.

A w książkach można przeczytać o takich osiedlach co powstały na indiańskich cmentarzach i nigdy się to dobrze nie kończyło...
rysiek (4592 points)
>A w książkach można przeczytać o takich osiedlach co powstały na indiańskich cmentarzach i nigdy się to dobrze nie kończyło...
Tak, indiańskie cmentarze są "niebezpieczne" zwłaszcza dla archeologów i antropologów.
Meretseger (61872 points)

>Tak, indiańskie cmentarze są "niebezpieczne" zwłaszcza dla archeologów i antropologów.
To prawda. Tak im roboty dowalają, że pozbierać się nie można...

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
piotao (913 points)

>A w książkach można przeczytać o takich osiedlach co powstały na indiańskich cmentarzach i nigdy się to dobrze nie kończyło...

Spielberg nawet film dokumentalny p.t. Duch o tym nakręcił. Gdy go w kinie oglądałem, wszystkie miejsca były zajęte, tylko 13-ty rząd był cały pusty.


-pio-
Bill Kilgore (3086 points)
(banned)
Chyba pomylił Pan cmentarz ze smętarzem.

Fabricati Diem, Pvnc!
spellbinder (8575 points)
>Chyba pomylił Pan cmentarz ze smętarzem.

Myślałem raczej o "twórczości" Mastertona, ale King też podejdzie
diogenes (42754 points)
>Dawniej normą był cmentarz wokół kościoła.

Często sam kościół traktowany był jako cmentarz. Dobrym przykładem jest np.katedra St.Bavo w holenderskim Haarlem, gdzie do roku 1831 grzebano zmarłych. Cała posadzka to nagrobne płyty. Pod jedną z nich spoczywa malarz Frank Hals:



oraz:

de.wikiped(*)g&filetimestamp=20090713141656


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Kowalska (14007 points)
>Trup przecież nic nie czuje jak się po nim stąpa. Tą samą logikę stosuje się w przypadku skrobania. Czyjś interes sprawia, że sakralny charakter życia przestaje się liczyć.

   Najlepiej swój interes, sakralny oczywiście, pokazują klechy. Pobierają opłatę od rodziny za miejsce na cmentarzu, a jak rodzina nie płaci, to po 20 latach w tym samym grobie chowają następnego. Jednego na drugim, jednego na drugim, jednego na drugim... To ci dopiero poszanowanie sakralnego charakteru życia po śmierci

W 1986 roku byłam z Dawkinsem na nartach w St. Moritz. Nie potrafił wytłumaczyć, skąd ma kombinezon. Ja też się nie przyznałam do pinezek.
Bill Kilgore (3086 points)
(banned)
>Najlepiej swój interes, sakralny oczywiście, pokazują klechy. Pobierają opłatę od rodziny za miejsce na cmentarzu, a jak rodzina nie płaci, to po 20 latach w tym samym grobie chowają następnego. Jednego na drugim, jednego na drugim, jednego na drugim...

Wychodzi na to, że się robi skropiony święconą wodą kompostownik, tudzież, hm, aromatyczny sandwich z nadzieniem...

Fabricati Diem, Pvnc!
big_zyd (37856 points)
(banned)
>skaralnym charakterem cmentarza
>sakralny charakter życia .

To w końcu żywi czy nieżywi są święci, bo już się pogubiłem deczko?


Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
Bill Kilgore (3086 points)
(banned)
Przecież stoi, jak wół: "To ci dopiero poszanowanie sakralnego charakteru życia po śmierci".

Nie zmarli per se są obiektem sakralnym, ale życie pośmiertne. To ma głęboki sens teologiczny, że pozwolę sobie szanownego Pana oświecić, to koncept transcendentalnej trójjedni, który przenika chrześcijaństwo... Trójkąt: życie poczęte- życie doczesne- życie pośmiertne, Trójca Święta, królów trzech, trzy fazy prądu, teza- antyteza- proteza i trzy miejsca na podium olimpijskim.

Omne trinum perfectum, psiakrew!

Fabricati Diem, Pvnc!
finerbijk (17282 points)
Każdy wie, jak to średnich wiekach bywało - zrobiło się zrzutkę na jakiś stosowny odpuścik i nocy żywych trupów nie było.
Klecha skasował, wyświęcił, wypisał europejski certyfikat zgodności i nieboszczyk pod posadzką niestraszny.

Mechanizmy się trochę zmieniły od tych czasów, ale jedno jest ciągle takie samo - jak przyjdzie co do czego to tylko kasa zachowuje cechy prawdziwego sacrum.
damian1301 (937 points)
(banned)
>Czyjś interes sprawia, że sakralny charakter życia przestaje się liczyć.

Nie przestaje się liczyć, bo nie ma co się przestawać, bo nigdy się nie liczył, bo go nie było.

Przyznaje czasami się mylę dlatego więc wiem że zawsze mam racje.
Tibor (1012 points)
>Tą samą logikę stosuje się w przypadku skrobania. Czyjś interes sprawia, że sakralny
>charakter życia przestaje się liczyć.
Sakralny charakter życia ?? cóż to takiego.
A czepiasz się cmentarza więc jak to się ma do życia, pomijam już zupełnym brak (IMO) powiązań ze skrobaniem.
Zechciej wyjaśnić proszę.
Bill Kilgore (3086 points)
(banned)
>A czepiasz się cmentarza więc jak to się ma do życia, pomijam już zupełnym brak (IMO) powiązań ze skrobaniem.

Pardonnez moi , że tak pojadę po bandzie- ale powiązanie jest dość oczywiste. I tu i tu rozchodzi się o tkankę ludzką.

Fabricati Diem, Pvnc!
Tibor (1012 points)
>>A czepiasz się cmentarza więc jak to się ma do życia, pomijam już zupełnym brak (IMO) powiązań ze skrobaniem.
> Pardonnez moi , że tak pojadę po bandzie- ale powiązanie jest dość oczywiste. I tu i tu rozchodzi się o tkankę ludzką.
Oczywistość tego powiązania jest taka jak pomiędzy spadkiem liczby piratów i wzrostem liczby katastrof naturalnych. ale co ja tam wiem na temat sakralności: cmentarzy, życia i skrobanek
diogenes (42754 points)
>nikt się nie przejmował skaralnym charakterem cmentarza...

Ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych:

Cite:
Art. 7. 1. Grób nie może być użyty do ponownego chowania przed upływem lat 20.


Tak więc ustawowy, cmentarny spokój w wielu wypadkach może nie trwać dłużej niż 20 lat, a potem zaczyna się prawdziwa wieczność. Chyba że ktoś z rodzinki wykupi karnet na następny okres. Wieczność i obracanie się w proch ma więc swoją cenę. Sacrum również.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
piotao (913 points)

>Ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych:
> Cite:
Art. 7. 1. Grób nie może być użyty do ponownego chowania przed upływem lat 20.


Po dwudziestu latach trupa już prawie nie ma w tym miejscu


-pio-
Lucyna Sępska Quenallata (4716 points)
>Po dwudziestu latach trupa już prawie nie ma w tym miejscu
A co dopiero po tysiącu... Wtedy to już ilość trupów w miejscu pochówku wyraża się liczbami ujemnymi.
Grzegorz (5685 points)
>No cóż, nikt się nie przejmował sakralnym charakterem cmentarza, skoro teren był ze wszech miar atrakcyjny.

Jakby się przejmował to nie zostałoby miejsca dla żyjących. Od średniowiecza ubyłoby nam parę tysięcy km^2, i to zwykle w miejscach "atrakcyjnych" bo im atrakcyjniejszy teren tym więcej na nim ludzi i tym większy cmentarz. A porównanie z aborcją wyjątkowo nietrafione.
PanBuk (6257 points)
czy to wiosenna depresja?
ale pociesze - to jest uleczalne!
Słońce, wit. d - dużo świeżego powietrza i życie staje się dużo ciekawsze - naprawdę!
Życie to nie tylko martyrologia istnienia ludzkiego!


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.

Back to the list of plots działu Filozofia i światopogląd 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)