The RationalistSkip to content
Śmiech na sali

This plot has expired

Sections of Forum » O wszystkim i o niczym
Date of addingAuthorTitle
02-08-2011 13:21asmodai (2845 points)Śmiech na sali
Często zastanawia mnie dla czego tak bardzo ufamy autorytetom?
Dla czego w wielu przypadkach wystarczy mieć przed nazwiskiem np profesor
i już każde słowo jest łykane przez słuchaczy jak świeża bułeczka. Naturalnie
są ludzie ze swoistym filtrem lub też, jeśli mogę, to tak nazwać z progiem odporności
na głupotę. Sam nie raz naciąłem się na tzw "profesorskie mądrości" ale
wytłumaczcie, czy na coś takiego można się nabrać?
Maciej Giertych ojciec znanego wszem i wobec wielkiego reformatora szkolnictwa Romana.
Pan Maciej człowiek z nie poślednim jak, by się zdawało wykształceniem raczył nas swego czasu
takimi o to perłami:
"Badania pokazują, że dinozaury były współczesne ludziom. Ze wszystkich kultur docierają informacje, że je pamiętamy. Szkoci – potwora z Loch Ness, my – smoka wawelskiego, a Marko Polo pisał, że smok był zaprzężony do karety cesarskiej w Chinach".
"Całe to datowanie jest nieprawdziwe. To, że mówimy o milionach lat, wynika z błędu naukowców z XIX wieku. I to kładzie całą tę ewolucję. Nie było na nią czasu. Jest za to dewolucja, gatunki wymierają, a materiał genetyczny ubożeje".
"Dowiedziałem się, że moja dziedzina dostarcza dowodów dla teorii ewolucji. Że ewolucja to skutek drobnych mutacji, dzięki którym organizmy wykształcają przydatne cechy. A czy ktokolwiek potrafi podać przykład korzystnej mutacji? Nie! Mutacje są zawsze szkodliwe".
"Jeden z naukowców pokazał mi zdjęcie amerykańskiego boksera. Miał wszystkie cechy neandertalczyka. Tacy ludzie są wśród nas. To rasa człowieka, kiedyś może bardziej rozpowszechniona, ale wciąż istniejąca".
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

Piątkowski (5131 points)
to Prima aprilis?
Arystyp z Cyreny (6368 points)
Ja tam wolę inne perełki kwiatu inteligencji polskiej np. doktora habilitowanego szanownego księdza Natanka, co ma światłowód z Bogiem i internet co jest dziełem matki boskiej

A takie konformistyczne zachowanie jest bardzo charakterystyczne dla ludzi. Polecam Eksmepryment Milgrama. Derren Brown chyba nawet to przeprowadzał w jakimś swoim programie.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
Złotek (867 points)
(banned)
Tutaj cały eksperyment Milgrama w zapisie wideo:
www.youtube.com/watch?v=lVVOP3eNui0
Amai (3012 points)
> Derren Brown chyba nawet to przeprowadzał w jakimś swoim programie.

W The Heist
keram aktsu (1211 points)
>Często zastanawia mnie dla czego tak bardzo ufamy autorytetom?
asmodai, was jest jeden.
Aleś sobie wybrał przykład na autorytet. Ktoś kiedyś powiedział, że człowiek może wyjść z wiochy, ale wiocha z człowieka nigdy.
Kiedyś napisałem, że odsetek idiotów wśród profesorów jest taki sam jak wśród murarzy czy roznosicieli gazet.
Wspomniany Giertych na pewno ma olbrzymią wiedzę na temat drzew, w końcu jest profesorem zwyczajnym dendrologii. Ale co do reszty...
Nie ma uniwersalnych autorytetów od wszystkiego. A ci co tak myślą są idiotami, gdyż bezkrytycznie powtarzają ich błędy. Było paru w historii świata, którzy omamili cały naród i pociągnęli go w otchłań.
To co człowiek ma między uszami, służy nie tylko do noszenia czapki.

Największy karzeł na świecie urodził się w 1986 roku w San Paulo w Brazylii. Obecnie ma 187 cm wzrostu
asmodai (2845 points)

>asmodai, was jest jeden.
Oj tam oj tam
>Aleś sobie wybrał przykład na autorytet.
Chodziło mi, o jaskrawy przykład
Ktoś kiedyś powiedział, że człowiek może wyjść z wiochy, ale wiocha z człowieka nigdy.
Zgadzam się. nie ważne, gdzie się urodziłeś i, ile masz kasy słomy z butów się nie pozbędziesz
>Kiedyś napisałem, że odsetek idiotów wśród profesorów jest taki sam jak wśród murarzy czy roznosicieli gazet.
Jesteśmy tylko ludzmi
fiedorek.t (5805 points)
>Wspomniany Giertych na pewno ma olbrzymią wiedzę na temat drzew, w końcu jest profesorem zwyczajnym dendrologii. Ale co do reszty...
Jeśli pan profesor zna badania na temat smo.. przepraszam, dinozaurów, to jako dendrolog mógłby mi powiedzieć więcej na temat Entów? Z filmu niewiele się dowiedziałem, no i co to za film przyrodniczy bez głosu Czubówny.

finerbijk (17283 points)
>To rasa człowieka, kiedyś może bardziej rozpowszechniona, ale wciąż istniejąca.
Doskonałe motto charakteryzujące gatunek utytułowanego "myśliciela" chrześcijańskiego.

Dołożę odkrycie ze skarbnicy wiedzy kolejnego profesora tego gatunku:
"Kultura rockowa to nie tylko muzyka, ale raczej agresywna ideologia, używająca ekspresji muzycznej, o podłożu antychrześcijańskim, a nawet satanistycznym. Niszczy człowieka do głębi - przekonuje ks. prof. dr hab. Aleksander Posacki SJ."

Hipoteza ta nie jest nowa, ale konstatacja bardzo racjonalistyczna:
"Obudźmy się! Bądźmy czujni! Zejdźmy na ziemię! Tu już przemawia sama naukowa (..) prawda, a nie żadne uprzedzenia - konstatuje o. Posacki" [a pisze fronda.pl].
Ilu ludzi takie rzeczy przyjmuje za naukę, to chyba tylko wiedzą zmutowane dinozaury z jeziora Loch Ness.
brzezińska43 (1294 points)
Asmodai, kiedyś sam wierzylem ludziom z tytulami, bo zakladalem, że tytul jest jednocześnie gwarancją mądrości wszelakiej.Jak się okazuje nie jest. I dlatego uważam, że coś jest nie tak z przyznawaniem tytulów naukowych.Wiedza z wąskiej dziedziny ma wystarczać?Jak wygląda wiedza profesorska dendrologa, skoro podważa on ewolucję?Przecież padnie taki na pytaniu o pochodzenie wynalazku zwanego osmozą.Proszę o wskazanie uczelni, która nadala Maciejowi tytul profesora.A może odbylo to się po 1989 r.?Jeśli tak, to rozumiem.
asmodai (2845 points)
>Asmodai, kiedyś sam wierzylem ludziom z tytulami, bo zakladalem, że tytul jest jednocześnie gwarancją mądrości wszelakiej.Jak się okazuje nie jest. I dlatego uważam, że coś jest nie tak z przyznawaniem tytulów naukowych.Wiedza z wąskiej dziedziny ma wystarczać?Jak wygląda wiedza profesorska dendrologa, skoro podważa on ewolucję?Przecież padnie taki na pytaniu o pochodzenie wynalazku zwanego osmozą.Proszę o wskazanie uczelni, która nadala Maciejowi tytul profesora.A może odbylo to się po 1989 r.?Jeśli tak, to rozumiem.
>
Jak mawiał Frank Zappa (jeden z moich autorytetów) "Umysł jest jak spadochron, nie działa, jeśli nie jest otwarty"
Też kiedyś ufałem ludziom z tytułami, ale przekonałem się, że w dzisiejszych czasach, to nie
problem zdobyć wiedzę informację. Problem polega na weryfikacji tego co widzimy co słyszymy. Nie którym wystarczy profesor przed nazwiskiem.
Jan Res (4015 points)
>Często zastanawia mnie dla czego tak bardzo ufamy autorytetom?
>Dla czego w wielu przypadkach wystarczy mieć przed nazwiskiem np profesor
>i już każde słowo jest łykane przez słuchaczy jak świeża bułeczka.

Czego można się spodziewać w kraju, w którym były wiceminister oświaty jest zaciekłym kreacjonistą, a minister synem "profesora" Macieja Giertycha?
Uczyłem przez rok w jednej z warszawskich szkół średnich. Zauważyłem, że młoda nauczycielka biologii jest bardzo wierząca, więc zapytałem:
- No a jak nauczasz teorii ewolucji?
- Nie nauczam. Tego nie ma w programie - odpowiedziała, kartkując podręcznik.- a, jest! Ale nie będę tego uczyć, bo to teoria pełna błędów.
- A co powiesz o Jonaszu, który wędrował w brzuchu wieloryba? Znasz takiego walenia?
- Kiedyś taki gatunek wieloryba MUSIAŁ istnieć.

Mnożą się doktoraty i profesury ludzi nie znających nawet języka polskiego, nie mówiąc o znajomości języków obcych. Mój znajomy duchowny zdał na 5 egzamin z angielskiego, a wiem doskonale, jak sobie z tym językiem radzi, bo musiałem mu tłumaczyć nawet takie zdania jak "ile to kosztuje?", "gdzie mieszkasz?", "jak ci na imię?"...
Czy doktoraty Rydzyka i Natanka, to nie kompromitacja dla całej Polski?

Największym zaskoczeniem dla moich belgijskich studentów była rada, aby nie ufali ŻADNYM autorytetom, w tym mojemu. W Polsce mało kto to rozumie. Nie muszę Wam tłumaczyć dlaczego.
kiryl (2977 points)
(banned)
>Największym zaskoczeniem dla moich belgijskich studentów była rada, aby nie ufali ŻADNYM autorytetom, w tym mojemu. W Polsce mało kto to rozumie. Nie muszę Wam tłumaczyć dlaczego.

Kill the Buddha.
Menel de Lux (3111 points)
>Często zastanawia mnie dla czego tak bardzo ufamy autorytetom?

Są tacy co ufają, hołubią, nosem podłogę trą przed "autorytetami".
Są też tacy którzy wiedzą iż "autorytet" jest tylko nadmuchaną bańką, wyjściem naprzeciw oczekiwaniom mas.
Nie uogólniajmy...
Meretseger (61873 points)
>Często zastanawia mnie dla czego tak bardzo ufamy autorytetom?
Nie istnieją autorytety "ogólne". Bywają natomiast autorytety w danej, często bardzo wąskiej dziedzinie i specjalności. Niestety, ludzie mają tę wadę, że z jednej strony lubią ekstrapolować "autorytetowość" na wszelkie wypowiedzi wybitnego specjalisty, z drugiej - będąc autorytetem zaczynają wypowiadać autorytarne sądy o wszystkim. W jednym i drugim przypadku popełniają błąd. Wybitny, uznany w świecie i rzeczywiście znakomity konstruktor mostów, znający wszystkie tajniki swego fachu, wypowiadający się z przemądrzałą miną o grzeszności in vitro czy tam innej szkodliwości GMO w ludziach przyzwyczajonych do ślepego słuchania budzi nabożny podziw, w myślących - śmiech.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
PKowalski (1042 points)
>Często zastanawia mnie dla czego tak bardzo ufamy autorytetom?
My, znaczy kto?
Zasadniczo, społeczeństwo polskie uchodzi za patriarchalne i w związku z tym ufające autorytetom. Ale to pewna cecha statystyczna -- sam podajesz przykład profesora, przy którego nazwisku ludzie pukają się najczęściej w czoło.

>Dla czego w wielu przypadkach wystarczy mieć przed nazwiskiem np profesor
>i już każde słowo jest łykane przez słuchaczy jak świeża bułeczka.
Czasami słusznie -- 'profesor' oznaczać powinno wysokie kompetencje w jakiejś dziedzinie, zwykle połączone z dużą kulturą, nazwałbym to 'wiedzy'.
Problem polega na tym, że dotyczy to tylko wypowiedzi w ramach własnej dziedziny -- nie wszyscy profesorowie, a dziennikarze tym bardziej, tego przestrzegają.
A przy tym jest to pewna prawda 'statystyczna' (zwłaszcza to drugie, czyli kultura naukowa). I zawsze może komuś 'odbić' po zrobieniu profesury...

I jeszcze uwaga: najczęściej przyjmujemy to, co nam odpowiada. Jeśli wypowiada to profesor, to tylko dodatkowy atut, który można podkreślić w rozmowie. Ale to 'odpowiadanie prawd' jest pierwotne, a tytuł wtórny
neurosurgery (2484 points)
Też kiedyś myślałem na temat autorytetów i doszedłem do wniosku, że to sprawka ewolucji. Ludzie podziwiają tych, którzy odnoszą sukcesy, którzy mają te wszystkie tytuły przed nazwiskiem. Osiągnąłeś sukces - jesteś wartościowym materiałem genetycznym. Widać to jak na dłoni w przypadku celebrytów. Wielu ludzi przeszłoby obok takich osób obojętnie, gdyby nie medialny rozgłos. Zapewne zbytnio upraszczam, ale taki jest mechanizm: sukces (jakikolwiek) -> zainteresowanie -> ufność co do poglądów i wypowiedzi. Pozdrawiam
DEMONICON (4893 points)
>Często zastanawia mnie dla czego tak bardzo ufamy autorytetom?

Ja autorytetom ufać nie potrafię. Tak jakoś mam, a to się nie podoba tym, którzy chcą być dla mnie autorytetami. Sceptycyzm Panie i Panowie.

>Dla czego w wielu przypadkach wystarczy mieć przed nazwiskiem np profesor
>i już każde słowo jest łykane przez słuchaczy jak świeża bułeczka. Naturalnie
>są ludzie ze swoistym filtrem lub też, jeśli mogę, to tak nazwać z progiem odporności
>na głupotę. Sam nie raz naciąłem się na tzw "profesorskie mądrości" ale
> wytłumaczcie, czy na coś takiego można się nabrać?

Można.

>Maciej Giertych ojciec znanego wszem i wobec wielkiego reformatora szkolnictwa Romana.
>Pan Maciej człowiek z nie poślednim jak, by się zdawało wykształceniem raczył nas swego czasu
>takimi o to perłami:
>"Badania pokazują, że dinozaury były współczesne ludziom. Ze wszystkich kultur docierają
>informacje, że je pamiętamy. Szkoci - potwora z Loch Ness, my - smoka wawelskiego, a
>Marko Polo pisał, że smok był zaprzężony do karety cesarskiej w Chinach".
>"Całe to datowanie jest nieprawdziwe. To, że mówimy o milionach lat, wynika z błędu naukowców z XIX
>wieku. I to kładzie całą tę ewolucję. Nie było na nią czasu. Jest za to dewolucja, gatunki
>wymierają, a materiał genetyczny ubożeje".
>"Dowiedziałem się, że moja dziedzina dostarcza dowodów dla teorii ewolucji. Że ewolucja to skutek
>drobnych mutacji, dzięki którym organizmy wykształcają przydatne cechy. A czy ktokolwiek potrafi
>podać przykład korzystnej mutacji? Nie! Mutacje są zawsze szkodliwe".
>"Jeden z naukowców pokazał mi zdjęcie amerykańskiego boksera. Miał wszystkie cechy neandertalczyka.
>Tacy ludzie są wśród nas. To rasa człowieka, kiedyś może bardziej rozpowszechniona, ale wciąż
>istniejąca".

Cóż ...

Pozdrawiam

Back to the list of plots działu O wszystkim i o niczym 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)