The RationalistSkip to content
Faustyna II - reaktywacja!

This plot has expired

Sections of Forum » Kościół i antyklerykalizm
Date of addingAuthorTitle
03-10-2011 08:35Domestos z Bidetu (6257 points)Faustyna II - reaktywacja!
Horror, Polska 2011.
Reż: X.Dziwisz
Scenariusz: X.Dziwisz
Muz: Chóry Anielskie

"Co z Sokółką?" Pyta jeden wątek... Ano - kwitnie. Jak to u nas, ale nie tylko tam rozkwita Pinokionizm!

Bo i tu, w gród Kraka zajeżdża i DonTuskos i Red-Ból-Gajowy, biegają, wygłaszają, obiecują, Uniwerki, Błonia (Wawel ?) - "Sanktuaryja", jawnie i z ukrycia i co?

I media ogłaszają:

Uczestnicy II Światowego Kongresu Bożego Miłosierdzia podpisują list do Benedykta XVI z prośbą o uznanie św. Faustyny Doktorem Kościoła.

Tak sobie czytam, i przypomniało mi się co Mariusz Agnosiewicz kiedyś pisał Święci, mistyka i psychologia a i "olikował"... Ale linka JUŻ NIE MA!

hm...?

bo to ładne zderzenie artykułów by było... Trzyma się wieczystej konwencji, z kogo KK robi doktorów...

A i moje zastanowienie:
linki znikają bo?
a.autor zmienił pogląd? (w co raczej nie wierzę)
b.temat zbyt gorący?
c.bo to Polska właśnie?
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

diogenes (42754 points)
>z kogo KK robi doktorów...

Nie jest problemem, z kogo kościół robi doktorów. Problemem jest, z kogo robi idiotów.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
-jad- (18785 points)
>Problemem jest, z kogo robi idiotów.

Zawsze najlepiej jest na kogoś zwalić.


Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
Domestos z Bidetu (6257 points)
>>z kogo KK robi doktorów...
>Nie jest problemem, z kogo kościół robi doktorów. Problemem jest, z kogo robi idiotów.

a z kogoś NIE robi?


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
Grzegorz (5685 points)
>Nie jest problemem, z kogo kościół robi doktorów. Problemem jest, z kogo robi idiotów.

Cóż, można pomyśleć że istotnie kwestie teologiczne to wewnętrzna sprawa KRK - niech sobie robią doktora z ojca Rydzyka nawet (o kurcze, spóźniłem się ). Nie nasz klub (chociaż samokrytycznie przyznam że pewnie nadal figuruje w spisie członków) więc akurat tego typu niusy są smutne tylko z powodu że spora część społeczeństwa daje sobie robić wodę z mózgu. Zresztą, to też w sumie nie przeszkadzałoby mi tak bardzo... gorzej że ich ilość i uległość daje KRK samozwańczy mandat do wcinania się we wszelkie inne rzeczy które już normalnym ludziom trudno uznać za jego wewnętrzne sprawy.
diogenes (42754 points)
>spora część społeczeństwa daje sobie robić wodę z mózgu.

Pozornie może to tak wyglądać. Ale w gruncie rzeczy ludzie nie tyle pozwalają robić z siebie idiotów, co robi się z nich idiotów w wyniku długotrwałego procesu ewangelizacji, który następnie stanowi jeden z filarów osobowości. Tak więc należałoby w tym procederze jasno rozróżnić stronę czynną i bierną. Wraz z wiekiem definitywnie maleje szansa na zmianę religijnej orientacji człowieka. Chodzi o to, aby owieczki pozornie tylko stały się owcami, chodzi o pozbawienie ludzi samodzielnego myślenia w fundamentalnych kwestiach życia i śmierci.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Grzegorz (5685 points)
>>spora część społeczeństwa daje sobie robić wodę z mózgu.
>Pozornie może to tak wyglądać. Ale w gruncie rzeczy ludzie nie tyle pozwalają robić z siebie idiotów, co robi się z nich idiotów w wyniku długotrwałego procesu ewangelizacji, który następnie stanowi jeden z filarów osobowości. Tak więc należałoby w tym procederze jasno rozróżnić stronę czynną i bierną.
Zależy od stopnia zindoktrynowania - gdy jest on w miarę lekki to mniej więcej się z Tobą zgadzam. Czyli jeśli np. nastolatek ogólnie "wierzy w Boga" bo tak mu rozpędem zostało z przedszkola i podstawówki i nie miał czasu się nad tym zastanowić, natomiast całkiem co innego goście w stylu Terlikowskiego którzy będąc (przynajmniej formalnie) dorosłymi ludźmi całkiem długo i mając (również przynajmniej formalnie) pewne wykształcenie wierzą w rzeczy typu kara boska za zalegalizowanie aborcji czy konieczność intronizacji JC na króla Polski. W tych ciężkich przypadkach najczęściej jest potrzebna również pewna aktywna współpraca ze strony indoktrynowanego wg dewizy "wiarą ukorzyć trzeba zmysły i rozum swój" (tak, wiem, taką postawę też można uznać za efekt wcześniejszej indoktrynacji... ale w ten sposób możnaby rozmyć wszystko do paru pokoleń wstecz).
jark44 (619 points)

>Pozornie może to tak wyglądać. Ale w gruncie rzeczy ludzie nie tyle pozwalają robić z siebie idiotów, co robi się z nich idiotów w wyniku długotrwałego procesu ewangelizacji, (...)"

Ale czy idiota wie, że jest idiotą - oto pytanie...

Jeśli by wiedział, to chyba nie byłby idiotą (a kim wtedy), jeśli nie wie, to może być idiotą.

Skąd zatem ewangelizowani mają wiedzieć, że ktoś robi z nich idiotów?


mów tylko wtedy, gdy mówisz swoimi słowami. Kościół ma fajnych świętych i błogosławionych - albo psychiczne przypadki, albo kryminalne.
Frank Holman (5897 points)
>A i moje zastanowienie:
>linki znikają bo?
>a.autor zmienił pogląd? (w co raczej nie wierzę)
>b.temat zbyt gorący?
>c.bo to Polska właśnie?
d. bo... utrzymanie danych na serwerze zawsze ma koszt, ktorego nie zawsze ktos chce pokryc

Back to the list of plots działu Kościół i antyklerykalizm 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)