The RationalistSkip to content
Moja hipnoteza

This plot has expired

Sections of Forum » Filozofia i światopogląd
Date of addingAuthorTitle
09-03-2012 22:12Jack Zigeuner (408 points)
(banned)
Moja hipnoteza
-Muzyka, również związana z fizyczną aktywnością, może urozmaicić to, co w szkołach oferują lekcje wuefu.
-Wszystko jest związane z muzyką. Cała ludzka tragedia poczęła się z ducha muzyki.
-Napisałem normalne zdanie. Odpowiedzią jest jakiś gwałtowny patos. Skąd się wziął?
-Z Nietzschego.


   Owy gwałtowny patos, to coś, ten zamysł i pomysł na zdanie z aluzją do dzieła Nietzschego wziął się stąd, że w dniu w którym poczyniłem go, w którym "wypowiedziałem" to, drugi raz obejrzałem znakomity film Emira Kusturicy, któremu towarzyszy genialna muzyka Gorana Bregovića.
Film opowiada o losie tragicznego artysty, którego gra niezrównoważony Johnny Depp.
Oglądając ten film za pierwszym razem nie widziałem niczego.
Przy drugim podejściu skupiłem się na muzyce i wtedy zobaczyłem go! To było olśniewające doświadczenie.

Cite:
    Ledwie dotykam wierzchołków fal - byt, w którym winienem pływać, jest jakby p o z a    m n ą, a ja z dreszczem rozkoszy czuję jego rozigrany naskórek: czyżbym stał się latającą rybą?
F. Nietzsche - 1881


   I tak się zastanawiam po dziś dzień: czy nasz kochany filozof śnił czy się napił gdy to pisał. A może popadł w stan ekstazy?
Stawiam na to trzecie.
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

KORIUS (14106 points)
(banned)
>   I tak się zastanawiam po dziś dzień: czy nasz kochany filozof śnił czy się napił gdy to pisał. A
>może popadł w stan ekstazy?
>Stawiam na to trzecie.
-To trzecie nie wyklucza tego drugiego, a nawet się pięknie uzupełnia.

Jakości rozumu nie należy mierzyć ilością wiedzy, lecz stosunkiem do prawdy.
Artur@R (7115 points)
>-To trzecie nie wyklucza tego drugiego, a nawet się pięknie uzupełnia.
...i dlaczego tylko napił - pewniej wstrzyknął lub/i poniuchał, łyknął, wciągnął.
Parę drinków nie czyni "takich cudów"...no chyba, że w 3ej fazie alkoholizmu.


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
fiiś (1053 points)

>Oglądając ten film za pierwszym razem nie widziałem niczego.
>Przy drugim podejściu skupiłem się na muzyce i wtedy zobaczyłem go! To było olśniewające
>doświadczenie.

Rzeczywiście świetny film, muzyka też, ale film świetny przede wszystkim dla czegoś innego. Wspaniale opowiada o samotności, z dużą psychologiczną głębią.
Na mnie zrobiła wrażenie scena z Ojca Chrzestnego, pokazana w tym filmie, którą dzięki niemu odczytałem całkiem na nowo.
Jack Zigeuner (408 points)
(banned)
>Rzeczywiście świetny film, muzyka też, ale film świetny przede wszystkim dla czegoś innego. Wspaniale opowiada o samotności, z dużą psychologiczną głębią.
Gdybym pisał recenzję tego filmu zacząłbym od zacytowania Światopoglądu dionizyjskiego F. Nietzschego.
Cite:
   Sztuka dionizyjska oczekuje od widza, by mu się wszystko jawiło zaczarowane, by coraz więcej widział jako symbol, by cały widzialny świat sceny i orchestry był k r a i n ą    c u d u. Gdzie zaś jest moc wprowadzająca go w nastrój wiary w cuda, dzięki któremu widzi on wszystko zaczarowane? Co pokonało władzę pozoru, redukując go do roli symbolu?
    Otóż m u z y k a.

Kusturica wspaniale realizuje postulaty sztuki dionizyjskiej, dzięki czemu właśnie udaje mu się tak cudownie ukazać głębie psychologiczną zarówno wykreowanych postaci, jak i nas samych.
>Na mnie zrobiła wrażenie scena z Ojca Chrzestnego, pokazana w tym filmie, którą dzięki niemu odczytałem całkiem na nowo.
Co mianowicie masz na myśli?
fiiś (1053 points)
>>Na mnie zrobiła wrażenie scena z Ojca Chrzestnego, pokazana w tym filmie, którą dzięki niemu odczytałem całkiem na nowo.
>Co mianowicie masz na myśli?
>
Motyw odrzucenia, oglądając Ojca Chrzestnego II nie wyłapałem tego (chodzi o scenę oglądaną w telewizorze - film w filmie)

A co do dionizyjskości u Kusturicy - b. ciekawe spostrzeżenie.
Jack Zigeuner (408 points)
(banned)
>Motyw odrzucenia, oglądając Ojca Chrzestnego II nie wyłapałem tego (chodzi o scenę oglądaną w telewizorze - film w filmie)
Występuje także kontrmotyw- usynowienie Alexa przez wuja Leo.
orchidea78 (385 points)
Muzyka ma ogromny wpływ na układ nerwowy-dlatego mówimy o muzykoterapii dla osób np. w jakimiś uszkodzeniami mózgu.
Terapia muzyką jest jednak, niedoceniana w różnych urazach.
finerbijk (17282 points)
>-Muzyka, również związana z fizyczną aktywnością, może urozmaicić to, co w szkołach oferują lekcje wuefu.
Niewątpliwie. Odpowiednio dobrana muzyka daje potężnego kopa przy różnych fizycznych (i nie tylko) zajęciach. Była i jest skutecznym dopalaczem w kościołach, armiach, na pochodach i wiecach, wszędzie gdzie słowa wymagają właściwego wzmocnienia. Jest zdolna powodować skrajne czasem uczucia. Od ekstazy do odrazy. Może jednoczyć i dzielić.

Napisano wiele na ten temat, ale tak naprawdę chyba nie wiadomo skąd się bierze siła jej oddziaływania - w przyrodzie można się co prawda doszukiwać muzykopodobnych efektów, ale to nigdy do końca nie jest to samo.
big_zyd (37856 points)
(banned)
>>-Muzyka, również związana z fizyczną aktywnością, może urozmaicić to, co w szkołach oferują lekcje wuefu.
>Niewątpliwie. Odpowiednio dobrana muzyka daje potężnego kopa przy różnych fizycznych zajęciach.

Też tak sądzę .


...a słodkich pierniczków dla wszystkich nie starczy i tak. (Bułat Okudżawa)
jkl; (5860 points)
>jest zdolna powodować skrajne czasem uczucia. Od ekstazy do odrazy. Może jednoczyć i dzielić.
Oraz usypiać.

>Napisano wiele na ten temat, ale tak naprawdę chyba nie wiadomo skąd się bierze siła jej oddziaływania - w przyrodzie można się co prawda doszukiwać muzykopodobnych efektów, ale to nigdy do końca nie jest to samo.
Godowe śpiewy, agresywne wrzaski, cała ta dźwiękowa komunikacja i jej emocjonalne efekty- czy to nie podłoże muzyki? Bardziej niezwykła jest zdolność mowy.
finerbijk (17282 points)
>Godowe śpiewy, agresywne wrzaski, cała ta dźwiękowa komunikacja i jej emocjonalne efekty- czy to nie podłoże muzyki?
Eeee, zaraz tam godowe wrzaski. Muzyka wydobywa bardziej subtelne uczucia również

>Bardziej niezwykła jest zdolność mowy.
Ja mam inne odczucie. Zdolność i funkcje mowy o wiele łatwiej wytłumaczyć ewolucyjnie.
Sylwek (15472 points)
>niezrównoważony Johnny Depp.

Pierwsze słyszę by boski Johnny miał problemy z głową...
Jack Zigeuner (408 points)
(banned)
To jest błąd na licencji poetyckiej. Johnny jest oczywiście niezrównany. Niezrównoważone są postacie, które kreuje.

Back to the list of plots działu Filozofia i światopogląd 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)