The RationalistSkip to content
Pan jego imię?

This plot has expired

Sections of Forum » Religie
Date of addingAuthorTitle
21-12-2012 12:30Niemamnie (191 points)Pan jego imię?
Poszukuję informacji na temat czy odpowiedź na pytanie:
"Imię pana?" to "jezus" (tz. czy w kontekście religijnym jest to odpowiedz prawidłowa czy nie)
Szukałem na ten temat trochę i znalazłem takie informacje na stronach min. Racjonalisty "...ustami wielbili Boga i Ojca, Pana naszego Jezusa Chrystusa..." in innych "....w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa.." cytaty z NT

Dlaczego tego szukam - ponieważ zdarzyło mi się spierać o to po usłyszeniu historyjki
z jakiegoś ślubu kościelnego gdzie ksiądz zapomniał imienia młodego podczas wygłaszania przysięgi i zapytał się przyszłego męża "Jak/ie imię pana?". W odpowiedzi usłyszał "jezus". Usłyszała to cała publika zebrana w kościele z uwagi na bliskość mikrofonów.

opowiadający i jeszcze kilka osób twierdzili, że jest to prawidłowa odpowiedź (pomijając oczywiście fakt, że to faktycznie nie było imię przyszłego męża) imię pana to jezus, ja natomiast stwierdziłem, że jest to błędna odpowiedź.
Jeżeli już, to "pan" = "bóg" to imię jahwe JHWH itd. a nie jezus
Ale po wyszukaniu w/w treści nie mam już takiej pewności.
Do czego mi jest to potrzebne? To proste - jeżeli rozmawiam z osobami wierzącym w takie pierdoły jak "bóg", "jezus" itd. to należy poznać swojego "wroga" jak najlepiej by móc jego "niewiedzą" go pokonać .
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

kulka_na_mole (20108 points)
(banned)
www.zbawienie.com/imie-Boga.htm


Too bad all the people who know how to run this country are busy running taxicabs or cutting hair. (George Burns)
Jan Werbiński (11380 points)
(banned)
>"bóg", "jezus" itd. to należy poznać swojego "wroga" jak najlepiej by móc jego "niewiedzą" go

To proste. Musisz ustalić która mitologia jest kontekstem rozmowy i z jej treści odczytać nazwę głównego bohatera.
Niemamnie (191 points)
>>"bóg", "jezus" itd. to należy poznać swojego "wroga" jak najlepiej by móc jego "niewiedzą" go
> ... Musisz ustalić która mitologia jest kontekstem rozmowy i z jej treści odczytać nazwę głównego bohatera.

Hym, to jest trudne bo zazwyczaj jest to kontekst katechiczno - polski - czyli nie wiadomo jaki.
Tak jak większość katolików w naszym kraju mogą manipulować swoją wiedzą/niewiedza dla "dobra wyższego", jeżeli opierać się będę o teksty z NT to (wydaje mi się) nie mam racji? Jednak gdy chodzi o biblię to ujęcie znaczenia słowa "pan" wskazuje na "bóg".
Ale z tego co pamiętam już chyba jezus miał być królem polski dla "wszystkich". To to być może wskazuje na "pan" = "jezus".
Jak tu gadać z takimi osobami - najgorsze jest, że te osoby często nie przyjmują argumentacji sprzecznej z ich wewnętrzną interpretacją (co jest zabawne, widać jak na dłoni mechanizmy działania mózgu opisywane przez neuronaukowców np. bo mówi się pan jezus (czyli, że nazwisko pan a jezus imię?) - często mnie to irytuje (to dodatkowa przeszkoda w rozmowie)
Co za poje... logika. I to mają być dowody wiary dzezzuuss hrystusss .
sable (465 points)
> np. bo mówi się pan jezus (czyli, że nazwisko pan a jezus imię?)

W tym przypadku "pan" przed imieniem jest jedynie zwrotem grzecznościowym, tak jak "mister" (Mr.) w języku angielskim. Jednak Anglicy nie piszą Mr. Jesus, lecz jedynie Jesus lub Jesus Christ - po polsku Jezus Chrystus, ponieważ dla nich zwrot "Mr." odnosi się jedynie do osoby aktualnie żyjącej.
Ponieważ przed dwoma tysiącami lat nie było jeszcze nazwisk, dlatego "pan" nie jest nazwiskiem dla wspomnianego przez Ciebie Jezusa.
A tak w ogóle to zwrot "pan" w stosunku do osób już nie żyjących występuje jedynie w kulturze Europy Wschodniej. Ani Niemcy nie powiedzą - pan Jan Sebastian Bach, ani Francuzi - pan Wolter, Napoleon lecz jedynie Bach, Wolter lub Napoleon.
Luxuria (526 points)
Niezależnie od starotestamentowego imienia Pana, jest też prawdą, że Bóg jest jeden w trzech osobach. Jezus jest Bogiem, a Bóg jest Jezusem. To Bóg zdecydował o imieniu Jezus (zostało objawione).

Myślę więc, że jeżeli imię jednej z osób Boga brzmi Jezus, to chyba odpowiedź powinna brzmieć "tak, Jazus to imię Pana".
Scarabaeus (2198 points)
>Myślę więc, że jeżeli imię jednej z osób Boga brzmi Jezus, to chyba odpowiedź powinna brzmieć "tak, Jezus to imię Pana".

a jak do tego ma się duch święty? Imię Pana to duch święty?
Luxuria (526 points)
>>Myślę więc, że jeżeli imię jednej z osób Boga brzmi Jezus, to chyba odpowiedź powinna brzmieć "tak, Jezus to imię Pana".
>a jak do tego ma się duch święty? Imię Pana to duch święty?
>
No wiem, nie brzmi. Ale duch święty to też Bóg, a jednocześnie słowo "duch święty" to w zasadzie nie imię. Raczej... opis stanowiska?
Jan Werbiński (11380 points)
(banned)
>Niezależnie od starotestamentowego imienia Pana, jest też prawdą, że Bóg jest jeden w trzech osobach.

Udowodnij to.

>Myślę więc, że jeżeli imię jednej z osób Boga brzmi Jezus, to chyba odpowiedź powinna brzmieć "tak, Jazus to imię Pana".

Jedno imię dla trzech osób?
Luxuria (526 points)
>Udowodnij to.

Według chrześcijan czyli wyznawców Jezusa, I mean. Czy mam udowodnić, że oni tak myślą? Nie kojarzę wersetów z Pisma, ale w katechizmie było tak napisane prawie na 100%.

>>Myślę więc, że jeżeli imię jednej z osób Boga brzmi Jezus, to chyba odpowiedź powinna brzmieć "tak, Jazus to imię Pana".
>Jedno imię dla trzech osób?

Hej, nie pytaj mnie o logikę tego, ale jeżeli trzy osoby są jedną osobą, to czemu nie?
Irracja (4721 points)
... sprawa staje się dość prosta, gdy odpowiemy sobie na kilka pytań. Czy Jezus jest spadkobiercą "Boga Ojca", bo ten umarł lub przeszedł na "emeryturę"?. Czy Jezus ma prawo działać bez zgody, lub wbrew woli "Boga Ojca" - czyli całkowicie niezależnie?. I jeszcze kilka innych. Jeżeli tak, to jego imię jest imieniem obecnego "Pana". Jeżeli nie, to Jezus (jako syn "Boga Ojca") jest tylko jedynym/najwyższym przedstawicielem "Boga Ojca", czyli inaczej zarządza w imieniu "Boga Ojca". Wtedy imienia "Pana" należy szukać w ST...

... temat związany z relacją zależnościową "Bóg Ojciec - Jezus", jest tematem którego KRK woli unikać. Nawet pojęcie "Trójcy Świętej" nie jest w stanie tego wytłumaczyć w całości...

... pozdrawiam...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Niemamnie (191 points)
Znalazłem takie kwiatki w "Biblia to jest Pismo Święte St. i N. Testamentu" nowy przekład z języka hebrajskiego i greckiego opr. przez Komisję Przekładu Pisma Świętego, Brytyjskie i Zagraniczne Tow. Biblijne W-wa 1976.
(str. 926) Księga Ezechiela, Dobry pasterz "24. A Ja, Pan, będę ich Bogiem, a mój sługa Dawid będzie księciem wśród nich - Ja, Pan, to powiedziałem"
Czyli, że Pan nie jest Bogiem dla nich, tylko się robi Bogiem dla nich - to Pan to nie Bóg tylko kto??? Co za kretynizmy! Chyba zaraz pęknę ze śmiechu czytając takie sprzeczności w jednej z najważniejszej książeczek wiary!
Na tym chyba zakończę lekturę nonsensów!
Brzostowski (7066 points)
>(str. 926) Księga Ezechiela, Dobry pasterz "24. A Ja, Pan, będę ich Bogiem, a mój sługa Dawid będzie księciem wśród nich - Ja, Pan, to powiedziałem"
>Czyli, że Pan nie jest Bogiem dla nich, tylko się robi Bogiem dla nich - to Pan to nie Bóg tylko kto??? Co za kretynizmy! Chyba zaraz pęknę ze śmiechu czytając takie sprzeczności w jednej z najważniejszej książeczek wiary!
Wyjaśnij na czym polega tutaj sprzeczność.
Niemamnie (191 points)
>>(str. 926) Księga Ezechiela, Dobry pasterz "24. A Ja, Pan, będę ich Bogiem, a mój sługa Dawid będzie księciem wśród nich - Ja, Pan, to powiedziałem"
>>Czyli, że Pan nie jest Bogiem dla nich, tylko się robi Bogiem dla nich - to Pan to nie Bóg tylko kto??? Co za kretynizmy! Chyba zaraz pęknę ze śmiechu czytając takie sprzeczności w jednej z najważniejszej książeczek wiary!
>Wyjaśnij na czym polega tutaj sprzeczność.
>
pan = bóg, jeżeli tak to tu sprzeczności nie ma.
Jednak pan robi się bogiem czyli nie jest tylko może być a w takim razie kim jest pan (to coś więcej niż bóg?) bo może być bogiem ale nie jest, przedtem nie był ich bogiem, dopiero zrobi się tym bogiem, ale bezsensowne, po co ja to czytałem a logikiem przecie zawodowym nie jestem.
Brzostowski (7066 points)
>Jednak pan robi się bogiem czyli nie jest tylko może być a w takim razie kim jest pan (to coś więcej niż bóg?) bo może być bogiem ale nie jest, przedtem nie był ich bogiem, dopiero zrobi się tym bogiem, ale bezsensowne, po co ja to czytałem a logikiem przecie zawodowym nie jestem.

A gdzie jest napisane, że Pan robi się Bogiem? Zdanie: A Ja, Pan, będę ich Bogiem,, odnosi się tylko do przyszłości, nie mówi nic o przeszłości, zatem nie ma żadnej sprzeczności. Zdanie to można tak odczytać, jak Ty to robisz, ale to tylko interpretacja. Równie dobrze można to zinterpretować tak, że był ich Bogiem i mówi, że będzie.
Niemamnie (191 points)
>>Jednak pan robi się bogiem czyli nie jest tylko może być a w takim razie kim jest pan (to coś więcej niż bóg?) bo może być bogiem ale nie jest, przedtem nie był ich bogiem, dopiero zrobi się tym bogiem, ale bezsensowne, po co ja to czytałem a logikiem przecie zawodowym nie jestem.
>A gdzie jest napisane, że Pan robi się Bogiem? Zdanie: A Ja, Pan, będę ich Bogiem,, odnosi się tylko do przyszłości, nie mówi nic o przeszłości, zatem nie ma żadnej sprzeczności. Zdanie to można tak odczytać, jak Ty to robisz, ale to tylko interpretacja. Równie dobrze można to zinterpretować tak, że był ich Bogiem i mówi, że będzie.

Nie rozumiem za bardzo czy "A Ja, Pan" znaczy bóg, ich bóg? "A Ja, Pan" kto to jest?
Jeżeli "będę ich Bogiem" to jest czy nie jest ich bogiem, bo jeżeli jest to po co "będę ich Bogiem" (oczywiście - mógł być ich bogiem wcześniej)?
Pan bóg jest jeden wg. mitologii chrześcijańskiej ew. w 3 osobach i jest bogiem wszystkich stworzeń + do tego dochodzi Pan dzizzus, który jest synem bożym - bogiem? a który został tak nazwany przez boga itd itd. Jeżeli "A Ja, Pan (Bóg), będę ich Bogiem" to to zaczyna dla mnie nie mieć sensu tz. jakiś dziwny ten bóg, sprzeczny z założeniem boga wszystkich.

to taki sobie rozważania, one i tak do niczego sensownego nie doprowadzą, dzięki za wszystkie wypowiedzi - na tą chwilę szalka przechyliła się w stronę odpowiedzi, że jego imię to dzizuss - wątpliwości jednak pozostaną.
Irracja (4721 points)
>>>(str. 926) Księga Ezechiela, Dobry pasterz "24. A Ja, Pan, będę ich Bogiem, a mój sługa Dawid będzie księciem wśród nich - Ja, Pan, to powiedziałem"
>>>Czyli, że Pan nie jest Bogiem dla nich, tylko się robi Bogiem dla nich - to Pan to nie Bóg tylko kto??? Co za kretynizmy!

... użyję analogi. To że królowa Elżbieta nie jest królową Polski nie oznacza że nie jest królową/władczynią, jako taką. I tak samo należy rozumieć słowa A Ja, Pan, będę ich Bogiem,. Pan jest Bogiem (jako takim), a chciał być również Bogiem (władcą) Izraela...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
kogut59 (3090 points)
>Poszukuję informacji na temat czy odpowiedź na pytanie:
>"Imię pana?" to "jezus" (tz. czy w kontekście religijnym jest to odpowiedz prawidłowa czy nie)
Tutaj odpowiedz
www.youtub(*)LR6i06f98ISOLp_BwNnLQ&index=15
Lodowy (1486 points)
>Do czego mi jest to potrzebne? To proste - jeżeli rozmawiam z osobami wierzącym w takie pierdoły jak "bóg", "jezus" itd. to należy poznać swojego "wroga" jak najlepiej by móc jego "niewiedzą" go pokonać .
Czy każdy wierzący to dla Ciebie z założenia "wróg", czy chodzi bardziej o to, żeby poszpanować na forum?
Zgodnie z zasadami ortografii słowo Jezus pisze się z wielkiej litery, podobnie słowo Bóg (jeśli piszemy konkretnie o Bogu chrześcijańskim) i jest to zasada niezależna od Twojego światopoglądu.
daddy (2737 points)
(banned)

>Zgodnie z zasadami ortografii słowo Jezus pisze się z wielkiej litery, podobnie słowo Bóg (jeśli piszemy konkretnie o Bogu chrześcijańskim) i jest to zasada niezależna od Twojego światopoglądu.

Nie zgadzam się z Tobą co do pisowni słowa bóg.

poradnia.pwn.pl/lista.php?id=8654

Dla mnie zawsze będzie to: "bóg chrześcijan", czy też "bóg Izraela" a jeśli już ma być z dużej, to jedynie jako imię własne "Jahwe".
Cyt.
" Wyraz bóg możemy pisać wielką literą zapewne z kilku powodów, być może ze względów znaczeniowych (dla podkreślenia opozycji jednostkowość - zbiorowość), na pewno ze względów uczuciowych, a najważniejszy chyba jest jednak mocno utrwalony zwyczaj. Wskazuje na to fakt, że regulacja ortograficzna, o której Pan wspomina, pojawia się w części hasłowej słownika, nie ma jej natomiast wśród zasad pisowni."

Pozdrawiam
Jan Werbiński (11380 points)
(banned)
>Nie zgadzam się z Tobą co do pisowni słowa bóg.
>poradnia.pwn.pl/lista.php?id=8654
>Dla mnie zawsze będzie to: "bóg chrześcijan", czy też "bóg Izraela" a jeśli już ma być z dużej, to jedynie jako imię własne "Jahwe".

Zaskoczyłeś mnie. Wydawało mi się, że to nazwa własna. No to od dzisiaj piszę z małej.
Lodowy (1486 points)
>Nie zgadzam się z Tobą co do pisowni słowa bóg.
>poradnia.pwn.pl/lista.php?id=8654
No właśnie, w podanym przez Ciebie linku napisano "Zapis literą wielką należy ograniczyć do wypadków, gdy mówimy o istocie najwyższej w religiach monoteistycznych, co w praktyce zwykle dotyczy judaizmu, chrześcijaństwa i islamu".

>Dla mnie zawsze będzie to: "bóg chrześcijan", czy też "bóg Izraela"
Ortografia nie jest od tego, by wyrażać swój osobisty stosunek do kogoś/czegoś. Nie zMienia to faktó, rze karzdy morze pisać jak mó sie Podoba.
daddy (2737 points)
(banned)
>>Nie zgadzam się z Tobą co do pisowni słowa bóg.
>>poradnia.pwn.pl/lista.php?id=8654
>No właśnie, w podanym przez Ciebie linku napisano "Zapis literą wielką należy ograniczyć do wypadków, gdy mówimy o istocie najwyższej w religiach monoteistycznych, co w praktyce zwykle dotyczy judaizmu, chrześcijaństwa i islamu".
>>Dla mnie zawsze będzie to: "bóg chrześcijan", czy też "bóg Izraela"
>Ortografia nie jest od tego, by wyrażać swój osobisty stosunek do kogoś/czegoś. Nie zMienia to faktó, rze karzdy morze pisać jak mó sie Podoba.
>

Masz rację.

Niech więc mi ktoś wytłumaczy, dlaczego ta zasada ortograficzna (odnośnie boga trzech monoteizmów) dotyczy?
Czy tylko dlatego, że jest to bóg bezimienny i słowo Bóg zastępuje niejako jego imię(jest nazwą własną)? Czy jest to wyraz wywyższenia swojego boga, wiedząc że inne ludy czczą innych, ponad nie?
Mateusz Kożuch (2120 points)
>Ortografia nie jest od tego, by wyrażać swój osobisty stosunek do kogoś/czegoś. Nie zMienia to faktó, rze karzdy morze pisać jak mó sie Podoba.

Cite:
jeśli piszemy konkretnie o Bogu chrześcijańskim

Piszemy o bogu chrześcijańskim ewentualnie Jahwe lub Jezusie.
I kto tu wyraża swój osobisty stosunek?


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
Niemamnie (191 points)
>>Do czego mi jest to potrzebne? To proste - jeżeli rozmawiam z osobami wierzącym w takie pierdoły jak "bóg", "jezus" itd. to należy poznać swojego "wroga" jak najlepiej by móc jego "niewiedzą" go pokonać .
>Czy każdy wierzący to dla Ciebie z założenia "wróg",
wróg - w dosłownym znaczeniu?
>czy chodzi bardziej o to, żeby poszpanować na forum?
Poszpanować? A tak, zapewne... poszpanować na forum.
Mateusz Kożuch (2120 points)
>Czy każdy wierzący to dla Ciebie z założenia "wróg", czy chodzi bardziej o to, żeby poszpanować na forum?

Każdy innowierca lub ateista to z założenia wróg dla wierzącego. W drugą stronę to nie działa.
Ciekawe, że ktoś wyśmiewający absurdy danej religii i stosujący logikę i sceptycyzm określany jest przez członków tejże religii jako "walczący".


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
Lodowy (1486 points)
>>Czy każdy wierzący to dla Ciebie z założenia "wróg", czy chodzi bardziej o to, żeby poszpanować na forum?
>Każdy innowierca lub ateista to z założenia wróg dla wierzącego. W drugą stronę to nie działa.
Piszesz nie na temat. Odniosłem się do tego jak romaro nazywa katolików a nie w drugą stronę. Poza tym nie zauważyłem, żeby moi znajomi katolicy uważali ludzi o innym światopoglądzie za swoich wrogów.
>Ciekawe, że ktoś wyśmiewający absurdy danej religii i stosujący logikę i sceptycyzm określany jest przez członków tejże religii jako "walczący".
Wszystko zależy od sposobu w jaki się z drugim rozmawia. Jak kogoś nazwiesz durniem obojętnie czy to jest katolik czy ateista to reakcja drugie strony łagodna raczej nie będzie. Poza tym nie odczuwam potrzeby wyśmiewania czyjegoś światopoglądu, nawet jak mi się wydaje absurdalny. Uważam, że to jest podstawa wzajemnego poszanowania i współżycia ludzi różnych światopoglądów. Wiem, że to na forum nie jest zbyt popularne i najwyżej punktowane są posty w stylu "durne katole", a potem w realu autorzy takich słów wysyłają dzieci do komunii, biorą ślub katolicki itd.
Mateusz Kożuch (2120 points)
>Piszesz nie na temat. Odniosłem się do tego jak romaro nazywa katolików a nie w drugą stronę. Poza tym nie zauważyłem, żeby moi znajomi katolicy uważali ludzi o innym światopoglądzie za swoich wrogów.

Czyli jak katolikowi powiem, że jego bóg ch..j, sk......syn i tak w ogóle to bajka, a dżisasów to było tylu co napletków, albo i więcej, to mi powie, że pójdę do nieba, będąc człowiekiem według ogólnie przyjętych standardów dobrym? Czy raczej, że będę się smażył w piekle?

>Wszystko zależy od sposobu w jaki się z drugim rozmawia. Jak kogoś nazwiesz durniem obojętnie czy to jest katolik czy ateista to reakcja drugie strony łagodna raczej nie będzie.

Czy to źle być szczerym? Czy może podtrzymywać durnia w błogiej nieświadomości, okłamywać go i pozwolić mu dalej robić durne rzeczy?

>Poza tym nie odczuwam potrzeby wyśmiewania czyjegoś światopoglądu, nawet jak mi się wydaje absurdalny.

A jak nie dość, że absurdalny to jeszcze szkodliwy?

>Uważam, że to jest podstawa wzajemnego poszanowania i współżycia ludzi różnych światopoglądów.
>Wiem, że to na forum nie jest zbyt popularne i najwyżej punktowane są posty w stylu "durne katole",

To niech się durne katole odpierwiastkują od aborcji, in vitro, seksu ogólnie, pouczania tych, którzy nie chcą. Niech przeniosą deseczki z z instytucji publicznych do swoich domów i świątyń, wyniosą się ze szkół itd itp. To się nazywa współżycie a nie wpier.....nie się ze swoimi urojeniami w każde możliwe miejsce.

>a potem w realu autorzy takich słów wysyłają dzieci do komunii, biorą ślub katolicki itd.

Ja poślubiłem katoliczkę i ona dobrze wie jakie mam zdanie na
temat jej religii, tak samo moi rodzice (katolicy) i reszta rodziny. A krytykiem jestem i prześmiewcą.

Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
martok (1115 points)

>Czyli jak katolikowi powiem, że jego bóg ch..j, sk......syn i tak w ogóle to bajka, a dżisasów to było tylu co napletków, albo i więcej, to mi powie, że pójdę do nieba, Czy raczej, że będę się smażył w piekle?

   Prawdopodobnie powie tylko, że jesteś niewychowanym gburem. Takimi słowami ludzi nie da się przekonać o niczym. Jeśli chcesz serio z kimś dyskutować, to przede wszystkim masz obowiązek okazać mu szacunek. Oczywiście, jeśli Twoim celem nie jest wymiana poglądów, jeśli chcesz tylko szybko zrobić sobie z rozmówcy śmiertelnego wroga, to śmiało używaj takich właśnie słów. A przy okazji zniechęcisz owego katolika do dalszych kontaktów z jakimikolwiek ateistami, w tym - ze spokojnymi i lepiej wychowanymi.

>Czy to źle być szczerym?

   Człowiek kulturalny nie chlapie na prawo i lewo o wszystkim, co sobie pomyśli. Na pytanie, które postawiłeś, łatwo sam możesz sobie odpowiedzieć. Przypuśćmy (czysto hipotetycznie), że szczerze uważam Cię za chama. Co byś zrobił, gdybym tak Cię nazwał na forum? Pewnie zacząłbyś od postawienia mi minusa. No i masz odpowiedź, czy w każdej sprawie należy być szczerym. Prawda zobowiązuje, ale kultura zobowiązuje również.
*
Mateusz Kożuch (2120 points)
>    Prawdopodobnie powie tylko, że jesteś niewychowanym gburem. Takimi słowami ludzi nie da się przekonać o niczym. Jeśli chcesz serio z kimś dyskutować, to przede wszystkim masz obowiązek okazać mu szacunek.

Przepraszam, trochę przesadziłem. Ale niestety prawdą jest, że jakiekolwiek słowa krytyki w kierunku wiary i religii łączą się w najlepszym wypadku z milczeniem, ale niejednokrotnie też z agresją (słowną, której doświadczyłem) jak i fizyczną (o której słyszałem)

>Oczywiście, jeśli Twoim celem nie jest wymiana poglądów, jeśli chcesz tylko szybko zrobić sobie z rozmówcy śmiertelnego wroga, to śmiało używaj takich właśnie słów.

Nie, to nie jest i nie będzie moim celem. Jeszcze raz- jeżeli kogokolwiek uraziłem to przepraszam.

>    Człowiek kulturalny nie chlapie na prawo i lewo o wszystkim, co sobie pomyśli.

No oczywiście, ale jeżeli ktoś zachowuje się chamsko, to trzeba mu to powiedzieć i czasami należy użyć mocnych słów niestety.

>Na pytanie, które postawiłeś, łatwo sam możesz sobie odpowiedzieć. Przypuśćmy (czysto hipotetycznie), że szczerze uważam Cię za chama. Co byś zrobił, gdybym tak Cię nazwał na forum?

Najpierw przeanalizowałbym czy dałem Ci ku temu powód. Jak tak to bym przeprosił a i jeszcze plusa postawił. Jak nie to... starałbym się usprawiedliwić jakoś na pewno.

>Prawda zobowiązuje, ale kultura zobowiązuje również.

Co racja to racja...


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
martok (1115 points)

   To miłe kiedy skrytykowany rozmówca stawia plusa.

Dziękuję i pozdrawiam - M
*
panTeista (6877 points)
>"Imię pana?" to "jezus" (tz. czy w kontekście religijnym jest to odpowiedz prawidłowa czy nie)

Albowiem tylko Tyś jest święty,
Tylko Tyś jest Panem,
Tylko Tyś Najwyższy,
Jezu Chryste,
Z Duchem Świętym,
w chwale Boga Ojca.
Amen.

Z tego co się orientuję, Jezus jest jedną z osób Trójcy Świętej. Dla katolików odpowiedź raczej prawidłowa.
Dla Świadków Jehowy bóg ma imię Jehowa.

>Do czego mi jest to potrzebne? To proste - jeżeli rozmawiam z osobami wierzącym w takie pierdoły jak
>"bóg", "jezus" itd. to należy poznać swojego "wroga" jak najlepiej by móc jego "niewiedzą" go
>pokonać .

W KrK wiara opiera się nie na faktach i dowodach, a na dogmatach.Dogmat to twierdzenie w religii przyjęte bezwarunkowo i niepodlegające podważaniu.


Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.

Back to the list of plots działu Religie 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)