The RationalistSkip to content
Demonologia nauki

This plot has expired

Sections of Forum » Nauka
Date of addingAuthorTitle
03-02-2013 10:23Unulfo (3273 points)
(banned)
Demonologia nauki
Pracownie uczonych zawsze były miejscami, w których działy się rzeczy niezwykłe, dziwne wielce i budzące trwogę świątobliwych wyznawców. Nie można zaprzeczyć, że owe straszne dziwy, diabelskie harce i bezwstydne sabaty muszą się odbywać z udziałem różnych sił nadprzyrodzonych - rzadziej anielskich, a najczęściej wprost szatańskich.
Jak wiemy od różnych świętych mężów, wielce uczonych w pismach, także w dzisiejszych czasach, którym - jak wskazują nadto widome przykłady - nie tak wcale daleko do czasów ostatecznych, adepci świeckich nauk i sztuk wszelakich narażeni bywają na przeróżne pokusy, a często, nie lękając się Boga i wbrew przykazom przystojności, bezczelnie sięgają tam, gdzie rozum ludzki sięgać nie powinien.
Wiadomym jest, że nie działoby się to bez podstępnych podszeptów różnych bytów duchowych, których natura jest czyście diabelska.
Czy znają Państwo, z przekazów lub z własnej esperiencji, jakieś byty duchowe, które od wieków wodzą uczonych na pokuszenie? Egzempla wszelakie, wielce wymowne, mimo że jawnie od Boga przeklęte, dla krotochwili a ogromnej rozkoszy przytoczone jak najmilej widziane będą.

The Mysterious Light of Rembrandt's Faust
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

amauta (101 points)
No kilka można wymienić od razu "z bani":
Pycha, zazdrość, pożądanie (pieniędzy czy sławy). Wystarczy znaleźć byty odpowiedzialne za te przejawy słabości ludzkiego umysłu i po sprawie.
Unulfo (3273 points)
(banned)
A czy miał Pan może osobiście do czynienia z czymś bardziej... upostaciowanym?


"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
amauta (101 points)
>A czy miał Pan może osobiście do czynienia z czymś bardziej... upostaciowanym?
>
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais

>
Mój przyjaciel, naukowiec, zwykle pyta o trochę podobną rzecz, mianowicie o to żeby wykazać że krasnoludki istnieją.
Nic innego nie przychodzi mi na myśl niż to, że wszelkie demony, chochliki, krasnoludki Bożki i bogowie są tylko upostaciowieniem naszych lęków, oczekiwań, potrzeb czy zamiarów. A nawet antropomorfizacją zjawisk (np. przyrodniczych). Bywa że jest to pomocne jako sposób 'określania' czegoś ("jak to nazwę, lepiej sobie z tym poradzę"), ale jako żywo nic bardziej konkretnego mi nie przychodzi na myśl. Ktoś mi stosunkowo bliski często mówi, kiedy czegoś nie może znaleźć, że 'Diabeł na tym usiadł' (albo ogonem przykrył? jakoś tak).

Najbliższym odpowiednikiem (choć legendarnym) jest imć Twardowski, który zdobywszy wszelką ludzka wiedzę nie miał innego wyjścia niż zawrzeć pakt z Diabłem.

Osobiście, zdarzało mi się mieć chwile przebłysku twórczego, w których słyszałem głosy podpowiadające jakieś rozwiązania. Gdybym był zabobonny, pewnie uznałbym te 'głosy' za przejaw jakiejś odrębnej ode mnie podmiotowości. Niestety nie jestem.
Wątpię jednak żeby takie odpowiedzi usatysfakcjonowały Pana.
Panu się zdarzało coś bardziej "upostaciowionego"?
Unulfo (3273 points)
(banned)

To, o czym Pan pisze, jest ciekawe wielce, aczkolwiek - jak mniemam - nie są to jedyne przejawy ingerencji świata duchowego w naukę. Nie chcę wierzyć, że innych przykładów nie ma. Naprawdę nic nadprzyrodzonego nikomu do pracowni kiedyś nie przypałętało się?


"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais

Back to the list of plots działu Nauka 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)