The RationalistSkip to content
Gdyby w Polsce żyli Finowie

This plot has expired

Sections of Forum » Kościół i antyklerykalizm
Date of addingAuthorTitle
11-07-2013 16:57Jan Werbiński (11380 points)
(banned)
Gdyby w Polsce żyli Finowie
wiadomosci(*)7,wiadomosc.html?ticaid=110ecf

Cite:
Blisko 1000 Finów wypisało się jednego dnia z rejestru Kościoła Ewangelicko-Luterańskiego w Finlandii. Według telewizji YLE powodem fali odejść jest wypowiedź bliskiej Kościołowi minister spraw wewnętrznych, która skrytykowała liberalną ustawę aborcyjną.

Cite:
Paeivi Raesaenen, która jest lekarzem, żoną doktora teologii oraz matką pięciorga dzieci, słynie z kontrowersyjnych wypowiedzi. W 2010 roku w studiu telewizyjnym oświadczyła, że "życie w związku homoseksualnym to grzech". Wywołana tym stwierdzeniem debata spowodowała, że w ciągu roku z Kościoła Ewangelicko-Luterańskiego w Finlandii wypisało się rekordowa liczba aż 81 tysięcy osób.


Polityków mówiących takie bzdury, jak Paeivi już mamy. Brakuje nam tylko myślących obywateli, których ma Finlandia.
W Polsce taka wypowiedź tylko by wzmocniła szeregi wiernych. W Finlandii powoduje masowe odejścia od Kościoła.
Czy jest szansa, żeby w niedalekiej przyszłości Polacy zaczęli myśleć podobnie jak Finowie? Czy dostrzegacie jakieś symptomy? Ja szczerze mówiąc nie widzę szansy.
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

Tohver (1287 points)
> Brakuje nam tylko myślących obywateli

I sensownej procedury apostazji.
romaro (25211 points)
>I sensownej procedury apostazji.
Apostazja akurat nie ma tu większego znaczenia.Źle powiedziane - procedura nie ma większego znaczenia, a przynajmniej tak znaczącego.
> Brakuje nam tylko myślących obywateli
Nie tyle brakuje myślących obywateli, co brakuje tym obywatelom pieniędzy. Jesteśmy po prostu narodem biednym. Im większa bida, tym większa religijność. Brak pieniędzy na kino, teatr, książkę, w ogóle na jakąkolwiek rozrywkę pcha ludzi w stronę "medytacji" religijnej. Wiemy dobrze my, wie kościół - biedakami łatwiej sterować, więc kościelni tak sterują ludźmi jak im rządzący pozwalają, a ci pozwalają im tyle ile obiecali, i jeszcze więcej. Mieszkamy w jednym z najbiedniejszych państw Europy. A jak się ma kościół "nasz" na tle kościołów w innych państwach? Miejsca w sejmie rezerwowane są dla najbardziej usłużnych ministrantów, ci w zamian robią wszystko, by prawda o kościelnych łajdactwach na światło dzienne nie wyszła. Mało tego, łajdactwa kościelne w rzekome wartości przekuwają. Jesteśmy jak ci naiwni Egipcjanie, którzy zawierzyli talibom. Dostaliśmy wolność, ale nie zdawaliśmy sobie sprawy z kim ją będziemy dzielić.
Wolno ludziom się oczy otwierają. Dobrze, że jest internet, może nie ze wszystkiego zostaną złupieni.
Lodowy (1486 points)
>Nie tyle brakuje myślących obywateli, co brakuje tym obywatelom pieniędzy. Jesteśmy po prostu narodem biednym. Im większa bida, tym większa religijność. Brak pieniędzy na kino, teatr, książkę, w ogóle na jakąkolwiek rozrywkę pcha ludzi w stronę "medytacji" religijnej.
Trochę mieszasz kulturę i rozrywkę co nie musi mieć nic wspólnego z myśleniem. W kinie jest sporo chłamu robiącego wodę z mózgu, książki też prezentują bardzo różny poziom.
>Wiemy dobrze my, wie kościół - biedakami łatwiej sterować, więc kościelni tak sterują ludźmi jak im rządzący pozwalają, a ci pozwalają im tyle ile obiecali, i jeszcze więcej. Mieszkamy w jednym z najbiedniejszych państw Europy.
Czyżby między nami a Czechami była olbrzymia różnica w zamożności? Myślę religijność narodów to o wiele bardziej złożone zagadnienie.
Ag-nes (2295 points)
>Czyżby między nami a Czechami była olbrzymia różnica w zamożności?
>Myślę religijność narodów to o wiele bardziej złożone zagadnienie.
No tak, Czesi już w średniowieczu byli mądrzejsi i wypierdzielili pseudoświętego Wojciecha jak im podskakiwał.
Poza tym nie trafił im się "zonk" w postaci JPII.
szarley (55051 points)

>Trochę mieszasz kulturę i rozrywkę co nie musi mieć nic wspólnego z myśleniem. W kinie jest sporo chłamu robiącego wodę z mózgu, książki też prezentują bardzo różny poziom.
>>Wiemy dobrze my, wie kościół - biedakami łatwiej sterować, więc kościelni tak sterują ludźmi jak im rządzący pozwalają, a ci pozwalają im tyle ile obiecali, i jeszcze więcej. Mieszkamy w jednym z najbiedniejszych państw Europy.
>Czyżby między nami a Czechami była olbrzymia różnica w zamożności? Myślę religijność narodów to o wiele bardziej złożone zagadnienie.

Różnica poziomu życia obywateli Czeskiej Republiki i Polaków jest wyraźna. Płace niższe, ilość prywatnych firm znacząco mniejsza, bezrobocie wśród młodych bardziej dokuczliwe. Wystarczy przejechać się przez Česko i porównać ilość budowanych domów. Religijność nie ma żadnego znaczenia
Tohver (1287 points)
>Apostazja akurat nie ma tu większego znaczenia.Źle powiedziane - procedura nie ma większego znaczenia, a przynajmniej tak znaczącego.

Obowiązująca u nas procedura skutecznie ogranicza ilość wystąpień z kościoła. Zwykli 'niepraktykujący' katolicy nie mają motywacji do przechodzenia przez tą procedurę. Ludzie wystarczająco zmotywowani nie mają jednocześnie ochoty podporządkowywać się kościelnym zasadom.

>> Brakuje nam tylko myślących obywateli
>Nie tyle brakuje myślących obywateli, co brakuje tym obywatelom pieniędzy. Jesteśmy po prostu narodem biednym.

Religijność społeczeństwa zależy w większej mierze od różnic w zamożności a nie od bogactwa.
onlinelibr(*)540-6237.2011.00777.x/abstract
Jan Werbiński (11380 points)
(banned)
>Obowiązująca u nas procedura skutecznie ogranicza ilość wystąpień z kościoła. Zwykli 'niepraktykujący' katolicy nie mają motywacji do przechodzenia przez tą procedurę. Ludzie wystarczająco zmotywowani nie mają jednocześnie

Najważniejsze, że ta procedura nic nie daje. Dane są dalej przetwarzane, a organizacja uparcie twierdzi że członkostwo jest dożywotnie.
Meretseger (61872 points)

>Najważniejsze, że ta procedura nic nie daje. Dane są dalej przetwarzane, a organizacja uparcie twierdzi że członkostwo jest dożywotnie.
I z myślą o dożywotnich członkach buduje się nowe kościoły:

www.kurier(*),t,sm,sg.html#galeria-material

Podczas gdy miasto się właściwie wyludnia:

www.kurier(*)ekamy-na-wies-raport,id,t.html
Jacek Głodzik (35559 points)
"Budowa kościoła to inwestycja rozłożona na lata - podkreślają księża, którzy podjęli się realizacji takich przedsięwzięć"

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
pawel_wr (4301 points)

>I z myślą o dożywotnich członkach buduje się nowe kościoły:

Lublin znany jest z jednego z największych sakralnych koszmarków
architektonicznych w Polsce : Kościóła św. Urszuli Ledóchowskiej.

Byłem w połowie czerwca w Lublinie na uroczystości rodzinnej, i miałem
wątpliwe szczęście własnoocznie doświadczyć tego kiczu.


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Paul Figura (1369 points)

>Lublin znany jest z jednego z największych sakralnych koszmarków
>architektonicznych w Polsce : Kościóła św. Urszuli Ledóchowskiej.

Rzeczywiście koszmar.



szarley (55051 points)
>>I z myślą o dożywotnich członkach buduje się nowe kościoły:
>Lublin znany jest z jednego z największych sakralnych koszmarków
>architektonicznych w Polsce : Kościóła św. Urszuli Ledóchowskiej.
>Byłem w połowie czerwca w Lublinie na uroczystości rodzinnej, i miałem
>wątpliwe szczęście własnoocznie doświadczyć tego kiczu.

Staram się nie bywać przesadnie złośliwy. ale przyjrzyj się postmodernie w architekturze sakralnej mojego ulubionego Wrocławia
(Już kiedyś pokazywałem zdjęcia zarówno arcydzieł, jak i arcygó... z Wrocławia właśnie)
pawel_wr (4301 points)

>Staram się nie bywać przesadnie złośliwy. ale przyjrzyj się postmodernie w architekturze sakralnej mojego ulubionego Wrocławia

Wrocław tez może się "poszczycić" architektonicznymi gargamelami :
Kościół Opatrzności Bożej na Nowym Dworze, cz pod wezwaniem Maksymiliana Kolbe.


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
szarley (55051 points)
>>Staram się nie bywać przesadnie złośliwy. ale przyjrzyj się postmodernie w architekturze sakralnej mojego ulubionego Wrocławia
>Wrocław tez może się "poszczycić" architektonicznymi gargamelami :
>Kościół Opatrzności Bożej na Nowym Dworze, cz pod wezwaniem Maksymiliana Kolbe.
>
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.


... ale też perełkami jak na Tarnogaju

niestety przewazaja koszmarki
pawel_wr (4301 points)
>... ale też perełkami jak na Tarnogaju

Kosciół św. Ducha ?
Tak , ten obiekt był kilka razy opisywany w czasopismach urbanistyczno-
architektonicznych.

Wiele lat temu był na okładce miesięcznika ARCHITEKTURA


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
szarley (55051 points)
>Kosciół św. Ducha ?
>Tak , ten obiekt był kilka razy opisywany w czasopismach urbanistyczno-
>architektonicznych.
>Wiele lat temu był na okładce miesięcznika ARCHITEKTURA

Tak, ten własnie mam na myśli
Nigdy nie mieszkałem we Wrocławiu, ale na mojej liście najpięniejszych miast Europy zajmuje drugie miejsce
Lubię architekturę modernistyczną, Tarnogaj jest jej pięknym przykładem.
Najgorszy koszmar jest w drodze z centrum ku Złotnikom, wiesz jak sie nazywa?

Kościół na Kozanowie wcale nie szpeci....
Jacek Głodzik (35559 points)
> Najważniejsze, że ta procedura nic nie daje. Dane są dalej przetwarzane,
> a organizacja uparcie twierdzi że członkostwo jest dożywotnie.

Pytanie, do kiedy "uparte twierdzenie" instytucji z natury rzeczy nieobiektywnej będzie miało znaczenie. Główny Urząd Statystyczny mógłby to chyba rozwiązać jakoś inaczej..
pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Bill Kilgore (3086 points)
(banned)
>Religijność społeczeństwa zależy w większej mierze od różnic w zamożności a nie od bogactwa.

Jakby rozwarstwienia w Polsce brakowało: z jednej strony mamy statystycznego zjadacza chleba, którego w związku z rosnącymi cenami paliwa i kawy coraz rzadziej stać na jedno i drugie a z drugiej - opulentne "elity" polityczne, czy - chociażby - pana Wojewódzkiego, który ostentacyjnie przed paparazzi myje swoje Lamborghini Aventador za milion dwieście tysięcy złotych na myjni samoobsługowej.

Przy okazji - według mnie - kwintesencja obciachu. Wyznacznikiem bogactwa powinna być tzw. "klasa", składająca się w znacznej mierze z dyskrecji. Prezentowanie do obiektywu luksusowego samochodu wraz z właścicielem takowej nie posiada, a na myjni za 5 złotych nosi dodatkowo znamiona źle usytuowanego skąpstwa.


Fabricati Diem, Pvnc!
Jan Werbiński (11380 points)
(banned)
>tzw. "klasa", składająca się w znacznej mierze z dyskrecji. Prezentowanie do obiektywu luksusowego samochodu wraz z właścicielem takowej nie posiada, a na myjni za 5 złotych nosi dodatkowo znamiona źle usytuowanego skąpstwa.

1. Mycie takiego samochodu to przyjemność.
2. Myjnie automatyczne niszczą lakier.
3. Mycie myjką ciśnieniową przez pracownika grozi uszkodzeniem chłodnicy i lakieru.
4. Patrz pkt 1.
Bill Kilgore (3086 points)
(banned)
Brniemy w off-top ale nie mogę się powstrzymać:

>1. Mycie takiego samochodu to przyjemność.

Nie przeczę.

>2. Myjnie automatyczne niszczą lakier.

Niekoniecznie. Acz muszę dodać, iż nie postuluję wcale myjni automatycznej.

>3. Mycie myjką ciśnieniową przez pracownika grozi uszkodzeniem chłodnicy i lakieru.

Primo: w takim wypadku beznadziejny pracownik. Secundo: w dedykowanych, droższych myjniach nikt, ale to nikt nie używa myjek ciśnieniowych. Tertio: ale to i tak nieistotne, skoro stać kogoś na Lambo, to również i na stosowne ubezpieczenie.

>4. Patrz pkt 1.

A co szkodzi, skoro to przyjemność, umyć delikatnie i odpowiednimi kosmetykami w dyskretnym miejscu. Ewentualnie dać dwie dychy, kosmetyki i odpowiedni instruktaż dzieciakowi z naprzeciwka. Osobiście odpowiada mi ten wariant najbardziej: dzieciak poobcuje z ultra-drogim samochodem (czego na pewno nigdy nie zapomni), zarobi kieszonkowe i na pewno pomoże w dochowaniu image bogatego, acz nieoderwanego całkowicie od rzeczywistości i generalnie zacnego jegomościa.

Fabricati Diem, Pvnc!
Jan Werbiński (11380 points)
(banned)
> Ewentualnie dać dwie dychy, kosmetyki i odpowiedni instruktarz dzieciakowi z naprzeciwka. Osobiście odpowiada mi ten wariant najbardziej: dzieciak poobcuje z ultra-drogim samochodem (czego na pewno nigdy nie zapomni),

Wtedy powiesz, że biedak wyręcza się dzieciakami, zamiast samemu umyć.

Twoja wizja świata jest najtwojsza, ale inni mają swoje.

Ty masz problem z tym jak ktoś myje swój samochód. Tymczasem posiadacz samochodu tego problemu nie ma. Myślę, że rozwiązanie problemu zdecydowanie jest po Twojej stronie.
Bill Kilgore (3086 points)
(banned)
>Wtedy powiesz, że biedak wyręcza się dzieciakami, zamiast samemu umyć.

Pewnie ma Pan rację, poddaję się. Zawistnicy zawsze znajdą drzazgę w oku, prawda? Chyba po prostu próbuję uporządkować ten zagmatwany świat wedle prostych wartości, które wyznaję - uczynić z bogaczy zacnych, dających pracę, napęd dla gospodarki, koneserów dobrego smaku, ludzi z klasą i kulturą. Szukam poczciwości wśród nowobogackich zapijających kawior z bieługi red-bullem i szpecących Ferrari pozłacanym lakierem i "super-duper-karbonowymi-felami".

Taki jakiś idealista ze mnie, poszukiwacz praworządności i esteta.

EDIT: Chyba muszę Panu w sumie podziękować. Dawno nikt nie uświadomił mi tak dobitnie bezsensu tego co mówię i robię. Dziękuję.


Fabricati Diem, Pvnc!
kogut59 (3090 points)
>1. Mycie takiego samochodu to przyjemność.
Przyjemnie jest patrzeć na deszcz myjący samochód lub żonę myjąca lub czyszcząca bo właśnie potrzebuje mojego samochodu
Jacek Głodzik (35559 points)
> 2. Myjnie automatyczne niszczą lakier.
> 3. Mycie myjką ciśnieniową przez pracownika
> grozi uszkodzeniem chłodnicy i lakieru.

Generalnie używanie samochodu też grozi jego zużyciem.
Hm, to może mycie bezdotykowe parą?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Jacek Głodzik (35559 points)
> pana Wojewódzkiego, który ostentacyjnie przed paparazzi
> myje swoje Lamborghini Aventador za milion dwieście
> tysięcy złotych na myjni samoobsługowej.
> (..) Prezentowanie do obiektywu luksusowego samochodu wraz z
> właścicielem takowej nie posiada

Hm, ale pewnie lubisz gdy piękna kobieta z dumą prezentuje swoje wdzięki na ulicy, i na "Słoneczny patrol" zdarzyło Ci się rzucić okiem

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Bill Kilgore (3086 points)
(banned)
>Hm, ale pewnie lubisz gdy piękna kobieta z dumą prezentuje swoje wdzięki na ulicy, i na "Słoneczny patrol" zdarzyło Ci się rzucić okiem

Jeśli dla kobiety Lamborghini u mężczyzny - a nie zaradność, kultura osobista, oczytanie, poczucie humoru i inteligencja - jest odpowiednikiem "wdzięków" dla mężczyzn, to ja tej kobiecie bardzo, bardzo współczuję. Ładnie, z "ęgilskiego" zwie się takową gold digger a po polsku, mniej ładnie, cichodajką-skarbonką.

Poza tym, "wdzięki" nie są dla mnie najistotniejszym kryterium doboru osobniczego.

Fabricati Diem, Pvnc!
Jacek Głodzik (35559 points)
Dużo w tym racji co piszesz - m.in. to w przerysowanej wersji przydarzyło się pewnej Kamili z Sanoka, dziś już ś.p.

Cite:
17-letnia Kamila - partnerka desperata z Sanoka - była w centrum całego dramatu jaki rozegrał się przy Cegielnianej. Przez ponad 8 godzin siedziała wraz z Andrzejem B. w zabarykadowanym mieszkaniu. Czy była zakładnikiem, a może wsparciem dla zdesperowanego bandyty? Tego nie wiadomo.

Równie tajemniczo rysuje się moment jej śmierci. Czy chciała zginąć z ukochanym? Czy to była jej świadoma decyzja? Te pytania mogą nigdy nie doczekać się odpowiedzi ponieważ Kamila M. i Andrzej B. nie żyją.

Wiele skazywać może jednak na to, że 17-letnia Kamila stała się kolejną ofiarą gangstera z Sanoka. Mogą o tym świadczyć opowieści świadków, którzy przez całą noc śledzili to co działo się przy Cegielniane. Jak podaje "Fakt" dziewczyna miała tuż przed strzałem krzyczeć (..)

www.se.pl/(*)stwo-z-zimna-krwia_300671.html

> Ładnie, z "ęgilskiego" zwie się takową gold digger a po
> polsku, mniej ładnie, cichodajką-skarbonką.
>Poza tym, "wdzięki" nie są dla mnie najistotniejszym kryterium doboru osobniczego.

Prościej, prooszę Cię. To lubisz patrzeć na wdzięki, czy nie?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Bill Kilgore (3086 points)
(banned)
>Dużo w tym racji co piszesz - m.in. to w przerysowanej wersji przydarzyło się pewnej Kamili z Sanoka, dziś już ś.p.

Piętnuję postawy a nie pojedyncze osoby.

>Prościej, prooszę Cię. To lubisz patrzeć na wdzięki, czy nie?

Nie wstydzę się pisać otwarcie - tak, lubię popatrzeć, chociażby tu:

www.bizarremag.com

Choć nie rozumiem jaki to ma mieć związek z tematem, który aktualnie roztrząsamy. Pisałem o tym szerzej w wątku "Czy Jezus wstydzi się Isi" i chciałem zalinkować, ale najwyraźniej szlag go trafił (co się z nim stało?).
Nie zauważyłem aby kobiety utożsamiały świetny i drogi samochód z atrakcyjnością mężczyzny. Powiedziałbym wręcz, że jakiekolwiek zainteresowanie motoryzacją przejawia mikra mniejszość moich żeńskich znajowych. W dodatku, statystycznie patrząc, 1/3 z nich jest homoseksualna.

Fabricati Diem, Pvnc!
Meretseger (61872 points)
>w wątku "Czy Jezus wstydzi się Isi" (...) (co się z nim stało?).
Został podpięty pod wcześniej założony wątek "Czy Jezus wstydzi się Agnieszki?"
www.racjonalista.pl/forum.php/s,576348
Paul Figura (1369 points)

>Hm, ale pewnie lubisz gdy piękna kobieta z dumą prezentuje swoje wdzięki na ulicy.

Piękna kobieta podoba się oczom,dobra kobieta sercu.Pierwsza jest klejnotem, druga skarbem.

>I na "Słoneczny patrol" zdarzyło Ci się rzucić okiem

Telewizja kłamie.
Jacek Głodzik (35559 points)
>>Hm, ale pewnie lubisz gdy piękna kobieta z dumą prezentuje swoje wdzięki na ulicy.
>Piękna kobieta podoba się oczom

Podobnie jak Lamborgini ze wsadem w postaci Wojewódziego - choć tu też zależy, jakie kto ma preferencje.

> dobra kobieta sercu.Pierwsza jest klejnotem, druga skarbem.

A gdy jest i jedno i drugie, to już w ogóle szczyt szczytów.
Wiesz, problem w tym, że gdy piękną znieznajomą widzisz na ulicy to z reguły nie wiesz, czy jest dobra czy zła

>>I na "Słoneczny patrol" zdarzyło Ci się rzucić okiem
>Telewizja kłamie.

Czyli nie zdarzyło, rozumiem
pazdrawljaju

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Paul Figura (1369 points)

>Wiesz, problem w tym, że gdy piękną nieznajomą widzisz na ulicy to z reguły nie wiesz, czy jest dobra czy zła

Nie wiem również tego co sobie bardzo, cenie u kobiet nawet bardziej niż urodę.Czy jest inteligentna tak jak nasze panie na forum,liliac,Meret czy Ania Salman (reszty nie znam).

>>>I na "Słoneczny patrol" zdarzyło Ci się rzucić okiem
>>Telewizja kłamie.

Bądźmy Jacku poważni czy rzeczywiście "Słoneczny patrol" ma coś wspólnego z rzeczywistością nie sądze,chociaż kto wie jedna czy dwie piekne ratowniczki by się znalazły lecz tego sie nie dowiem.Nienawidzę Los Angeles nie wybrał bym sie tam,nawet gdyby mi płacili za podróż.Co innego gdyby akcja tego kiczowatego serialu, toczyła się w Nowym Jorku wtedy to zupełnie inna sprawa.

Jacek Głodzik (35559 points)
> Nie wiem również tego co sobie bardzo, cenie u kobiet nawet
> bardziej niż urodę.Czy jest inteligentna

Nie wiesz j e s z c z e
A z tym "Słonecznym Patrolem" i Miastem Aniołów oczywista oczywistość, choć mnie nie do końca o to chodziło.
pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Paul Figura (1369 points)

> Wyznacznikiem bogactwa jest właśnie to.



Cite:
Trzeba zacząć otaczać się wartościowymi osobami.
Damian Orzeszek (282 points)
Zależy w jakim sensie Polacy mają myśleć podobnie jak Finowie. Jeśli w takim, że doprowadzi to w Polsce do takiego prawa aborcyjnego jak w Finlandii, to nie chciałbym.

Teraz pytanie, czy te osoby, które się wypisały, nie znały wcześniej opinii tego Kościoła, na te tematy.
Lodowy (1486 points)
>W 2010 roku w studiu telewizyjnym oświadczyła, że "życie w
>związku homoseksualnym to grzech".
>Polityków mówiących takie bzdury, jak Paeivi już mamy.
To nie jest bzdura, chrześcijanie uważają to za grzech. Dla ateistów nie ma czegoś takiego jak grzech.
Jacek Głodzik (35559 points)
> To nie jest bzdura, chrześcijanie uważają to za grzech. Dla
> ateistów nie ma czegoś takiego jak grzech.

Owszem, ateiści to ludzie prości, nie lubią komplikować życia: u nich albo działanie zmierzaja ku zdrowiu i życiu, albo krzywdzi i sprowadza chorobę.
Chrześcijanie mówią, że maja tak samo, ale dodają jeszcze grzech, który w praktyce może wspierać zdrowie i życie, a ich tzw. "dobre uczynki" mogą krzywdzić i sprowadzać chorobę.
Bądź tu mądry i pisz wiersze

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Paul Figura (1369 points)

>Owszem, ateiści to ludzie prości, nie lubią komplikować życia.

Nie do końca rozumiem twoja wypowiedz ateiści to ludzie prości pod jakim względem.? Chyba nie intelektualnym więc jakim.
Jacek Głodzik (35559 points)
Popatrz wyżej, przecież Ci odpisałem. Ateiści nie komplikują sobie życia wiarą, ono samo w sobie jest już dostatecznie skomplikowane. Po co coś jeszcze dokładać?

Może przykład: w Kościele Katolickim jest taka komisja Episkopatu ds. Dialogu z Niewierzącymi, powołana do życia przez biskupów już kilkadziesiąt lat temu. Parę lat temu kilka razy na spotkania tej Komisji był poproszony ówczesny ks. prof. T.Węcławski (dzisiaj już tylko prof. T o zmienionym nazwisku na Polak). Z jego opowieści można dowiedzieć się, jak raz ze strony członka tej Komisji, pewnego księdza padło następujące pytanie:
- Ja dobrze rozumiem co wierzący ma ze swojej wiary, ale co niewierzący ma ze swojej niewiary?
Pytanie ponoć wywołało wśród uczestników konsternację, a nawet zażenowanie. Po kilku chwilach ciszy biskup Gocłowski, który wtedy prowadził te spotkania skierował rozmowę na inne tory. Nieco później głos zabrała uczestnicząca w nim prof. Helena Eilstien, zapraszana tam co jakiś czas ateistka. Powiedziała, że jednak na to pytanie odpowie.
Było to wszystko po jednym z kataklizmów w Ameryce Łacińskiej, huraganie który zniszczył część jednego z leżących tam krajów. Dużo ludzi zginęło, straciło majątek, rodziny były jeszcze w szoku itp.
Jej odpowiedź brzmiała:
- Niewierzący ma ze swojej wiary przynajmniej tyle, że nie musi sobie stawiać pytania: kto za to wszystko odpowiada.
Na sali podówczas znów zapanowała cisza, ale już innego rodzaju
To jest właśnie prostota w myśleniu o której mówiłem.
pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
diogenes (42754 points)
>Czy jest szansa, żeby w niedalekiej przyszłości Polacy zaczęli myśleć podobnie jak Finowie?

Mysleć to za mało.
Trzeba również się brzydzić.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Bill Kilgore (3086 points)
(banned)
>W Polsce taka wypowiedź tylko by wzmocniła szeregi wiernych. W Finlandii powoduje >masowe odejścia od Kościoła.

Wątpię, czy wzmocniła by cokolwiek. Przypuszczam, że - wbrew pozorom - mocno pro-katolickie grono nie stanowi liczącej się siły w elektoracie. Najmocniejszą ich stroną jest jedynie skuteczne robienie medialnego zamętu i tylko na tym polu przypisywać można im jakąkolwiek "większość". Prawdziwy problem podzieliłbym na dwie składowe:

- przypisywanie hałaśliwym harcownikom większości właśnie oraz
- mentalność "przylgnę do większości - sam i tak nic nie zdziałam a większość mylić się nie powinna".

Czyli w prostym wyłuszczeniu - brak świadomości wartości jednostki w demokracji, względnie: bierność i polityczne lenistwo.

Fabricati Diem, Pvnc!
Satyr (4286 points)
Cite:
Zwierzęta nie mogą być poddane ubojowi w sposób zadający im cierpienie, za to nie można nawet dyskutować o bolesności aborcji - podkreśliła.


Co niby jest oburzającego np. w powyższej wypowiedzi? Sam fakt, że wskazała, iż warto rozmawiać o bolesności aborcji jest oburzający? Chyba tylko dla fanatyków.
Jeśli istnieje taki problem, to dlaczego o nim nie mówić? Cóż w tym takiego zdrożnego?
Meretseger (61872 points)
>rozmawiać o bolesności aborcji
Aborcja w znieczuleniu nie jest bolesna. Żaden zabieg zresztą nie musi boleć, po to istnieją środki znieczulające, narkoza itd. Ale tylko w cywilizowanych krajach. W Polsce rzeczywiście boli jak wszyscy diabli, ale że w Finlandii? Dziwne...
liliac (147342 points)
Wczesna aborcja farmakologiczna związana jest ze stosunkowo niewielką bolesnością - zazwyczaj wystarczą standardowe środki przeciwbólowe. Zresztą kobiety poddające się tej procedurze nie skarżą się szczególnie:

Cite:
Tylko część pacjentek zgłosiła się na dodatkową wizytę kontrolną, jednak te, które się pojawiły i wypełniły kwestionariusze w większości twierdziły, że związane z procedurą krwawienie było znacznie mniejsze niż się tego spodziewały bądź zgodne z oczekiwaniami (83,8%), deklarowały również mniejsze niż oczekiwane lub podobne nasilenie bólu (76,2%). Jedynie 9,7% podało, iż ich ogólne samopoczucie było gorsze niż się spodziewały. Znakomita większość (91,8%) na pytanie czy poleciłyby metodę farmakologiczną planującym aborcję znajomym odpowiedziała twierdząco.


Przy procedurach chirurgicznych rzeczywiście, w cywilizowanych krajach procedurze towarzyszy odpowiednia osłona przeciwbólowa.

Domyślam się, że Paeivi Raesaenen i Satyr mają raczej na myśli bolesność zabiegu dla płodu. To jednak również nie jest tematem tabu. Płód zaczyna odczuwać ból ok. 20 tygodnia ciąży, jest to wiedza stosunkowo dostępna.

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
Draska (285 points)

>Polityków mówiących takie bzdury, jak Paeivi już mamy. Brakuje nam tylko myślących obywateli,
>których ma Finlandia.
Brakuje NAM możliwości uwolnienia się od kościoła. W niektórych parafiach może apostazja przechodzi bez problemowo, w większości - nie. Nie tylko chodzi o nastawienie szamana ale o nastawienie okolicznych jednostek. Które zaraz z ambony się dowiedzą kogo trzeba ukamienować.
Konowal (6293 points)
Ciekawym gdzie oni się wszyscy zapisali pewnie do katoli przeszli tak jak to w anglii się odbywa

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Jacek Głodzik (35559 points)
>Ciekawym gdzie oni się wszyscy zapisali pewnie do katoli
> przeszli tak jak to w anglii się odbywa

E nie.. myślę, że nie. Raczej tam, gdzie ks. prof. Tomasz Węcławski, post factum prof. T.Polak
www.racjonalista.pl/forum.php/s,576312#w577501

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

Back to the list of plots działu Kościół i antyklerykalizm 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)