The RationalistSkip to content
Motywy satanistyczne w twórczości F. F. Szopena

This plot has expired

Sections of Forum » Kultura
Date of addingAuthorTitle
13-08-2013 18:46Unulfo (3273 points)
(banned)
Motywy satanistyczne w twórczości F. F. Szopena
Jak doskonale wiadomo, sztuka i literatura romantyzmu przesycone były różnymi satanistycznymi wątkami i diabolicznymi klimatami. Nie inaczej było z muzyką. Czy satanistyczne motywy występują również u Szopena?
Wiemy, że młody Szopen był zachwycony "diaboliczną" wirtuozerią Niccolò Paganiniego, którego występy widział w Warszawie w 1829 r. Jedną z pierwszych oficjalnie wydanych kompozycji Szopena są wariacje na temat "Don Giovanniego" Mozarta, w których pojawiają się różne infernalne odbłyski. Na Szopenie duże wrażenie zrobiła również - a jakże - monumentalna opera "Robert Diabeł" Giacomo Meyerbeera, grana za życia Szopena w Paryżu z wielkim powodzeniem przez wiele lat (i po dziś dzień obecna na scenach operowych).
en.wikipedia.org/wiki/File:Robert-le-diable.jpg
W związku z tym mam pytanie do Sz. Państwa Racjonalistycznych Melomanów - który utwór Szopena można by uznać za najbardziej "diaboliczny", a nawet wręcz "satanistyczny"? A który za najbardziej "nabożny"?
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

Paul Figura (1369 points)

>W związku z tym mam pytanie do Sz. Państwa Racjonalistycznych Melomanów - który utwór Szopena można
>by uznać za najbardziej "diaboliczny", a nawet wręcz "satanistyczny"? A który za najbardziej
>"nabożny"?

Nie mam zdania, w tym temacie lecz zawsze dostaje gęsiej skórki gdy słysze to.



www.youtube.com/watch?v=FuPGDnzTx5Y
Unulfo (3273 points)
(banned)

Było to podobno jedno z preludiów granych na pogrzebie Szopena. Nic dziwnego, że w trakcie jego słuchania można doznawać różnych "dusznych sensacyj". Nosi ono zresztą nieoficjalny tytuł "Duszenie się" lub "Uduszenie się". Szukamy jednak skojarzeń bardziej infernalnych, a nie funeralnych.

"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
Paul Figura (1369 points)
>Było to podobno jedno z preludiów granych na pogrzebie Szopena. Nic dziwnego, że w trakcie jego słuchania można odczuwać różne "duszne" sensacje. Szukamy jednak skojarzeń bardziej infernalnych, a nie funeralnych.

Wiem o tym może ty coś zaproponuj.
Unulfo (3273 points)
(banned)

Ponieważ pod Gwiazdą Lucyfera, więc na początek nieco przewrotnie:

www.youtube.com/watch?v=6pyEPL5H90w

A teraz nieco bardziej na poważnie, bardziej demonicznie, wampirycznie (?):
www.youtube.com/watch?v=GZ94Y8ognaw

W transkrypcji Liszta:
www.youtube.com/watch?v=oXA92PmWmWs

"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
Jacholek (5699 points)

>W związku z tym mam pytanie do Sz. Państwa Racjonalistycznych Melomanów - który utwór Szopena można
>by uznać za najbardziej "diaboliczny", a nawet wręcz "satanistyczny"? A który za najbardziej
>"nabożny"?
>
Grywam sam Chopina (a nie Szopina) ale nigdy nie wyczułem w jego muzyce sataniczności.
Jeśli zaś chodzi o nabożność to jest ona, przynajmniej formalnie, np w nokturnie op.15 Nr 3 gdzie jest nawet wskazówka iż należy go grać "religioso". Muzyka Chopin'a jest po prostu mocno uduchowiona i przepełniona emocjami, ale bynajmniej nie tak łatwa do zaszufladkowania. Na siłę do diabolicznie trudnych można by zaliczyć niektóre etiudy.

Unulfo (3273 points)
(banned)

Żebyśmy się dobrze zrozumieli, muszę uściślić, że chodzi mi nie o taki satanizm, jaki dzisiejszy słuchacz Szopena zapewne ma na myśli, ale o pewną kategorię estetyczną, obejmującą określone środki wyrazu (np. pewne tropy retoryki muzycznej), tematy lub motywy (magia, demony, upiory, strzygi) etc.
Wiemy doskonale, że klimaty tego rodzaju nie były Szopenowi obce:
kalejdoskop-chopin.pl/miejsca.php?id=166
Wiemy, że satanistyczne, diaboliczne i demoniczne "efekty" były w muzyce epoki Szopena bardzo modne, a przez salonową publiczność - wręcz pożądane! Wiemy również, że wydawcy dzieł Szopena chętnie nadawali jego utworom różne "diaboliczne" tytuły. Utwory te musiały więc działać mocno na wyobraźnię słuchaczy, choć chodziło zapewne przede wszystkim o chwyt marketingowy.

A oto kolejna "przewrotna" propozycja:
Koncert e-moll op. 11 w opracowaniu Karola Tausiga. Przygrywka do "piekielnego bankietu" 7:28, sam "piekielny bankiet" od 8:28.
www.youtube.com/watch?v=1zn1SuWRXOE

"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
Phanes (492 points)
Prawdopodobnie nie o to ci chodziło, ale bardzo ciekawe jest zestawienie motywu Dies irae w lewej ręce z nieco przetworzoną pieśnią weselną (nie pamiętam teraz tytułu, mogę sprawdzić) w prawej w preludium a-moll (takie "freudowskie" połączenie Erosa i Tanatosa). Plus te dziwaczne harmonie, jakie z tego wychodzą. Genialne.
Unulfo (3273 points)
(banned)

pl.chopin.nifc.pl/chopin/composition/detail/id/195

Wiemy, że Szopen co najmniej raz publicznie improwizował na temat tej tajemniczej pieśni weselnej, nie mniej tajemniczej dziś co 200 lat temu:
imageshack(*)y-images/389/ojchmielu4yn.jpg/
Pomysł by zestawić temat "Chmiela" z "Dies irae" zaiste szatański, więc do wątku jak najbardziej pasuje.
en.wikipedia.org/wiki/File:Dies.irae.ogg
Efekt wyrazowy - zdaniem słuchaczy współczesnych kompozytorowi - upiorny, i to uzyskany za pomocą znacznie subtelniejszych środków niż późniejsze pianistyczne orgie Liszta na ten sam temat.
www.youtube.com/watch?v=2zIu2IMRMhQ


"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
schlawiner (400 points)
>W związku z tym mam pytanie do Sz. Państwa Racjonalistycznych Melomanów - który utwór Szopena można
>by uznać za najbardziej "diaboliczny", a nawet wręcz "satanistyczny"? A który za najbardziej
>"nabożny"?
>
Możesz wyjść od tego, że tonacja C-dur uchodzi za państwową, a tonacje krzyżykowe za chrześcijańskie. Szukane utwory będą więc notowane w Ges-dur, w es-moll lub w okolicy.
Unulfo (3273 points)
(banned)

>Możesz wyjść od tego, że tonacja C-dur uchodzi za państwową, a tonacje krzyżykowe za chrześcijańskie. Szukane utwory będą więc notowane w Ges-dur, w es-moll lub w okolicy.

Co do es-moll, to polonez i preludium pasują do tej teorii doskonale. "Kopytka" na pięciolinii również świetnie się prezentują.
Co do Ges-dur, to jestem już mniej pewien. Wydaje się, że u Chopina tonacja ta ewokuje wprawdzie równie niezwykłe, ale jednak nieco odmienne klimaty.


"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
schlawiner (400 points)
>Co do Ges-dur, to jestem już mniej pewien. Wydaje się, że u Chopina tonacja ta ewokuje wprawdzie równie niezwykłe, ale jednak nieco odmienne klimaty.
No bo Ges-dur i Fis-dur to na dzień dzisiejszy jeden diabeł (dziś zasłyszałem "jeden pieron"). Podobnie "Ave Maria" i "Faust" Gounoda opierają się na tych samych motywach, co stanowić może pożywkę dla tych sekt, które uważają starą Boskową i Szatana za jeden i ten sam personaż.
Unulfo (3273 points)
(banned)

Czyli Jan Sebastian Bach też był satanistą. Wiedziałem...
To by zresztą tłumaczyło wielkie zamiłowanie Szopena do tego kompozytora.

"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
Adrian Trybek (339 points)
Humorystycznie rzecz ujmując to dla mnie motywem satanistycznym w twórczości Chopina jest Etiuda C-Dur op. 10 nr 1, zajadle ćwiczona jeszcze w tamtym stuleciu. Fanaberia rodziców poskutkowała tym, że pianista ze mnie żaden, a raz w roku czuję obowiązek odwiedzić na cmentarzu mojego wspaniałego nauczyciela gry na klawiszach

Motywów satanistycznych szukałbym w utworach Niccolo Paganiniego, rówieśnika Chopina, a jak ktoś miałby czas i chęć to choćby w twórczości jego współczesnego naśladowcy Bruna Coulais.

Back to the list of plots działu Kultura 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)