 |
This plot has expired Sections of Forum » Religie
| Date of adding | Author | Title | | 08-10-2006 15:47 | Rauchut | Ania i Kamila | Witamy!! Przez dwa lata nale¿a³y¶my do Oazy- Ruchu ¦wiat³o- ¯ycie, je¿dzi³y¶my na rekolekcje ewangelizacyjne (do Suchej). Wydawa³o nam siê,¿e to co robimy jest jak najbardziej w³a¶ciwe, jednak ca³e szczê¶cie odkry³y¶my prawdziwy sens naszego ¿ycia ale nie w ko¶ciele katolickim lecz w Zborze. Dopiero tam zrozumia³y¶my, ¿e to w co do tej pory wierzy³y¶my nie mia³o wiêkszego sensu. Teraz wszystko siê zmini³o. Odkry³y¶my moc Pisma ¦wiêtego i bezwarunkow±, przenikaj±c± mi³o¶æ, jak± obdarza nas Bóg. Jeste¶my zadowolone z wyborów jakie dokona³y¶my. Katolicy tak naprawdê nie wiedz± czego do koñca chc±. Jeste¶my jednak wy¶miewani z powodu, i¿ odrzucamy ¶wiêtych i autorytet Maryi. Powinni¶my przecie¿ w koñcu przejrzeæ na oczy Maryja, to tak naprawdê tylko tradycja, której nie ¶mie odrzuciæ ¿adne pokolenie katolickie. Zachêcamy do zastanowienia siê nad w³asn± wi±r± i pozdrawiamy  |
| Scholastyk |
>Maryja, to tak naprawdê tylko tradycja No proszê, Matka Pana Jezusa to tylko tradycja. Co¶ mi to wygl±da na nieudoln± prowokacjê...
|
|
 | | igrek (174 points) | >No proszê, Matka Pana Jezusa to tylko tradycja. Co¶ mi to wygl±da na nieudoln± prowokacjê...
Kult maryjny zosta³ wprowadzony chyba w ¶redniowieczu przez jednego z papie¿y, inne religie mówi³y o za¶niêciu Matki Boskiej, a w katolicyzmie pojawi³o siê stwierdzenie o wniebowziêciu. Swoj± drog±, to pierwsze przykazanie brzmi: Nie bêdziesz mia³ bogów cudzych przede Mn±. Je¶li popatrzysz na ¶wiêta Maryjne, to przekonasz siê, ¿e jest ich o wiele wiêcej ni¿ np. ¶wi±t ku czci Jezusa. A przecie¿ to On jest Bogiem a nie Jego matka. Zwróæ te¿ uwagê na to, ¿e biblia nie mówi nic o kulcie Maryjnym, wiêc to jest naprawdê tylko tradycja katolicka.
|
|
| Pietrosian (27 points) | Jak ju¿ wielokrotnie powtarza³am - wszelka wiara jest w³a¶ciw±, je¶li wiedzie ku dobremu. Tak w³a¶ciwie nie zmieniy¶cie jej wiêc w moim pojêciu wcale. Zachwyt nad now± form± od¶wie¿y³ wasze wyznanie - ale nic wiêcej. Nie wg³êbiajcie siê w drobiazgi ró¿ni±ce a ogrom ³±cz±cy oba od³amy religii. Inne podej¶cie to wed³ug mnie bezsens, obojêtnie, czy odwo³ujemy siê do protestantyzmu i katolicyzmu, czy te¿ w miejsce którego¶ z dwóch wstawimy inne wyznanie, zawsze zamias "contra" lepiej postawiæ "plus", tak genialnie wymy¶lony przez uczonych Odrodzenia. Jak by wygl±da³a ludzkoæ¶ bez plusa? Ile¿ plusów by znik³o, ca³e szczê¶cie tylko z nazwy  . Ale zbaczam z tematu i popadam w pseodofilozoficzna ¶mieszno¶æ. Nie chcê tu nikogo uraziæ, ale w waszej wypowiedzi prócz gorliwej wiary widaæ równie¿ niesta³o¶æ w pogl±dach i ³atwo¶æ manipulacji. B±d¼cie ostro¿ne i same kreujcie swoje pogl±dy. Mi³ego wieczoru i spokojnej nocy  .
|
|
 | | rozumek | >Jak ju¿ wielokrotnie powtarza³am - wszelka wiara jest w³a¶ciw±, je¶li wiedzie ku dobremu. Ale nigdy nie jest dobrze we wszystkim podporz±dkowywaæ siê jakimkolwiek formalnym zborom, ko¶cio³om, partiom politycznym itp. Zawsze dobrze jest w zgodzie wspó³¿yæ z lokalnymi spo³eczno¶ciami i swobodnie dobieraæ sobie indywidualnych, a nie grupowych przyjació³. Tych grupowych lepiej raczej unikaæ.
|
|
|  | | Pietrosian (27 points) | >>Jak ju¿ wielokrotnie powtarza³am - wszelka wiara jest w³a¶ciw±, je¶li wiedzie ku dobremu. >Ale nigdy nie jest dobrze we wszystkim podporz±dkowywaæ siê jakimkolwiek formalnym zborom, ko¶cio³om, partiom politycznym itp. Zawsze dobrze jest w zgodzie wspó³¿yæ z lokalnymi spo³eczno¶ciami i swobodnie dobieraæ sobie indywidualnych, a nie grupowych przyjació³. Tych grupowych lepiej raczej unikaæ.
'Moherowe babcie' nie rozumiej±, dzia³aj± gdzie¶ tam, a nie obok siebie. Szerz± nienawi¶c do niewiernmych, kalaj±c i ³ami±c zasady w³asnej wiary.
Przyjaciela trzeba poznac do koñca. Nie ma czego¶ takiego, jak przyjaciele masowi. Przyjaciel to na ka¿d± spo³eczno¶æ zbyt du¿e s³owo.
|
|
| |  | | rozumek | >'Moherowe babcie' nie rozumiej±, dzia³aj± gdzie¶ tam, a nie obok siebie. Szerz± nienawi¶c do niewiernmych, kalaj±c i ³ami±c zasady w³asnej wiary. Ca³kiem sporo jest "moherowych babæ", które nawet niczego nie rozumiej±c, niczego te¿ nie szerz±. Sporo jest te¿ takich, którzy szerz± wobec nich niczym nie usprawiedliwion± niechêæ, a nawet nienawi¶æ. >Przyjaciela trzeba poznac do koñca. Nie ma czego¶ takiego, jak przyjaciele masowi. Przyjaciel to na ka¿d± spo³eczno¶æ zbyt du¿e s³owo. Ale nie ma powodu szerzyæ nienawi¶ci wobec tych, którzy nie potrafi± znale¼æ przyjació³ (nie w jednostkach, ale w masie ich poszukuj±). Trzeba im raczej pomóc wydobyæ siê z tego bagna ni¿ w nie wpychaæ g³êbiej.
|
|
 | | superkuku (191 points) | >Jak ju¿ wielokrotnie powtarza³am - wszelka wiara jest w³a¶ciw±, je¶li wiedzie ku dobremu. Tak w³a¶ciwie nie zmieniy¶cie jej wiêc w moim pojêciu wcale. >Zachwyt nad now± form± od¶wie¿y³ wasze wyznanie - ale nic wiêcej. Nie wg³êbiajcie siê w drobiazgi ró¿ni±ce a ogrom ³±cz±cy oba od³amy religii. Inne podej¶cie to wed³ug mnie bezsens, obojêtnie, czy odwo³ujemy siê do protestantyzmu i katolicyzmu, czy te¿ w miejsce którego¶ z dwóch wstawimy inne wyznanie, zawsze zamias "contra" lepiej postawiæ "plus", tak genialnie wymy¶lony przez uczonych Odrodzenia. Jak by wygl±da³a ludzkoæ¶ bez plusa?
Jezus jest postaci± bezkompromisow±. Nie mo¿na k³amstwu dostawiæ plusa. Masz wybór: albo droga do Boga, albo w przeciwnym kierunku. Dla ba³wochwalstwa, czczenia demonów nie ma usprawiedliwienia. Katolicy pozmieniali nawet Bo¿e przykazania. Jakiego plusa mo¿na temu postawiæ? Je¶li kto¶ jest uczniem Jezusa, to nie chodzi na kompromisy z Szatanem.
>Nie chcê tu nikogo uraziæ, ale w waszej wypowiedzi prócz gorliwej wiary widaæ równie¿ niesta³o¶æ w pogl±dach i ³atwo¶æ manipulacji.
Szkoda, ¿e tylko to chcia³e¶ zauwa¿yæ. Sam pewnie nigdy nie zmieniasz pogl±dów. S± tacy ludzie, którymi nigdy nie mo¿na manipulowaæ, bo na niczym im nigdy nie zale¿y, w nic siê na prawdê nie anga¿uj±, zamiast czasem pop³yn±æ pod pr±d, wszêdzie stawialiby plusy.
Pozdrawiam.
|
|
|  | | rozumek | >Jezus jest postaci± bezkompromisow±. Nie mo¿na k³amstwu dostawiæ plusa. Masz wybór: albo droga do Boga, albo w przeciwnym kierunku. Czyli np. do Jezusa, Mahometa, Buddy, Biblii. Albo choæby Szatana.
|
|
|  | | Pietrosian (27 points) | > >Jak ju¿ wielokrotnie powtarza³am - wszelka wiara jest w³a¶ciw±, je¶li wiedzie ku dobremu. Tak w³a¶ciwie nie zmieniy¶cie jej wiêc w moim pojêciu wcale.> >Zachwyt nad now± form± od¶wie¿y³ wasze wyznanie - ale nic wiêcej. Nie wg³êbiajcie siê w drobiazgi ró¿ni±ce a ogrom ³±cz±cy oba od³amy religii. Inne podej¶cie to wed³ug mnie bezsens, obojêtnie, czy odwo³ujemy siê do protestantyzmu i katolicyzmu, czy te¿ w miejsce którego¶ z dwóch wstawimy inne wyznanie, zawsze zamias "contra" lepiej postawiæ "plus", tak genialnie wymy¶lony przez uczonych Odrodzenia. Jak by wygl±da³a ludzkoæ¶ bez plusa?> Jezus jest postaci± bezkompromisow±. Nie mo¿na k³amstwu dostawiæ plusa. Masz wybór: albo droga do Boga, albo w przeciwnym kierunku. Dla ba³wochwalstwa, czczenia demonów nie ma usprawiedliwienia. Katolicy pozmieniali nawet Bo¿e przykazania. Jakiego plusa mo¿na temu postawiæ? Je¶li kto¶ jest uczniem Jezusa, to nie chodzi na kompromisy z Szatanem.> >Nie chcê tu nikogo uraziæ, ale w waszej wypowiedzi prócz gorliwej wiary widaæ równie¿ niesta³o¶æ w pogl±dach i ³atwo¶æ manipulacji.> Szkoda, ¿e tylko to chcia³e¶ zauwa¿yæ. Sam pewnie nigdy nie zmieniasz pogl±dów. S± tacy ludzie, którymi nigdy nie mo¿na manipulowaæ, bo na niczym im nigdy nie zale¿y, w nic siê na prawdê nie anga¿uj±, zamiast czasem pop³yn±æ pod pr±d, wszêdzie stawialiby plusy.> Pozdrawiam.Och, pozdrawiam rówie¿, i to serdecznie  . Muszê zwróciæ uwagê, ¿e jestem kobietk± (co¶ na pograniczu kobiety i podlotka) a myl±ce mo¿e byæ moje nazwisko, które zakoñczone spó³g³osk± - brzmi tak samo dla p³ci mêskiej i ¿eñskiej. Pisz±c "Plus" mia³am na my¶li dodawanie, ³±czenie. Doktryny prawos³awia i katolicyzmy s± w miarê spójne, mo¿na wiêc uznaæ je za jedno a gdy spostrzec ró¿nice - wybraæ lepsze wedle siebie opcje. £±czenie powiêksza, walka jest dzie³em destrukcji. Po co oba Ko¶cio³y sobie przeciwstawiaæ? Gdy przyj¿e¶ siê ich istocie, podzia³y s± nik³e. Nie mogê wiêc stwierdziæ, który lepszy, bowiem rytua³y, dziel±ce oba wyznania, nie graj± dla mnie ¿adnej roli. Czêsto widzê plusy sytuacji, ale stwierdzenia, ¿e nigdy nie p³ynê pod pr±d jest do¶æ kuriozalne. Moi rodzice s± zdania ¿e wszystko robiê na przekór t³umowi, nawet wymy¶lam wed³ug nich w³asne litery. 80% m³odzie¿y to atei¶ci, i to w tym z³ym znaczeniu z lenistwa. Utrata moralno¶ci przyczynkiem tragedii ró¿nego rodzaju i bitew miêdzy nauczycielami. Prawdziwy chrze¶cijanin by tego nie zrobi³. Ani razu nie wspomnia³am tu postaci Jezusa, sk±d ta interpretacja? Ten t bardziej wi±¿e mnie z symboli± ani¿eli gorliw± wiar±. Nie modê siê doñ. W ogóle raczej siê nie modlê. Popieram chrze¶cijanicm, lecz nie wierzê w Boga. Sprzeczne? Niezupe³nie. Je¿eli bêdzie pan chcia³ po¶wiêciæ chwilkê - chêtnie wyt³umaczê. A na razie mi³ego dnia ¿yczê  Post scriptum - statystyki s± 'na oko' mog± byæ ca³kowicie b³êdne, ale to moje odczucia.
|
|
| plodzien (7378 points) | > Witamy!! Przez dwa lata nale¿a³y¶my do Oazy- Ruchu> ¦wiat³o- ¯ycie, je¿dzi³y¶my na rekolekcje ewangelizacyjne> (do Suchej). Wydawa³o nam siê,¿e to co robimy jest jak> najbardziej w³a¶ciwe, jednak ca³e szczê¶cie odkry³y¶my> prawdziwy sens naszego ¿ycia ale nie w ko¶ciele katolickim> lecz w Zborze. Dopiero tam zrozumia³y¶my, ¿e to w co do tej> pory wierzy³y¶my nie mia³o wiêkszego sensu. Teraz wszystko> siê zmini³o. Odkry³y¶my moc Pisma ¦wiêtego i bezwarunkow±,> przenikaj±c± mi³o¶æ, jak± obdarza nas Bóg. >Kamisiu i Aneczko. Jest taka nauka o nazwie wiktymologia. Zajmuje siê najogólniej mówi±c badaniem stopnia przyczynienia siê osobnika do tego, ¿e kto¶ pope³nia na nim przestêpstwo. Reprezentujecie logikê bardzo atrakcyjnej dziewczyny, która lubi³a ³aziæ noc± w kusym ubranku po zakazanej dzielnicy a¿ zosta³a zgwa³cona. ¯eby tego unikn±æ nastêpnym razem ju¿ nie ubiera³a siê wyzywaj±co. Nie zgwa³cili jej ale pobiwszy - obrabowali. Po raz trzeci wziê³a wiêc ze sob± gaz obezw³adniaj±cy. Nie umia³a siê nim jednak pos³ugiwaæ perfekcyjnie, wiêc zdenerwowa³a napastników, którzy j± w nagrodê obrabowali i zgwa³cili. W przedstawionej historyjce widzê analogiê do Waszej sytuacji. Teraz gwa³tu na Was dokonali katoliccy wszyscy ¶wiêci z udzia³em Maryi. Za jaki¶ czas zauwa¿ycie, ¿e protestantyzm czym¶ innym obrabowa³ Was z fascynacji i z³udzeñ. Uwa¿ajcie, bo nastêpnym razem jaka¶ inna sekta zgwa³ci Wasze umys³y i obrabuje ze wszystkiego. Bo Wy jeste¶cie po prostu podatne, by stawaæ siê (ci±gle) ofiarami ró¿nych sekt religijnych. Ten typ tak ma. My¶lê, ze jedynym wyj¶ciem bêdzie nie chodziæ tymi ¶cie¿kami. > pozdrawiamy >> Ja równie¿
|
|
 | | superkuku (191 points) |
>Kamisiu i Aneczko. Jest taka nauka o nazwie wiktymologia. Zajmuje siê najogólniej mówi±c badaniem stopnia przyczynienia siê osobnika do tego, ¿e kto¶ pope³nia na nim przestêpstwo. Reprezentujecie logikê bardzo atrakcyjnej dziewczyny, która lubi³a ³aziæ noc± w kusym ubranku po zakazanej dzielnicy a¿ zosta³a zgwa³cona. ¯eby tego unikn±æ nastêpnym razem ju¿ nie ubiera³a siê wyzywaj±co. Nie zgwa³cili jej ale pobiwszy - obrabowali. Po raz trzeci wziê³a wiêc ze sob± gaz obezw³adniaj±cy. Nie umia³a siê nim jednak pos³ugiwaæ perfekcyjnie, wiêc zdenerwowa³a napastników, którzy j± w nagrodê obrabowali i zgwa³cili. >W przedstawionej historyjce widzê analogiê do Waszej sytuacji. Teraz gwa³tu na Was dokonali katoliccy wszyscy ¶wiêci z udzia³em Maryji. Za jaki¶ czas zauwa¿ycie, ¿e protestantyzm czym¶ innym obrabowa³ Was z fascynacji i z³udzeñ. Uwa¿ajcie, bo nastêpnym razem jaka¶ inna sekta zgwa³ci Wasze umys³y i obrabuje ze wszystkiego. Bo Wy jeste¶cie po prostu podatne, by stawaæ siê (ci±gle) ofiarami ró¿nych sekt religijnych. Ten typ tak ma. >My¶lê, ze jedynym wyj¶ciem bêdzie nie chodziæ tymi ¶cie¿kami.
No pewnie! Nie chodziæ tymi ¶cie¿kami!! No to ciekawe jakimi chodziæ?? Mo¿e takimi jak Wy? Gwa³ciciele. Nic nie macie do zaoferoweania prócz nihilizmu. Na koñcu Waszej drogi jest ¶mieræ. Na koñcu drogi dziewcz±t jest ¿ycie. Nie roz¶mieszaj mnie, bo to Ty potrzebujesz porady od nich, jak ¿yæ. One s± esencjonalnie nastawione do ¿ycia, s± szczê¶liwe i prawdziwie prze¿ywaj± to co je spotyka, a Ty potrafisz tylko siaæ zniechêcenie.
Sam prawdy nie znasz, a m±drujesz siê jakby¶ wszystkie rozumy pozjada³. Pana Boga za nogi nie z³apa³e¶. Odpu¶æ sobie.
|
|
|  | | plodzien (7378 points) | >No pewnie! Nie chodziæ tymi ¶cie¿kami!! No to ciekawe jakimi chodziæ?? Mo¿e takimi jak Wy? Gwa³ciciele.> Za daleko. W sprawach ¶wiatopogl±dowych wyrzekamy siê gwa³tu. Nie wyrywamy dzieci z pieluszek, aby dokonaæ ateistycznego chrztu. Je¶li ju¿ - chodzi³oby bardziej o uwiedzenie osobników ju¿ doros³ych a wiêc przynajmniej teoretycznie - potrafi±cych my¶leæ samodzielnie. > Nic nie macie do zaoferoweania prócz nihilizmu.> Ee. Nihilizm zak³ada bierno¶æ poznawcz± i moraln±. >Na koñcu Waszej drogi jest ¶mieræ.> Z wyj±tkiem Jezusa i paru innych nielicznych - wszyscy zmarli, a ci którzy jeszcze tego nie zrobili - zrobi± to z pewno¶ci±. >Na koñcu drogi dziewcz±t jest ¿ycie.> Je¶li tak, to nie jest to koniec drogi. >Nie roz¶mieszaj mnie, bo to Ty potrzebujesz porady od nich, jak ¿yæ.> Nie roz¶mieszaj mnie. Jest bardzo prawdopodobne, ¿e za rok napisz± tutaj, i¿ z jakich¶ wzglêdów protestantyzm jest do niczego. Czym zostanie zast±piony? Pamiêtam z ksi±¿ek czytanych w podstawówce, ¿e u Manitou jest fajnie. >One s± esencjonalnie nastawione do ¿ycia, s± szczê¶liwe i prawdziwie prze¿ywaj± to co je spotyka,> Gdybym pragn±³ irracjonalnych uniesieñ wybra³bym prêdzej alkohol albo marychê. Lepsze to ni¿ daæ siê nabieraæ przez ró¿nych guru czerpi±cych z tego zyski. > a Ty potrafisz tylko siaæ zniechêcenie.> Ja "siejê" tylko to, co widzê pomijaj±c niewidzialne/niesprawdzalne. >Sam prawdy nie znasz, a m±drujesz siê jakby¶ wszystkie rozumy pozjada³. Pana Boga za nogi nie z³apa³e¶. Odpu¶æ sobie.> Ale¿ to w³a¶nie mo¿na powiedzieæ o Tobie. Pozdrawiam
|
|
| |  | | superkuku (191 points) |
>> Nic nie macie do zaoferoweania prócz nihilizmu.> >Ee. Nihilizm zak³ada bierno¶æ poznawcz± i moraln±.
Chcia³bym poznaæ t± aktywno¶æ moraln±. Na jakim fundamencie jest osadzona?
> >Na koñcu Waszej drogi jest ¶mieræ.> >Z wyj±tkiem Jezusa i paru innych nielicznych - wszyscy zmarli, a ci którzy jeszcze tego nie zrobili - zrobi± to z pewno¶ci±.
Jezus te¿ zmar³, ale zmartwychwsta³. Oczekujemy, ¿e tak¿e zmartwychwstaniemy. Wszystko odbywa siê w czasie.
> >Na koñcu drogi dziewcz±t jest ¿ycie.> >Je¶li tak, to nie jest to koniec drogi.
"Czego oko nie widzia³o, czego ucho nie s³ysza³o, to przygotowa³ Bóg tym, którzy Go mi³uj±". Mo¿liwe ,¿e jest droga, a mo¿e co¶ innego, niewyobra¿alnego.
>Nie roz¶mieszaj mnie. Jest bardzo prawdopodobne, ¿e za rok napisz± tutaj, i¿ z jakich¶ wzglêdów protestantyzm jest do niczego. Czym zostanie zast±piony?
Wtedy raczej zrezygnuj± z dalszych poszukiwañ. Znam takie osoby. My¶lê, ¿e wasza dzia³alno¶æ czê¶ciej doprowadza do tego, ¿e ludzie pokonani intelektualnie czuj± siê tylko skrzywdzeni. Nie przynosi to nawróceñ od chrze¶cijañstwa, a jedynie rezygnacjê z poszukiwañ. Wszystko staje siê bezsensowne. Sami nie pokazujecie nowego, warto¶ciowego sensu ¿ycia. Takie burzenie bez sensu, dla samego burzenia.
> >One s± esencjonalnie nastawione do ¿ycia, s± szczê¶liwe i prawdziwie prze¿ywaj± to co je spotyka,> >Gdybym pragn±³ irracjonalnych uniesieñ wybra³bym prêdzej alkohol albo marychê. Lepsze to ni¿ daæ siê nabieraæ przez ró¿nych guru czerpi±cych z tego zyski.
U¿ywki zamiast prawdziwych doznañ. Od ko¶cio³a ludzie raczej otrzymuj± pomoc materialn±. Widaæ, ¿e ma³o znasz protestantyzm.
>> a Ty potrafisz tylko siaæ zniechêcenie.> >Ja "siejê" tylko to, co widzê pomijaj±c niewidzialne/niesprawdzalne.
A sk±d wiesz, ¿e to co widzisz jest prawdziwe. Przecie¿ Twoi filozofowie nie potrafi± na to pytanie daæ zadowalaj±cej odpowiedzi.
>>Sam prawdy nie znasz, a m±drujesz siê jakby¶ wszystkie rozumy pozjada³. Pana Boga za nogi nie z³apa³e¶. Odpu¶æ sobie.> >Ale¿ to w³a¶nie mo¿na powiedzieæ o Tobie.
Trochê mnie ponios³o.
Pozdrawiam
|
|
| | |  | | plodzien (7378 points) | >>> Nic nie macie do zaoferoweania prócz nihilizmu.> >>Ee. Nihilizm zak³ada bierno¶æ poznawcz± i moraln±. >Chcia³bym poznaæ t± aktywno¶æ moraln±. Na jakim fundamencie jest osadzona Ja tam prosty cz³owiek jestem, wiêc tego fundamentu nie nazwê, ale skoro mam byæ ekshibicjonist± to opiszê czym siê on przejawia: 1. w zdobywaniu chleba ciê¿k±, uczciw± prac±; 2. w trwaniu w jednym zwi±zku ma³¿eñskim bez bocznych skoków; 3. w przekazywaniu od czasu do czasu pewnych kwot na hospicjum; 4. ³zami w oczach, gdy podaj± w telewizji, ¿e znowu jaki¶ szkolny autobus spad³ w przepa¶æ, 5. w rozdarciu miêdzy poczuciem sprawiedliwo¶ci, gdy ko¶ció³ s³usznie odzyskuje nieruchomo¶æ a g³osem serca, gdy na skutek tego trzeba z budynku wyrzuciæ sierociniec. To gorsze od fundamentu chrze¶cijañskiego?
>Jezus te¿ zmar³, ale zmartwychwsta³. Oczekujemy, ¿e tak¿e zmartwychwstaniemy. Wszystko odbywa siê w czasie.> >> >Na koñcu drogi dziewcz±t jest ¿ycie.> >>Je¶li tak, to nie jest to koniec drogi.> >"Czego oko nie widzia³o, czego ucho nie s³ysza³o, to przygotowa³ Bóg tym, którzy Go mi³uj±". Mo¿liwe ,¿e jest droga, a mo¿e co¶ innego, niewyobra¿alnego.> Wybacz mi, ale to brzmi jak "za górami, za lasami ¿y³ sobie dawno temu Czerwony Kapturek". Na korzy¶æ opowie¶ci o Kapturku gdy np. zapytamy jakiego koloru mia³a nakrycie g³owy przemawia zgodno¶æ relacji: babci, wilka, le¶niczego. O zmartwychwstaniu mówi± powiedzmy tylko (a¿) 4 ewangelie, Dzieje Apostolskie. Pisane z natchnienia Ducha ¦wiêtego a jednak ¿enuj±co niezgodne. Raz kamieñ by³ odsuniêty, raz nie. Raz anio³ by³ przed grobem, raz w grobie. S± te¿ relacje, ¿e by³o anio³ów dwóch, ju¿ nie pamiêtam czy stali w grobie czy przed. Je¶li ju¿ u ¼ród³a istniej± du¿e niezgodno¶ci co do zmartwychwstania samego Jezusa, to z waszym zmartwychwstaniem tym bardziej mo¿e byæ ró¿nie.
>>Nie roz¶mieszaj mnie. Jest bardzo prawdopodobne, ¿e za rok napisz± tutaj, i¿ z jakich¶ wzglêdów protestantyzm jest do niczego. Czym zostanie zast±piony >Wtedy raczej zrezygnuj± z dalszych poszukiwañ.> No ale jak to tak. Bêd± wówczas ¿yæ bez celu? >Znam takie osoby. My¶lê, ¿e wasza dzia³alno¶æ czê¶ciej doprowadza do tego, ¿e ludzie pokonani intelektualnie czuj± siê tylko skrzywdzeni. Nie przynosi to nawróceñ od chrze¶cijañstwa, a jedynie rezygnacjê z poszukiwañ. Wszystko staje siê bezsensowne. Sami nie pokazujecie nowego, warto¶ciowego sensu ¿ycia. Takie burzenie bez sensu, dla samego burzenia.> Wspó³czujê takim ludziom. Przypomnê Ci jednak, ¿e to dziewczyny przysz³y ze swoim tekstem na forum Racjonalisty. >> >One s± esencjonalnie nastawione do ¿ycia, s± szczê¶liwe i prawdziwie prze¿ywaj± to co je spotyka,> >>Gdybym pragn±³ irracjonalnych uniesieñ wybra³bym prêdzej alkohol albo marychê.> >Lepsze to ni¿ daæ siê nabieraæ przez ró¿nych guru czerpi±cych z tego zyski.> >U¿ywki zamiast prawdziwych doznañ.> Napisa³em ".... wybra³bym prêdzej" a nie, ¿e wybieram >Od ko¶cio³a ludzie raczej otrzymuj± pomoc materialn±. Widaæ, ¿e ma³o znasz protestantyzm.> Nie spodziewam siê, aby z punktu widzenia mojego ¶wiatopogl±du protestantyzm by³ czym¶ bardzo ró¿nym od katolicyzmu.
>>Ja "siejê" tylko to, co widzê pomijaj±c niewidzialne/niesprawdzalne.> >A sk±d wiesz, ¿e to co widzisz jest prawdziwe.> Ja to przynajmniej widzê. Przecie¿ Twoi filozofowie nie potrafi± na to pytanie daæ zadowalaj±cej odpowiedzi.> Na wiele pytañ ju¿ je dali i s± widoki, ¿e w koñcu na pozosta³e te¿ dadz±. No, Twoi udzielili odpowiedzi ju¿ dawno.
>>>Sam prawdy nie znasz, a m±drujesz siê jakby¶ wszystkie rozumy pozjada³. Pana Boga za nogi nie z³apa³e¶. Odpu¶æ sobie.> >>Ale¿ to w³a¶nie mo¿na powiedzieæ o Tobie.> >Trochê mnie ponios³o.> Masz u mnie plus Pozdrawiam
|
|
| | | |  | | superkuku (191 points) |
>>Chcia³bym poznaæ t± aktywno¶æ moraln±. Na jakim fundamencie jest osadzona >Ja tam prosty cz³owiek jestem, wiêc tego fundamentu nie nazwê, ale skoro mam byæ ekshibicjonist± to opiszê czym siê on przejawia: >1. w zdobywaniu chleba ciê¿k±, uczciw± prac±; >2. w trwaniu w jednym zwi±zku ma³¿eñskim bez bocznych skoków; >3. w przekazywaniu od czasu do czasu pewnych kwot na hospicjum; >4. ³zami w oczach, gdy podaj± w telewizji, ¿e znowu jaki¶ szkolny autobus spad³ w przepa¶æ, >5. w rozdarciu miêdzy poczuciem sprawiedliwo¶ci, gdy ko¶ció³ s³usznie odzyskuje nieruchomo¶æ a g³osem serca, gdy na skutek tego trzeba z budynku wyrzuciæ sierociniec. >To gorsze od fundamentu chrze¶cijañskiego?
Twoja postawa etyczna jest godna podziwu i wielu chrze¶cijan, takich jak ja, chcia³oby w ¿yciu postêpowaæ podobnie do Ciebie. Jak my¶lisz, sk±d siê wziê³y te warto¶ci, które s± dla Ciebie tak wa¿ne? Czy wyskoczy³y tak nagle, jak Filip z konopii? Czy wieki chrze¶cijañstwa nie mia³y ¿adnego wp³ywu? Jeste¶ przesi±kniêty chrze¶cijañstwem, choæ od¿egnujesz siê od niego rêkami i nogami. Istnieje pomiêdzy nami zasadnicza ró¿nica, ja przyznajê siê do tego, ¿e wyznacznikiem mojej etyki jest Bóg, a Twój wyznacznik jest nieokre¶lony, bo nie chcesz siê do Niego przyznaæ.
>Wybacz mi, ale to brzmi jak "za górami, za lasami ¿y³ sobie dawno temu Czerwony Kapturek". >Na korzy¶æ opowie¶ci o Kapturku gdy np. zapytamy jakiego koloru mia³a nakrycie g³owy przemawia zgodno¶æ relacji: babci, wilka, le¶niczego. >O zmartwychwstaniu mówi± powiedzmy tylko (a¿) 4 ewangelie, Dzieje Apostolskie. Pisane z natchnienia Ducha ¦wiêtego a jednak ¿enuj±co niezgodne. Raz kamieñ by³ odsuniêty, raz nie. Raz anio³ by³ przed grobem, raz w grobie. S± te¿ relacje, ¿e by³o anio³ów dwóch, ju¿ nie pamiêtam czy stali w grobie czy przed. >Je¶li ju¿ u ¼ród³a istniej± du¿e niezgodno¶ci co do zmartwychwstania samego Jezusa, to z waszym zmartwychwstaniem tym bardziej mo¿e byæ ró¿nie.
Ewangeli¶ci byli lud¼mi prawdomównymi. My¶lisz, ¿e sobie historiê zmy¶lili, dlatego, ¿e nie s± zgodni co do ma³o wa¿nych szczegó³ów? Nie zamierzam Ciê dalej przekonywaæ, bo Jezus nie kaza³ tego robiæ. Uwierzysz, albo nie. Twój wybór. Ty poniesiesz konsekwencje.
O to chodzi, ¿e zbawieni bêd± ci, którzy uwierz±, dlatego, ¿e uwierzyli, a nie dlatego, ¿e maj± jakie¶ zas³ugi. Nie mo¿na siê Bogu zas³u¿yæ, bo to On jest Stwórc±.
>>Wtedy raczej zrezygnuj± z dalszych poszukiwañ.> >No ale jak to tak. Bêd± wówczas ¿yæ bez celu? > >Znam takie osoby. My¶lê, ¿e wasza dzia³alno¶æ czê¶ciej doprowadza do tego, ¿e ludzie pokonani intelektualnie czuj± siê tylko skrzywdzeni. Nie przynosi to nawróceñ od chrze¶cijañstwa, a jedynie rezygnacjê z poszukiwañ. Wszystko staje siê bezsensowne. Sami nie pokazujecie nowego, warto¶ciowego sensu ¿ycia. Takie burzenie bez sensu, dla samego burzenia.> >Wspó³czujê takim ludziom. Przypomnê Ci jednak, ¿e to dziewczyny przysz³y ze swoim tekstem na forum Racjonalisty.
No to mo¿na siê z nimi rozprawiæ jak Kuba Wojewódzki - co ich nie zabije, to wzmocni.
Co dajecie zamiast wiary, któr± tak odrzucacie. Jakie nowe warto¶ci? Mo¿e co¶ buduj±cego? Jaki¶ nowy sens? Jak±¶ ideê, za któr± warto pój¶æ? Co¶, czego sami nie podeptali¶cie, co¶ piêknego i warto¶ciowego. Co macie zamiast? Co¶ macie?
>>>Ja "siejê" tylko to, co widzê pomijaj±c niewidzialne/niesprawdzalne.> >>A sk±d wiesz, ¿e to co widzisz jest prawdziwe.> >Ja to przynajmniej widzê. Albo Ci siê wydaje, ¿e widzisz. > Przecie¿ Twoi filozofowie nie potrafi± na to pytanie daæ zadowalaj±cej odpowiedzi.> >Na wiele pytañ ju¿ je dali i s± widoki, ¿e w koñcu na pozosta³e te¿ dadz±.
Z tego co wiem, to filozofowie raczej namno¿yli w±tpliwo¶ci, ni¿ dali odpowiedzi. Wszystkie podstawowe pytania s± nadal otwarte. Marne s± podstawy waszej wiedzy skoro nie potraficie udzieliæ tak wa¿nych i fudamentalnych odpowiedzi jak to o pewno¶æ poznania.
>No, Twoi udzielili odpowiedzi ju¿ dawno.
Nie udzielili, bo to jest tajemnica. Bóg zna odpowiedzi, jak przyjdzie czas, to mo¿e je nam objawi. Oka¿my trochê pokory.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | | less | >Co dajecie zamiast wiary, któr± tak odrzucacie. Jakie nowe warto¶ci? Mo¿e co¶ buduj±cego? Jaki¶ nowy sens? Jak±¶ ideê, za któr± warto pój¶æ? Co¶, czego sami nie podeptali¶cie, co¶ piêknego i warto¶ciowego. Co macie zamiast? Co¶ macie? Czytaj±c Twoje wypowiedzi mam wra¿enie, ¿e ¿yjesz zamkniêty w swoim ¶wiecie i zupe³nie nie zdajesz sobie sprawy, co dzieje siê trochê dalej ni¿ czubek Twego nosa. Byæ mo¿e jest tak dlatego, ¿e Polska przesi±kniêta jest wci±¿ do cna chrze¶cijanizmem, ale niestety jak zaczniesz siê rozgl±daæ dooko³a, to zauwa¿ysz, ¿e ¶wiat wygl±da nieco inaczej, a nawet bardzo inaczej, ni¿ na Twojej dzia³ce. Jak zapewne zauwa¿y³e¶, struktura do której zostali¶my przyjêci, czyli UE, do¶æ ostro i negatywnie reaguje na próby bezpo¶redniego oddzia³ywania chrze¶cijañstwa i innych religii na jakiekolwiek umocowania prawne, ideowe itd. Unii. Dzieje siê tak oczywi¶cie dlatego, ¿e dzisiejsza Europa nie jest ju¿ z zasady chrze¶cijañska, ale jest ¶wieck± demokracj± liberaln±. To oczywi¶cie zas³uga ostatnich kilku wieków, chyba wszystko zaczyna siê od Hobbesa, choæ mo¿na tu dyskutowaæ, który uzna³ za konieczne przywrócenie filozofii politycznej realizmu, powrotu do rzeczywisto¶ci. ¦wiat zbudowany na ideach transcendentnych, utopijnych, relatywnych, religijnych tworzy³ rzeczywisto¶æ gro¼n± i g³odn±. Jedno wielki mordobicie przez kilkan¶cie wieków, gdzie przeciêtny cz³owiek nigdy nie móg³ byæ pewien, ¿e jutro jeszcze bêdzie ¿y³. Egzystencja zdominowana by³a strachem, poczuciem niesprawiedliwo¶ci i bied±. Ale ludzko¶æ zaczê³a dostrzegaæ, ¿e ca³y ten kram powoduje bujanie w ob³okach, idealizm, utopiê, odnoszenie siê do nierzeczywistych warto¶ci. Od O¶wiecenia ¶wiat, ¿ycie i cz³owiek zaczyna nam siê urealniaæ. Zaczynamy stawiaæ przed sob± sensowne, umocowane w rzeczywisto¶ci cele. Cz³owiek nie musi ju¿ d±¿yæ do absurdalnej i abstrakcyjnej bosko¶ci, mo¿e zejsæ ni¿ej z tej utopii i stawiaæ przed sob± cele osi±galne. Krwawy XX wiek wymusi³ niejako powstanie liberalnej demokracji jako podstawy. Najlepszy wentyl bezpieczeñstwa przeciwko pomys³om rozmaitych szajbusów ideologicznych, którzy wiedz± lepiej i najlepiej. Mamy dopuszczony pluralizm ¶wiatopogl±dowy, gdzie mog± funkcjonwaæ setki pogladów, idei itd. ale podstaw±, ¶wiêto¶ci±, nadrzêdnym celem jest bezpieczeñstwo i osi±ganie zadowalaj±cego poziomu ¿ycia. W koñcu wybito z reki orê¿ tym, którzy przez wieki próbowali sobie t³umaczyæ, ¿e to tylko oni maj± racjê, pe³n± racjê od A do Z, co do tego czym jest cz³owiek, czym ¶wiat, czym ¿ycie, czym Stwórca, który oczywi¶cie sta³ zawsze po w³a¶ciwej stronie. Od O¶wiecenia ¶wiat staje siê sensowniejszy, a niebezpieczeñstwa p³yn±ce z wiary i transcendencji zosta³y w Europie mocno ograniczone zepchniêciem tych¿e do sfery jednostkowej, osobistej. Liberalna demokracja przynosi generalnie szczê¶liwsze ¿ycie, wreszcie spokój, pe³niê swobód obywatelskich i dobre perspektywy. Dlatego jestem zwolennikiem urealnionej rzeczywisto¶ci, o co w Polsce wci±¿ trudno. Zwolennikiem idei o¶wieceniowych, warto¶ci p³yn±cych ze ¶wieckiej demokracji liberalnej, a tak¿e w sporym stopniu z nietzscheanizmu. Tak wiêc wolê sensowny reazliz od najpiêkniejszych ale utopijnych i relatywnych idei, które tylko z pozoru s± warto¶ciowe, a de facto szkodliwe i niebezpieczne. I tego nale¿y siê wystrzegaæ. Europa to wie, Polacy jeszcze nie.
|
|
| | | | | |  | | superkuku (191 points) | Je¶li za podstawê naszego ¶wiatopogl±du uznajemy racjonalizm, to musimy przyj±æ tak¿e naturaln± ograniczono¶æ umys³u, czyli zamykamy siê na dalsze poznawanie. Je¶li odrzucimy ograniczono¶æ umys³u, to wkraczamy na terytorium mistycyzmu, czyli przestajemy byæ racjonalistami. Tak, czy siak, konsekwentny racjonalizm jest nie do utrzymania.
Mój Drogi!
O wszystkie nieszczê¶cia tego ¶wiata oskar¿asz chrze¶cijañstwo. Jako¶ tak siê sta³o, ¿e najbardziej zbrodniczymi w historii by³y komunizm i nazizm. Idea komunistyczna mia³a swoje ¼ród³a w materialistycznych teoriach, a pogl±dy nazistów by³y konsekwencj± intelektualn± nietscheañskich teorii, które tak ho³ubisz. Wojny religijne z zamierzch³ej przesz³o¶ci, odbywaj±ce siê w imiê Bo¿e, by³y w istocie odej¶ciem od nauk Jezusa, który zabroni³ swoim uczniom walczyæ mieczem. Bogactwo Zachodu jest konsekwencj±, m.in. tego, ¿e dominuj±cy tam protestantyzm powróci³ do biblijnego sposobu postrzegania pieni±dza, zast±piono katolicki idea³ ubóstwa has³ami o bogaceniu siê. Ca³a nasza kultura, wiêkszo¶æ wyznawanych przez europejczyków warto¶ci wywodzi siê wprost z chrze¶cijañstwa. Nie ma sposobu, ¿eby siê od tego uwolniæ. To przykre, ¿e niektórzy europejczycy chc± o tym zapomnieæ, bo nasza historia jest ¼ród³em wiedzy o nas samych. Nie mo¿emy zrozumieæ siebie, je¶li nie zrozumiemy naszej historii. Bogactwo Zachodu ma swoje ujemne strony. Jedn± z nich jest to, ¿e pozwala ono oderwaæ siê od tych lêków o których powiedzia³e¶. ¦mieræ i cierpienie jest czym¶ realnym, czeka nas wszystkich. Tacy europejczycy, o których piszesz po prostu tchórzliwie uciekaj± od problemu ¶mieci w odrealniony ¶wiat u³udy. Zamykaj± siê w klatce swojego dobrobytu, ukrywaj± starców w specjalnych domach, ¿eby nie my¶leæ o cierpieniu i koñcu ¿ycia. Wspó³czujê ateistom, bo ich racjonalizm nie daje ¿adnego pocieszenia. To ich postawa jest ucieczk± od realnych problemów w imiê strachu przed ¶mierci±. Taki racjonalizm, jaki prezentujesz jest utopijn± ide±, która nie akceptuje przesz³o¶ci, ucieka przed tera¼niejszo¶ci± i nie daje nadziei na przysz³o¶æ.
Powiedzia³e¶, ¿e chcesz wystrzegaæ siê relatywnych idei i zaufaæ sensownemu realizmowi. A co to jest sensowny realizm i niby dlaczego mia³by byæ nierelatywny?
Odnoszê wra¿enie, ¿e chrze¶cijañstwo jest dla Ciebie to¿same z Katolicyzmem. Jezus nie jest katolikiem, babtyst±, ani zielono¶wi±tkowcem. Bóg z pewno¶ci± jest nieomylny, ale ludzie pope³niaj± b³êdy. Nie warto odrzucaæ Boga dlatego, ¿e niektórzy chrze¶cijanie s± nikczemnikami.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | | Thorvoy (6588 points) | >Twoja postawa etyczna jest godna podziwu i wielu chrze¶cijan, takich jak ja, chcia³oby w ¿yciu postêpowaæ podobnie do Ciebie. Jak my¶lisz, sk±d siê wziê³y te warto¶ci, które s± dla Ciebie tak wa¿ne?
Z wielopokoleniowych do¶wiadczeñ.
> Czy wyskoczy³y tak nagle, jak Filip z konopii?
Nie.
> Czy wieki chrze¶cijañstwa nie mia³y ¿adnego wp³ywu? Jeste¶ przesi±kniêty chrze¶cijañstwem, choæ od¿egnujesz siê od niego rêkami i nogami.
To ¿e kto¶ nie zabija ludzi, wcale nie oznacza ¿e jest chrze¶cijaninem, bo akurat trzyma siê 5-go przykazania.
> Istnieje pomiêdzy nami zasadnicza ró¿nica, ja przyznajê siê do tego, ¿e wyznacznikiem mojej etyki jest Bóg, a Twój wyznacznik jest nieokre¶lony, bo nie chcesz siê do Niego przyznaæ.
Czyli tak naprawdê wszyscy s± chrze¶cijanami, tylko nie ka¿dy siê przyznaje.
Hahahaha.
Przepraszam, ponios³o mnie.
>Ewangeli¶ci byli lud¼mi prawdomównymi.
No tak, przecie¿ zna³e¶ ich osobi¶cie.
> My¶lisz, ¿e sobie historiê zmy¶lili, dlatego, ¿e nie s± zgodni co do ma³o wa¿nych szczegó³ów?
Je¶li zmy¶lili sobie ma³o wa¿ne szczegó³y, sk±d wiadomo ¿e i te wa¿niejsze nie by³y mistyfikacj±?
> Nie zamierzam Ciê dalej przekonywaæ, bo Jezus nie kaza³ tego robiæ. Uwierzysz, albo nie. Twój wybór. Ty poniesiesz konsekwencje.
Albo i nie.
>No to mo¿na siê z nimi rozprawiæ jak Kuba Wojewódzki - co ich nie zabije, to wzmocni. >Co dajecie zamiast wiary, któr± tak odrzucacie. Jakie nowe warto¶ci? Mo¿e co¶ buduj±cego? Jaki¶ nowy sens? Jak±¶ ideê, za któr± warto pój¶æ? Co¶, czego sami nie podeptali¶cie, co¶ piêknego i warto¶ciowego. Co macie zamiast? Co¶ macie?
Tak. Nieuleganie dogmatyce, która hamuje rozwój spo³eczeñstwa, stawiaj±c je na mentalnym poziomie ¶redniowiecza.
>Z tego co wiem, to filozofowie raczej namno¿yli w±tpliwo¶ci, ni¿ dali odpowiedzi. Wszystkie podstawowe pytania s± nadal otwarte. Marne s± podstawy waszej wiedzy skoro nie potraficie udzieliæ tak wa¿nych i fudamentalnych odpowiedzi jak to o pewno¶æ poznania.
Marne s± podstawy waszej wiary, skoro nie potraficie nawet pokazaæ tego, o czym mówicie.
>Nie udzielili, bo to jest tajemnica. Bóg zna odpowiedzi, jak przyjdzie czas, to mo¿e je nam objawi. Oka¿my trochê pokory.
Biegnê, pêdzê. Komu? Komu¶/czemu¶ w kogo/co nie wierzê? Zastanów siê przez chwilê z kim rozmawiasz.
|
|
| | | | | |  | | superkuku (191 points) |
>To ¿e kto¶ nie zabija ludzi, wcale nie oznacza ¿e jest chrze¶cijaninem, bo akurat trzyma siê 5-go przykazania.
Pi±te przykazanie mówi:"Czcij ojca swego i matkê swoj±, aby d³ugo trwa³y twoje dni w ziemi, któr± Pan, Bóg twój, da tobie."(2 ksiêga Moj¿eszowa, 20 rozdzia³, od 12 wersetu). Chodzi Ci raczej o szóste przykazanie. Rozumiem Twoj± pomy³kê- Katolicy wyrzucili sobie drugie przykazanie, bo nie pasowa³o do ich doktryny. Wyros³e¶ w kulturze chrze¶cijañskiej. W staro¿ytnej Grecji i Rzymie istnia³a praktyka porzucania nowonarodzonych, niechcianych dzieci. Dzieci umiera³y, chyba, ¿e mia³y szczê¶cie i kto¶ je podniós³ i wychowa³ na niewolnika. Dopiero Ojcowie Ko¶cio³a skutecznie rozprawili siê z tym procederem. Gdyby nie chrze¶cijañstwo, ludzie nadal nie widzieliby problemu w zabijaniu niemowl±t. Prawdopodobnie nie jeste¶ chrze¶cijaninem, ale Twój sposób my¶lenia zawiera pewn± oczywist± sprzeczno¶æ, z której, jak widaæ, nie zdajesz sobie sprawy. Nazywasz siebie "antyteist±" a jednocze¶nie korzystasz ze wszystkich intelektualnych dobrodziejstw cywilizacji wyros³ej na tei¼mie. Chcesz zaprzeczyæ ga³êzi, na której siedzisz. Nie da siê.
>>Co dajecie zamiast wiary, któr± tak odrzucacie. Jakie nowe warto¶ci? Mo¿e co¶ buduj±cego? Jaki¶ nowy sens? Jak±¶ ideê, za któr± warto pój¶æ? Co¶, czego sami nie podeptali¶cie, co¶ piêknego i warto¶ciowego. Co macie zamiast? Co¶ macie? >Tak. Nieuleganie dogmatyce, która hamuje rozwój spo³eczeñstwa, stawiaj±c je na mentalnym poziomie ¶redniowiecza.
Chrze¶cijanin nie musi ulegaæ dogmatom. No mo¿e z wyj±tkiem dwóch: ¿e Bóg istnieje i ¿e do nas przemawia przez S³owo Bo¿e. W jaki sposób te dogmaty mog± hamowaæ rozwój spo³eczeñstwa?
Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | |  | | Thorvoy (6588 points) | >Pi±te przykazanie mówi:"Czcij ojca swego i matkê swoj±, aby d³ugo trwa³y twoje dni w ziemi, któr± Pan, Bóg twój, da tobie."(2 ksiêga Moj¿eszowa, 20 rozdzia³, od 12 wersetu). Chodzi Ci raczej o szóste przykazanie. Rozumiem Twoj± pomy³kê- Katolicy wyrzucili sobie drugie przykazanie, bo nie pasowa³o do ich doktryny.
Tak, tak, dobrze wiesz ¿e mia³em na my¶li katechetyczne 5 przykazanie, bo utar³o siê uciekaæ do katolickiego dekalogu przy tego typu rozmowach.
>Wyros³e¶ w kulturze chrze¶cijañskiej. W staro¿ytnej Grecji i Rzymie istnia³a praktyka porzucania nowonarodzonych, niechcianych dzieci. Dzieci umiera³y, chyba, ¿e mia³y szczê¶cie i kto¶ je podniós³ i wychowa³ na niewolnika. Dopiero Ojcowie Ko¶cio³a skutecznie rozprawili siê z tym procederem. Gdyby nie chrze¶cijañstwo, ludzie nadal nie widzieliby problemu w zabijaniu niemowl±t.
No i? Dzi¶ nie by³oby problemu, bo sam by³by¶ wychowany w takiej kulturze i nie napisa³by¶ czego¶ takiego jak wy¿ej.
>Prawdopodobnie nie jeste¶ chrze¶cijaninem [...]
Tylko z papierka.
>[...], ale Twój sposób my¶lenia zawiera pewn± oczywist± sprzeczno¶æ, z której, jak widaæ, nie zdajesz sobie sprawy. Nazywasz siebie "antyteist±" a jednocze¶nie korzystasz ze wszystkich intelektualnych dobrodziejstw cywilizacji wyros³ej na tei¼mie.
Dzi¶ teizm nie jest nikomu do szczê¶cia potrzebny, poniewa¿ mamy unormowany (lepiej, lub gorzej) system prawny. Wiêcej- obecnie teizm jest powodem zacofania wielu krajów na ¶wiecie. Tramwaje konne by³y te¿ swego czasu dobrym wynalazkiem, ale gdyby nie nowocze¶ni ludzie, je¼dzi³yby do dzi¶, zamiast elektrycznych.
> Chcesz zaprzeczyæ ga³êzi, na której siedzisz. Nie da siê.
Jw.
>Chrze¶cijanin nie musi ulegaæ dogmatom.
Z za³o¿enia musi.
> No mo¿e z wyj±tkiem dwóch: ¿e Bóg istnieje i ¿e do nas przemawia przez S³owo Bo¿e.
I o tyle za du¿o.
> W jaki sposób te dogmaty mog± hamowaæ rozwój spo³eczeñstwa?
W taki ¿e S£OWO BO¯E, tak jak i pojêcie boga, k³óci siê ze zdrowym rozs±dkiem i dokonaniami naukowymi.
>Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | | zenek | >Co dajecie zamiast wiary, któr± tak odrzucacie. Jakie nowe warto¶ci? Mo¿e co¶ buduj±cego? Jaki¶ nowy sens? Jak±¶ ideê, za któr± warto pój¶æ? Co¶, czego sami nie podeptali¶cie, co¶ piêknego i warto¶ciowego. Co macie zamiast? Co¶ macie?
Najpierw chcia³bym us³yszeæ co wznios³ego, piêknego i warto¶ciowego jest w wierze? Jaka¿ to szlachetna idea z wiary, w istnienie Stwórcy, wyp³ywa? Mo¿esz mnie o¶wieciæ?
|
|
| | | |  | | Totus | > >Chcia³bym poznaæ t± aktywno¶æ moraln±. Na jakim fundamencie jest osadzona> Ja tam prosty cz³owiek jestem, wiêc tego fundamentu nie nazwê, ale skoro mam byæ ekshibicjonist± to opiszê czym siê on przejawia:> 1. w zdobywaniu chleba ciê¿k±, uczciw± prac±;> 2. w trwaniu w jednym zwi±zku ma³¿eñskim bez bocznych skoków;> 3. w przekazywaniu od czasu do czasu pewnych kwot na hospicjum;> 4. ³zami w oczach, gdy podaj± w telewizji, ¿e znowu jaki¶ szkolny autobus spad³ w przepa¶æ,> 5. w rozdarciu miêdzy poczuciem sprawiedliwo¶ci, gdy ko¶ció³ s³usznie odzyskuje nieruchomo¶æ a g³osem serca, gdy na skutek tego trzeba z budynku wyrzuciæ sierociniec.> To gorsze od fundamentu chrze¶cijañskiego?Wzruszaj±ce ekshibicjonistyczne wyznanie.  Skoro jednak nie nazwa³e¶ fundamentu tylko jego przejawy to co z czym chcesz porównywaæ? Superkuku jaki(e) jest(s±) fundament(y) Boga NT? Przecie¿ nie jeste¶ zdolny odpowiedzieæ na to pytanie. Jeste¶? > O zmartwychwstaniu mówi± powiedzmy tylko (a¿) 4 ewangelie, Dzieje Apostolskie. Pisane z natchnienia Ducha ¦wiêtego a jednak ¿enuj±co niezgodne. Raz kamieñ by³ odsuniêty, raz nie. Raz anio³ by³ przed grobem, raz w grobie. S± te¿ relacje, ¿e by³o anio³ów dwóch, ju¿ nie pamiêtam czy stali w grobie czy przed.Tu chodzi o cel, który gdyby traktowaæ jako analogiê do termodynamicznych funkcji stanu (bez z³ych skojarzeñ z wielkim potencja³em kanonicznym) to dla uzyskania okre¶lonego, po¿±danego stanu umys³u nic siê z³ego nie stanie. Czemu nie doczepisz siê np. sk±d Anio³owie? Co to niby takiego jest ten Anio³? ¦wietna zabawa, polecam. > Je¶li ju¿ u ¼ród³a istniej± du¿e niezgodno¶ci co do zmartwychwstania samego Jezusa, to z waszym zmartwychwstaniem tym bardziej mo¿e byæ ró¿nie.Je¿eli jest stan o parametrach x,y,z i nazwiemy go "wolno¶ci±" a dalej zgodnym z natur± istoty ludzkiej to wszystkie stany poza tym jednym to martwica czyli nie istnienie okre¶lonego stanu w rzeczywisto¶ci fizycznej omawianego zbioru. ( w naszym przypadku dotyczy zbioru ludzkiego) > >Wtedy raczej zrezygnuj± z dalszych poszukiwañ.>> No ale jak to tak. Bêd± wówczas ¿yæ bez celu?Aktualna natura ludzka ma wpisane w siebie poszukiwanie stanu optymalnego, zgodno¶ci wewnêtrznej, doskona³o¶ci etc. Wystarczy rzuciæ has³o: "Czy mo¿liwy jest pokój i bezpieczeñstwo na ¶wiecie?" - odpowiem za siebie, ¿e nie je¿eli zarzucimy poszukiwania optimum, które realizuje ten wariant. Jest stan umys³u cz³owieka, w którym wojna jest niemo¿liwa. NIEWYKONALNA! Niestety poza tym stanem mamy stany konkurencyjne, które nale¿y skutecznie izolowaæ lub bezwzglêdnie zwalczaæ z natury czy konsekwencji bycia sob± zmartwychwsta³ym w Jezusie, czy jak wolisz w Bogu, czy jak wkrótce dowiodê w "x,y,z" i doprawdy ¿enuj±ce jest dla mnie w tym momencie analizowanie czy w bajce dla dzieciuchów zaj±czki sta³y przed czy za misiem uszatkiem. Wykszta³ciuch powinien o tym wiedzieæ, chyba, ¿e testuje dzieciucha?
|
|
| | | | |  | | Totus | U¶ci¶laj±c: Twierdzê, ¿e istnieje mo¿liwy do jêzykowego okre¶lenia (w "mowie prostej" czyli zdecydowanie prostszej formie opisu ni¿ stosowana w Ewangeliach) stan umys³u cz³owieka, który jest zgodny z jego natur±. Obserwator logiczny (sêdzia) stwierdza niemo¿no¶æ zaistnienia np. konfrontacji zbrojnej miêdzy ogniwami przyjmuj±cymi ten stan. Sprzeciw jednostki wobec przyjêcia tego stanu jest nieuzasadnialny logicznie czyli jest to przejaw ju¿ Pañstwo wiecie czego lub uzasadnialny logicznie a wtedy jest automatycznie przyznaniem siê do woli czynienia z³a czyli samobójstwem lub wydaleniem ze spo³eczeñstwa (x,y,z) czyli ju¿ niebawem zdefiniowanego spo³eczeñstwa obywatelskiego czyli zbioru ludzi formatu (x,y,z).
|
|
| | | | | |  | | plodzien (7378 points) |
>Sprzeciw jednostki wobec przyjêcia tego stanu jest nieuzasadnialny logicznie czyli jest to przejaw ju¿ Pañstwo wiecie czego lub uzasadnialny logicznie a wtedy jest automatycznie przyznaniem siê do woli czynienia z³a czyli samobójstwem lub wydaleniem ze spo³eczeñstwa (x,y,z) czyli ju¿ niebawem zdefiniowanego spo³eczeñstwa obywatelskiego czyli zbioru ludzi formatu (x,y,z). > Witaj Totusie Je¶li mia³bym napisaæ glosê do Twoich wypowiedzi, to czy uprawniony by³by s±d, i¿ uwa¿asz ¿e: 1) Jezus stworzy³ podwaliny spo³eczeñstwa obywatelskiego? 2) czy bez Jezusa i wiary w jego nauki i jego zmartwychwstanie nie mo¿e istnieæ dobry cz³owiek? Wybacz mi je¶li b³±dzê. Nie bardzo wiem co rozumiesz pod pojêciem aktualnej natury ludzkiej? Czy ta aktualno¶æ datuje siê od czasów Chrystusa? Dlaczego twierdzisz, ¿e inne konkurencyjne stany >"nale¿y zwalczaæ z natury czy konsekwencji bycia sob± zmartwychwsta³ym w Jezusie,> je¿eli tak naprawdê w nauce Jezusa nie ma niczego, czego by wcze¶niej nie wymy¶lono? Jest w niej obecny i Budda i my¶li filozofów greckich i starotestamentowe judaistyczne my¶li. Je¶li wiêc Superkuku pyta o fundament chc±c mi wykazaæ, ¿e jest chrze¶cijañski, tylko ¿e ja siê do tego nie przyznajê lub sobie tego nie uzmys³awiam to jest w b³êdzie. Bo chrze¶cijañstwo wymalowa³o sobie na sztandarach dorobek wcze¶niejszych pokoleñ i utrzymuje, ¿e to wy³±cznie jego osi±gniêcia. Podobnie z samym zmartwychwstaniem. Jest opisywane w niezliczonej ilo¶ci sprzecznych ewangelii i wszystkie uznano, za dyktowany przepis D¦. Tymczasem tylko autor apokalipsy Jana tak twierdzi. Pozosta³e by³y spisywane przez ludzi bez udzia³u istoty wszechwiedz±cej a przecie¿ myliæ siê jest rzecz± ludzk±. Po drugie. Dlaczego mam przyj±æ zmartwychwstanie Jezusa za fakt oczywisty skoro takie rzeczy zdarza³y siê wcze¶niej i Ozyrysowi i Asklepiosowi. Mitra te¿ tego dokona³. Dlaczego dziecko dowiaduj±c siê o tym na lekcji historii za oczywiste uznaje, ¿e to legenda, ale ju¿ na nastêpnej lekcji religii podobne opowiadanie, ty razem o Jezusie uznaje za niepodwa¿alny fakt? Dlaczego? Czy¿by chodzi³o o to, ¿e zwyciêscy opisuj± dzieje? Pozdrawiam
|
|
| | | | | | |  | | Totus (1201 points) | > Je¶li mia³bym napisaæ glosê do Twoich wypowiedzi, to czy uprawniony by³by s±d, i¿ uwa¿asz ¿e:> 1) Jezus stworzy³ podwaliny spo³eczeñstwa obywatelskiego?TAK! Tak w³a¶nie uwa¿am i nie chodzi tylko o Jezusa bo to jest symbol przewodni, Cz³owiek przyjmuj±cy "metafizyczno-jêzykowy" model Anio³a i realizuj±cy siê jako Anio³. To jest modelowy Obywatel ¶wiata sprzedany w formie religijnej jako m.in. agresor wobec zastanej kultury ludzi nie znaj±cych zdefiniowanego logicznie Obywatelstwa jak te¿ niezdolnych do przyjêcia postawy Obywatelskiej w spo³eczeñstwie barbarzyñskim. To cz³owiek, który bêdzie podporz±dkowywa³ sobie wszystko wokó³ siebie a w tym wszystkie formy literowe, jêzykowe, literackie, symboliczne by s³u¿y³y jego jestestwu. To Bóg Kreator który przenika umys³em rozumnie swoj± naturê i widzi siebie wybrakowanego w drugim cz³owieku operuj±c modelem, któremu sam podlega. Po wtóre: Jezus (plus Anio³owie, którzy do niego przyst±pili a jak¿e by inaczej!?) to spiskowcy OBYWATELE. Biedni bo przestraszeni tym co widz± wobec tego co wiedz± HUMANI¦CI i ATEI¦CI i RACJONALI¦CI, s³owem, ekipa do zar¿niêcia w razie dekonspiracji. > 2) czy bez Jezusa i wiary w jego nauki i jego zmartwychwstanie nie mo¿e istnieæ dobry cz³owiek?A b±d¼ sobie racjonalist±, tylko szczerze.  Zrób za³o¿enie: Jestem otwart± na ¶wiat, samodzieln±, suwerenn±, zale¿n± tylko od rozumu i opartego na nim systemu warto¶ci jednostk± my¶l±c± pragnac± podporz±dkowaæ otoczenie by s³u¿y³o mi jak najlepiej. ... i siê rozejrzyj. Pytasz kim, czym jest dobry cz³owiek? Otó¿ dobry mo¿e byæ tylko Bóg, (to mówi Jezus we wczorajszej Ewangelii) ale przeciez sam Jezus uwa¿a siê za Boga. Wiêc mówi do bogatego m³odzieñca, który przestrzega przykazañ i chce byæ taki Jezus, a wiêc doskona³y, by ów zostawi³ wszystko i dopiero przyszed³ przyst±piæ do Mistrza, któremu je¶li zechce mo¿e zaufaæ i z podniesionym czo³em odprowadziæ Go na ukrzy¿owanie barbarzyñcom. Co¶ w rodzaju za nas i za was. Mi³o¶æ do siebie i innych i bezkompromisowy racjonalizm jako wola Boga to jedne z podstawowych atrybutów chrze¶cijanina czyli dzi¶ kogo?  > Wybacz mi je¶li b³±dzê.Musimy atakowaæ koncepcjê kompromisu z pogañstwem, która zak³ada³a prawdopodobnie na bazie i tak zdrowego rozs±dku, pewnej oddolnej konieczno¶ci, ¿e ludzie nie s± zdolni przyj±æ tych nauk i w zwi±zku z tym by przetrwa³y nale¿y dokonaæ kodyfikacji i stworzyæ z nich formacjê adekwatn± do potrzeb wojny religijnej, która trwa do dzi¶. Apogeum stanowi Apokalipsa. Dojdzie do dekodyfikacji i bêdzie to co musi byæ zgodnie z racjonalnymi za³o¿eniami dawno ju¿ zatomizowanych w glebie biblijnych strategów. Sprowadzenie Ewangelicznego nieba na ziemiê to tylko kwestia czasu i dobrej woli ludzi, którzy bêd± chcieli by nazywano ich dobrymi. Ludzi, którzy nie przestrasz± siê propozycji lub nie uznadz± jej bezkrytycznie za ja³ow± czy wrêcz g³upaw± by przestawiaæ krzy¿ Piotrowy o 180 stopni na Jezusowy. By objawiæ konieczno¶æ transformacji ¶wiatopogl±dowej u wszystkich wierz±cych Jezusowi, bêd±cych w drodze, bêd±cych w przeró¿nych wspólnotach, ¿e to ju¿ sygna³ startu ku bezkrwawej rewolucji moralnej. > Nie bardzo wiem co rozumiesz pod pojêciem aktualnej natury ludzkiej?Aktulna, tera¼niejsza wyewoluowana forma no¶nika umys³u. > Czy ta aktualno¶æ datuje siê od czasów Chrystusa?To inny temat, mówi±cy o jednostkowej samo¶wiadomo¶ci swej natury i konsekwencjach spo³eczno-kulturowo-obyczajowych etc. tego historycznego faktu, nawet je¶li zaistnia³ dopiero sto lat po datowanym na rok 0 teatrzyku dla niewidomych. > je¿eli tak naprawdê w nauce Jezusa nie ma niczego, czego by wcze¶niej nie wymy¶lono?Nie wiem od kiedy cz³owiek dysponuje definicj± cz³owieka na której opiera siê Ewangelia. Jest to temat uzupe³niaj±cy, poboczny. > Jest w niej obecny i Budda i my¶li filozofów greckich i starotestamentowe judaistyczne my¶li. Je¶li wiêc Superkuku pyta o fundament chc±c mi wykazaæ, ¿e jest chrze¶cijañski, tylko ¿e ja siê do tego nie przyznajê lub sobie tego nie uzmys³awiam to jest w b³êdzie.Jak wy¿ej. Cz³owiek chrze¶cijañski nie spad³ z ksiê¿yca jak chcieli by co niektórzy kryptopropagatorzy podboju kosmosu. Mi³o¶nicy gwiazdy Betlejemskiej i l±dowania UFO. On siê rodzi³ i rodzi³ i rodzi³ a¿ wreszcie wystrzeli³ z dziewiczego ³ona czyli nie sp³odzi³a go ¿adna si³a zewn±trzludzka, poza naturalna cz³owiekowi, ale on sam z natury swej sta³ siê. > Bo chrze¶cijañstwo wymalowa³o sobie na sztandarach dorobek wcze¶niejszych pokoleñ i utrzymuje, ¿e to wy³±cznie jego osi±gniêcia.Jeszcze raz proszê funcja stanu (x,y,z) to skarb nad skarbami. P³odziu nie jest wa¿na droga jak± powstawa³ ale co z niego (istoty jego) wynika. To jest towar pierwszej jako¶ci dla zainteresowanych t± bran¿± kupców, tylko trzeba przbiæ grub± foliê opakowania by go lizn±æ, dam Ci nó¿. > Podobnie z samym zmartwychwstaniem. Jest opisywane w niezliczonej ilo¶ci sprzecznych ewangelii i wszystkie uznano, za dyktowany przepis D¦.Nie naruszono w nich jednak na tyle struktury by nie mo¿liwym by³a racjonalizacja modelu Syna Bo¿ego. > Tymczasem tylko autor apokalipsy Jana tak twierdzi. Pozosta³e by³y spisywane przez ludzi bez udzia³u istoty wszechwiedz±cej a przecie¿ myliæ siê jest rzecz± ludzk±.To co integruje dwie - WYSTARCZY plus poparcie ko¶cio³a i jeste¶my w domu gdzie rz±dzi m±dry gospodarz, racjonalisyczny dyktator lekkobrzemienny. > Po drugie. Dlaczego mam przyj±æ zmartwychwstanie Jezusa za fakt oczywisty skoro takie rzeczy zdarza³y siê wcze¶niej i Ozyrysowi i Asklepiosowi. Mitra te¿ tego dokona³.P³odzien te¿ tego dokona.  > Dlaczego dziecko dowiaduj±c siê o tym na lekcji historii za oczywiste uznaje, ¿e to legenda, ale ju¿ na nastêpnej lekcji religii podobne opowiadanie, ty razem o Jezusie uznaje za niepodwa¿alny fakt? Dlaczego? Czy¿by chodzi³o o to, ¿e zwyciêscy opisuj± dzieje?Widzisz to ja wygra³em, a Jezus jest najlepszym s³ug±, jakiego móg³bym sobie za¿yczyæ. Tyyyyleeee wierz±cych. > PozdrawiamPytaj.
|
|
| | | | | | | |  | | plodzien (7378 points) | Zacznijmy od Ewangelii. Piszesz, ¿e : >Nie naruszono w nich ... na tyle struktury by nie mo¿liwym by³a racjonalizacja modelu Syna Bo¿ego.> Tymczasem uwa¿na lektura Nowego Testamentu i porównywanie poszczególnych ewangelii wskazuje na tendencyjny proces stopniowej apoteozy Jezusa, która przybiera ostateczny kszta³t w najm³odszej tj. ¦w. Jana. Wierzysz Totusie w Jezusa i jego nadprzyrodzon± misjê, ale powiedz mi proszê, w którego Jezusa wierzysz? Ø czy w tego, który w ogrodzie Getsemani, wiedz±c o zbli¿aj±cym siê pojmaniu - odczuwa³ trwogê i modli³ siê ¿arliwie? Ø czy w Jezusa z ewangelii Jana, tytana wychodz±cego naprzeciw prze¶ladowcom, którzy padaj± na kolana przed Jego majestatem? Piszesz, ¿e Jego nauka to skarb nad skarbami takiej warto¶ci, ¿e: >Musimy atakowaæ koncepcjê kompromisu z pogañstwem, która zak³ada³a prawdopodobnie na bazie i tak zdrowego rozs±dku, pewnej oddolnej konieczno¶ci, ¿e ludzie nie s± zdolni przyj±æ tych nauk i w zwi±zku z tym by przetrwa³y nale¿y dokonaæ kodyfikacji i stworzyæ z nich formacjê adekwatn± do potrzeb wojny religijnej, która trwa do dzi¶.> Powiedz mi w takim razie, dlaczego wybierasz siê na wojnê z poganami skoro Mateusz wk³ada w usta Jezusa nastêpuj±ce s³owa ( 10. 5) ? ..... nie id¼cie do pogan i nie wstêpujcie do ¿adnego miasta samarytan. Id¼cie raczej do owiec, które poginê³y z domu Izraela". Na jakiej podstawie zamiast tej wypowiedzi wybrano z tej samej ewangelii 28.19 "Id¼cie i nawracajcie wszystkie narody? Czy nie by³o tak, ¿e ostatni werset by³ potrzeb± chwili gdy chrze¶cijañstwo zdoby³o w³adzê? To jest to, co zgrabnie uj±³e¶ w tej wypowiedzi: >To co integruje dwie - WYSTARCZY plus poparcie ko¶cio³a i jeste¶my w domu gdzie rz±dzi m±dry gospodarz, racjonalisyczny dyktator lekkobrzemienny.> Z historii wiemy, ¿e zw³aszcza to poparcie ko¶cio³a jest przekonuj±cym argumentem. Nie uwa¿asz, ¿e pisma natchnione przez Boga nie musz± mieæ niczyjego poparcia?
Wiemy, ¿e mi³o¶æ jest ¶lepa, ale powiedz mi Totusie czy fakt, ¿e niektóre wersety cytowane s± na mszach czêsto a inne wcale to niezamierzona praktyka wynikaj±ca z uwielbienia Jezusa, czy z przebieg³o¶ci? Bo odczytuje siê wszystko co mówi o Jego bezgranicznej mi³o¶ci do ludzi. Ale nigdy nie s³ysza³em, ¿eby ksi±dz przytoczy³ werset Mateusza 10.14.: "Gdyby was gdzie nie chciano przyj±æ i nie chciano s³uchaæ s³ów waszych, wychodz±c z takiego domu albo miasta strz±¶nijcie proch z nóg waszych. Zaprawdê powiadam wam: Ziemi sodomskiej i gomorejskiej l¿ej bêdzie w dzieñ s±du ni¿ temu miastu" . Ta straszna wypowied¼ by³aby dla mnie jeszcze do prze³kniêcia, gdyby z okoliczno¶ci wynika³o, ¿e Jezus wyg³osi³ j± pod wp³ywem jakiego¶ gniewu, irytacji. Ale wygl±da to na przemy¶lany i wyg³oszony na zimno program. Zreszt± realizowany pó¼niej z ¿elazn± konsekwencj± w tylu miejscach na Ziemi. O tym w ilu miejscach mi³osierny Syn Bo¿y wspomina³ o wiecznych mêkach nie wyliczê, bo temat szeroki. Na zakoñczenie nie móg³bym nie ustosunkowaæ siê do ¶mia³ej koncepcji Jezusowego spo³eczeñstwa obywatelskiego. Jest to my¶l rewolucyjna i jako taka wymaga pobie¿nego choæby zbadania. Ju¿ na pierwszy rzut oka widaæ nastêpuj±ce wyró¿niki: - Jezus ani jednym s³owem nie sprzeciwia siê niewolnictwu, - ¦wiêty Pawe³ pisze do Tymoteusza, aby niewolnicy uwa¿ali swoich panów za godnych czci, - w tak rozumianym spo³eczeñstwie istnieje specyficznie rozumiana równo¶æ kobiety i mê¿czyzny "¯ony niech bêd± poddane swoim mê¿om jak Panu, poniewa¿ m±¿ jest g³ow± ¿ony jak Chrystus jest g³ow± Ko¶cio³a"
A co do Twojego triumfu wyra¿onego in fine: >Widzisz to ja wygra³em, a Jezus jest najlepszym s³ug±, jakiego móg³bym sobie za¿yczyæ. Tyyyyleeee wierz±cych.> to napiszê tylko tyle, ¿e: - nie ma siê czym chwaliæ. Spróbuj przeprowadziæ w¶ród ludzi ankietê ze znajomo¶ci s³owa bo¿ego. W czo³ówce bêd± ksiê¿a, atei¶ci i agnostycy, - je¶li przez wieki bezwzglêdnie têpi siê wszystko inne i wszystkich inaczej my¶l±cych to czegó¿ siê spodziewaæ? Rzeczywi¶cie bêdzie tyyyyleee wierz±cych! Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | |  | | Totus (1201 points) | > >Nie naruszono w nich ... na tyle struktury by nie mo¿liwym by³a racjonalizacja modelu Syna Bo¿ego.> Tymczasem uwa¿na lektura Nowego Testamentu i porównywanie poszczególnych ewangelii wskazuje na tendencyjny proces stopniowej apoteozy Jezusa, która przybiera ostateczny kszta³t w najm³odszej tj. ¦w. Jana.Podtrzymujê tezê. Nie wiem czego siê doszukiwa³e¶ wcze¶niej ale nie powiesz chyba, ¿e próbowa³e¶ racjonalizowaæ model Syna Bo¿ego. > Wierzysz Totusie w Jezusa i jego nadprzyrodzon± misjê, ale powiedz mi proszê, w którego Jezusa wierzysz?Jednym z aspektów nadprzyrodzono¶ci jest walka z ni± w ¶wiecie jej samej. Jezus wyzwa³ Boga Szatana do walki. Pods³udzy s³ugusów Szatana, którzy podchodz± do niego z dzidami w zainscenizowanym celowo przez Jezusa miejscu pojmania to banda, któr± móg³by i przej±æ na swoj± stronê ale nie chce tego robiæ bo nie po to przecie¿ to zaiscenizowa³ wspólnie z umi³owanym uczniem Judaszem, który wype³nia JEGO WOLÊ. Czy¿ nie? Dlatego Jan wiedz±c to (?) nie powstrzymuje siê przed podkre¶leniem, ¿e: > Ø czy w Jezusa z ewangelii Jana, tytana wychodz±cego naprzeciw prze¶ladowcom, którzy padaj± na kolana przed Jego majestatem?Jest to "figura semantyczna" w której Jan podkre¶la swój osobisty stosunek do przyby³ych z Judaszem (wiêc niekoniecznie Judasza te¿ wrzuci³by do tego samego worka, dla Mnie by³by to przejaw braku wiedzy czyli przynalezno¶ci tego Aposto³a nie do grupy Judasza ale do grupy Piotra.) > Ø czy w tego, który w ogrodzie Getsemani, wiedz±c o zbli¿aj±cym siê pojmaniu - odczuwa³ trwogê i modli³ siê ¿arliwie?Wersja dla grupy Piotra czyli nie-wtajemniczonych, nie-wiedz±cych, wiêc uznaj±cych nie inaczej ni¿ na dzieciêc± (bardziej emocjonaln±)wiarê boski autorytet Nauczyciela-Dyktatora. W towarzystwie tego typu osób (wierz±cych nie-ukszta³towanych) Jezus nie rozmawia ale modli siê i to tak by byæ s³yszanym (przyjmuje grzech patrz Modlitwa wychodz±c na przeciw ich grzesznym potrzebom wpisanym w naturê dzieciêctwa ludzkiego). Po prostu: Dok±d jeste¶ nie-o¶wiecony wiedz±, gnoz± o Bogu NT czy jak tam zwa³ jeste¶ grzesznikiem bo grzeszysz istniej±c bez wiedzy o sobie w oczach tego, który tê wiedzê posiada. Podpadasz pod grupê Piotra, który jest patronem dzieci bo¿ych, które trzeba prowadziæ "za rêkê". Nakazywaæ, zakazywaæ, byæ mo¿e uznano, ¿e i straszyæ ale nigdy nie zatracaj±c priorytetu, którym jest znalezienie drogi wydobycia ich z zaæmy. Kto¶ kto rozumie Jezusa kiedy modli siê s³owami: "Ojcze mój je¶li to mo¿liwe niech Mnie ominie ten kielich!" jest poddawany próbie pod tytu³em "Czy zrozumia³e¶ ju¿ Cz³eku naukê"? Ja, Totus mówiê: Tak, zrozumia³em, nie mo¿esz uciec bo Siebie we Mnie nie uczynisz. Piotr jednak na to chwyci³ miecz i chcia³ procesowi zapobiec czemu tylko bardziej po¶wiadczy³ proponowanemu powy¿ej podzia³owi Aposto³ów na dwie grupy, jakiego IMHO dokona³ Jezus. Nie jestem pewien czy wybra³ (szczególnie umi³owa³) kogo¶ jeszcze oprócz Judasza, mo¿e kto¶ dopowie? > Powiedz mi w takim razie, dlaczego wybierasz siê na wojnê z poganamiBo byæ mo¿e jestem niepowa¿ny, ¿e wierzê, i¿ Jezusa dzi¶ ju¿ zdolni s± zrozumieæ, a po drugie oczywiscie, ¿e mnie to krêci.  > skoro Mateusz wk³ada w usta Jezusa nastêpuj±ce s³owa ( 10. 5) ?Widzisz skoro ¿ydzi okre¶lili siê jako naród wybrany przez Boga, to czemu nie mia³by On spe³niæ ich pro¶by i cywilizowaæ ich jako pierwszych z pierwszych. Pro¶cie a otrzymacie. Z góry wiadomo, ¿e wynosz±c siê w kulcie szatana na wy¿yny wasz upadek bêdzie straszny co objawione bêdzie w tym jak przyjmiecie Syna Bo¿ego. Ukrzy¿ujecie go "narodzie wybrany". (tu pewnie splun±³ z pogard± w kierunku Jerozolimy) i zakasa³ rêkawy chwytaj±c za pióro pisz±c: > ..... nie id¼cie do pogan i nie wstêpujcie do ¿adnego miasta samarytan. Id¼cie raczej do owiec, które poginê³y z domu Izraela".Najpierw "przemi³ujemy"  spragnione ¿ydostwo. Szczególnie wa¿ne dla Jezusa, szczególnie wa¿ne dla ¶wiata. Im wiêksze z³o tym bardziej potrzebny Jezus. > Na jakiej podstawie zamiast tej wypowiedzi wybrano z tej samej ewangelii 28.19 "Id¼cie i nawracajcie wszystkie narody?Lekcja udzielona ¯ydom by³ to wyraz dzia³ania Prawa Naturalnego w obrêbie aspo³ecznej irracjonalnej sekty. Ka¿dy mo¿e z tego czerpaæ, ka¿dy kto zechce i bêdzie mu ta lekcja do czegokolwiek co uzna za stosowne potrzebna. Mo¿e Allach te¿ zechce zes³aæ nam Syna albo adoptuje Jezusa na swoje przekleñstwo, albowiem kto jest z Jezusem podlega temu Prawu albo ³¿e jak PIeS, ¿e z nim jest ( post_PRL co by nie ziugaæ do arabów). Czy¿ nie wystarczy racjonalizowaæ na czym to Prawo polega? Czy Prawo Ewangeliczne to aby nie metaforycznie wy³o¿ony wo³aj±cy o przek³ad na jêzyk wspó³czesny Racjonalizm? > Z historii wiemy, ¿e zw³aszcza to poparcie ko¶cio³a jest przekonuj±cym argumentem. Nie uwa¿asz, ¿e pisma natchnione przez Boga nie musz± mieæ niczyjego poparcia?Masz na my¶li Szatana? O jakim Bogu mówisz? Chyba nie o Jezusowym? Poparcie ko¶cio³a dla Jezusa jêzykiem odkodowanym oznacza jego samorozwi±zanie. Uzasadnienie takiej decyzji nie wymuszone oddolnie jest porzuceniem osób chorych i cierpi±cych na wiarê w ró¿ne od³amy debilizmu, z którymi normalny cz³owiek nie mo¿e walczyæ inaczej ni¿ jako Jezus. Syn no wiesz kogo... Upadek babilonu jako instytucji spiskowej bêdzie kosekwencj± jego upadku w umys³ach wiernych. Czyli konsekwentna krytyka religii chrze¶cijañskiej powinna byæ paradoksalnie szczytem marzeñ dla tych, którzy dzi¶ musz± ukrywaæ Prawdê pod habitami. Tyle, ¿e nie wiem co oni tam rzeczywi¶cie ukrywaj±. Wszystko wyp³ynie w ich reakcjach o ile zapytani nie uciekn± jak ich ulubiony patron w dniu s±du. C.D.N. P.S. W punkcie 5 aktualnej ankiety winno byæ "Zamach na Szatana" czyli wystawienie siê na próbê, a to z kolei zawsze bêdzie mi przywo³ywaæ wiele mówi±cy tekst Mt 4,1 -11 Ostatecznie ludzie sami zdecyduj± za czym pójd± ale trzeba daæ im wybór, którego dzi¶ mo¿liwe, ¿e nie maj± bo nie s± ¶wiadomi istnienia wyborów jakim poddawany by³ cz³owiek z Nazaretu "
|
|
| | | | | | | | |  | | Totus | c.d. > Wiemy, ¿e mi³o¶æ jest ¶lepa, ale powiedz mi Totusie czy fakt, ¿e niektóre wersety cytowane s± na mszach czêsto a inne wcale to niezamierzona praktyka wynikaj±ca z uwielbienia Jezusa, czy z przebieg³o¶ci?Strategie wobec pogan? Wchodzimy na pole poszukiwañ optymalizacji wcielania w ¿ycie "Dzie³a Bo¿ego" czyli tego czym powinna zajmowaæ siê "Opus Dei" lub ka¿da inna organizacja intelektualna spiskuj±ca w formie religijnej z przyczyny niemo¿no¶ci wyj¶cia do ludzi w otwartej formie. Na pytanie: Dlaczego udawali¶cie? - musi odpowiedzieæ wiêkszo¶æ populacji s³owami: "My te¿ udawali¶my, bo wierzyli¶my w stopniowe zawê¿anie progu tolerancji w dialogu religijnym, wierz±c, ¿e ten dialog jest mo¿liwy i ¿e na tym polu wprowadzimy racjonalne standardy poprzez spiskowanie nad g³owami wierz±cych, czyli osób strukturalnie czy indoktrynalnie niezdolnych do dojrza³ej postawy obywatelskiej. Osób szukaj±cych wsparcia dla swoich dzia³añ w modlitwie lub rzuconej kostce do gry planszowej lub odliczaj±cych p³atki kwiatów lub o n-innych niebezpiecznych przypad³o¶ciach umys³owych. > Bo odczytuje siê wszystko co mówi o Jego bezgranicznej mi³o¶ci do ludzi. Ale nigdy nie s³ysza³em, ¿eby ksi±dz przytoczy³ werset Mateusza 10.14.:> "Gdyby was gdzie nie chciano przyj±æ i nie chciano s³uchaæ s³ów waszych, wychodz±c z takiego domu albo miasta strz±¶nijcie proch z nóg waszych. Zaprawdê powiadam wam: Ziemi sodomskiej i gomorejskiej l¿ej bêdzie w dzieñ s±du ni¿ temu miastu".Mi³o¶æ oparta na rozumie to inaczej samoakceptacja [siebie, który jest] oraz [¶wiata jaki jest]. Mi³o¶æ ta zwalcza wszystko co jej zagra¿a w obiekcie w którym siê objawi. Kto¶ kto nie s³ucha s³ugi Rozumnego skazuje siê na trwanie w ubóstwie i przemocy, oddaje im pole. Kto¶ kto ignoruje prawdê ryzykuje ciepienie itd, itd. Skrajna postawa antymi³osierna przeistacza siê z natury w piek³o, anarchiê i chaos. > Ta straszna wypowied¼ by³aby dla mnie jeszcze do prze³kniêcia, gdyby z okoliczno¶ci wynika³o, ¿e Jezus wyg³osi³ j± pod wp³ywem jakiego¶ gniewu, irytacji.Postawa krzywdz±ca [siebie, który jest] w dniu s±du ulega potêpieniu przez [siebie, który jest]. Stañ siê nim - mówi Jezus - nauczê Ciê byæ sob±, który krytycznym rozumem os±dzisz wszystko co na niebie i na ziemii. Bêdê po Twojej prawicy. Czy to takie trudne zajarzyæ wreszcie, ¿e mamy zaproszenie aktywnego uczestnictwa w Bogu? Tak, zgadza siê, trzeba zdefiniowaæ Jezusow± propozycjê [ja, które jest] a trudno¶æ tej propozycji polega na przyjêciu samotno¶ci [ja, które jest] jako faktu. A to oznacza odciêcie pêpowiny i ¶mieræ opatrzno¶ci w staniu siê ni± sam±. Odt±d Jezus staje siê s³ug± RACJONALISTY czy wrêcz patronem i przyjacielem zarazem. > Ale wygl±da to na przemy¶lany i wyg³oszony na zimno program. Zreszt± realizowany pó¼niej z ¿elazn± konsekwencj± w tylu miejscach na Ziemi.Nikt nie obrazi siê jak zaproponujesz lepszy scenariusz dla historii racjonalizacji ¶wiata. Zaraz jednak padnie pytanie o zdrowy rozs±dek, czyli typowa reakcja po jednodniowej obserwacji zachowañ przechodniów czy mo¿e obejrzyjmy wspólnie dzisiaj serwis informacyjny na którym chcesz "z nazwy polskim" kanale. > O tym w ilu miejscach mi³osierny Syn Bo¿y wspomina³ o wiecznych mêkach nie wyliczê, bo temat szeroki.Nawet nie¶wiadome dzia³anie wbrew Prawu Naturalnemu w aurze dobrych intencji skazuje obiekty na cierpienia i w najgorszym wypadku zag³adê. PN jest niewzruszone. Mi³osierdzie za¶ zawiera w sobie konieczno¶æ znajomo¶ci tego prawa przez istotê, która mu podlega. Zatajanie tego¿ prawa przez KRK mo¿e mieæ tylko jedno uzasadnienie - uwa¿aj± , ¿e ¶wiat jeszcze nie dojrza³ do rewolucji moralnej albo nie maj± o niej zielonego pojêcia. Obie postawy nie s± zbyt atrakcyjne, jednak¿e mo¿na obydwie zrozumieæ i uzasadniæ. > Na zakoñczenie nie móg³bym nie ustosunkowaæ siê do ¶mia³ej koncepcji Jezusowego spo³eczeñstwa obywatelskiego.> Jest to my¶l rewolucyjna i jako taka wymaga pobie¿nego choæby zbadania.OTÓ¯ TO! Na razie macam. Potrzebujê sprzeciwu i krytyki. Wszystko dla sprawy.  > Ju¿ na pierwszy rzut oka widaæ nastêpuj±ce wyró¿niki:> - Jezus ani jednym s³owem nie sprzeciwia siê niewolnictwu,Pud³o. On okre¶la parametry, w których niewolnictwo rozumiane z perspektywy minionych stuleci to jeden z wielu drugorzêdnych skutków neznajomo¶ci PN. To co planuje zadaæ Bogu ¯ydowskiemu to bêdzie cios wymierzony w ludzk± ¶wiadomo¶æ, który ma j± wyrwaæ z niemocy samostanowienia, która jest jako niemoc fundamentaln± form± zniewolenia. Innymi s³owy on wzywa do oczyszczaj±cej "pole Rozumowi" utraty z³udzeñ na temat Boga, szczególnie ¿ydowskiego ST. > - ¦wiêty Pawe³ pisze do Tymoteusza, aby niewolnicy uwa¿ali swoich panów za godnych czci,Mia³ pewnie na my¶li ¿enuj±co niskie jako¶ciowo substytuty (zamienniki) Boga ¯ywego, które co¶ tam m±drego i b±k³y w zamian za wyniszczanie cz³owieczeñstwa na ich cze¶æ. > - w tak rozumianym spo³eczeñstwie istnieje specyficznie rozumiana równo¶æ kobiety i mê¿czyzny "¯ony niech bêd± poddane swoim mê¿om jak Panu, poniewa¿ m±¿ jest g³ow± ¿ony jak Chrystus jest g³ow± Ko¶cio³a"Konsekwencje problemów kobiet poni¿onych w zastanej kulturze barbarzyñskiej. Kobiety nie s± winne stanu umys³owego, który wywi±za³ siê na skutek ich poni¿ania przez mê¿czyzn i same siebie w bezradno¶ci swej. > A co do Twojego triumfu wyra¿onego in fine:Stwierdzi³em fakt, by jeszcze bardziej prowokowaæ do utarcia mi nosa. Je¶li zdo³asz lub ktokolwiek merytorycznie zdo³a. > to napiszê tylko tyle, ¿e:> - nie ma siê czym chwaliæ.Bo to zgodnie stwierdzamy, ¿e jest dla nas poni¿aj±ce. > Spróbuj przeprowadziæ w¶ród ludzi ankietê ze znajomo¶ci s³owa bo¿ego.To równie¿. > W czo³ówce bêd± ksiê¿a, atei¶ci i agnostycy,Kto wie? Mo¿e to jedna rodzina? Te same korzenie tylko ró¿ny wymiar? > - je¶li przez wieki bezwzglêdnie têpi siê wszystko inne i wszystkich inaczej my¶l±cych to czegó¿ siê spodziewaæ? Rzeczywi¶cie bêdzie tyyyyleee wierz±cych!Jedyne co mo¿na poprzeæ to têpienie z³a, zgadzasz siê têpiæ z³o?
|
|
| | | | | | | | | |  | | Totus | odpowiedzia³em zbyt zawile w dwóch punktach: > >¦wiêty Pawe³ pisze do Tymoteusza, aby niewolnicy uwa¿ali swoich panów za godnych czci,> Mia³ pewnie na my¶li (...)Ta odpowied¼ to by³a próba zawrócenia tematu na Ewangeliê. Trudno te¿ oceniac Jezusa po s³owach, których nie wypowiedzia³: > w tak rozumianym spo³eczeñstwie istnieje specyficznie rozumiana równo¶æ kobiety i mê¿czyzny "¯ony niech bêd± poddane swoim mê¿om jak Panu, poniewa¿ m±¿ jest g³ow± ¿ony jak Chrystus jest g³ow± Ko¶cio³a"Podsuñ co¶ konkretnego przeciw Jezusowi. Proszê.  Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | |  | | plodzien (7378 points) | > Ta odpowied¼ to by³a próba zawrócenia tematu na Ewangeliê.>> Podsuñ co¶ konkretnego przeciw Jezusowi. Proszê. >To, ¿e niczego nie napisa³. Gdyby powsta³a ewangelia Jezusa mogliby¶my siê zastanawiaæ, czy i dlaczego wpêdza³ z³e duchy w bogu ducha winne ¶winie, co nim powodowa³o, ¿e drzewko usch³o, czy chcia³ aby Jego naukê g³osiæ w¶ród ¯ydów czy te¿ w¶ród pogan. A tak - wszystkie Jego wypowiedzi przytaczaj± ewangeli¶ci, którzy nie zwracali uwagi co pisali inni. St±d chaos i sprzeczno¶ci. St±d przyczyna, ¿e pewne cechy przypisywane mistrzowi s± dla mnie jedynie mitami np.: 1) mit o Jego wszechwiedzy (Marek 13.32) "... o dniu owym (S±d Ostateczny) lub godzinie nikt nie wie.... ani Syn tylko Ojciec", 2) mit o Jego nieograniczonej dobroci (Marek 10.18) "Czemu nazywasz mnie dobrym? Nikt nie jest dobry tylko sam Bóg", 3) mit o Jego nieomylno¶ci (Marek 13.30) "Zaprawdê powiadam wam, nie przeminie to pokolenie, a¿ siê to wszystko stanie", 4) mit o niezachwianym przekonaniu o w³asnym pos³annictwie: Eli Eli lamma sabachtani" Zw³aszcza ten ostatni punkt jest wiele mówi±cy. To s³owa cz³owieka zagubionego, który zw±tpi³ w obliczu niewypowiedzianego cierpienia. Jak¿e to ró¿ni siê od istniej±cego w pó¼niejszej Ewangelii "wype³ni³o siê". Jeszcze raz podsumujê z czym mamy do czynienia. Przedmiot naszego sporu to wydarzenia sprzed kilku tysiêcy lat i w dodatku spisane kilkadziesi±t lat pó¼niej. I bynajmniej nie na podstawie istniej±cych dokumentów, ale przekazów ustnych. Wiêcej - ¿adna z Ewangelii, na których siê opierasz nie jest autentyczna. To kopie kopii, skopiowanych z ju¿ nie istniej±cych obecnie wcze¶niejszych kopii. Ju¿ w ¶redniowieczu zdawano sobie sprawê z tego k³opotliwego faktu i by³y nawet naiwne próby uwiarygodnienia przedstawionych w ewangelii wydarzeñ poprzez np. tak zabawne przedsiêwziêcia jak zrzucenie przez Jezusa z nieba na ulice Rzymu jakiego¶ listu. Nie przyjmujê Twoich przekonañ równie¿ dlatego, ¿e potrafiê wyobraziæ sobie oczekiwania grupy jezusowych uczniów. I rozumiem jakim dramatem dla nich by³a ¶mieræ mistrza. Oto pojawia siê d³ugo oczekiwany Mesjasz. Uczniowie w uniesieniu oczekuj±, ¿e ju¿, ju¿ zaprowadzi królestwo, a tu nagle przychodz± po niego i zwyczajnie Go morduj±. Tyle nadziei, oczekiwañ a tu koniec. Poczucie zmarnowanego w³asnego ¿ycia jest czym¶ bardzo przykrym i sprzyja poszukiwaniom jakiego¶ wyt³umaczenia. I znaleziono je. Jezus po prostu musia³ zmartwychwstaæ. A jak ró¿nie opisywano te wydarzenia - widzimy porównuj±c ewangelie. Twoje wyja¶nienia: wersja dla Piotra, wersja dla pozosta³ych, czy Judasz dzia³a³ w porozumieniu - jakkolwiek bardzo interesuj±ce - s± dla mnie jeszcze jedn± z mnóstwa mo¿liwych interpretacji. W tym zawsze zreszt± Ko¶ció³ celowa³ (wystarczy na przyk³ad popatrzeæ jak wiele interpretacji istnieje na temat sporu Piotra i Paw³a na zje¼dzie w Antiochii). Wielka ilo¶æ dociekañ i interpretacji jest doskona³ym materia³em na ciekawe ksi±¿ki. Zreszt± niektóre napisano. Z takim spojrzeniem na Judasza spotka³em siê chyba ju¿ w trzech pozycjach (najlepsza - naszego autora Henryka Panasa). S±dzê, ¿e mogliby¶my sobie tak rozmawiaæ w nieskoñczono¶æ, jednak na krok nie zbli¿ymy siê do poznania prawdziwego Jezusa. Na koniec Totusie, chcia³bym poruszyæ dwie jeszcze sprawy z ¿ycia Jezusa, które s± ogromnie nieprawdopodobne. 1. Ci±¿a bez udzia³u mêskiego nasienia owocuj±ca wydaniem na ¶wiat mêskiego potomka to w przyrodzie rzecz niezwykle rzadka i je¶li siê zdarza to u nielicznych ryb, p³azów i gadów. W tym wypadku nawet wersja paleoastronautów, jakoby Jezus by³ zes³anym kosmit± wydaje siê byæ bardziej racjonaln±. Nie ma powa¿nych ¶wiadectw o istnieniu wysoko rozwiniêtych cywilizacji obcych, je¶li jednak tak za³o¿ymy - podstawienie Jezusa krzewi±cego w¶ród prymitywnych populacji nowe nauki by³oby mo¿liwe. 2. Wspomniane ju¿ wcze¶niej zmartwychwstanie. Obok czynienia cudów - zjawisko nagminne w staro¿ytno¶ci. A potem nie. Zrozum, ¿e chocia¿by z powy¿szych powodów nie mogê przyj±æ Nauki o Jezusie bezkrytycznie. Koñcz±c wykorzystam Twoje s³owa nieznacznie je zmieniaj±c: Ostatecznie ludzie sami zdecyduj± za czym pójd± ale trzeba daæ im wybór, którego przez d³ugi czas nie mieli. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Totus (1201 points) | >To, ¿e niczego nie napisa³. Jest to argument za tym, ¿e Jezus jest modelem cz³owieka, wzorcem który musisz rozpoznaæ okiem rozumu równie¿ w tym co proponujê powy¿ej (poza Ewangeli±). W jêzyku poezji (przeno¶ni) pro¶ siebie o "Umiêjêtno¶æ widzenia Anio³a". Ka¿dy cz³owiek ma umys³ (ducha) i je¿eli jest on u¶wiêcony to znaczy to to samo co ¶wiadom modelu Jezusowego. Uprawomacnia siê w nim mo¿liwo¶æ napisania w³asnej Ewangelii ale UWAGA! trafia na drugi Epilog (Jana 21,24). Teoretycznie mo¿na pisaæ Ewangeliê na nieskoñczenie wiele sposobów i pytam gdzie¿e¶cie, którzy to wiecie. Pro¶ba (sugestia) zawarta w cytacie 21,24 trzymaj siê wersji Jana jako podstawowej, zwa¿ywszy ¿e wiesz, ¿e My (Animatorzy) wiemy, ¿e jeste¶ zdolny napisaæ w³asn± Ewangeliê, jak ka¿dy kto by³by tym czym Ty jeste¶ (sta³e¶ siê).
>Gdyby powsta³a ewangelia Jezusa mogliby¶my siê zastanawiaæ, czy i dlaczego wpêdza³ z³e duchy w bogu ducha winne ¶winie, co nim powodowa³o, ¿e drzewko usch³o, czy chcia³ aby Jego naukê g³osiæ w¶ród ¯ydów czy te¿ w¶ród pogan. Wskazujê Ci drogê do uzasadnienia udzielanych przeze mnie odpowiedzi, jak choæby takie:
>1) mit o Jego wszechwiedzy (Marek 13.32) "... o dniu owym (S±d Ostateczny) lub godzinie nikt nie wie.... ani Syn tylko Ojciec", Posy³a siê od Boga takiego jakim go widzisz by dokonaæ korekty w Twoim umy¶le. On Ciê od tego "lêku pierwotnego" wyzwoli, je¶li lêkasz siê tego¿ Boga. On Ci go cywylizuje a¿ do ostatecznego wypalenia go w Tobie ogniem jego s³ów i mieczem jego czynów.
>2) mit o Jego nieograniczonej dobroci (Marek 10.18) "Czemu nazywasz mnie dobrym? Nikt nie jest dobry tylko sam Bóg", Czy Jezus jest dobry? A sk±d mamy to niby wiedzieæ? Na czym oprzemy nasz± ocenê? Na jakim fundamencie? Jeste¶ Bogiem by oceniæ to, ¿e Jezus jest dobry? Nie ??? TO STAÑ SIÊ !!! Zbaw siê! - ale te przejawy mojej woli nie wystarcz±. Musisz otworzyæ siê na wspó³pracê i chêæ zrozumienia Mnie. Prze³am siê , nie lêkaj, id¼ za Mn± - to mówi Jezus, a w tym po¶cie i Bezimienny.
>3) mit o Jego nieomylno¶ci (Marek 13.30) "Zaprawdê powiadam wam, nie przeminie to pokolenie, a¿ siê to wszystko stanie", I sta³o siê. Mamy wierzyæ (nie zmuszaj Mnie bym to udowadnia³ osobi¶cie, nie wystawiaj na próbê ¶mierci, zrozum, ¿e nie powiniene¶ wymagaæ ode mnie takiego ¶wiadectwa), ¿e najwa¿niejszy z Anio³ów, który sta³ siê w cz³owieku da³ ¶wiadectwo najwy¿szego po¶wiêcenia i mi³o¶ci do Ciebie. Da³ siê zabiæ ludziom by ich zmieniæ bo wierzy³, ¿e stanie siê przez to orê¿em ku naprawie ¶wiata i nawracaniu go na potêgê Rozumu, jako s³uga tych pierwszych, którzy Go wezm± jeszcze w owym pokoleniu i zaczn± g³osiæ. To nie jest trudne. To nie jest trudne. (tak powinni¶my skandowaæ celebruj±c )
>4) mit o niezachwianym przekonaniu o w³asnym pos³annictwie: Eli Eli lamma sabachtani" >Zw³aszcza ten ostatni punkt jest wiele mówi±cy. >To s³owa cz³owieka zagubionego, który zw±tpi³ w obliczu niewypowiedzianego cierpienia. E tam, nigdy w Ciebie nie zw±tpi³, tylko proszê nie chciej Go ukrzy¿owaæ czy zabiæ w inny sposób jak przyjdzie ponownie, ale uczyñ Mu chwa³ê i cze¶æ na jego przyj¶cie.
>Jak¿e to ró¿ni siê od istniej±cego w pó¼niejszej Ewangelii "wype³ni³o siê". On nie przychodzi tam, siam czy owam. On staje siê w Tobie. To maj± byæ Twoje s³owa "wype³ni³o siê". Sta³e¶ siê wolnym "JA JESTEM" takim, które by³o, jest i bêdzie a¿ po kres. Ty zobaczysz jak sta³e¶ siê z materii rodziców nie z Boga i sta³e¶ siê dziêki S³owu "Jestem, który jestem", Jego Synem na koñcu tej drogi. Czy Twój biologiczny Ojciec uczyni³ Ciê takim? Czy zdo³a³ wydaæ ¶wiatu cz³owieka wolnego od swojego autorytetu? Czy masz jaki¶ autorytet moralny nad sob±, jest nim Bóg? (jaka¶ osoba, istota) Pan Twój?, któremu cze¶æ oddajesz i pok³on? Patrz wiêc komu ludzie siê k³aniaj±. ZOBACZ! i os±d¼ po prawicy z tym, który prowadzi³ Ciê za rêkê, by¶ sta³ siê.
>Jeszcze raz podsumujê z czym mamy do czynienia. Jeszcze nie raz spróbujesz. >Przedmiot naszego sporu to wydarzenia sprzed kilku tysiêcy lat i w dodatku spisane kilkadziesi±t lat pó¼niej. I bynajmniej nie na podstawie istniej±cych dokumentów, ale przekazów ustnych. Wiêcej - ¿adna z Ewangelii, na których siê opierasz nie jest autentyczna. To kopie kopii, skopiowanych z ju¿ nie istniej±cych obecnie wcze¶niejszych kopii. To JA ISTNIEJ¡CE jest wyroczni± ich zgodno¶ci bo TO JA, KTÓRE JEST! Jest ONO drog±, prawd± i ¿yciem. Stajê siê modelem rzeczywistym - oddaj mu siê, rozkoszuj w nim, b±d¼ rzeczywi¶cie sob± w pe³ni wolno¶ci z tymi, którzy bêd±c tacy jak Ty potrafi± dzieliæ siê t± wolno¶ci±. >Ju¿ w ¶redniowieczu zdawano sobie sprawê z tego k³opotliwego faktu i by³y nawet naiwne próby uwiarygodnienia przedstawionych w ewangelii wydarzeñ poprzez np. tak zabawne przedsiêwziêcia jak zrzucenie przez Jezusa z nieba na ulice Rzymu jakiego¶ listu. Przeniknij ich i wed³ug miary tego co ujrzysz rzuæ sam co uznasz za stosowne. Niech siê mêcz± i wygniataj± pryszcze na duszy do skutku. >Nie przyjmujê Twoich przekonañ równie¿ dlatego, ¿e potrafiê wyobraziæ sobie oczekiwania grupy jezusowych uczniów. I rozumiem jakim dramatem dla nich by³a ¶mieræ mistrza. Piotrze przestañ! >Oto pojawia siê d³ugo oczekiwany Mesjasz. Kwestinujesz jego Mesjañstwo? Jakie¿ by³y Twoje oczekiwania? Do kogo Ty siê zaliczasz? Wierzysz w Boga? Kim jest dla Ciebie Twój Bóg? Jezus nie zostawia nikogo kto tkwi w grzechu fa³szywego wyznania. On tam walczy >Uczniowie w uniesieniu oczekuj±, ¿e ju¿, ju¿ zaprowadzi królestwo, a tu nagle przychodz± po niego i zwyczajnie Go morduj±. No¿ kurka popatrz ZASKOCZENI! A czego¶cie oczekiwali? A ja czy Ty co mo¿e nas zwie¶æ by¶my poszli za kim¶ "na wiarê". Piêkne oczy to za ma³o? Kto jest Twoim Panem a mo¿e, mo¿e Ty nie jeste¶ niewolnikiem? Jakich cudów ¿±dasz ode Mnie grzeszniku, a mo¿e Ty jeste¶ zdrowy i wiesz o co NIE poprosisz by siê NIE o¶mieszyæ. A? cdn.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Totus (1201 points) | c.d.: To jest otwarte pytanie do wszystkich: "Kim dla Ciebie jest Jezus?" Cokolwiek powiesz jest ¶wiadectwem tego kim jeste¶. Kilka zdañ kluczowych i wiemy o co chodzi. Maj±c wzorzec zaczynasz filtrowaæ poezjê. Mo¿emy oficjalnie mówiæ jêzykiem, którego nie bêdzie rozumia³ nikt poza nami i podobnymi nam. "Ale choæby¶ jêzykami anio³ów mówi³ a zrozumienia dlañ nie mia³ i tak bêdziesz np. ¶mieszny" >Tyle nadziei, oczekiwañ a tu koniec. No zobacz nie bêdzie Jezus królem ani ¯ydów, ani Cezarem ani no kim tam jeszcze mia³ byæ. Paskudna sprawa. Ale powiedz co pajacykom siê ¶ni³o w tej moralizatorskiej bajce. >Poczucie zmarnowanego w³asnego ¿ycia jest czym¶ bardzo przykrym i sprzyja poszukiwaniom jakiego¶ wyt³umaczenia. I znaleziono je. Jezus po prostu musia³ zmartwychwstaæ. A wiêc jednak uwa¿asz Jezusa za g³upca. Wybaczy, wybaczy. >Wielka ilo¶æ dociekañ i interpretacji jest doskona³ym materia³em na ciekawe ksi±¿ki. Zreszt± niektóre napisano. Z takim spojrzeniem na Judasza spotka³em siê chyba ju¿ w trzech pozycjach (najlepsza - naszego autora Henryka Panasa). No zobacz. A ja umiem tak. Skoro otwar³em Ewangeliê i przytoczy³em tu cytat z Jana 21,24 to teraz pozwolê sobie przesun±æ Ci ga³eczkê oczn± ciupeñkê wy¿ej i przeczytajmy tytu³ i zawarto¶æ 21,20 do 23. My go zrehabilitujemy a¿ do bia³o¶ci. >S±dzê, ¿e mogliby¶my sobie tak rozmawiaæ w nieskoñczono¶æ, jednak na krok nie zbli¿ymy siê do poznania prawdziwego Jezusa. Cóz za brak wiary w siebie. Skandujmy "To nie jest trudne" (bis,bis) >Na koniec Totusie, chcia³bym poruszyæ dwie jeszcze sprawy z ¿ycia Jezusa, które s± ogromnie nieprawdopodobne. >1. Ci±¿a bez udzia³u mêskiego nasienia owocuj±ca wydaniem na ¶wiat mêskiego potomka to w przyrodzie rzecz niezwykle rzadka i je¶li siê zdarza to u nielicznych ryb, p³azów i gadów. A ha! >W tym wypadku nawet wersja paleoastronautów, jakoby Jezus by³ zes³anym kosmit± wydaje siê byæ bardziej racjonaln±. Nie ma powa¿nych ¶wiadectw o istnieniu wysoko rozwiniêtych cywilizacji obcych, je¶li jednak tak za³o¿ymy - podstawienie Jezusa krzewi±cego w¶ród prymitywnych populacji nowe nauki by³oby mo¿liwe. A tu ju¿ widzê brak wiary w wiedzê i umiejêtno¶ci spiskowe Animatorów. Nie róbmy z nich kosmicznych geniuszy no chyba, ¿e strzelimy im taki epitet gdzie¶ na boku koñcz±c browara. >2. Wspomniane ju¿ wcze¶niej zmartwychwstanie. Obok czynienia cudów - zjawisko nagminne w staro¿ytno¶ci. A potem nie. Czy¿by ludzie stawali siê coraz m±drzejsi ?? >Zrozum, ¿e chocia¿by z powy¿szych powodów nie mogê przyj±æ Nauki o Jezusie bezkrytycznie. Przecie¿ to Nasza cnota, ¿e jeste¶my krytyczni. B³ogos³awieñstwo. >Koñcz±c wykorzystam Twoje s³owa nieznacznie je zmieniaj±c: >Ostatecznie ludzie sami zdecyduj± za czym pójd± ale trzeba daæ im wybór, którego przez d³ugi czas nie mieli. Ale trzeba wyj¶æ tym wyborom na przeciw. >Pozdrawiam Serdecznie. Pytaj.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | plodzien (7378 points) | Totusie Tak sobie my¶lê, ¿e to bardzo dobrze, i¿ w ten sposób interpretuje siê "s³owo bo¿e", ale broñ bo¿e - nie przepisy prawa. Przecie¿ zadawa³em proste pytania. Dotyczy³y oczywistych sprzeczno¶ci pomiêdzy istniej±cymi relacjami o mistrzu. 1. Je¶li mistrz wg jednej ewangelii ka¿e nauczaæ tylko ¯ydów a wg drugiej wszystkich - to jest to sprzeczno¶æ, 2. Je¶li co do tych samych okoliczno¶ci: - jeden ¶wiadek zeznaje, ¿e poszkodowany krzycza³ z wyrzutem, ¿e Bóg Go opu¶ci³ - to ja rozumiem, ¿e umieraj±c w mêkach mia³ takie odczucie, - drugi natomiast, i¿ mówi³ ¿e siê wype³ni³o - to stwierdzam, ¿e przynajmniej jeden z nich mija siê z prawd±. Znaj±c proces "rysowania" wizerunku Jezusa mogê siê tylko domy¶laæ, którego ¶wiadka nale¿a³oby oskar¿yæ o fa³szywe zeznania. 3. Je¶li spotykam siê z relacj± tak nieprawdopodobn±, jak zaj¶cie w ci±¿ê bez udzia³u mê¿czyzny i urodzenie w nastêpstwie tego faktu potomka p³ci mêskiej - to moje szkie³ko i oko uznaje j± za legendê, podebran± w dodatku innym staro¿ytnym religiom. 4. Dodam, ¿e samo zmartwychwstanie jest zdarzeniem nieprzekonuj±cym z jednego jeszcze powodu. Dla mnie o wiele bardziej poruszaj±ca by³aby opowie¶æ o c z ³ o w i e k u, który g³osi³ nauki moralne i zosta³ za to zamordowany. Ofiara ¿ycia poniesiona przez cz³owieka by³aby nieporównanie bardziej wyrazista. Bo Golgota jest problemem cz³owieka, istoty ¶miertelnej i nieodpornej na ból. ¦mieræ Boga, który i tak wstanie po trzech dniach - jest dla mnie tylko spektakularnym przedstawieniem. Wiêcej bosko¶ci jest w przeciêtnym ¿o³nierzu kampanii wrze¶niowej, czy w zwyk³ym przechodniu aktywnie przeciwwstawiaj±cym siê brutalnej grupie chuliganów gwa³c±cych dziewczynê. Nie szukaj Boga w niebie, bo nie zrobi³ nic takiego, czego nie potrafi cz³owiek.  To chyba tyle. Dziêkujê za rozmowê i pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Totus (1201 points) |
> Przecie¿ zadawa³em proste pytania. Dotyczy³y oczywistych sprzeczno¶ci pomiêdzy istniej±cymi relacjami o mistrzu.Udzielê Ci wiêc prostych odpowiedzi. > 1. Je¶li mistrz wg jednej ewangelii ka¿e nauczaæ tylko ¯ydów a wg drugiej wszystkich - to jest to sprzeczno¶æ,Tak. > 2. Je¶li co do tych samych okoliczno¶ci:> jeden ¶wiadek zeznaje, ¿e poszkodowany krzycza³ z wyrzutem, ¿e Bóg Go opu¶ci³ - to ja rozumiem, ¿e umieraj±c w mêkach mia³ takie odczucie,Tak rozumiesz. Zak³adasz ¶miesznie, ¿e Jezus nie wiedzia³, ¿e to jego osobowy koniec. Zak³adasz, ¿e Jezus to zrobi³ dla nagrody w jakim¶ wydumanym przez chorego teologa niebie. > drugi natomiast, i¿ mówi³ ¿e siê wype³ni³o - to stwierdzam, ¿e przynajmniej jeden z nich mija siê z prawd±.Co, ¿e odda³ ¿ycie bo chcia³ i tak jak chcia³? > Znaj±c proces "rysowania" wizerunku Jezusa mogê siê tylko domy¶laæ, którego ¶wiadka nale¿a³oby oskar¿yæ o fa³szywe zeznania.Wykluczasz pozytywne intencje u rysownika? Wykluczasz, ¿e to skrajny ateista, humanista, racjonalista jako antropoteista by³ programatorem tego spektaklu i jemu mo¿e on s³u¿yæ i tylko jemu? Bez wzglêdu na to kiedy przyjdzie i jakie by³y wiekowe wyg³upy przed tym przyj¶ciem? Tylko jeden model ³±czy wszystkie wytyczne ewangelii i za³o¿y³em, ¿e kto¶ musi siê w to wpasowaæ. > 3.Je¶li spotykam siê z relacj± tak nieprawdopodobn±, jak zaj¶cie w ci±¿ê bez udzia³u mê¿czyzny i urodzenie w nastêpstwie tego faktu potomka p³ci mêskiej - to moje szkie³ko i oko uznaje j± za legendê, podebran± w dodatku innym staro¿ytnym religiom.To samo szkie³ko podpowiada id±cym szerokim korytem na rze¼ (Mt 7,13), ¿e zmartwychwstanie to wyjscie z grobu po trzech dniach, i ucieczka przed ¶wiate³kiem by za³atwiæ jeszcze ziemskie porachunki i ocaliæ Demi Moore albo je¶li zej¶cie by³o "naturalne" pozdrowiæ i pocieszyæ swoj± rodzinê zebran± przy medium, ¿e w za¶wiatach jest ok. Le¿aki, pla¿a i dziwki szczególnie dla tych muzu³mañskich wojowników z WTC co zginêli w ¶wiêtej sprawie. Ale wa¿ne jeszcze: > 4.Dodam, ¿e samo zmartwychwstanie jest zdarzeniem nieprzekonuj±cym z jednego jeszcze powodu.> Dla mnie o wiele bardziej poruszaj±ca by³aby opowie¶æ o c z ³ o w i e k u, który g³osi³ nauki moralne i zosta³ za to zamordowany.To siê porusz, bo to bezapelacyjnie wynika z Ewangelii. > Ofiara ¿ycia poniesiona przez cz³owieka by³aby nieporównanie bardziej wyrazista. Bo Golgota jest problemem cz³owieka, istoty ¶miertelnej i nieodpornej na ból.Po co, po co, po co on to zrobi³? Kto¶ mu szepn±³ do ucha? Mo¿e re¿yser jakiej¶ efekciarskiej, chybionej, dochodowej wariacji na Jego temat? A mo¿e jaka¶ kultowa p...a z Broadway'u? A mo¿e "Wszyscy jeste¶my Chrystusami?" jak s±dzi Koterski? > ¦mieræ Boga, który i tak wstanie po trzech dniach - jest dla mnie tylko spektakularnym przedstawieniem.Dla kogo? Jaki grzech g³adzi Jezus? Jaki, je¶li nie "wiarê w Boga"? Przecie¿ to ona Go zabija tak jak cz³owieczeñstwo w Tobie i Mnie, gdy mówi: TO JA JESTEM SYNEM BO¯YM ! S³ucham, co¶ ci siê we mnie nie podoba? - pyta ¿yda. Czy¿ tak nie wystawia siê gêby do obicia najgorszemu z wyznañ jakim jest/by³ Judaizm? Czy ¿ydzi nie kusili Jezusa by przesta³, by nie roz...³ tego co uknuli krzywdz±c siebie i naród? Czy ¿ydzi nie s± czê¶ci± ¶wiata? Czy raz u¿yty sposób na zabicie Szatana nie poskutkuje wszedzie na zasadzie analogii? Uczcie siê jak upada ¿ydostwo i jego kultura i wyci±gajcie wnioski jaka kara spotyka ludzi, którzy "obnosz± siê" jako lepsi w oczach Boga. Ale ta kara jeszcze przed nimi. Jeszcze mój wykszta³cony rozmówca nie jest ¶wiadom, ¿e to z mi³o¶ci? Czym jest ta mi³o¶æ? A teraz Ja klêczê przed Tob± i proszê: Przestañ mieæ z³udzenia, kto powiedzia³, ¿e nie mo¿esz byæ Bogiem? To Twój obowi±zek g³upcze! Kocham Ciê i muszê Ci o tym powiedzieæ. A Ty kiedy¶ odpowiesz Apokalipsa 19,9 JA JESTEM! JA JESTEM! Sta³o siê! Allleluja! JESTEM WOLNYM CZ£OWIEKIEM! Ale kiedy to nast±pi? O tym wie tylko Twój w³asny Umys³, a ten ¶pi! Nie poznaje, zamulony cytatami, nie poznaje mnie, oj, nie³adnie, nie³adnie. > Wiêcej bosko¶ci jest w przeciêtnym ¿o³nierzu kampanii wrze¶niowej, czy w zwyk³ym przechodniu aktywnie przeciwwstawiaj±cym siê brutalnej grupie chuliganów gwa³c±cych dziewczynê.Mam Ci wskazaæ winnych tych ¿enad, o których piszesz? > Nie szukaj Boga w niebie, bo nie zrobi³ nic takiego, czego nie potrafi cz³owiek.  Jezus zrobi³ co¶ czego bym chyba nie potrafi³. Mimo, ¿e jest ateistycznym idea³em racjonalisty og³osi³ siê Bogiem dla naszego zbawienia. Poprzez lincz na sobie zobrazowa³ nasz± zaplut± teologiê czyli "WIEDZÊ O BOSKO¦CI KOGO/CZEGO KOLWIEK" > To chyba tyle. Dziêkujê za rozmowê i pozdrawiam.No to possa³e¶ palec s³ugi swego. Chod¼ pod¼wigamy sobie, pomo¿esz? Mam tyle sznurów na odwrócony krzy¿ ale r±k, r±k tak ma³o. Sam nie podniosê... ale Ty chyba st±d pryskasz? Co nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | plodzien (7378 points) | > Chod¼ pod¼wigamy sobie, pomo¿esz?> Mam tyle sznurów na odwrócony krzy¿ ale r±k, r±k tak ma³o.> Sam nie podniosê... ale Ty chyba st±d pryskasz? Co nie?> >Tak. ¯egnaj Totusie Pozdrawiam
|
|
| |  | | rauchut | ehm...... ¿ycie ¿yciem, ¿yciu nierówne...... nie mo¿emy siê nawzajem oceniac, bo ka¿dy ma swoje przekonania do ktorych d±¿y..... nikt nie mo¿e wmawiac drugiemu, ¿e jego sens ¿ycia jest najlepszy. Powinni¶my akceptowac wszystkich ludzi i ich pogl±dy
|
|
| | |  | | Thorvoy (6588 points) | > nikt nie mo¿e wmawiac drugiemu, ¿e jego sens ¿ycia jest najlepszy.Powiedz to swoim chrze¶cijañskim braciom i siostrom. > Powinni¶my akceptowac wszystkich ludzi i ich pogl±dy  Zabawne, Biblia chyba o czym¶ innym mówi.
|
|
| | | |  | | rauchut | > >nikt nie mo¿e wmawiac drugiemu, ¿e jego sens ¿ycia jest najlepszy.> Powiedz to swoim chrze¶cijañskim braciom i siostrom.> >Powinni¶my akceptowac wszystkich ludzi i ich pogl±dy  > Zabawne, Biblia chyba o czym¶ innym mówi.> Ka¿dy cz³owiek ma w³asny rozum, ja kierujê siê mi³o¶ci±, a mi³o¶c dla mnie to jest szeroko pojêta akceptacja i chêc zrozumienia przyczyny ró¿nych posuniêc, a tak¿e bezgraniczne zaufanie wobiec cz³owieka, mimo wszystko, wiem, ¿e czêsto ludziê zawodz± ale mimo wszystko ufam im, aby sami zdecydowali jak post±pi± z moim zaufaniem... Wed³ug mnie nie ma ludzi z³ych, s± za¶ ludzie zagubieni... Mo¿e moje my¶li, nie pokrywaj± siê bezspo¶rednioz Bibli±-- przepraszam, ale pokrywaj± siê z tym co czuje moje serce.
|
|
| | | | |  | | Thorvoy (6588 points) | >>Ka¿dy cz³owiek ma w³asny rozum, ja kierujê siê mi³o¶ci±, a mi³o¶c dla mnie to jest szeroko pojêta akceptacja i chêc zrozumienia przyczyny ró¿nych posuniêc, a tak¿e bezgraniczne zaufanie wobiec cz³owieka [...]
Uwa¿aj ¿eby¶ nie przejecha³a siê na tym zaufaniu. Zw³aszcza do ludzi z Twojej dru¿yny. Do¶wiadczenie nauczy³o mnie ¿e atei¶ci s± bardziej godni zaufania od ¶wi±tobliwych duszków zborowych (tych od wspania³ych ¶wiadectw, narodzonych na nowo, etc.).
>[...] mimo wszystko, wiem, ¿e czêsto ludziê zawodz± ale mimo wszystko ufam im, aby sami zdecydowali jak post±pi± z moim zaufaniem...
Jak mawiaj±, maj±c miêkkie serce, musisz mieæ twardy zadek. Lepiej ¿eby¶ mia³a.
>Wed³ug mnie nie ma ludzi z³ych, s± za¶ ludzie zagubieni... Mo¿e moje my¶li, nie pokrywaj± siê bezspo¶rednioz Bibli±-- przepraszam, ale pokrywaj± siê z tym co czuje moje serce.
Twoje serce tylko pompuje krew, nic ponad to.
|
|
| | | | | |  | | rauchut | > Uwa¿aj ¿eby¶ nie przejecha³a siê na tym zaufaniu. Zw³aszcza do ludzi z Twojej dru¿yny. Do¶wiadczenie nauczy³o mnie ¿e atei¶ci s± bardziej godni zaufania od ¶wi±tobliwych duszków zborowych (tych od wspania³ych ¶wiadectw, narodzonych na nowo, etc.).Ka¿dy cz³owiek powinnien zas³ugiwac na zaufanie bezwzglêdu na to co wyznaje, ludzie wokó³ mnie reprezentuj± ró¿ne religie ale i tak potrafimy siê dogadac  > Jak mawiaj±, maj±c miêkkie serce, musisz mieæ twardy zadek. Lepiej ¿eby¶ mia³a.Tu mam pewne braki, jestem trochê naiwna a mój zadek do twardych nie nale¿y  > >Wed³ug mnie nie ma ludzi z³ych, s± za¶ ludzie zagubieni... Mo¿e moje my¶li, nie pokrywaj± siê bezspo¶rednioz Bibli±-- przepraszam, ale pokrywaj± siê z tym co czuje moje serce.> Twoje serce tylko pompuje krew, nic ponad tomoje serce sprawia, ¿e ¿yje... a tym samym czuje >
|
|
| | | | | | |  | | Thorvoy (6588 points) | > Ka¿dy cz³owiek powinnien zas³ugiwac na zaufanie bezwzglêdu na to co wyznaje [...]Ka¿demu udzielam kredytu zaufania. Bardzo ma³ego. Potem, w zale¿no¶ci od do¶wiadczeñ, ro¶nie on, b±d¼ maleje. > >Jak mawiaj±, maj±c miêkkie serce, musisz mieæ twardy zadek. Lepiej ¿eby¶ mia³a.> Tu mam pewne braki, jestem trochê naiwna a mój zadek do twardych nie nale¿y To dobry zacz±tek tego, by¶ zaczê³a nieco twardziej st±paæ po ziemi. > >Twoje serce tylko pompuje krew, nic ponad to> moje serce sprawia, ¿e ¿yje... a tym samym czujeMo¿esz to samo powiedzieæ o wiêkszo¶ci innych organów.
|
|
|  | | greg13 (187 points) | >>Kamisiu i Aneczko. Jest taka nauka o nazwie wiktymologia. Zajmuje siê najogólniej mówi±c badaniem stopnia przyczynienia siê osobnika do tego, ¿e kto¶ pope³nia na nim przestêpstwo. Reprezentujecie logikê bardzo atrakcyjnej dziewczyny, która lubi³a ³aziæ noc± w kusym ubranku po zakazanej dzielnicy a¿ zosta³a zgwa³cona. ¯eby tego unikn±æ nastêpnym razem ju¿ nie ubiera³a siê wyzywaj±co. Nie zgwa³cili jej ale pobiwszy - obrabowali. Po raz trzeci wziê³a wiêc ze sob± gaz obezw³adniaj±cy. Nie umia³a siê nim jednak pos³ugiwaæ perfekcyjnie, wiêc zdenerwowa³a napastników, którzy j± w nagrodê obrabowali i zgwa³cili. >>W przedstawionej historyjce widzê analogiê do Waszej sytuacji. Teraz gwa³tu na Was dokonali katoliccy wszyscy ¶wiêci z udzia³em Maryji. Za jaki¶ czas zauwa¿ycie, ¿e protestantyzm czym¶ innym obrabowa³ Was z fascynacji i z³udzeñ. Uwa¿ajcie, bo nastêpnym razem jaka¶ inna sekta zgwa³ci Wasze umys³y i obrabuje ze wszystkiego. Bo Wy jeste¶cie po prostu podatne, by stawaæ siê (ci±gle) ofiarami ró¿nych sekt religijnych. Ten typ tak ma. >>My¶lê, ze jedynym wyj¶ciem bêdzie nie chodziæ tymi ¶cie¿kami. >No pewnie! Nie chodziæ tymi ¶cie¿kami!! No to ciekawe jakimi chodziæ?? Mo¿e takimi jak Wy? Gwa³ciciele. Nic nie macie do zaoferoweania prócz nihilizmu. Na koñcu Waszej drogi jest ¶mieræ. Na koñcu drogi dziewcz±t jest ¿ycie. Nie roz¶mieszaj mnie, bo to Ty potrzebujesz porady od nich, jak ¿yæ. One s± esencjonalnie nastawione do ¿ycia, s± szczê¶liwe i prawdziwie prze¿ywaj± to co je spotyka, a Ty potrafisz tylko siaæ zniechêcenie. >Sam prawdy nie znasz, a m±drujesz siê jakby¶ wszystkie rozumy pozjada³. Pana Boga za nogi nie z³apa³e¶. Odpu¶æ sobie. > No przepraszam, ale stanê w obronie kolegi!!! To co napisa³ to tylko i wy³±cznie pokierowanie tych m³odych osób na w³a¶ciwe tory!!! (jasne wiem, ¿e Ty siê z tym nie zgadzasz, ale po co tyle wulgaryzmów pod adresem kolegi???) Twoja racja moglaby staæ po innej stronie, móg³by¶ potwierdziæ, lub zaprzeczyæ tym stwierdzeniom!!! Ale po co te NERWY??!!Przyjacielu, nasz kolega mia³ racjê, a ty niepotrzebnie siê unosisz, morze skomentuj ten w±tek trochê inaczej, a napewno trochê osób da ci racjê!!! Pozdrawiam Greg13
|
|
| |  | | igrek (174 points) | No i znowu pojawia siê odwracanie kota ogonem. Nie nale¿ê do ¿adnego zboru, ale wiem mniej wiêcej na czym opieraj± siê ich nauki. Tak naprawdê bazuj± na biblii i tylko na biblii. Je¶li uwa¿acie, ¿e praniem mózgu jest u¶wiadomienie komu¶, ¿e ko¶ció³ katolicki dopisa³ ci±g dalszy do istniej±cej ju¿ biblii, to chyba sami nie bardzo wiecie o czym mówicie. Poza tym w takich zborach nikt nikogo nie zatrzymuje si³±, w przeciwieñstwie do ko¶cio³ów katolickich, z których mo¿na zostaæ wrêcz wyklêtym. Tak naprawdê to mogê tylko pogratulowaæ dziewczynom w³a¶ciwego wyboru, a pozostali, niech siê naprawdê zastanowi± nad swoj± wiar±, lub niewiar±.
|
|
| | |  | | Thorvoy (6588 points) | Je¶li uwa¿acie, ¿e praniem mózgu jest u¶wiadomienie komu¶, ¿e ko¶ció³ katolicki dopisa³ ci±g dalszy do istniej±cej ju¿ biblii, to chyba sami nie bardzo wiecie o czym mówicie.
O nie, nie! To akurat ca³kiem przyzwoite.
Praniem mózgu nazywamy przekonywanie o prawdziwo¶ci absurdalnych wydarzeñ i bytów, o których mo¿na w chrze¶cijañskiej Biblii przeczytaæ.
>Poza tym w takich zborach nikt nikogo nie zatrzymuje si³±, w przeciwieñstwie do ko¶cio³ów katolickich, z których mo¿na zostaæ wrêcz wyklêtym.
No... niezupe³nie. Chocia¿ zbory faktycznie obywaj± siê bez ceremonialnego wyklinania.
> Tak naprawdê to mogê tylko pogratulowaæ dziewczynom w³a¶ciwego wyboru, a pozostali, niech siê naprawdê zastanowi± nad swoj± wiar±, lub niewiar±.
Dobrze, tato.
|
|
| | | |  | | igrek (174 points) | We¼ siê nie obra¼ ale chyba masz obsesjê na punkcie "zawracania" ludzi od wiary w Boga. No chyba ¿e nawijasz tak dla zabicia czasu. Przykro mi ¿e mia³e¶ jakie¶ tam traumatyczne prze¿ycia zwi±zane z lud¼mi, którym siê wydawa³o, ¿e wierz± w Boga, ale nie wrzucaj wszystkich do jednego wora. Najlepiej zrób sobie kilka dni odpoczynku od Internetu, to Ci dobrze zrobi.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | | Thorvoy (6588 points) | >We¼ siê nie obra¼ [...]
Siê wezmê nie obra¿ê.
>[...] ale chyba masz obsesjê na punkcie "zawracania" ludzi od wiary w Boga.
Zwyczajnie to lubiê.
>No chyba ¿e nawijasz tak dla zabicia czasu.
Czasami.
> Przykro mi ¿e mia³e¶ jakie¶ tam traumatyczne prze¿ycia zwi±zane z lud¼mi, którym siê wydawa³o, ¿e wierz± w Boga [...]
Mi te¿, mo¿esz wierzyæ.
>[...] ale nie wrzucaj wszystkich do jednego wora.
Niestety mam powody, by to robiæ.
> Najlepiej zrób sobie kilka dni odpoczynku od Internetu, to Ci dobrze zrobi.
Nie, dziêki. Podczas wakacji mia³em zbyt d³ug± przerwê.
|
|
| | | | |  | | Thorvoy (6588 points) | >We¼ siê nie obra¼ [...]
Siê wezmê nie obra¿ê.
>[...] ale chyba masz obsesjê na punkcie "zawracania" ludzi od wiary w Boga.
Zwyczajnie to lubiê.
>No chyba ¿e nawijasz tak dla zabicia czasu.
Czasami.
> Przykro mi ¿e mia³e¶ jakie¶ tam traumatyczne prze¿ycia zwi±zane z lud¼mi, którym siê wydawa³o, ¿e wierz± w Boga [...]
Mi te¿, mo¿esz wierzyæ.
>[...] ale nie wrzucaj wszystkich do jednego wora.
Niestety mam powody, by to robiæ.
> Najlepiej zrób sobie kilka dni odpoczynku od Internetu, to Ci dobrze zrobi.
Nie, dziêki. Podczas wakacji mia³em zbyt d³ug± przerwê.
|
|
| | |  | | rauchut | dziêkujemy za gratulacje  Te¿ mamy takie zdanie na temat ko¶cio³a katolickiego, który wrêcz przymusza do wiary, a w zborze istnieje pewna swoboda, która bardzo nam odpowiada
|
|
| |  | | rauchut |
>>No przepraszam, ale stanê w obronie kolegi!!! To co napisa³ to tylko i wy³±cznie pokierowanie tych m³odych osób na w³a¶ciwe tory!!! hm... ale my jeste¶my na w³a¶ciwych torach a innym pozostaje tylko to uszanowac
|
|
| | |  | | Thorvoy (6588 points) | >hm... ale my jeste¶my na w³a¶ciwych torach [...]
Sk±d ta pewno¶æ? O¶wiecenie? Czy mo¿e ¦WIADECTWA? Wiecie, niektórzy mówili ¿e widzieli UFO.
> a innym pozostaje tylko to uszanowac
Innym mo¿e tak. Obawiam siê ¿e ja jednak daleki jestem od szacunku dla wyznawania chorych pogl±dów.
|
|
| | | |  | | rauchut | > >hm... ale my jeste¶my na w³a¶ciwych torach [...]> Sk±d ta pewno¶æ? O¶wiecenie? Czy mo¿e ¦WIADECTWA? Wiecie, niektórzy mówili ¿e widzieli UFO.Pewno¶c p³ynie z serca a nie z oczu, nie zawsze to co widzimy jest prawd±, ale to co czujemy tak. O¶wiecenie? Nie, to tylko wiara, albo A¯ wiara  > > a innym pozostaje tylko to uszanowac> Innym mo¿e tak. Obawiam siê ¿e ja jednak daleki jestem od szacunku dla wyznawania chorych pogl±dów.Dlaczego uwa¿asz,¿e nasze pogl±dy s± chore?
|
|
| | | | |  | | Thorvoy (6588 points) | > Pewno¶c p³ynie z serca a nie z oczu, nie zawsze to co widzimy jest prawd±, ale to co czujemy tak. O¶wiecenie? Nie, to tylko wiara, albo A¯ wiara Z serca p³ynie krew, s³oñce. Kiedy¶ czu³em ¿e moi rodzice nigdy siê nie rozejd±. Myli³em siê, Twoja teoria chyba leg³a w gruzach. > Dlaczego uwa¿asz,¿e nasze pogl±dy s± chore?Oj, musia³aby¶ przeczytaæ wiele moich postów. Albo obejrzeæ pewien film dokumentalny, w którym R.Dawkins momentach t³umaczy irracjonalno¶æ teizmu i niebezpieczeñstwa, jakie ten za sob± niesie. Ogólnie rzecz bior±c, uwa¿am i¿ zdrowi na umy¶le ludzie nie powinni wierzyæ w ¿adne mity, greckie, rzymskie, czy babiloñskie. Je¶li chcesz, dam siê skusiæ na d³u¿sz± dyskusjê z Wami na ten temat.
|
|
| | | | | |  | | rauchut | > Z serca p³ynie krew, s³oñce.Lubisz podcinac ludziom skrzyd³a i sprawiac by st±pali mocno po ziemii?? > Kiedy¶ czu³em ¿e moi rodzice nigdy siê nie rozejd±. Myli³em siê, Twoja teoria chyba leg³a w gruzach.Hm.. te¿ racja, ja tez czu³am, ¿e bêdzie dobrze w domu a nie jest... masz racjê, tutaj siê myli³am > >Dlaczego uwa¿asz,¿e nasze pogl±dy s± chore?> Oj, musia³aby¶ przeczytaæ wiele moich postów. Albo obejrzeæ pewien film dokumentalny, w którym R.Dawkins momentach t³umaczy irracjonalno¶æ teizmu i niebezpieczeñstwa, jakie ten za sob± niesie.aha > Ogólnie rzecz bior±c, uwa¿am i¿ zdrowi na umy¶le ludzie nie powinni wierzyæ w ¿adne mity, greckie, rzymskie, czy babiloñskie.> Je¶li chcesz, dam siê skusiæ na d³u¿sz± dyskusjê z Wami na ten temat.W sumie ja tam siê chyba do dyskusji nie nadajê, ale zawsze mam co¶ do powiedzenia, ale nie ma ju¿ NAS, zosta³am tylko ja - Kamila, Ani internet pad³  Pogl±dów na ¿ycie jest tyle co ludzi na ¶wiecie??
|
|
| | | | | | |  | | Thorvoy (6588 points) | > >Z serca p³ynie krew, s³oñce.> Lubisz podcinac ludziom skrzyd³a i sprawiac by st±pali mocno po ziemii??Widzisz w tym co¶ z³ego? Czy za niew³a¶ciwe uwa¿asz u¶wiadamianie ludzi ¿e ich egzystencji nie zapocz±tkowa³a wizyta bociana? > >Kiedy¶ czu³em ¿e moi rodzice nigdy siê nie rozejd±. Myli³em siê, Twoja teoria chyba leg³a w gruzach.> Hm.. te¿ racja, ja tez czu³am, ¿e bêdzie dobrze w domu a nie jest... masz racjê, tutaj siê myli³amW porz±dku. > >Ogólnie rzecz bior±c, uwa¿am i¿ zdrowi na umy¶le ludzie nie powinni wierzyæ w ¿adne mity, greckie, rzymskie, czy babiloñskie.> >Je¶li chcesz, dam siê skusiæ na d³u¿sz± dyskusjê z Wami na ten temat.> W sumie ja tam siê chyba do dyskusji nie nadajê, ale zawsze mam co¶ do powiedzenia, ale nie ma ju¿ NAS, zosta³am tylko ja - Kamila, Ani internet pad³ To jeszcze o¿yje, mam nadziejê. Do dyskusji nadaje siê ka¿dy, kto potrafi nie tylko g³osiæ, ale te¿ s³uchaæ. > Pogl±dów na ¿ycie jest tyle co ludzi na ¶wiecie??Prawdopodobnie tak.
|
|
| | | | | | | |  | | rauchut | . > >Lubisz podcinac ludziom skrzyd³a i sprawiac by st±pali mocno po ziemii??> Widzisz w tym co¶ z³ego?tak, ludziê powinni marzyc, wierzyc w dobro i mi³o¶c, po co im wmawiac, ¿e nia ma dobrych wró¿ek? Co nam to da? Jak sobie chc± niech sobie w nie wierz±, jak to sprawia im rado¶c... > Czy za niew³a¶ciwe uwa¿asz u¶wiadamianie ludzi ¿e ich egzystencji nie zapocz±tkowa³a wizyta bociana?hm...to raczej trzeba powiedziec zanim kto¶ bêdzie czeka³ ca³e ¿ycie a¿ mu bociek dzieckiem zapoda:P > >>Kiedy¶ czu³em ¿e moi rodzice nigdy siê nie rozejd±. Myli³em siê, Twoja teoria chyba leg³a w gruzach.> >Hm.. te¿ racja, ja tez czu³am, ¿e bêdzie dobrze w domu a nie jest... masz racjê, tutaj siê myli³am> W porz±dku.> >>Ogólnie rzecz bior±c, uwa¿am i¿ zdrowi na umy¶le ludzie nie powinni wierzyæ w ¿adne mity, greckie, rzymskie, czy babiloñskie............. > >>Je¶li chcesz, dam siê skusiæ na d³u¿sz± dyskusjê z Wami na ten temat.> >W sumie ja tam siê chyba do dyskusji nie nadajê, ale zawsze mam co¶ do powiedzenia, ale nie ma ju¿ NAS, zosta³am tylko ja - Kamila, Ani internet pad³ > To jeszcze o¿yje, mam nadziejê.> Do dyskusji nadaje siê ka¿dy, kto potrafi nie tylko g³osiæ, ale te¿ s³uchaæ.To ja siê nadajê  Zawsze mam co¶ do powiedzenia, chociaz... a s³uchac wolê jeszcze bardziej, bo moze kto¶ mi co¶ u¶wiadomi  > >Pogl±dów na ¿ycie jest tyle co ludzi na ¶wiecie??> Prawdopodobnie tak.tak my¶la³am
|
|
| | | | | | | | |  | | Thorvoy (6588 points) | > .> >>Lubisz podcinac ludziom skrzyd³a i sprawiac by st±pali mocno po ziemii??> >Widzisz w tym co¶ z³ego?> tak, ludziê powinni marzyc, wierzyc w dobro i mi³o¶c, po co im wmawiac, ¿e nia ma dobrych wró¿ek? Co nam to da? Jak sobie chc± niech sobie w nie wierz±, jak to sprawia im rado¶c...¯eby potem dochodzi³o do sytuacji, w której minister edukacji chce wprowadziæ do szkó³ lekcje o dobrych wró¿kach, a ciemni ludzie wybierali polityków patrz±c przede wszystkim na to, jak mocno w nie wierz±? Ju¿ teraz widzisz jak to siê koñczy. > >Czy za niew³a¶ciwe uwa¿asz u¶wiadamianie ludzi ¿e ich egzystencji nie zapocz±tkowa³a wizyta bociana?> hm...to raczej trzeba powiedziec zanim kto¶ bêdzie czeka³ ca³e ¿ycie a¿ mu bociek dzieckiem zapoda:PPodobnie trzeba raczej powiedzieæ komu¶ ¿e wró¿ki nie istniej±, ¿eby nie traci³ ¿ycia na oddawanie im czci. > >>>Ogólnie rzecz bior±c, uwa¿am i¿ zdrowi na umy¶le ludzie nie powinni wierzyæ w ¿adne mity, greckie, rzymskie, czy babiloñskie.> ............Co chcesz przez to powiedzieæ? > >Do dyskusji nadaje siê ka¿dy, kto potrafi nie tylko g³osiæ, ale te¿ s³uchaæ.> To ja siê nadajê Zawsze mam co¶ do powiedzenia, chociaz...Tak, to ju¿ wiem. Pytanie, czy umiesz s³uchaæ. > a s³uchac wolê jeszcze bardziej, bo moze kto¶ mi co¶ u¶wiadomi  Wiem ¿e wolisz. Tylko czy umiesz? > >>Pogl±dów na ¿ycie jest tyle co ludzi na ¶wiecie??> >Prawdopodobnie tak.> tak my¶la³am Przynajmniej tu siê zgadzamy.
|
|
| | | | | | | | | |  | | rauchut | > >>>>Ogólnie rzecz bior±c, uwa¿am i¿ zdrowi na umy¶le ludzie nie powinni wierzyæ w ¿adne mity, greckie, rzymskie, czy babiloñskie.> >............> Co chcesz przez to powiedzieæ?zgadzam siê > >>Do dyskusji nadaje siê ka¿dy, kto potrafi nie tylko g³osiæ, ale te¿ s³uchaæ.> >To ja siê nadajê Zawsze mam co¶ do powiedzenia, chociaz...> Tak, to ju¿ wiem. Pytanie, czy umiesz s³uchaæ.> >a s³uchac wolê jeszcze bardziej, bo moze kto¶ mi co¶ u¶wiadomi  > Wiem ¿e wolisz. Tylko czy umiesz?umiem, a nie co¶ wskazuje na to, ¿e nie ? > >>>Pogl±dów na ¿ycie jest tyle co ludzi na ¶wiecie??> >>Prawdopodobnie tak.> >tak my¶la³am > Przynajmniej tu siê zgadzamy.chocia¿ z czyms
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Thorvoy (6588 points) | > >>a s³uchac wolê jeszcze bardziej, bo moze kto¶ mi co¶ u¶wiadomi  > >Wiem ¿e wolisz. Tylko czy umiesz?> umiem, a nie co¶ wskazuje na to, ¿e nie ?Nie, szczerze mówi±c nie. Niestety Twoja kole¿anka chyba umie tylko mówiæ. > >>>>Pogl±dów na ¿ycie jest tyle co ludzi na ¶wiecie??> >>>Prawdopodobnie tak.> >>tak my¶la³am > >Przynajmniej tu siê zgadzamy.> chocia¿ z czyms
|
|
|  | | rauchut | bosko
|
|
|  | | rauchut |
>No pewnie! Nie chodziæ tymi ¶cie¿kami!! No to ciekawe jakimi chodziæ?? Mo¿e takimi jak Wy? Gwa³ciciele. Nic nie macie do zaoferoweania prócz nihilizmu. Na koñcu Waszej drogi jest ¶mieræ. Na koñcu drogi dziewcz±t jest ¿ycie. Nie roz¶mieszaj mnie, bo to Ty potrzebujesz porady od nich, jak ¿yæ. One s± esencjonalnie nastawione do ¿ycia, s± szczê¶liwe i prawdziwie prze¿ywaj± to co je spotyka, a Ty potrafisz tylko siaæ zniechêcenie. >Sam prawdy nie znasz, a m±drujesz siê jakby¶ wszystkie rozumy pozjada³. Pana Boga za nogi nie z³apa³e¶. Odpu¶æ sobie. > Masz racjê na koñcu naszej drogi jest zycie, widzimy cel do którwgo d±¿ymy... S³odziutki jeste¶:* pozdrawiamy:*
|
|
| Thorvoy (6588 points) | > Witamy!! Przez dwa lata nale¿a³y¶my do Oazy- Ruchu> ¦wiat³o- ¯ycie, je¿dzi³y¶my na rekolekcje ewangelizacyjne> (do Suchej).Có¿ mogê... wyrazy ubolewania jeno. > Wydawa³o nam siê,¿e to co robimy jest jak> najbardziej w³a¶ciwe, jednak ca³e szczê¶cie odkry³y¶my> prawdziwy sens naszego ¿ycia ale nie w ko¶ciele katolickim> lecz w Zborze.Zamieni³ stryjek... > Dopiero tam zrozumia³y¶my, ¿e to w co do tej> pory wierzy³y¶my nie mia³o wiêkszego sensu. Teraz wszystko> siê zmini³o.Naprawdê, teraz ma sens? > Odkry³y¶my moc Pisma ¦wiêtego i bezwarunkow±,> przenikaj±c± mi³o¶æ, jak± obdarza nas Bóg.Przenikaj±c± zw³aszcza rzesze ludzi w hospicjach, po ciê¿kich wypadkach, czy maj±cych zgin±æ w wyj±tkowo paskudnych wypadkach. > Jeste¶my> zadowolone z wyborów jakie dokona³y¶my.JAKICH dokona³y¶my. Wiem, przyczepiam siê, ale robiê tak ka¿demu, niezale¿nie od wyznanie, wiêc nie potraktujcie tego zbyt osobi¶cie.  > Katolicy tak> naprawdê nie wiedz± czego do koñca chc±.Wy, oczywi¶cie, wiecie.  > Jeste¶my jednak> wy¶miewani z powodu, i¿ odrzucamy ¶wiêtych i autorytet> Maryi.Nie, nie tylko dlatego. Ja, na przyk³ad, wy¶miewam Was z powodu wpadniêcia z deszczu pod rynnê i uwa¿ania tego za doskona³y interes. > Powinni¶my przecie¿ w koñcu przejrzeæ na oczyZgadzam siê. > Maryja, to tak naprawdê tylko tradycja, której nie ¶mie> odrzuciæ ¿adne pokolenie katolickie. Zachêcamy do> zastanowienia siê nad w³asn± wi±r± i pozdrawiamy Ja równie¿ pozdrawiam, ale... chyba pomyli³y¶cie forum. Wiêksze ilo¶ci katolików do przekabacenia znajduj± siê raczej na forach typowo katolickich.
|
|
 | | Psyk (14071 points) | Thorvoy rozbawil mnie prawie do lez! Dziewczynom wszystko chyba juz zostalo powiedziane, co mozna na tym forum powiedziec. Dziewczyny! W Departamencie Wyznan MSWiA jest cos takiego jak Rejestr kosciolow i innych zwiazkow wyznaniowych (Orygina³: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1317Dz. U. z dnia 28 kwietnia 1999 r.) . Jesli wytrzymacie 1 rok w kazdym wyznaniu to wystarczy Wam przezyc do konca zycia... konczacego sie zyciem oczywiscie. Wzglednie "Zyciem". Mysle, ze nawet zaliczajac wyznania po pol roku mozecie byc spokojne. Viva la demokracja! Dajcie znac za pare lat w ktorym wyznaiu bylo najfajniej i dlaczego - opublikujemy w racjonaliscie! > Có¿ mogê... wyrazy ubolewania jeno.> > Wydawa³o nam siê,¿e to co robimy jest jak> >najbardziej w³a¶ciwe, jednak ca³e szczê¶cie odkry³y¶my> >prawdziwy sens naszego ¿ycia ale nie w ko¶ciele katolickim> >lecz w Zborze.> Zamieni³ stryjek...
|
|
|  | | Drobner (19539 points) | > Thorvoy rozbawil mnie prawie do lez! Dziewczynom wszystko chyba juz zostalo powiedziane, co mozna na tym forum powiedziec.I ja tak s±dzê (choc nie tylko Thorvoj, inni te¿ (np. P³odzieñ) te¿ co¶ cennego Im przekaza³) > Dziewczyny! W Departamencie Wyznan MSWiA jest cos takiego jak Rejestr kosciolow i innych zwiazkow wyznaniowych (Orygina³: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1317 Dz. U. z dnia 28 kwietnia 1999 r.) . Jesli wytrzymacie 1 rok w kazdym wyznaniu to wystarczy Wam przezyc do konca zycia... konczacego sie zyciem oczywiscie. Wzglednie "Zyciem". Mysle, ze nawet zaliczajac wyznania po pol roku mozecie byc spokojne. Viva la demokracja! Dajcie znac za pare lat w ktorym wyznaiu bylo najfajniej i dlaczego - opublikujemy w racjonaliscie!Niestety w tym ministerialnym wykazie pod nazw±:"Rejestr kosciolow i innych zwiazkow wyznaniowych" nie ma ¯ADNEGO STOWARZYSZENIA ANI ZWI¡ZKU ATEISTÓW ANI RACJONALISTÓW. Chyba ¼le ¿yczysz tym dziewczynom, by 'przelecia³y' ca³y wykaz, wiedz±c, ¿e niepe³ny  . Po wszystkich tych próbach, 'PRZELEÆCIE' jeszcze nas -racjonalistów; pó¼niej ateistów; i antyteistów........... Czekamy.. > >Có¿ mogê... wyrazy ubolewania jeno.Bez WYRAZÓW, Psyk..... > >> Wydawa³o nam siê,¿e to co robimy jest jak> >>najbardziej w³a¶ciwe, jednak ca³e szczê¶cie odkry³y¶my> >>prawdziwy sens naszego ¿ycia ale nie w ko¶ciele katolickim> >>lecz w Zborze.> >Zamieni³ stryjek...Bo¿e?!? Przeæ to stryjenki.... Siekierka Im po co? A kijek - je¶li kszta³tny - siê nada.... Chyba nie o to przys³owie Ci chodzi³o..... Pozdrawiam, Drobner. . Cy Ty nie mas 'prawego' alta? Ze sie tak tylko zapytam....
|
|
| |  | | Psyk (14071 points) | Mosci Drobner, faktycznie pisalem bez ogonkow, bo zza granicy. Pomiluj. Ale "Có¿ mogê... wyrazy ubolewania jeno" napisal Thorvoy. Przylaczam sie do wniosku - DZIEWCZYNY, PRZELECCIE NAS, CHOCIAZ PRZEZ POL ROKU!  ))) Nie tylko nie mamy Maryi i swietych - idziemy jeszcze dalej.  MP Co do braku organizacji filozoficznych w wykazie - jest to oczywiscie konsekwencja gorszego ich traktowania przez panstwo niz zwiazki wyznaniowe. Obojetnie w co sie wierzy, byle w cos wierzyc. Polski ustroj polityczny najlepiej zrozumial pewien ksiadz, ktory uczyl mnie na religii (w szkole): "kazdy w cos wierzy, ale ateisci w pieniadze".  > >Thorvoy rozbawil mnie prawie do lez! Dziewczynom wszystko chyba juz zostalo> >>Có¿ mogê... wyrazy ubolewania jeno.> Bez WYRAZÓW, Psyk.....> Pozdrawiam, Drobner.> .> Cy Ty nie mas 'prawego' alta? Ze sie tak tylko zapytam....
|
|
| | |  | | Grzegorz Roman (620 points) | Polski ustroj polityczny najlepiej zrozumial pewien ksiadz, ktory uczyl mnie na religii (w szkole): "kazdy w cos wierzy, ale ateisci w pieniadze". A wiêc przyzna³, ¿e ksiê¿a to atei¶ci.
|
|
| | | |  | | Ojciec Dyrektor (1703 points) | No, nie powiedzia³ jednak "ka¿dy, kto wierzy w pieni±dze to ateista".
Nie polemizuj nigdy z idiot±! Najpierw ¶ci±gnie Ciê na swój poziom, a pó¼niej zniszczy do¶wiadczeniem.
|
|
| | | | |  | | Grzegorz Roman (620 points) | >No, nie powiedzia³ jednak "ka¿dy, kto wierzy w pieni±dze to ateista". Co¶ jednak jest na rzeczy. Z zabawek, którymi bawi± siê ksiê¿a, pieni±dze s± na jednym z pierwszych miejsc. Dlaczego ksiê¿a to atei¶ci. Czy nie zastanawiaj±ce jest,¿e po przeczytaniu wszystkich ¶wiêtych pism (naje¿onych sprzeczno¶ciami i oczywistymi dyrdyma³ami) ksi±dz nadal w to wszystko nie przesta³ wierzyæ? Kto zna ksiêgi "¶wiêtej m±dro¶ci" i ma kroplê oleju w g³owie staje siê albo ateist±, albo cynikiem.
|
|
| | |  | | rauchut | oh, s³odko:P Lepiej wierzyc w cokolwiek ni¿ nie wierzyc w nic, wiara czyni cuda  Jest nam ³atwiej gdy mamy ¶wiadomo¶c, ¿e to co robimy ma sens
|
|
| | | |  | | Thorvoy (6588 points) | > Lepiej wierzyc w cokolwiek ni¿ nie wierzyc w nic, wiara czyni cuda > Jest nam ³atwiej gdy mamy ¶wiadomo¶c, ¿e to co robimy ma sens Oczywi¶cie ¿e lepiej i ³atwiej. Zasadnicze pytanie pozostaje jednak takie: CZY W£A¦CIWIE?
|
|
| | | | |  | | rauchut | > >Lepiej wierzyc w cokolwiek ni¿ nie wierzyc w nic, wiara czyni cuda > >Jest nam ³atwiej gdy mamy ¶wiadomo¶c, ¿e to co robimy ma sens > Oczywi¶cie ¿e lepiej i ³atwiej. Zasadnicze pytanie pozostaje jednak takie: CZY W£A¦CIWIE?> w³a¶ciwe?? Otó¿ tak  Ka¿dy mo¿e wierzyc w co chce, nikt do koñca nie wie jaka jest prawda, a wiara wype³nia nasze ¿ycie i stanowi jego sens, podporz±dkowywujemy siê wierze 
|
|
| | | | | |  | | Thorvoy (6588 points) | > >>Lepiej wierzyc w cokolwiek ni¿ nie wierzyc w nic, wiara czyni cuda > >>Jest nam ³atwiej gdy mamy ¶wiadomo¶c, ¿e to co robimy ma sens > >Oczywi¶cie ¿e lepiej i ³atwiej. Zasadnicze pytanie pozostaje jednak takie: CZY W£A¦CIWIE?> >w³a¶ciwe?? Otó¿ tak Ka¿dy mo¿e wierzyc w co chce, nikt do koñca nie wie jaka jest prawda, a wiara wype³nia nasze ¿ycie i stanowi jego sens, podporz±dkowywujemy siê wierze  Nie wola³yby¶cie podporz±dkowaæ siê ¿yciu ze wszystkim, co niesie jego natura, a nie archaicznym substytutom nauk przyrodniczych? Zbyt pewnie odpowiadacie te¿ na pytanie "czy to w³a¶ciwe?". Zastanówcie siê nad tym. Mimo ¿e pewien jestem wielu rzeczy, nigdy nie jestem na 100% przekonany czy co¶ faktycznie jest w³a¶ciwe, poniewa¿ zawsze kto¶ mo¿e zmieniæ mój ¶wiatopogl±d, pokazuj±c jego niedostrzegane dot±d przeze mnie niuanse.
|
|
|  | | Pietrosian (27 points) | > Thorvoy rozbawil mnie prawie do lez! Dziewczynom wszystko chyba juz zostalo powiedziane, co mozna na tym forum powiedziec.> Dziewczyny! W Departamencie Wyznan MSWiA jest cos takiego jak Rejestr kosciolow i innych zwiazkow wyznaniowych (Orygina³: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1317> Dz. U. z dnia 28 kwietnia 1999 r.) . Jesli wytrzymacie 1 rok w kazdym wyznaniu to wystarczy Wam przezyc do konca zycia... konczacego sie zyciem oczywiscie. Wzglednie "Zyciem". Mysle, ze nawet zaliczajac wyznania po pol roku mozecie byc spokojne. Viva la demokracja! Dajcie znac za pare lat w ktorym wyznaiu bylo najfajniej i dlaczego - opublikujemy w racjonaliscie!> >Có¿ mogê... wyrazy ubolewania jeno.> >> Wydawa³o nam siê,¿e to co robimy jest jak> >>najbardziej w³a¶ciwe, jednak ca³e szczê¶cie odkry³y¶my> >>prawdziwy sens naszego ¿ycia ale nie w ko¶ciele katolickim> >>lecz w Zborze.> >Zamieni³ stryjek...> A mnie z kolei wcale to nie rozbawi³o. Jeste¶cie przekonani o bazsensie wiary - b±d¼cie ale nie nawracajcie innych i nie wcielajcie we w³asne schematy. Nie burzcie tego, co w wiarze piêkne. Pytanie: prowokacyjne do¶æ. Wgl±daj±c rozumem i tak nigdy nie bêdziecie w stanie poj±æ ca³ego ¶wiata, a patrz±c okiem wiary, która odpowiednio pojêta ma mnóstwo zwi±zków z filozofi± - jak najbardziej. Dlaczego wiêc nie wierzyæ i ¶lepo ufaæ potêdze rozumu. Nie zrozumcie mnie ¼le i nie oskar¿ajcie o hipokryzjê. Nie zakazujê wam gorliwej wiary, wrêcz... Odradzam, bowiem jest sprzeczna z waszym ¶wiatopogl±dem. Ale inny nie oznacza gorszy. Wierz±cy nie oznacza og³upiony, pojmijcie wreszcie. Wielu teologów decyduj±c siê na ów kierunek studiów wcale nie zmarnowa³o swojego potencja³u. ¦wiatopogl±d ka¿dy winien dokrajaæ do swoich potrzeb, a ka¿dy jest inny. Wiarê mo¿na nieco ponaci±gaæ na kanciki w³asnego charakteru, jednak¿e nie tak, ¿eby je kryæ, a naprawiaæ z pomoc± tej¿e os³ony. Nie podoba mi siê ton sugeruj±cy wy¿szo¶æ. Jeste¶my równi, nawet, je¿eli kto¶ ubzdura³ sobie, ¿e jego ¶wiatopogl±d jest lepszy. Dla niego najznamienitszy z pewno¶ci±. Ale nie nalezy narzucaæ go innym. A siê od nich czego¶ uczyæ. Wiara nie gwa³ci. Wiara naucza. Bogat± symbolik± przekazuje swój schemat moralny, wskazuje drogê - ale ka¿dy ma w³asn±. Og³upienie nie wynika z przynale¿no¶ci do wspólnoty chrze¶cijañskiej a niezrozumienia dogmatów. Nie oszukuj±c siê, przynajmniej 50% 'wiernych' nie ws³uchuje siê w Pismo ¦wiête i nie rozszyfrowuje go, wol±c siê skupiæ na poprawianiu w³asnej odzie¿y. Je¿eli wiêc starasz siê obok wiary gorliwej, zastanawiaæ siê nad jej przekazem, i celem, nie jest to hañb±, przynajmniej moim zdaniem. Rozmówca Thorvoy wykaza³ siê w moim mniemaniu pych± XVII wiecznej szlachty polskiej. ¬le skoñczy³a.
|
|
| |  | | Thorvoy (6588 points) | >Wierz±cy nie oznacza og³upiony, pojmijcie wreszcie.
Wierz±cy w znaczeniu teistycznym, je¶li wiara jest nabyta od innych ludzi- znaczy w³a¶nie "og³upiony".
> Wielu teologów decyduj±c siê na ów kierunek studiów wcale nie zmarnowa³o swojego potencja³u.
Ale zmarnowa³o du¿o czasu.
>Nie podoba mi siê ton sugeruj±cy wy¿szo¶æ. Jeste¶my równi, nawet, je¿eli kto¶ ubzdura³ sobie, ¿e jego ¶wiatopogl±d jest lepszy. Dla niego najznamienitszy z pewno¶ci±. Ale nie nalezy narzucaæ go innym. A siê od nich czego¶ uczyæ.
Czego mo¿na siê nauczyæ od wyznaj±cych Wielkiego Brata, czy krasnoludki le¶ne?
>Wiara nie gwa³ci.
Gwa³ci, gdy nabywana jest drog± indoktrynacji.
> Wiara naucza.
Niekoniecznie w³a¶ciwych rzeczy.
> Bogat± symbolik± przekazuje swój schemat moralny, wskazuje drogê - ale ka¿dy ma w³asn±.
Bywa ró¿nie.
>Og³upienie nie wynika z przynale¿no¶ci do wspólnoty chrze¶cijañskiej a niezrozumienia dogmatów. Nie oszukuj±c siê, przynajmniej 50% 'wiernych' nie ws³uchuje siê w Pismo ¦wiête i nie rozszyfrowuje go, wol±c siê skupiæ na poprawianiu w³asnej odzie¿y.
Nie wiem co lepsze. Hipokryzja, czy fanatyczna wiara w racje ¶wiêtej ksi±¿ki.
>Je¿eli wiêc starasz siê obok wiary gorliwej, zastanawiaæ siê nad jej przekazem, i celem, nie jest to hañb±, przynajmniej moim zdaniem.
Gorzej, je¶li przyjmujesz wszystko na g³upi± wiarê.
>Rozmówca Thorvoy wykaza³ siê w moim mniemaniu pych± XVII wiecznej szlachty polskiej. ¬le skoñczy³a.
Zobaczymy jak skoñczy Thorvoy.
|
|
| |  | | Thorvoy (6588 points) | >Wierz±cy nie oznacza og³upiony, pojmijcie wreszcie.
Wierz±cy w znaczeniu teistycznym, je¶li wiara jest nabyta od innych ludzi- znaczy w³a¶nie "og³upiony".
> Wielu teologów decyduj±c siê na ów kierunek studiów wcale nie zmarnowa³o swojego potencja³u.
Ale zmarnowa³o du¿o czasu.
>Nie podoba mi siê ton sugeruj±cy wy¿szo¶æ. Jeste¶my równi, nawet, je¿eli kto¶ ubzdura³ sobie, ¿e jego ¶wiatopogl±d jest lepszy. Dla niego najznamienitszy z pewno¶ci±. Ale nie nalezy narzucaæ go innym. A siê od nich czego¶ uczyæ.
Czego mo¿na siê nauczyæ od wyznaj±cych Wielkiego Brata, czy krasnoludki le¶ne?
>Wiara nie gwa³ci.
Gwa³ci, gdy nabywana jest drog± indoktrynacji.
> Wiara naucza.
Niekoniecznie w³a¶ciwych rzeczy.
> Bogat± symbolik± przekazuje swój schemat moralny, wskazuje drogê - ale ka¿dy ma w³asn±.
Bywa ró¿nie.
>Og³upienie nie wynika z przynale¿no¶ci do wspólnoty chrze¶cijañskiej a niezrozumienia dogmatów. Nie oszukuj±c siê, przynajmniej 50% 'wiernych' nie ws³uchuje siê w Pismo ¦wiête i nie rozszyfrowuje go, wol±c siê skupiæ na poprawianiu w³asnej odzie¿y.
Nie wiem co lepsze. Hipokryzja, czy fanatyczna wiara w racje ¶wiêtej ksi±¿ki.
>Je¿eli wiêc starasz siê obok wiary gorliwej, zastanawiaæ siê nad jej przekazem, i celem, nie jest to hañb±, przynajmniej moim zdaniem.
Gorzej, je¶li przyjmujesz wszystko na g³upi± wiarê.
>Rozmówca Thorvoy wykaza³ siê w moim mniemaniu pych± XVII wiecznej szlachty polskiej. ¬le skoñczy³a.
Zobaczymy jak skoñczy Thorvoy.
|
|
| |  | | rauchut | piêknie ujête
|
|
 | | greg13 (187 points) | > >Witamy!! Przez dwa lata nale¿a³y¶my do Oazy- Ruchu> >¦wiat³o- ¯ycie, je¿dzi³y¶my na rekolekcje ewangelizacyjne> >(do Suchej).> Có¿ mogê... wyrazy ubolewania jeno.> > Wydawa³o nam siê,¿e to co robimy jest jak> >najbardziej w³a¶ciwe, jednak ca³e szczê¶cie odkry³y¶my> >prawdziwy sens naszego ¿ycia ale nie w ko¶ciele katolickim> >lecz w Zborze.> Zamieni³ stryjek...> > Dopiero tam zrozumia³y¶my, ¿e to w co do tej> >pory wierzy³y¶my nie mia³o wiêkszego sensu. Teraz wszystko> >siê zmini³o.> Naprawdê, teraz ma sens?> > Odkry³y¶my moc Pisma ¦wiêtego i bezwarunkow±,> >przenikaj±c± mi³o¶æ, jak± obdarza nas Bóg.> Przenikaj±c± zw³aszcza rzesze ludzi w hospicjach, po ciê¿kich wypadkach, czy maj±cych zgin±æ w wyj±tkowo paskudnych wypadkach.> >Jeste¶my> >zadowolone z wyborów jakie dokona³y¶my.> JAKICH dokona³y¶my. Wiem, przyczepiam siê, ale robiê tak ka¿demu, niezale¿nie od wyznanie, wiêc nie potraktujcie tego zbyt osobi¶cie.  > > Katolicy tak> >naprawdê nie wiedz± czego do koñca chc±.> Wy, oczywi¶cie, wiecie.  > > Jeste¶my jednak> >wy¶miewani z powodu, i¿ odrzucamy ¶wiêtych i autorytet> >Maryi.> Nie, nie tylko dlatego. Ja, na przyk³ad, wy¶miewam Was z powodu wpadniêcia z deszczu pod rynnê i uwa¿ania tego za doskona³y interes.> > Powinni¶my przecie¿ w koñcu przejrzeæ na oczy> Zgadzam siê.> >Maryja, to tak naprawdê tylko tradycja, której nie ¶mie> >odrzuciæ ¿adne pokolenie katolickie. Zachêcamy do> >zastanowienia siê nad w³asn± wi±r± i pozdrawiamy > Ja równie¿ pozdrawiam, ale... chyba pomyli³y¶cie forum. Wiêksze ilo¶ci katolików do przekabacenia znajduj± siê raczej na forach typowo katolickich.Kolega Thorvoy pokaza³ ca³y potencja³ moich pomys³ów i my¶li, wiêc nie pozostaje mi nic innego jak tyko przyznaæ mu WIELK¡ RACJÊ!!!!
|
|
|  | | Thorvoy (6588 points) | Dziêkujê, dziêkujê.  Aha... potENcja³.
|
|
 | | greg13 (187 points) |
> JAKICH dokona³y¶my. Wiem, przyczepiam siê, ale robiê tak ka¿demu, niezale¿nie od wyznanie, wiêc nie potraktujcie tego zbyt osobi¶cie.  Niezale¿nie od wynaNIA! Literówka, wiem, czepiam siê, ale pokazuje, ¿e te¿ potrafiê  > Ja równie¿ pozdrawiam, ale... chyba pomyli³y¶cie forum. Wiêksze ilo¶ci katolików do przekabacenia znajduj± siê raczej na forach typowo katolickich.BRAWO! ¦wiêta racja, jakby powiedzia³ nasz kolega IGREK  Pozdrawiam Greg13
|
|
|  | | Thorvoy (6588 points) | > Niezale¿nie od wynaNIA! Literówka, wiem, czepiam siê, ale pokazuje, ¿e te¿ potrafiê \Yeah!  Wiem ¿e niektórych denerwuje takie poprawianie, ale je¶li o mnie chodzi, raczej lubiê, kiedy kto¶ wytyka mi nagminnie pope³niane b³êdy. Mam wtedy szansê oduczyæ siê z³ych nawyków. Pozdrawiam.
|
|
|  | | igrek (174 points) | > BRAWO! ¦wiêta racja, jakby powiedzia³ nasz kolega IGREK  Wasz kolega igrek by tak nie powiedzia³, kwoli ¶cis³o¶ci. A dziewczyny raczej przekaza³y swoje spostrze¿enia, prawdopodobnie nie do koñca zdaj±c sobie sprawê z charakteru tego forum, z reszt± dzia³ religie zajmuje tu sporo miejsca, wiêc czemu nie mia³y by wyraziæ tutaj swojego zdania na temat religii czy wiary? A tak na marginesie, to o czym by¶cie tutaj rozmawiali, gdyby nie tei¶ci? Pewnie zosta³a by wam tylko polityka... Pozdrawiam.
|
|
| |  | | Thorvoy (6588 points) | > >BRAWO! ¦wiêta racja, jakby powiedzia³ nasz kolega IGREK  > Wasz kolega igrek by tak nie powiedzia³, kwoli ¶cis³o¶ci.Kwoli? > A dziewczyny raczej przekaza³y swoje spostrze¿enia, prawdopodobnie nie do koñca zdaj±c sobie sprawê z charakteru tego forum, z reszt± dzia³ religie zajmuje tu sporo miejsca, wiêc czemu nie mia³y by wyraziæ tutaj swojego zdania na temat religii czy wiary?To nie by³o wyra¿enie opinii. To by³o: "pozna³y¶my Prawdziwego Boga, Wy te¿ go poznajcie, jest tak supera¶nie". Skierowane do ludzi, stoj±cych trochê powy¿ej tego typu emocjonalnych wybryków. Co¶ na zasadzie "¶wiadectw" (tfu!), którymi popisuj± siê nierzadko cz³onkowie zboru na swoich "spo³eczno¶ciach". Trochê pamiêtam z moich wizyt w ko¶ciele mojej ex. Nawiasem mówi±c... geez... co ja w ogóle robi³em z tamt± kobiet±? > A tak na marginesie, to o czym by¶cie tutaj rozmawiali, gdyby nie tei¶ci? Pewnie zosta³a by wam tylko polityka...Dla mnie bomba. Niestety, teizm istnieje i ma siê nazbyt dobrze.
|
|
| | |  | | plodzien (7378 points) | > Nawiasem mówi±c... geez... co ja w ogóle robi³em z tamt± kobiet±Chyba siê domy¶lam.  Pozdrawiam
|
|
| | | |  | | Thorvoy (6588 points) | Oj, ale tak poza tym...
|
|
| | | | |  | | less | > Oj, ale tak poza tym...  Jak Ciê trzepnie chemi± to nie ma poza tym. Jakby Teresa wygl±da³a jak Naomi i trzepota³a do mnie rzêsami, to bym zapomnia³ chocia¿ na chwilê o jej "przek³amaniach semantycznych".
|
|
| | | | | |  | | Ojciec Dyrektor (1703 points) | Oj, oj... Cholerna chemia. 
Nie polemizuj nigdy z idiot±! Najpierw ¶ci±gnie Ciê na swój poziom, a pó¼niej zniszczy do¶wiadczeniem.
|
|
| | |  | | Micha³ Aleksy Mentrak (10554 points) | > Nawiasem mówi±c... geez... co ja w ogóle robi³em z tamt± kobiet±?No, je¶li nie to, co zazwyczaj robi siê z kobiet±, to faktycznie, pytanie jest fundamentalne. A¿ strach domy¶laæ siê odpowiedzi. 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | |  | | Thorvoy (6588 points) | > >Nawiasem mówi±c... geez... co ja w ogóle robi³em z tamt± kobiet±?> No, je¶li nie to, co zazwyczaj robi siê z kobiet±, to faktycznie, pytanie jest fundamentalne. A¿ strach domy¶laæ siê odpowiedzi. Nieee no. Pytam, pomijaj±c oczywi¶cie wspólne wspania³e nabo¿eñstwa*, spêdzonego w ko¶ciele Sylwestra 2003/04**, czy uczestnictwo w obozie chrze¶cijañskim***. * Ko¶ció³ Ewangeliczny w Bydgoszczy. ** Nowy Tomy¶l, na pamiêæ o którym rzygaæ mi siê obecnie chce. Wszystko to wskutek rozpoczêtego tam na mod³ê chrze¶cijañsk± wspomnianego Nowego Roku. *** Oæwieka, wie¶ niedaleko Biskupina. Je¶li siê tam wybieraæ, to tylko buldo¿erem.
|
|
| |  | | Thorvoy (6588 points) | > >BRAWO! ¦wiêta racja, jakby powiedzia³ nasz kolega IGREK  > Wasz kolega igrek by tak nie powiedzia³, kwoli ¶cis³o¶ci.Kwoli? > A dziewczyny raczej przekaza³y swoje spostrze¿enia, prawdopodobnie nie do koñca zdaj±c sobie sprawê z charakteru tego forum, z reszt± dzia³ religie zajmuje tu sporo miejsca, wiêc czemu nie mia³y by wyraziæ tutaj swojego zdania na temat religii czy wiary?To nie by³o wyra¿enie opinii. To by³o: "pozna³y¶my Prawdziwego Boga, Wy te¿ go poznajcie, jest tak supera¶nie". Skierowane do ludzi, stoj±cych trochê powy¿ej tego typu emocjonalnych wybryków. Co¶ na zasadzie "¶wiadectw" (tfu!), którymi popisuj± siê nierzadko cz³onkowie zboru na swoich "spo³eczno¶ciach". Trochê pamiêtam z moich wizyt w ko¶ciele mojej ex. Nawiasem mówi±c... geez... co ja w ogóle robi³em z tamt± kobiet±? > A tak na marginesie, to o czym by¶cie tutaj rozmawiali, gdyby nie tei¶ci? Pewnie zosta³a by wam tylko polityka...Dla mnie bomba. Niestety, teizm istnieje i ma siê nazbyt dobrze.
|
|
| | |  | | igrek (174 points) | >To nie by³o wyra¿enie opinii. To by³o: "pozna³y¶my Prawdziwego Boga, Wy te¿ go poznajcie, jest tak supera¶nie". Skierowane do ludzi, stoj±cych trochê powy¿ej tego typu emocjonalnych wybryków.
Nie to by³o raczej: "Pozna³y¶my Prawdziwego Boga, wy te¿ mo¿ecie Go poznaæ, zastanówcie siê nad tym w co tak naprawdê wierzycie, bo byæ mo¿e skupiacie siê na obrzêdach a nie na Bogu". Skierowane g³ównie do katolików i ludzi zainteresowanych tematem.
> Co¶ na zasadzie "¶wiadectw" (tfu!), którymi popisuj± siê nierzadko cz³onkowie zboru na swoich "spo³eczno¶ciach". Trochê pamiêtam z moich wizyt w ko¶ciele mojej ex.
Ju¿ ustalili¶my, ¿e twoja ex nie do koñca wierzy³a w nauki biblii i pewnie by³a ¶lepo zapatrzona w nauki zboru (choæ wola³bym siê o tym przekonaæ osobi¶cie). S±dzê ¿e dziewczyny chcia³y siê po prostu podzieliæ tym, czego do¶wiadczy³y i zrobi³y to raczej w dobrej wierze.
>Nawiasem mówi±c... geez... co ja w ogóle robi³em z tamt± kobiet±?
Tak sobie my¶lê, we¼ ty o niej w koñcu zapomnij i znajd¼ sobie drug±, najlepiej o pogl±dach zbli¿onych do twoich. Zamiast wy¿ywaæ siê na forum dyskusyjnym, id¼ sobie z ni± poszaleæ do jakiej¶ dyskoteki, albo do knajpy z parkietem, na pewno we Wroc³awiu jest ich trochê - to dobrze robi.
>Niestety, teizm istnieje i ma siê nazbyt dobrze.
Ma i bêdzie mia³, w koñcu teizm by³ wcze¶niej ni¿ ateizm.
|
|
| | | |  | | Thorvoy (6588 points) | >Nie to by³o raczej: "Pozna³y¶my Prawdziwego Boga, wy te¿ mo¿ecie Go poznaæ, zastanówcie siê nad tym w co tak naprawdê wierzycie, bo byæ mo¿e skupiacie siê na obrzêdach a nie na Bogu". Skierowane g³ównie do katolików i ludzi zainteresowanych tematem.
Szczególnie na Racjonalista.pl. Aha, na pewno.
>Ju¿ ustalili¶my, ¿e twoja ex nie do koñca wierzy³a w nauki biblii i pewnie by³a ¶lepo zapatrzona w nauki zboru (choæ wola³bym siê o tym przekonaæ osobi¶cie).
Przekonaj siê: Ko¶ció³ Ewangeliczny na ul. Czerwonego Krzy¿a 46 w Bydgoszczy. Wpadnij, pogadaj z lud¼mi... Przekonaj siê.
>Tak sobie my¶lê, we¼ ty o niej w koñcu zapomnij i znajd¼ sobie drug±, najlepiej o pogl±dach zbli¿onych do twoich.
Tak sobie pomy¶l ¿e mam. W³a¶nie tak±. Od roku.
> Zamiast wy¿ywaæ siê na forum dyskusyjnym, id¼ sobie z ni± poszaleæ do jakiej¶ dyskoteki, albo do knajpy z parkietem, na pewno we Wroc³awiu jest ich trochê - to dobrze robi.
Nie lubimy dyskotek, ani wiêkszo¶ci knajp z parkietem. Ju¿ wolimy pój¶æ do parku, kaczki pokarmiæ.
>Ma i bêdzie mia³, w koñcu teizm by³ wcze¶niej ni¿ ateizm.
Jeste¶ pewien ¿e nasze praszczury by³y wierz±ce?
|
|
| | | | |  | | igrek (174 points) | >Szczególnie na Racjonalista.pl. Aha, na pewno.
Na forum racjonalisty te¿ s± katolicy. Z ko¶cio³a katolickiego mo¿na siê wypisaæ jedynie zapisuj±c siê do innego. A ludzi zainteresowanych tematem te¿ siê kilku znajdzie.
>Przekonaj siê: Ko¶ció³ Ewangeliczny na ul. Czerwonego Krzy¿a 46 w Bydgoszczy. Wpadnij, pogadaj z lud¼mi... Przekonaj siê.
Jak bêdê w pobli¿u to mo¿e skorzystam.
>Nie lubimy dyskotek, ani wiêkszo¶ci knajp z parkietem. Ju¿ wolimy pój¶æ do parku, kaczki pokarmiæ.
No to jak tam wolisz, choæ sam mia³em dzisiaj okazjê poszaleæ prawie trzy godziny na parkiecie i muszê przyznaæ, ¿e dawno siê tak nie bawi³em, spróbuj kiedy¶.
>Jeste¶ pewien ¿e nasze praszczury by³y wierz±ce?
Nie wiem jak twoje praszczury, ale Adam i Ewa na pewno.
|
|
| | | | | |  | | Thorvoy (6588 points) | > >Szczególnie na Racjonalista.pl. Aha, na pewno.> Na forum racjonalisty te¿ s± katolicy. Z ko¶cio³a katolickiego mo¿na siê wypisaæ jedynie zapisuj±c siê do innego.Y... pewny jeste¶? Psiako¶æ, wiedzia³em ¿e apostazja to bujda. > >Przekonaj siê: Ko¶ció³ Ewangeliczny na ul. Czerwonego Krzy¿a 46 w Bydgoszczy. Wpadnij, pogadaj z lud¼mi... Przekonaj siê.> Jak bêdê w pobli¿u to mo¿e skorzystam.Kiedy ju¿ wyjdziesz, mo¿esz podpaliæ to ustrojstwo. Z góry dziêki. > >Nie lubimy dyskotek, ani wiêkszo¶ci knajp z parkietem. Ju¿ wolimy pój¶æ do parku, kaczki pokarmiæ.> No to jak tam wolisz, choæ sam mia³em dzisiaj okazjê poszaleæ prawie trzy godziny na parkiecie i muszê przyznaæ, ¿e dawno siê tak nie bawi³em, spróbuj kiedy¶.Kiedy¶ próbowa³em i to tak, ¿e tymi trzema godzinami mi nie zaimponujesz.  Czasem mi³o by³o siê wyskakaæ w jakim¶ klubie rockowym (zbyt ma³o ich we Wrocku, niestety), ale bawi³o mnie to w czasie, gdy w tego typu przybytkach szuka³em przygód ciekawszych ni¿ wypicie piwa. Odk±d jestem szczê¶liwie zwi±zany, jako¶ nie mam szczególnej ochoty na proponowane przez Ciebie wypady. > >Jeste¶ pewien ¿e nasze praszczury by³y wierz±ce?> Nie wiem jak twoje praszczury, ale Adam i Ewa na pewno.Jaki¶ wywiad z nimi przeprowadza³e¶?
|
|
| | | | | | |  | | igrek (174 points) | > Y... pewny jeste¶? Psiako¶æ, wiedzia³em ¿e apostazja to bujda.Ach apostazja... nie mia³em okazji skorzystaæ ale dobrze wiedzieæ. > Kiedy ju¿ wyjdziesz, mo¿esz podpaliæ to ustrojstwo. Z góry dziêki.No co ty mo¿e uda mi ich siê nawróciæ...  > Kiedy¶ próbowa³em i to tak, ¿e tymi trzema godzinami mi nie zaimponujesz.  Nie mia³em zamiaru Ci imponowaæ, po prostu poprawi³o mi to samopoczucie. > Czasem mi³o by³o siê wyskakaæ w jakim¶ klubie rockowym (zbyt ma³o ich we Wrocku, niestety), ale bawi³o mnie to w czasie, gdy w tego typu przybytkach szuka³em przygód ciekawszych ni¿ wypicie piwa. Odk±d jestem szczê¶liwie zwi±zany, jako¶ nie mam szczególnej ochoty na proponowane przez Ciebie wypady.Nie dopatruj siê tu jakich¶ podtekstów, ja po prostu chodzê czasem potañczyæ (tylko potañczyæ, nawet nie wyskakaæ), choæ ostatnio rzadziej ni¿ kiedy¶. > Jaki¶ wywiad z nimi przeprowadza³e¶?Czyta³em biografiê.
|
|
| | | | | | | |  | | Thorvoy (6588 points) | > >Y... pewny jeste¶? Psiako¶æ, wiedzia³em ¿e apostazja to bujda.> Ach apostazja... nie mia³em okazji skorzystaæ ale dobrze wiedzieæ.Ja ju¿ szykujê siê od roku i jako¶ ci±gle zapominam.  > >Kiedy ju¿ wyjdziesz, mo¿esz podpaliæ to ustrojstwo. Z góry dziêki.> No co ty mo¿e uda mi ich siê nawróciæ...  No, o tym mniej wiêcej mówiê. > >Kiedy¶ próbowa³em i to tak, ¿e tymi trzema godzinami mi nie zaimponujesz.  > Nie mia³em zamiaru Ci imponowaæ, po prostu poprawi³o mi to samopoczucie.Nie w±tpiê. Mi nie poprawia, niestety. > Nie dopatruj siê tu jakich¶ podtekstów, ja po prostu chodzê czasem potañczyæ (tylko potañczyæ, nawet nie wyskakaæ), choæ ostatnio rzadziej ni¿ kiedy¶.Staro¶æ nie rado¶æ.  > >Jaki¶ wywiad z nimi przeprowadza³e¶?> Czyta³em biografiê.A ja czyta³em biografiê Harry`ego Pottera. Równie wiarygodna.
|
|
| | | |  | | rauchut | > >To nie by³o wyra¿enie opinii. To by³o: "pozna³y¶my Prawdziwego Boga, Wy te¿ go poznajcie, jest tak supera¶nie". Skierowane do ludzi, stoj±cych trochê powy¿ej tego typu emocjonalnych wybryków.> Nie to by³o raczej: "Pozna³y¶my Prawdziwego Boga, wy te¿ mo¿ecie Go poznaæ, zastanówcie siê nad tym w co tak naprawdê wierzycie, bo byæ mo¿e skupiacie siê na obrzêdach a nie na Bogu". Skierowane g³ównie do katolików i ludzi zainteresowanych tematem.> > Co¶ na zasadzie "¶wiadectw" (tfu!), którymi popisuj± siê nierzadko cz³onkowie zboru na swoich "spo³eczno¶ciach". Trochê pamiêtam z moich wizyt w ko¶ciele mojej ex.¶wiadectwa nie gryz±  > Ju¿ ustalili¶my, ¿e twoja ex nie do koñca wierzy³a w nauki biblii i pewnie by³a ¶lepo zapatrzona w nauki zboru (choæ wola³bym siê o tym przekonaæ osobi¶cie).> S±dzê ¿e dziewczyny chcia³y siê po prostu podzieliæ tym, czego do¶wiadczy³y i zrobi³y to raczej w dobrej wierze.oczywi¶cie > >Nawiasem mówi±c... geez... co ja w ogóle robi³em z tamt± kobiet±?> Tak sobie my¶lê, we¼ ty o niej w koñcu zapomnij i znajd¼ sobie drug±, najlepiej o pogl±dach zbli¿onych do twoich. Zamiast wy¿ywaæ siê na forum dyskusyjnym, id¼ sobie z ni± poszaleæ do jakiej¶ dyskoteki, albo do knajpy z parkietem, na pewno we Wroc³awiu jest ich trochê - to dobrze robi.> >Niestety, teizm istnieje i ma siê nazbyt dobrze.> Ma i bêdzie mia³, w koñcu teizm by³ wcze¶niej ni¿ ateizm.
|
|
| | | | |  | | Thorvoy (6588 points) | > ¶wiadectwa nie gryz± Mnie gryz±. Bardzo. W ¿o³±dek. > >Ma i bêdzie mia³, w koñcu teizm by³ wcze¶niej ni¿ ateizm.Mowa o pojêciu, czy stanie faktycznym?
|
|
| Drobner (19539 points) | A dlaczegó¿ to Ania i Kamila - wystêouj±ce pod nickiem Rauchut - mimo tak licznych odpowiedzi NIE WYPOWIADAJ¡ SIÊ. PROWOKACJA. Je¶li kto¶ pyta o co¶, zak³ada w±tek, to znaczy³oby, ¿e ciekaw jest opinii innych ludzi (oprócz manipulacji ró¿nych typów). One nie s± ciekawe naszych odpowiedzi. One nie s± ciekawe nas. TO TYLKO PUSTA PROPAGANDA albo PUSTA MANIPULACJA.
|
|
 | | Thorvoy (6588 points) | Prowokacja, albo misjonarstwo na zasadzie: wklejê na to forum, wklejê na tamto... i mo¿e kto¶ siê nawróci.
|
|
 | | igrek (174 points) | >A dlaczegó¿ to Ania i Kamila - wystêouj±ce pod nickiem Rauchut - mimo tak licznych odpowiedzi NIE WYPOWIADAJ¡ SIÊ. >PROWOKACJA.
Niezupe³nie s±dzê ¿e dziewczyny nie do koñca zdawa³y sobie sprawê z tego z kim bêd± tutaj mia³y do czynienia i zak³ada³y, ¿e bêdzie tu co najmniej kilku katolików, którzy bêd± chcieli podj±æ dyskusjê. Prawdopodobnie nie odpowiadaj± w³a¶nie dlatego, bo przekona³y siê gdzie trafi³y a poza tym wed³ug mnie ich g³ównym celem nie by³o dyskutowanie tylko wyra¿enie w³asnej opinii na temat wiary. Z waszego punktu widzenia to jest manipulacja, ale tak naprawdê to poruszy³y bardzo wa¿n± kwestiê z punktu widzenia teistycznego i mówi±c szczerze wam jako ateistom, po prostu zaleci³ bym nie zabieraæ g³osu w tej kwestii, bo i tak nie wiecie o czym one mówi±.
>Je¶li kto¶ pyta o co¶, zak³ada w±tek, to znaczy³oby, ¿e ciekaw jest opinii innych ludzi (oprócz manipulacji ró¿nych typów).
Je¶li kto¶ nagle zdaje sobie sprawê, ¿e trafi³ tam gdzie nie powinien, to po prostu jak najszybciej stamt±d wychodzi.
>One nie s± ciekawe naszych odpowiedzi. >One nie s± ciekawe nas.
Dwa razy tak.
> TO TYLKO PUSTA PROPAGANDA albo PUSTA MANIPULACJA.
To po prostu ich w³asna opinia, taka jakich jest ca³a masa na tym forum.
|
|
|  | | ariadna (352 points) |
> ... wam jako ateistom, po prostu zaleci³ bym nie zabieraæ g³osu w tej kwestii, bo i tak nie wiecie o czym one mówi±.Jak to nie wiemy, o czym? Sprawa jest prosta  Moim zdaniem by³o tak: dziewczyny spotka³y na swojej drodze u¶miechniêtych, mi³ych ludzi, którzy przekonali je, ¿e istnieje tylko jedna, prawdziwa religia. Rzecz jasna ta, któr± wyznaj± owi g³osiciele. Ukazali im to porównuj±c swoje wierzenia do wierzeñ katolików, z Bibli± w rêku pokazali, w którym miejscu nauka katolików jest niezgodna z pismem ¶wiêtym, szczególny nacisk k³ad±c na rolê tradycji w wierzeniach katolików, zaznaczaj±c, i¿ jest to nauka czysto ludzka, nie maj±ca nic wspólnego z natchnionymi pismami. Dziewczyny da³y siê przekonaæ, nie mog±c wprost wyj¶æ ze zdziwienia, jak mog³y wcze¶niej tego nie zauwa¿yæ! Teraz s± szczê¶liwe, bo maj± uczucie przynale¿no¶ci do ekskluzywnego grona jedynych, prawdziwych wyznawców jedynego, prawdziwego Boga. W zwi±zku z tym odczuwaj± nieodpart± chêæ podzielenia siê swoim szczê¶ciem z ca³ym ¶wiatem, dotarcie do jak najwiêkszej liczby ludzi i zakomunikowanie im, ¿e oto odkry³y bezwarunkow±, przenikaj±c± wszystko mi³o¶æ. Mo¿e inni pójd± w ich ¶lady?
|
|
| |  | | igrek (174 points) | I gdybym nie by³ teist± to bym siê z tob± zgodzi³. Faktycznie jaki¶ czas temu wprowadzono obowi±zek rejestracji wszelkiego rodzaju sekt i ruchów religijnych i nie ominê³o to równie¿ zborów. Wi±za³o siê to z ustaleniem hierarchii i przywódców danego ko¶cio³a, co w konsekwencji w wielu przypadkach doprowadzi³o do odgórnego ustalenia formy wyg³aszanych kazañ, ich tre¶ci itd. Ca³o¶æ sprowadza siê do tego, ¿e nauki choæ s± nadal oparte na biblii, to dotycz± tylko konkretnych tematów i niekoniecznie tych najwa¿niejszych. Ale mo¿e do rzeczy. Boga nie mo¿na zamkn±æ w ¿adnym ko¶ciele ani instytucji. Mo¿na Go jedynie poznaæ poprzez jego s³owa zapisane w biblii. W dzisiejszych czasach wyrwanie siê spod wp³ywu ko¶cio³a katolickiego to nie lada wyczyn (i nie mam na my¶li nie chodzenia do ko¶cio³a), a tym bardziej przej¶cie na inne wyznanie (atei¶ci maj± pro¶ciej). Wychodz±c z ko¶cio³a katolickiego i koncentruj±c siê na naukach zboru, dziewczyny zrobi³y krok we w³a¶ciwym kierunku, choæ teraz powinny kierowaæ siê przede wszystkim bibli± i porównywaæ nauki zboru z jej tre¶ci±. Inaczej faktycznie mog± wpa¶æ z deszczu pod rynnê. To tyle z mojej strony, jak mo¿esz zauwa¿yæ, nasze punkty widzenia siê nieco ró¿ni±, choæ mam nadziejê, ¿e w miarê dobrze przekaza³em to o czym mówiê.
|
|
| | |  | | ariadna (352 points) |
> Wyodz±c z ko¶cio³a katolickiego i koncentruj±c siê na naukach zboru, dziewczyny zrobi³y krok we w³a¶ciwym kierunku, choæ teraz powinny kierowaæ siê przede wszystkim bibli± i porównywaæ nauki zboru z jej tre¶ci±. Inaczej faktycznie mog± wpa¶æ z deszczu pod rynnê.Jak mo¿esz pisaæ, ¿e zrobi³y krok we w³a¶ciwym kierunku, skoro nie wiemy, jak siê nazywa zwi±zek, do którego obecnie przynale¿±. Podejrzewam, ¿e na razie nieoficjalnie, maj±c status zainteresowanych. Jednak to wa¿na kwestia, gdy¿ wiele takich "zborów" to sekty, stosuj±ce metody psychomanipulacji. Wyznawcy nie mog± sobie ot tak, samodzielnie studiowaæ Biblii i jeszcze porównywaæ jej tre¶ci z naukami zboru! Nie ma tak dobrze  To zbór wskazuje im, w co maj± wierzyæ i jak maj± wierzyæ. To zbór organizuje im ¿ycie, czêsto tak, ¿eby nie mia³y zbyt du¿o czasu na my¶lenie. Je¶li s± bystre, szybko zauwa¿±, ¿e owe nauki rozmijaj± siê z tym, co g³osi Biblia, nie wspominaj±c ju¿, ¿e najbardziej rozmijaj± siê z ¿yciem. Je¶li podziel± siê swoimi w±tpliwo¶ciami ze starszymi [zboru] us³ysz± poradê, ¿e maj± siê ¿arliwie modliæ o zrozumienie. W koñcu uwierz±, ¿e zrozumia³y (albo i nie). Mnie to wszystko nie dziwi, takie s± zasady, ka¿de wyznanie/religia g³osi, ¿e ma monopol na prawdê (Prawdê). Oczywi¶cie, wszystkie g³osz± star± ¶piewkê, ¿e Bóg jest jeden, tylko wyznawany na wiele sposobów - to jest wersja stosowana zanim siê delikwenta zwerbuje w swoje szeregi, a ¶wiadczyæ ma o tolerancji i ekumenizmie. Wszystko po to, ¿eby wzbudziæ zaufanie i stworzyæ pozory, ¿e cz³owiek sam dokona³ wyboru. Potem czu³o¶ci siê koñcz± i sekta g³o¶no mówi, ¿e to jest ich Bóg, ¿e jedynie im przekazuje najprawdziwsze prawdy, ¿e to ich wybra³ na swoich przedstawicieli na ziemi. Na poparcie swoich tez potrafi± wskazaæ odpowiednie wersety w Biblii, gdzie czarno na bia³ym stoi, jak siê sprawy maj±. Nie bêdzie odkrywczym stwierdzenie, ¿e wszystko jest kwesti± interpretacji. Tak, pod tym wzglêdem Biblia to wspania³a ksiêga, ka¿dy znajdzie co¶ dla siebie. Zatem nie powinna dziwiæ mnogo¶æ wyznañ w chrze¶cijañstwie. Ania i Kamila pad³y ofiar± jednego z nich, ale jeszcze o tym nie wiedz±. > To tyle z mojej strony, jak mo¿esz zauwa¿yæ, nasze punkty widzenia siê nieco ró¿ni±, choæ mam nadziejê, ¿e w miarê dobrze przekaza³em to o czym mówiê.To tyle z mojej strony. Owszem, zauwa¿y³am, ¿e nasze punkty widzenia nieco siê ró¿ni±.  Tak, w miarê dobrze przekaza³e¶ swoje przemy¶lenia. Przyjê³am do wiadomo¶ci, lecz siê z nimi nie zgadzam, czemu da³am wyraz powy¿ej. Pozdrawiam.
|
|
|  | | Thorvoy (6588 points) | >Z waszego punktu widzenia to jest manipulacja, ale tak naprawdê to poruszy³y bardzo wa¿n± kwestiê z punktu widzenia teistycznego i mówi±c szczerze wam jako ateistom, po prostu zaleci³ bym nie zabieraæ g³osu w tej kwestii, bo i tak nie wiecie o czym one mówi±.
Ale¿ doskonale wiemy o czym mówi±. Mia³em z tym trochê do czynienia i w³a¶nie dlatego jestem nie tylko ateist±, a antyteist±.
>Je¶li kto¶ nagle zdaje sobie sprawê, ¿e trafi³ tam gdzie nie powinien, to po prostu jak najszybciej stamt±d wychodzi.
Trafiaj±c z deszczu pod rynnê.
|
|
| |  | | rozumek | >Ale¿ doskonale wiemy o czym mówi±. Mia³em z tym trochê do czynienia i w³a¶nie dlatego jestem nie tylko ateist±, a antyteist±. I w³a¶nie ten antyteizm, to Twój teizm. >>Je¶li kto¶ nagle zdaje sobie sprawê, ¿e trafi³ tam gdzie nie powinien, to po prostu jak najszybciej stamt±d wychodzi. >Trafiaj±c z deszczu pod rynnê. One, co najwy¿ej pod prysznic. Pod rynnê, to niestety Ty.
|
|
| | |  | | Thorvoy (6588 points) | >I w³a¶nie ten antyteizm, to Twój teizm.
Ty dalej swoje. Wiem o co Ci chodzi, ale i tak ¼le dobierasz s³owa.
>>>Je¶li kto¶ nagle zdaje sobie sprawê, ¿e trafi³ tam gdzie nie powinien, to po prostu jak najszybciej stamt±d wychodzi. >>Trafiaj±c z deszczu pod rynnê. >One, co najwy¿ej pod prysznic. Pod rynnê, to niestety Ty.
Agugagu. I jeszcze trrrtrrr-kchk!
|
|
| | | |  | | Micha³ Aleksy Mentrak (10554 points) | > Ty dalej swoje.Daj spokój. Ten typ tak ma. Bez wzglêdu na okoliczno¶ci musi (bo to imperatyw wewnêtrzny) wyg³osiæ swoj± nic nie znacz±c± mantrê; inaczej nie umie siê zaspokoiæ i odczuwa dysonans psychiczny. Wiêc raczej go/jej nie zachêcaj do intelektualnego onanizmu w miejscu b±d¼ co b±d¼ publicznym. 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | |  | | Thorvoy (6588 points) | Ze mnie ju¿ taki typ, ¿e nie potrafiê zamilkn±æ, kiedy kto¶ wypisuje mi g³upoty. Zbyt ³atwo ulegam prowokacjom. St±d jeszcze wymiana zdañ miêdzy mn± i Rozumkiem.
|
|
| | | | | |  | | rozumek | >Ze mnie ju¿ taki typ, ¿e nie potrafiê zamilkn±æ, kiedy kto¶ wypisuje mi g³upoty. Zbyt ³atwo ulegam prowokacjom. St±d jeszcze wymiana zdañ miêdzy mn± i Rozumkiem. Biedny, prowokowany przez forumowiczów Thorvoy! I jeszcze biedniejszy (bardziej prowokowany) jego guru MAM. Jak by tu Wam pomóc, biedactwom?
|
|
| | | | | | |  | | Thorvoy (6588 points) | Na dobry pocz±tek mo¿esz opu¶ciæ forum.
Potem zobaczymy.
|
|
| | | | | | | |  | | rozumek | >Na dobry pocz±tek mo¿esz opu¶ciæ forum. >Potem zobaczymy. Mnie ono do niczego nie prowokuje, wiêc chyba nie bêdzie to najw³a¶ciwsza forma Twojej terapii?
|
|
| | | | | | | | |  | | Thorvoy (6588 points) | Ale Ty prowokujesz mnie. Mnie te¿ bardzo chcesz wyleczyæ, a nie siebie, wiêc pa-pa. Id¼ sobie.
|
|
|  | | rauchut | > >A dlaczegó¿ to Ania i Kamila - wystêouj±ce pod nickiem Rauchut - mimo tak licznych odpowiedzi NIE WYPOWIADAJ¡ SIÊ.> >PROWOKACJA.> Niezupe³nie s±dzê ¿e dziewczyny nie do koñca zdawa³y sobie sprawê z tego z kim bêd± tutaj mia³y do czynienia i zak³ada³y, ¿e bêdzie tu co najmniej kilku katolików, którzy bêd± chcieli podj±æ dyskusjê. Prawdopodobnie nie odpowiadaj± w³a¶nie dlatego, bo przekona³y siê gdzie trafi³y a poza tym wed³ug mnie ich g³ównym celem nie by³o dyskutowanie tylko wyra¿enie w³asnej opinii na temat wiary.> Z waszego punktu widzenia to jest manipulacja, ale tak naprawdê to poruszy³y bardzo wa¿n± kwestiê z punktu widzenia teistycznego i mówi±c szczerze wam jako ateistom, po prostu zaleci³ bym nie zabieraæ g³osu w tej kwestii, bo i tak nie wiecie o czym one mówi±.> >Je¶li kto¶ pyta o co¶, zak³ada w±tek, to znaczy³oby, ¿e ciekaw jest opinii innych ludzi (oprócz manipulacji ró¿nych typów).> Je¶li kto¶ nagle zdaje sobie sprawê, ¿e trafi³ tam gdzie nie powinien, to po prostu jak najszybciej stamt±d wychodzi.> >One nie s± ciekawe naszych odpowiedzi.> >One nie s± ciekawe nas.> Dwa razy tak.> > TO TYLKO PUSTA PROPAGANDA albo PUSTA MANIPULACJA.> To po prostu ich w³asna opinia, taka jakich jest ca³a masa na tym forum.heh, mi³o, ¿e nas obronie¶, ale prawda jest odrobinê inna:D Otó¿, nie wchodzi³y¶my tu wiêcej, bo zapomnia³y¶my o tym co tu napisa³y¶my i internet nam pad³  P Niczego siê nie spodziewa³ysmy pisz±c to co napisa³y¶my..... spontan
|
|
 | | rauchut | > A dlaczegó¿ to Ania i Kamila - wystêouj±ce pod nickiem Rauchut - mimo tak licznych odpowiedzi NIE WYPOWIADAJ¡ SIÊ.hehe, bo to taki spontan by³ i napisa³y¶my RAUCHUT  P a nie wypowiada³y¶my siê, bo po pierwsze ma³o czasu, a po drugie net od czasu do czasu siada...... > PROWOKACJA.> Je¶li kto¶ pyta o co¶, zak³ada w±tek, to znaczy³oby, ¿e ciekaw jest opinii innych ludzi (oprócz manipulacji ró¿nych typów).> One nie s± ciekawe naszych odpowiedzi.Prawdê mówi±c nawet siê odpowiedzi nie spodziewa³ysmy > One nie s± ciekawe nas.jeste¶my  > TO TYLKO PUSTA PROPAGANDA albo PUSTA MANIPULACJA.nie
|
|
|  | | Thorvoy (6588 points) | > a nie wypowiada³y¶my siê, bo po pierwsze ma³o czasu, a po drugie net od czasu do czasu siada......A¯ tak ma³o? > >One nie s± ciekawe naszych odpowiedzi.> Prawdê mówi±c nawet siê odpowiedzi nie spodziewa³ysmyDlaczego w takim razie w ogóle za³o¿y³y¶cie w±tek na forum? > >One nie s± ciekawe nas.> jeste¶my Zapraszamy wiêc do czêstszych dyskusji. > >TO TYLKO PUSTA PROPAGANDA albo PUSTA MANIPULACJA.> nieTeraz ju¿ wiemy. Czekamy na kolejne posty od Was.
|
|
| |  | | rauchut | > >a nie wypowiada³y¶my siê, bo po pierwsze ma³o czasu, a po drugie net od czasu do czasu siada......> A¯ tak ma³o?a¿ tak ma³o, ¿ycie jest zbyt krótkie aby tylko o nim pisac, trzeba przeciez jeszcze czerpac  > >>One nie s± ciekawe naszych odpowiedzi.> >Prawdê mówi±c nawet siê odpowiedzi nie spodziewa³ysmy> Dlaczego w takim razie w ogóle za³o¿y³y¶cie w±tek na forum?¿eby siê podzielic z kims naszym szczê¶ciem, a poza tym ja zawsze mam co¶ do powiedzenia;/ czasami to dobrze a czasami gadam za du¿o  P > >>One nie s± ciekawe nas.> >jeste¶my > Zapraszamy wiêc do czêstszych dyskusji.nie ma sprawy  > >>TO TYLKO PUSTA PROPAGANDA albo PUSTA MANIPULACJA.> >nie> Teraz ju¿ wiemy. Czekamy na kolejne posty od Was.:* >
|
|
| | |  | | Thorvoy (6588 points) | > >A¯ tak ma³o?> a¿ tak ma³o, ¿ycie jest zbyt krótkie aby tylko o nim pisac, trzeba przeciez jeszcze czerpac Na przyk³ad wstrzymuj±c siê od seksu przed ¶lubem? Przepraszam, musia³em o tym wspomnieæ. > >Dlaczego w takim razie w ogóle za³o¿y³y¶cie w±tek na forum?> ¿eby siê podzielic z kims naszym szczê¶ciem, a poza tym ja zawsze mam co¶ do powiedzenia;/ czasami to dobrze a czasami gadam za du¿o PDlaczego akurat na forum Racjonalisty? Portalu, którego bywalcy podobne wyst±pienia zbywaj± z u¶miechem politowania, ewentualnie z pewnym za¿enowaniem? Masochizm, czy faktyczna wiara w dobre intencje przeciwników ideologicznych? > >Zapraszamy wiêc do czêstszych dyskusji.> nie ma sprawy Cieszê siê. > >Teraz ju¿ wiemy. Czekamy na kolejne posty od Was.> :*Bo siê zaczerwieniê.
|
|
| | | |  | | rauchut | > Na przyk³ad wstrzymuj±c siê od seksu przed ¶lubem? Przepraszam, musia³em o tym wspomnieæ.hm... ju¿ za pó¿no, przynajmniej w moim przypadku na wstrzymywanie siê od seksu przed ¶lubem.... > Dlaczego akurat na forum Racjonalisty? Portalu, którego bywalcy podobne wyst±pienia zbywaj± z u¶miechem politowania, ewentualnie z pewnym za¿enowaniem? Masochizm, czy faktyczna wiara w dobre intencje przeciwników ideologicznych?Hm w pewien sposób chcia³y¶my udowodnic sobie na jak wiele nas stac ale dupcia, bo nam kompy siad³y a potem skleroza;/ > >>Zapraszamy wiêc do czêstszych dyskusji.> >nie ma sprawy > Cieszê siê.> >>Teraz ju¿ wiemy. Czekamy na kolejne posty od Was.> >:*> Bo siê zaczerwieniê.> :D:D :*:*:*
|
|
| | | | |  | | Thorvoy (6588 points) | >>Na przyk³ad wstrzymuj±c siê od seksu przed ¶lubem? Przepraszam, musia³em o tym wspomnieæ. >hm... ju¿ zapó¿no, przynajmniej w moim przypadku na wstrzymywanie siê od seksu przed ¶lubem....
Czyli jednak co¶ z ¿ycia masz.
>>Dlaczego akurat na forum Racjonalisty? Portalu, którego bywalcy podobne wyst±pienia zbywaj± z u¶miechem politowania, ewentualnie z pewnym za¿enowaniem? Masochizm, czy faktyczna wiara w dobre intencje przeciwników ideologicznych? >Hm w pewien sposób chcia³y¶my udowodnic sobie na jak wiele nas stac ale dupcia, bo nam kompy siad³y a potem skleroza;/
W porz±dku, teraz macie okazjê. Wiecie ju¿ jak NIE pisaæ na forum. Macie pe³ne prawo przedstawiaæ swoje pogl±dy, ale nie w sposób kazalniczy. Kaznodziejskie utwory literackie s± tu bardzo niemile widziane. Polemika podparta argumentami widziana jest za to bardzo mile.
|
|
| | | | | |  | | rauchut | > >>Na przyk³ad wstrzymuj±c siê od seksu przed ¶lubem? Przepraszam, musia³em o tym wspomnieæ.> >hm... ju¿ zapó¿no, przynajmniej w moim przypadku na wstrzymywanie siê od seksu przed ¶lubem....> Czyli jednak co¶ z ¿ycia masz.Czasami zdaje mi siê ¿e a¿ za du¿o, ale zanim to siê zmieni muszê korzystac na maxa, bo teraz siê liczy motyw carpe diem  > >>Dlaczego akurat na forum Racjonalisty? Portalu, którego bywalcy podobne wyst±pienia zbywaj± z u¶miechem politowania, ewentualnie z pewnym za¿enowaniem? Masochizm, czy faktyczna wiara w dobre intencje przeciwników ideologicznych?> >Hm w pewien sposób chcia³y¶my udowodnic sobie na jak wiele nas stac ale dupcia, bo nam kompy siad³y a potem skleroza;/> W porz±dku, teraz macie okazjê. Wiecie ju¿ jak NIE pisaæ na forum. Macie pe³ne prawo przedstawiaæ swoje pogl±dy, ale nie w sposób kazalniczy. Kaznodziejskie utwory literackie s± tu bardzo niemile widziane. Polemika podparta argumentami widziana jest za to bardzo mile.wiemy wiemy
|
|
| | | | | | |  | | Thorvoy (6588 points) | > Czasami zdaje mi siê ¿e a¿ za du¿o, ale zanim to siê zmieni muszê korzystac na maxa, bo teraz siê liczy motyw carpe diem No to zdecyduj siê: albo wierzysz i postêpujesz jak bozia przykaza³a, albo korzystasz na maksa. Nawiasem mówi±c, wydajesz siê znacznie bardziej liberalna od swojej kole¿anki. > >W porz±dku, teraz macie okazjê. Wiecie ju¿ jak NIE pisaæ na forum. Macie pe³ne prawo przedstawiaæ swoje pogl±dy, ale nie w sposób kazalniczy. Kaznodziejskie utwory literackie s± tu bardzo niemile widziane. Polemika podparta argumentami widziana jest za to bardzo mile.> wiemy wiemy To jeszcze o tym pamiêtajcie.  Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | |  | | rauchut | > >Czasami zdaje mi siê ¿e a¿ za du¿o, ale zanim to siê zmieni muszê korzystac na maxa, bo teraz siê liczy motyw carpe diem > No to zdecyduj siê: albo wierzysz i postêpujesz jak bozia przykaza³a, albo korzystasz na maksa. Nawiasem mówi±c, wydajesz siê znacznie bardziej liberalna od swojej kole¿anki.Jakiej kolezanki?? Ja tu siê sama produkujê, bo ona jest w budzie a poza tym nie ma neta. Tak siê sk³ada,¿e ja korzystam na maksa a wiara?? Kurcze i co siê okaza³o? Otó¿ to, ¿e jestem jaka¶ dwulicowa czy cos w tym stylu, sama nie wiem czeog chce... Mo¿e nie zawsze postêpuje we³ug przykazan, ale wierzê,¿e Bóg jest. Pójdê do piek³a..... Mo¿e powinnam z czego¶ zrezygnowac? Z ¿ycia pe³ni± czy z wiary? buuuuuuuuuuuuuuu    > >>W porz±dku, teraz macie okazjê. Wiecie ju¿ jak NIE pisaæ na forum. Macie pe³ne prawo przedstawiaæ swoje pogl±dy, ale nie w sposób kazalniczy. Kaznodziejskie utwory literackie s± tu bardzo niemile widziane. Polemika podparta argumentami widziana jest za to bardzo mile.> >wiemy wiemy > To jeszcze o tym pamiêtajcie.  > Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | |  | | Thorvoy (6588 points) | > Jakiej kolezanki??> Ja tu siê sama produkujê, bo ona jest w budzie a poza tym nie ma neta.Hahhah! Wyja¶ni³em Ci w innym po¶cie. Nie wiem czy przez przypadek, czy jakie¶ rozdwojenie ja¼ni Twoje posty pisane pod jednym pseudonimem by³y ogólnie nacechowane nieco inaczej ni¿ pisane pod drugim, st±d moje wra¿enie ¿e rozmawiam z dwiema osobami. > Mo¿e nie zawsze postêpuje we³ug przykazan, ale wierzê,¿e Bóg jest.A nie boisz siê przypadkiem pomy¶leæ ¿e go nie ma? > Pójdê do piek³a.....> Mo¿e powinnam z czego¶ zrezygnowac? Z ¿ycia pe³ni± czy z wiary?> buuuuuuuuuuuuuuu    Na Twoim miejscu zrezygnowa³bym z wiary. Mimo ¿e nie mam koj±cej ¶wiadomo¶ci ¿e czeka mnie ¿ycie po ¿yciu, czujê siê naprawdê wolny jako cz³owiek (mo¿e trochê mniej jako obywatel pañstwa), nieskrêpowany okowami zabobonów. Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | |  | | rauchut | > >Jakiej kolezanki??> >Ja tu siê sama produkujê, bo ona jest w budzie a poza tym nie ma neta.> Hahhah! Wyja¶ni³em Ci w innym po¶cie.> Nie wiem czy przez przypadek, czy jakie¶ rozdwojenie ja¼ni Twoje posty pisane pod jednym pseudonimem by³y ogólnie nacechowane nieco inaczej ni¿ pisane pod drugim, st±d moje wra¿enie ¿e rozmawiam z dwiema osobami.Aha, no, bo ja sie nie mogê do tego RAUCHUT przywyczaic, i mi siê myli, ale ja ogólnie jestem zakrêcona jak woda w sedesie wiêc raz gadam tak a innym razem inaczej, nie wiem czy to bardziej ¶wiadczy o tym, ¿e kobieta zmienn± jest czy o tym, ze mam schizofremiê,,,, > >Mo¿e nie zawsze postêpuje we³ug przykazan, ale wierzê,¿e Bóg jest.> A nie boisz siê przypadkiem pomy¶leæ ¿e go nie ma?W³a¶nie,¿e ja nie chce do siebie takiej my¶li dopuszczac > >Pójdê do piek³a.....> >Mo¿e powinnam z czego¶ zrezygnowac? Z ¿ycia pe³ni± czy z wiary?> >buuuuuuuuuuuuuuu    > Na Twoim miejscu zrezygnowa³bym z wiary. Mimo ¿e nie mam koj±cej ¶wiadomo¶ci ¿e czeka mnie ¿ycie po ¿yciu, czujê siê naprawdê wolny jako cz³owiek (mo¿e trochê mniej jako obywatel pañstwa), nieskrêpowany okowami zabobonów.ja te¿ nie jestem niczym skrêpowana > Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Thorvoy (6588 points) | >Aha, no, bo ja sie nie mogê do tego RAUCHUT przywyczaic, i mi siê myli, ale ja ogólnie jestem zakrêcona jak woda w sedesie wiêc raz gadam tak a innym razem inaczej, nie wiem czy to bardziej ¶wiadczy o tym, ¿e kobieta zmienn± jest czy o tym, ze mam schizofremiê,,,,
Je¶li ju¿ to schizofreNiê.
>>>Mo¿e nie zawsze postêpuje we³ug przykazan, ale wierzê,¿e Bóg jest. >>A nie boisz siê przypadkiem pomy¶leæ ¿e go nie ma? >W³a¶nie,¿e ja nie chce do siebie takiej my¶li dopuszczac
Na tym polega problem stanowczo zbyt wielu ludzi.
>ja te¿ nie jestem niczym skrêpowana
Nie licz±c wiary.
Pozdrawiam.
|
|
| Drobner (19539 points) | Powinienem Wam przytoczyæ pewien cytat. Nie z Waszch ¶wiêtych Pism. Z naszych rozmów. Na Tym Forum. Musicie je znaæ (to forum). Je¶li szczere jeste¶cie w tym co Wy mówicie, o zmianie Waszej orientacji religiijnej, to CO TO MO¯E OBCHODZIÆ NAS, NIE - SPECJALNIE RELIGIJNYCH, A W£A¦CIWIE NIERELIGIJNYCH, a tak powa¿nie to raczej ANTYRELIGIJNYCH (sprzeciwiaj±cych siê wszelkim bzdurom, zw³aszcza religijnym). . Po co nas informujecie o zmianie swoich 'wierzeñ' z tych, które uwzglêdniaj± Maryjê, na takie, które NIE UWZGLÊDNIAJ¡ Maryji. (za Chiny nie wiem jak siê to powinno pisaæ. Ortograficznie napisa³em na pewno ¼le, ale zwyczaju - zapewne - ustrzeg³em. Alleluja). . Oczekujê, ¿e poinformujecie nas, kiedy zmienicie wierzenia z tych, które uwzglêdniaj± Boga, na takie, które Go nie uwzglêdniaj±. . Na takie Wasze wpisy oczekujemy. NAWET NIE DLA NAS. Dla Was. Drobner
|
|
 | | Thorvoy (6588 points) | > Po co nas informujecie o zmianie swoich 'wierzeñ' z tych, które uwzglêdniaj± Maryjê, na takie, które NIE UWZGLÊDNIAJ¡ Maryji. (za Chiny nie wiem jak siê to powinno pisaæ. Ortograficznie napisa³em na pewno ¼le, ale zwyczaju - zapewne - ustrzeg³em. Alleluja).¬le. Maryi. Masa ludzi pope³nia ten b³±d. Do¶æ paskudny, nale¿a³oby dodaæ. Spróbuj wyra¼nie wymówiæ bez g³upiego wykrzywiania twarzy takie "ji".  Pozdrawiam.
|
|
|  | | Drobner (19539 points) | > Spróbuj wyra¼nie wymówiæ bez g³upiego wykrzywiania twarzy takie "ji".  NICZEGO nie potrafiê 'wymówiæ bez g³upiego wykrzywiania twarzy'. Ju¿ tak mam  . A 'brzydkich' s³ów u¿ywam b. rzadko. Nie bêdê zatem nawet próbowa³. Drobner PS. Tylko siê we¼, k---a, nie obra¼. Co¶ ludzie ostatnio b. wra¿liwi...
|
|
| |  | | Thorvoy (6588 points) | Na razie jeste¶my k...* w porz±dku, wiêc g...** mog± nam zrobiæ.  *kurka **guzik
|
|
| | |  | | IQ955 (2355 points) | >*kurka >**guzik Mnie, osobi¶cie, bardziej pasowa³yby (stylistycznie) "kurtka" i "guzik".
Z tekstylnym pozdrowieniem.
P.S. Tak krawiec kraje...
Pozdrowienia,
IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
| | | |  | | Thorvoy (6588 points) | > Mnie, osobi¶cie, bardziej pasowa³yby (stylistycznie) "kurtka" i "guzik".Wybacz, m³ody jeszcze jestem i mog³em nie wy³apaæ wy¿szo¶ci zaproponowanej przez Ciebie stylistyki.  > Z tekstylnym pozdrowieniem.Ja za¶, jak zawsze, z organicznym. > P.S. Tak krawiec kraje...Jak pali faje? Jak siê nie naje? Powa¿nie, nie znam tego powiedzenia. > Pozdrowienia,Pozdrawiam równie¿.
|
|
| | | | |  | | IQ955 (2355 points) | > P.S. Tak krawiec kraje...> Jak pali faje? Jak siê nie naje?Wspania³e warianty  , ale orygina³ znam taki: "Tak krawiec kraje, jak mu materia³u staje."To zdaje mi siê starawe i niemodne ju¿ powiedzonko, ale moi Dziadkowie jeszcze go u¿ywali - st±d znam. S³owo "staje" (tak¿e "dostaje") oznacza³o w ówczesnej polszczy¼nie "wystarcza". U¿ywano za¶ tego porzekade³ka w znaczeniu podobnym do "Trzeba graæ takimi kartami, jakie siê dosta³o", "Jak siê nie ma, co sie lubi, to siê lubi, co siê ma." Ogólnie - trzeba mo¿liwie dobrze wybrn±æ z niekorzystnej sytuacji. Z krawieckim pozdrowieniem...
Pozdrowienia, IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
 | | bezsenno¶æ w sieci | >ANTYRELIGIJNYCH i masz swoj± g³upotê, wiêc pomy¶l dwa razy i zastanów siê co zarzucasz innym.
|
|
|  | | Drobner (19539 points) | >>ANTYRELIGIJNYCH >i masz swoj± g³upotê, wiêc pomy¶l dwa razy i zastanów siê co zarzucasz innym. 1. Mi³e, ¿e odpowiadasz. 2. >ANTYRELIGIJNYCH (sprzeciwiaj±cych siê wszelkim bzdurom, zw³aszcza religijnym) Nie jest 'g³upot±' sprzeciwianie siê g³upotom. 3. >i masz swoj± g³upotê Przykre, ¿e wyznawcy wyznañ Maryjnych i nieMaryjnych, nie ucz± siê od swojego Nauczyciela: "A Ja wam powiadam: Ka¿dy, kto siê gniewa na swego brata, podlega s±dowi. A kto by rzek³ swemu bratu: Raka [g³upcze], podlega Wysokiej Radzie (...)."(Mt 5, 22). A w³a¶nie powiedzia³a¶/e¶ do mnie "Raka". To grzech.......
Drobner
|
|
| |  | | bezsenno¶æ w sieci | >Nie jest 'g³upot±' sprzeciwianie siê g³upotom. zgadza siê! Dlatego twierdzê, ¿e g³upio postêpujesz swoj± antywiar±. >Przykre, ¿e wyznawcy wyznañ Maryjnych i nieMaryjnych, nie ucz± siê od swojego Nauczyciela: "A Ja wam powiadam: Ka¿dy, kto siê gniewa na swego brata, podlega s±dowi. A kto by rzek³ swemu bratu: Raka [g³upcze], podlega Wysokiej Radzie (...)."(Mt 5, 22). >A w³a¶nie powiedzia³a¶/e¶ do mnie "Raka". >To grzech....... ciekawe, wska¿ gdzie dok³adnie nazwa³em ciê g³upcem. A mo¿e otwierdzisz, ¿e jedna g³upota czyni z cz³owieka g³upca? Ciekawi mnie twoja dog³êbna znajomo¶æ tekstów, które wed³ug Ciebie jawi± siê g³upot±. Czy¿ to nie dziwne jak g³upoty zabieraj± ci tak cenny czas?
|
|
| JATO (2643 points) | Tytu³em komentarza. Istnieje porzekad³o: "Zamieni³ stryjek siekierkê na kijek". No comments more... Pozdrawiam. JATO
Prawo Wylera: Nie ma rzeczy niemo¿liwych dla kogo¶, kto nie musi ich zrobiæ sam.
|
|
 | | Thorvoy (6588 points) | Trochê siê ze swoim komentarzem pospieszy³e¶.  Pozdrawiam.
|
|
| Carmen (112 points) | > Jeste¶my jednak> wy¶miewani z powodu, i¿ odrzucamy ¶wiêtych i autorytet> Maryi. Powinni¶my przecie¿ w koñcu przejrzeæ na oczy> Maryja, to tak naprawdê tylko tradycja, której nie ¶mie> odrzuciæ ¿adne pokolenie katolickie. Zachêcamy do> zastanowienia siê nad w³asn± wi±r± i pozdrawiamy Wiem, ze to stary temat, ale gdyby obie Panie jeszcze tu zagl±da³y...  Zachêcam do zastanowienia siê nad w³asn± religi±. Protestantyzm nie odrzuca kultu maryjnego jako kultu matki (bo przeciez o to w nim chodzi). Element matriarchalny jest ukryty ale ci±gle istnieje. Przejawia siê w tym, ze tak jak mi³o¶æ matki mi³o¶æ Boga albo siê ma albo nie. W katolicyzmie musisz na tê mi³o¶æ w pewien sposób zas³u¿yæ poprzez swoje uczynki i to jest element patriarchalny, równowa¿ony przez osobê Maryji jako kochaj±cej bezwarunkowo matki. U Was jak mówi³am wcze¶niej istnieje za³o¿enie, ¿e jeste¶cie kochani (bo raczej nikt nie zak³ada, ze nie jest) co determinuje fakt, ze Wasze postrzeganie Boga jest w pewnym sensie postrzeganiem Go jako matki. Tak wiêc z psychologicznego punktu widzenia Maryja jest u Was obecna.
|
|
 | | Thorvoy (6588 points) | Bêdê bi³.
> [...] równowa¿ony przez osobê Maryji [...]
Maryji???
¯ADEN wyraz w jêzyku polskim nie zawiera zg³oski "ji".
|
|
|  | | plodzien (7378 points) | > Bêdê bi³.> > [...] równowa¿ony przez osobê Maryji [...]> Maryji???> ¯ADEN wyraz w jêzyku polskim nie zawiera zg³oski "ji".Ja jem Ty jisz On ji My jimy  A tak na powa¿nie. U¿ywa siê w stosunku do matki Jezusa formy Maryja Pozdrawiam
|
|
| |  | | Carmen (112 points) | > >Bêdê bi³.> >> [...] równowa¿ony przez osobê Maryji [...]> >Maryji???> >¯ADEN wyraz w jêzyku polskim nie zawiera zg³oski "ji".> Ja jem> Ty jisz> On ji> My jimy  > A tak na powa¿nie. U¿ywa siê w stosunku do matki Jezusa formy Maryja> PozdrawiamPrzepraszam, spieszylam sie i nie pomyslalam. Co za wstyd :/
|
|
| | |  | | Thorvoy (6588 points) | No tak troszeczkê...
|
|
|  | | Carmen (112 points) | > Bêdê bi³.> > [...] równowa¿ony przez osobê Maryji [...]> Maryji???> ¯ADEN wyraz w jêzyku polskim nie zawiera zg³oski "ji".A jidysz? Nie pochodzi z polskiego, ale jest w polskim u¿ywany i ma ji  Jak tak patrzê na nazwy parafii w internecie to wiêkszo¶æ ma w nazwie "Maryji" a nie "Maryi" (co chyba by³oby jeszcze wiêkszym b³êdem) czy jeszcze jako¶ inaczej, podobnie z nazwami modlitw, s± do Maryji, a czy to poprawne jest to ju¿ inna sprawa o której narazie pojêcia nie mam
|
|
| |  | | Thorvoy (6588 points) | > Jak tak patrzê na nazwy parafii w internecie to wiêkszo¶æ ma w nazwie "Maryji" a nie "Maryi" (co chyba by³oby jeszcze wiêkszym b³êdem) czy jeszcze jako¶ inaczej, podobnie z nazwami modlitw, s± do Maryji, a czy to poprawne jest to ju¿ inna sprawa o której narazie pojêcia nie mam  ¦wiadczy to tylko o poziomie parafian. Aha, pisze siê "na razie". Osobno.
|
|
| | |  | | Carmen (112 points) | > Aha, pisze siê "na razie". Osobno.  :P Teraz juz wiem jak siê czuja ci wszyscy których ja zawsze poprawiam.
|
|
| | | |  | | Thorvoy (6588 points) | Jak siê czuj±? :>
|
|
| | | | |  | | Carmen (112 points) | >Jak siê czuj±? :>
odpowiedz znajdziesz na gg
|
|
| | | | | |  | | Thorvoy (6588 points) | Nie znalaz³em.
|
|
| | | | | | |  | | Thorvoy (6588 points) | Poprawka, w³a¶nie dosz³o.  Nie musisz tak siê czuæ, naprawdê.
|
|

|
 |
|