The RationalistSkip to content
Franciszek mnie obraził

This plot has expired

Sections of Forum » Kościół i antyklerykalizm
Date of addingAuthorTitle
19-12-2013 12:30paganus (731 points)Franciszek mnie obraził
Nie jestem zbyt (pisemnie) wylewny, ale tym razem muszę zareagować.
Wczoraj, tj. 18.12.13r, w katechezie na temat adwentu papież Franciszek powiedział podczas audiencji generalnej:
"- To coś brzydkiego, kiedy widzi się chrześcijanina, który nie chce się uniżyć, nie chce służyć, chrześcijanina, który się pyszni! - powiedział Franciszek. - To brzydkie, to niechrześcijańskie, to pogańskie - stwierdził." (za fakty.interia.pl)
fakty.inte(*)-serca-na-najbiedn,nId,1076536

Tym stwierdzeniem, biały dziadek mnie obraził.
Na co dzień staram się postępować moralnie, nie wywyższam się i nie pysznię i bliżej mi do pogaństwa, niż do chrześcijaństwa.
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

darkside (7776 points)
(banned)
>"- To coś brzydkiego, kiedy widzi się chrześcijanina, który nie chce się uniżyć, nie chce służyć,
>chrześcijanina, który się pyszni! - powiedział Franciszek.

   Mnie zdecydowanie bardziej brzydzi, kiedy chrześcijanin się uniża, jest usłużny i się nie pyszni dlatego, bo mu tak Bozia i KK zaleca. Zdecydowanie brzydzi mnie taka fałszywa podstawa ludzkiego działania wobec drugiego człowieka. Optymalny egoizm w drodze po własną wieczność przykryty wymuszonym altruizmem i życzliwością z zezowaniem na wszechwidzącego Boga, który będzie sądził i rozdzielał piekło/niebo. Oni "wiedzą" i "czują", że jest TEN, który widzi i to nie drugi człowiek jest dla nich celem, ale ocalenie własnego tyłka po śmierci. Obrzydliwa postawa.
    Nie zadaję się z tego typu ludźmi. Ich życzliwość jest znakomicie podporządkowana własnemu interesowi, a ja takim oszustom-zakłamanym chytruskom nie pozwalam na sobie zbierać zasług w drodze do nieba. Gonię to w cholerę.
finerbijk (17282 points)
>Tym stwierdzeniem, biały dziadek mnie obraził.
Moje pogańskie uczucia areligijne też są urażone, podobnież jak logika - z jednej strony prawi o nie wywyższaniu się, a w tym samym zdaniu pogardliwie odnosi do pogaństwa - oto cała tajemnica wiary, chrześcijańskiej wiary, wypisz wymaluj.
Meretseger (61872 points)
A ja się nie czuję urażona. Jestem gruboskórną ateistką i takie byle co byle czym mnie nie uraża. Mam go i wszystko, co plepla daleko w tyle.
finerbijk (17282 points)
>A ja się nie czuję urażona. Jestem gruboskórną ateistką i takie byle co byle czym mnie nie uraża. Mam go i wszystko, co plepla daleko w tyle.
No może jestem cienkoskórnym poganinem, nie żebym się specjalnie przejmował, ale na parosekundową urazę mogę sobie pozwolić. Tym bardziej, że tego Franciszka nawet tutejsi ateiści niektórzy już prawie nosili na rękach, jak nie przymierzając Zachód Chruszczowa po wybraniu na pierwszego sekretarza.
paganus (731 points)
"To brzydkie, to niechrześcijańskie, to pogańskie" - zatem wynikanie logiczne wskazuje, że aby coś mogło być ładne, musi być chrześcijańskie.
Odważne stwierdzenie ...
TyDraniu (6568 points)
>Odważne stwierdzenie ...

Przejaw tzw. myślenia tolkienowskiego. Franciszek wyobraża się sobie jako Gandalfa Białego prowadzącego piękne elfy przeciwko złym i brzydkim orkom.

Tylko różdżkę ma mniejszą.



oportunista (1711 points)
Jakieś trzy razy przeczytałem, za chiny ludowe nie wiem o co Tobie biega. Za beret z antenką Kowalskiego się obraź, też może być ciekawie.
paganus (731 points)
>Jakieś trzy razy przeczytałem, za chiny ludowe nie wiem o co Tobie biega. Za beret z antenką Kowalskiego się obraź, też może być ciekawie.

Artur C. Clarke powiedział kiedyś : jeśli nie zrozumiałeś Odysei Kosmicznej 2001 to nie pytaj mnie "o co w niej chodzi ?", lecz przeczytaj ją uważnie jeszcze raz.
Meretseger (61872 points)
Najmocniej przepraszam, ale porównanie Twojej wypowiedzi do "Space Odyssey: 2001" nieco mnie przerosło...
szarley (55071 points)
>Najmocniej przepraszam, ale porównanie Twojej wypowiedzi do "Space Odyssey: 2001" nieco mnie przerosło...

... więc przeczytaj tę wypowiedź jeszcze raz
setarkos (10757 points)
> bliżej mi do pogaństwa, niż do chrześcijaństwa.
Skoro tak, to chyba nie masz powodu do urazy. Franciszek mówił tylko o brzydkich chrześcijanach. Natomiast do pogan (co się nie pysznią) może czuć nawet sympatię.
paganus (731 points)
Dziwnie tłumaczysz jego słowa, no ale masz do tego prawo. Nasze interpretacje się różnią.
Monentor (475 points)
(banned)
>Dziwnie tłumaczysz jego słowa, no ale masz do tego prawo. Nasze interpretacje się różnią.

Dziękujemy za zdanie Z pewnością przyda się to każdemu kto to czyta - cenna informacja, moja cenniejsza, bo pouczająca.
setarkos (10757 points)
>Dziwnie tłumaczysz jego słowa
Dlaczego dziwnie, skoro staram się rzetelnie? Punkt widzenia chrześcijan i ich ocena samych chrześcijan to chyba ich wewnętrzna sprawa. Jeśli nawet posłużą się epitem poganin albo ateusz, to pewnie nie wiedzą o czym mówią, skoro sami nimi nie są.
Jeśli ateiście wyrwie się w rozmowie z ateistą słowo religiant, to wszyscy religijni mają się czuć urażeni? Moim zdaniem nie mus odmienności kochać, ale z różnych konotacji tych samych słów w różnych środowiskach warto zdawać sobie sprawę.
paganus (731 points)
> Punkt widzenia chrześcijan i ich ocena samych chrześcijan to chyba ich wewnętrzna sprawa. <

Tak, to byłoby ich wewnętrzną sprawą, gdyby Franciszek nie użył negatywnego porównania z poganami. Na jego miejscu powiedziałbym tak :

- To coś brzydkiego, kiedy widzi się chrześcijanina, który nie chce się uniżyć, nie chce służyć, chrześcijanina, który się pyszni! To brzydkie, to niechrześcijańskie.

... i dla mnie nie byłoby problemu.

Back to the list of plots działu Kościół i antyklerykalizm 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)