The RationalistSkip to content
Religijność w Ameryce

This plot has expired

Sections of Forum » Religie
Date of addingAuthorTitle
14-01-2014 23:43M.M.M (1158 points)Religijność w Ameryce
Trafiłem, i chcę się podzielić, na całkiem interesującą stronę Gallupa.

Po pierwsze można zerknąć na wieloletnie dane o religijności mieszkańców USA . Pozostawiam do samodzielnego przejrzenia i wyciągnięcia wniosków. Albo do dyskusji w osobnym wątku.

W serwisie Gallupa można znaleźć jednak znacznie ciekawsze rzeczy. Jako komercyjna korporacja Gallup świadczy usługi doradcze i szkolenia. Mają całą sekcję przeznaczoną dla "liderów grup religijnych".
Oferują case study dla "zaangażowanych wspólnot". A w tym dokumencie znajdujemy porady jak ze szkoleń korporacyjnych. Wykresy, check-listy, firmową nowomowę.

Dalej, oferują kursy dla liderów wspólnot religijnych. Kursy maja nauczać, że "wielcy liderzy mają jedną wspólną cechę - znają swoje silne strony i wykorzystują je na co dzień". Jakbym czytał ofertę szkoleniową dla menadżerów. Tylko 250$ za kurs!

Sprzedają książki motywacyjne, których podtytuł brzmi "Odkrywanie i rozwijanie Twoich danych od Boga talentów.

Na bieżąco stykam się z materiałami dla menadżerów i nachalnym zachęcaniem do rozwijania, motywowana, coachowania i co tam jeszcze przyjdzie specom od szkoleń i kursów do głowy. Nie przyszło mi jednak do głowy, że religianci to niezagospodarowana jeszcze w Polsce grupa docelowa do prania mózgów. Wyobrażam sobie, że to jest biznes do zrobienia: Przyjdź na nasz kurs! Nauczymy Cię, jak przekonać Twoje owieczki do zwiększenia datków o 30%. Satysfakcja gwarantowana!

Podsumowując: widać, że kościoły działają jak normalne biznesowe organizacje. Jak normalnym organizacjom można im wciskać kursy, szkolenia i literaturę motywacyjną. A pewnie także oferować wyjazdy integracyjne. Może nawet w towarzystwie starannie dobranych ministrantów
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

fallen (31 points)
Mam znajomego, który odszedł z seminarium duchownego. To jest dopiero mistrzostwo marketingu & ekonomii. Uczyli ich, między innymi, w jaki sposób odmawiąc potrzebującym wszelkiej pomocy tak, żeby nie popsuć sobie reputacji oraz jak chwalić się cudzymi zasługami.

Prywatne kursy nie zastąpią 2000 lat praktyki i studiów nad omówionym tematem.

To przecież Jezuici w odpowiedzi na reformację sprowadzili do Polski barok. Gwarantuje, że w marketingu kościół jest niezastąpiony. Wszędzie, gdzie wygrał protenstantyzm odsetek ateistów jest dużo większy (Czechy, Szwecja, w pewnym sensie Anglia - tam sytuacja jest jeszcze inna, ale też się oderwali).
szarley (55071 points)
>gdzie wygrał protenstantyzm odsetek ateistów jest dużo większy (Czechy, ...).

Propouję uzupełnić wiedzę
Hotbit (1772 points)
(banned)
>... To jest dopiero mistrzostwo marketingu & ekonomii. Uczyli ich, między innymi, w jaki sposób odmawiąc potrzebującym wszelkiej pomocy tak, żeby nie popsuć sobie reputacji...

Co prawda, to prawda. Pani z KUL dostała taki oto list:
Cite:
"Jego Świątobliwość, który osobiście nie rozstrzyga tego rodzaju spraw, dziękuje za zaufanie, polecając Panią w modlitwie Bogu. Życzy, by powierzona mu kwestia została sprawiedliwie rozwiązana w duchu poszukiwania prawdy i ewangelicznego dobra".


Cały tekst: lublin.gaz(*)ml#BoxSlotII3img#ixzz2qSj8pZ5p

Brzydko ale prawdziwie mówiąc Watykan pokazał jej środkowy palec, jak jednak na długoletnią pracownicę KUL przystało - poczuła się bardzo szczęśliwa tym zdecydowanym ''wsparciem'' papieża.
Ojciec Ateusz (9201 points)
>> (...) osobiście nie rozstrzyga tego rodzaju spraw, dziękuje za zaufanie, polecając Panią w modlitwie Bogu.
> Watykan pokazał jej środkowy palec

Nie środkowy palec, tylko - jak to się mówi w korposlangu - wyeskalował sprawę do Najwyższej Instancji...
finerbijk (17282 points)
>Podsumowując: widać, że kościoły działają jak normalne biznesowe organizacje. Jak normalnym organizacjom można im wciskać kursy, szkolenia i literaturę motywacyjną
Niedawno widziałem w telewizji amerykański program nadawany w odcinkach, w którym faceci jeździli po różnych podupadłych kościołach aby je ratować - doradzali w sprawach wystroju, atrakcji i różnych takich, co by przyciągnąć klientów. Coś jakby kuchenne czy hotelowe rewolucje, lecz dla "domów bożych".
Kilka razy przypadkowo trafiłem na ten "szoł", były tam różne kościoły, raz synagoga nawet, ale katolickiego nie widziałem nigdy.
Pastor w biednej albo niepopularnej protestanckiej kongregacji musi się nagimnastykować nieraz by przeżyć. Ksiądz katolicki zawsze będzie miał pracę, nie tu to gdzie indziej, więc może olewać takie szkolenia, doskonalenie zawodowe czy jakieś tam motywacje (nie wspominając o humanizowaniu się ). Centrala coś wymyśli.
diogenes (42754 points)
>...kościoły działają jak normalne biznesowe organizacje.

Jasne. Kościołami powinien zająć się urząd ochrony konsumentów...Taca, kolęda, hostia, chrzest, ślub, pogrzeb...Żadnych reklamacji...Totalna samowolka...

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
DyktaFon (9281 points)
>>...kościoły działają jak normalne biznesowe organizacje.
>Jasne. Kościołami powinien zająć się urząd ochrony konsumentów...Taca, kolęda, hostia, chrzest, ślub, pogrzeb...Żadnych reklamacji...Totalna samowolka...

Proponujesz, jak rozumiem, leczenie kiły rzeżączką?

Back to the list of plots działu Religie 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)