The RationalistSkip to content
Lepszy argument dla wegan

This plot has expired

Sections of Forum » Filozofia i światopogląd
Date of addingAuthorTitle
20-09-2015 11:57GrzeTor (1279 points)Lepszy argument dla wegan
Weganie typowo posługują się argumentem moralnym, że niby nie jest moralne zabijanie zwierząt. Argument jest wadliwy - zostawienie zwierząt samym sobie nie zlikwiduje ich zabijania, a ginięcie w wyniku ataku drapieżcy lub mikroorganizmów (choroby) potrafi być gorsze od tego co się dzieje w rzeźniach.

Znacznie lepszym argumentem byłoby coś w rodzaju "prawa do ewolucji". Tzn. że gatunki zwierząt powinny mieć prawo ewoluować w kierunku większej inteligencji, oraz ogólnie ulepszeń - długowieczności, zdrowia. To właśnie jest im zabierane w przypadku hodowli, w stosunku do tego co się dzieje w naturze.
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

zaszetka lawendy (788 points)
(banned)
Zgodnie z twoją logiką ludzie powinni mieć prawo do zabijania innych ludzi. Wszak ludzie giną w wypadkach, umierają na skutek chorób.

Jeśli już gdzieś dochodzi do ewolucji gatunków, to właśnie w hodowli, a nie w naturze.
Bez hodowli nie byłoby świń - tylko dziki, krów - tylko tury itd.

Weganom nikt nie nakazuje jeść mięsa, natomiast mięsożerni ludzie powinni dążyć do minimalizowania cierpień zwierząt hodowlanych.

GrzeTor (1279 points)
Przyznanie prawa do życia zwierzętom w sposób analogiczny do ludzi oznaczałoby np. że w przypadku ataku drapieżnika na jakieś inne zwierzę i zauważenia tego przez policję albo zgłoszenia na policję policja powinna interweniować i przeszkodzić w zabiciu tego zwierzęcia ofiary przez drapieżnika. W konsekwencji drapieżnik zginie z głodu - czyli utraci swoje prawo do życia...

Jeżeli chodzi natomiast o jakość tego co powstaje w wyniku hodowli w stosunku do wymagań ewolucji, to nie jestem przekonany że jakiś pies pekińczyk poradziłby sobie w naturze. Tak samo zrobienie ze sprawnego fizycznie dzika tłustej i nieporadnej (krótkie nogi) świni to jest ewolucja w wadliwym kierunku. Krowy z wymionami prawie do ziemi, czy też genetycznie wadliwe - bez miostatyny, co powoduje duży przyrost mięśni - można wręcz uznać za chore.

thinksteroids.com/articles/myostatin-gene/

No i stnadardowe pytania:
1) W jaki sposób hodowla wpływa na ewolucję w kierunku długowieczności, skoro zwierzęta są zabijanie w młodzieńczym lub nie-starczym wieku na mięso?
2) W jaki sposób hodowla wpływa na ewolucję w kierunku inteligencji, skoro zwierzęta hodowane na mięso w ogóle nie są poddawane selekcji w tymi kierunku (podczas gdy w naturze jest kwestia przechytrzenia drapieżnika i konkurentów).
Dur Aglar (200 points)
>Znacznie lepszym argumentem byłoby coś w rodzaju "prawa do ewolucji". Tzn. że gatunki zwierząt powinny mieć prawo ewoluować w kierunku większej inteligencji, oraz ogólnie ulepszeń - długowieczności, zdrowia. To właśnie jest im zabierane w przypadku hodowli, w stosunku do tego co się dzieje w naturze.
&
>No i stnadardowe pytania:
>1) W jaki sposób hodowla wpływa na ewolucję w kierunku długowieczności, skoro zwierzęta są zabijanie w młodzieńczym lub nie-starczym wieku na mięso?
>2) W jaki sposób hodowla wpływa na ewolucję w kierunku inteligencji, skoro zwierzęta hodowane na >mięso w ogóle nie są poddawane selekcji w tymi kierunku (podczas gdy w naturze jest kwestia przechytrzenia drapieżnika i konkurentów).

BUHAHAHAHAHAHAHA

PS: Gdzie się podział e-duch, czułby się jak ryba w wodzie...

Naprawdę komuś musi się nudzić, wymyślając tak niedorzeczne argumenty. Zanim zwierzęta urosłyby do inteligencji zdolnej, że tak powiem, do nawiązania komunikacji z człowiekiem, człowiek, a właściwie postczłowiek osiągnie już zdobycze zdolne tak manipulować materiałem genetycznym, że będzie mógł udoskonalić zwierzęta jeśli tylko zechce i jak szybko zechce. Są to perspektywy tak odległe, że nie sposób wyobrazić sobie ogromu postępu technologicznego, nie sposób stwierdzić, że w ogóle ta planeta tyle przetrwa. Futurologom ciężko odgadnąć co będzie za 200 lat, a tu mowa o setkach tysięcy, milionach lat. To zabrzmiało po stokroć gorzej, niż gdyby człowiek sprzed 3 tysięcy lat zastanawiał się nad tym, czy za milion lat faraon zdoła wybudować wielką piramidę na swój grobowiec, bo będzie brakowało miejsca. Litości.

Lepiej już jedzmy mięso i doskonalmy nasz świat, żeby tym szybciej wydobyć pozostałe zwierzęta z odmętów debilizmu, jeśli kogoś oburza, że można istnieć będąc tak prymitywnym bytem. Mnie oburza (choć chodzi mi głównie o własny gatunek), dlatego polecam to:

www.racjonalista.pl/kk.php/d,242/q,Transhumanizm
GrzeTor (1279 points)
Ale jak to co napisałeś ma się do moralnego aspektu zabrania ewolucji zwierzętom? To co proponujesz to przecież zabranie ewolucji na zawsze i zastąpienia jej Inteligentnym Projektem: "tak manipulować materiałem genetycznym, że będzie mógł udoskonalić zwierzęta jeśli tylko zechce i jak szybko zechce.".
KORUND (4922 points)
>Jeśli już gdzieś dochodzi do ewolucji gatunków, to właśnie w hodowli, a nie w naturze.

-Wszędzie do niej dochodzi, my jesteśmy wynikiem procesu ewolucji w naturze. Tylko w hodowli o cechach gatunku decyduje dobór sztuczny, a w naturze naturalny. Zresztą w naturze też mamy do czynienia z czymś w rodzaju wzajemnej hodowli gatunków. Kwiaty i owady wpływają wzajemnie na swój wygląd, np. budowa kielicha ma wpływa budowę narządów do pobierania nektaru, i z wzajemnością. Drapieżniki i ofiary wzajemnie hodują u siebie szybkość, czułość narządów zmysłów, odpowiednie ubarwienie skóry itd.
Arminius (25555 points)Rzecz nie tylko w momencie rzeźi
"Argument jest wadliwy - zostawienie zwierząt samym sobie nie zlikwiduje ich zabijania, a ginięcie w
>wyniku ataku drapieżcy lub mikroorganizmów (choroby) potrafi być gorsze od tego co się dzieje w rzeźniach".

Tu się pan mocno pomylił. Generalnie rzecz biorąc cierpienia zwierząt w zakładach masowej produkcji mięsa są o wiele gorsze niż na wolności. Bo chodzi nie tylko o sam moment ich unicestwiania ale całe ich życie od początku do końca, które zazwyczaj jest jednym wielkim horrendalnym pasmem cierpień.
GrzeTor (1279 points)Odp: Rzecz nie tylko w momencie rzeźi
> Generalnie rzecz biorąc cierpienia zwierząt w zakładach masowej produkcji mięsa są o wiele gorsze niż na wolności.

Tutaj się akurat zgadzam. Ale likwidacja samego chowu przemysłowego i zastąpienie go np. hodowlą na pastwiskach nie jest chyba tym co chcą osiągnąć weganie?

A argument o zabraniu zwierzętom ewolucji w pozytywnym kierunku, np. większej inteligencji czy długowieczności działa także dla tego drugiego przypadku.
rogaliczek (669 points)Odp: Lepszy argument dla wegan
>Znacznie lepszym argumentem byłoby coś w rodzaju "prawa do ewolucji". Tzn. że gatunki zwierząt
>powinny mieć prawo ewoluować w kierunku większej inteligencji, oraz ogólnie ulepszeń

Podstawowym błędem jest postrzeganie innych gatunków jako czegoś obcego, jakby to byli kosmici. Wiemy, że mamy wspólnego przodka więc działamy we wspólnym interesie.

Teoretycznie można by przyśpieszyć ewolucję inteligencji u innych zwierząt za pomocą inżynierii genetycznej. Nie powstanie jednak z tego nic nowego. Będzie to po prostu inteligentna i świadoma istota taka sama jak człowiek tylko z różniącym się wizualnie ciałem.

Dobrym pomysłem są np. badania nad sztucznie hodowanym mięsem. A ewentualne wyginięcie kilku hodowlanych zwierząt byłoby POZYTYWNYM dodatkiem który zakończyłby odczuwanie cierpień przez naszych mniejszych braci.
oportunista (1711 points)
Trochę się Tobie pomieszało, otóż hodowla zwierząt i roślin przez człowieka jest częścią natury, czy biologi jak kto woli. Wszystko co wynajdujemy w laboratoriach, a potem wdrażamy w procesie produkcji, jest integralną częścią ekosystemu ziemi. Nawet nasze poglądy i zapatrywania na sprawy moralności, prawne uregulowania itp, są częścią ekosystemu. W wyniku naszych działań, ogromny sukces ewolucyjny odnosiły zboża, zajmują największy areał i rozwinęły się do niespotykanej skali w ekosystemie. Ingerencja człowieka wcale nie oznacza degeneracji dla gatunku, wręcz przeciwnie stwarzamy pewnym gatunkom idealne warunki rozwoju. Odbywa się to kosztem innych i tu jest pytanie, czy gdy posuniemy się zbyt daleko, to czy na tym skorzystamy, czy wręcz przeciwnie. Nie ma argumentów wadliwych, są krótkowzroczne i nieadekwatne do zjawiska, a wynikają z naszej niewiedzy, nonszalancji i ignorancji. nie jesteśmy w stanie ogarnąć całokształtu zjawisk zachodzących na ziemi, dlatego wymyślamy sobie ideologie dla poprawienia sobie samopoczucia, tylko tyle w temacie.
GrzeTor (1279 points)
Aktualnie zwierzęta są hodowane przez korporacje, które jak najbardziej nie są częścią natury, ani też częścią ekosystemu, lecz sztucznym tworem prawno-techniczno-fizycznym. W dużej mierze zresztą sterowanymi przez komputery (np. zautomatyzowane procesy produkcji).
Jacek Przypadek (1069 points)
Jeśli człowiek ma prawo zabić zwierzę i zjeść, to ma też prawo zabić drugiego człowieka. Bo nie ma powodu by akurat zabijanie jednych istot czujących było OK, a innych nie.
pawel_wr (4301 points)
>Jeśli człowiek ma prawo zabić zwierzę i zjeść, to ma też prawo zabić drugiego człowieka. Bo nie ma powodu by akurat zabijanie jednych istot czujących było OK, a innych nie.
Wypisujesz nonsensy. Czy Ty w ogóle się zastanawiasz, co piszesz ?!?!?!

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Jacek Przypadek (1069 points)
>Wypisujesz nonsensy. Czy Ty w ogóle się zastanawiasz, co piszesz ?!?!?!

A co się nie zgadza w tym co napisałem?

Back to the list of plots działu Filozofia i światopogląd 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)