The RationalistSkip to content
Wsi spokojna, wsi zielona?

This plot has expired

Sections of Forum » O wszystkim i o niczym
Date of addingAuthorTitle
13-01-2018 21:04Arminius (25555 points)Wsi spokojna, wsi zielona?
Wędrówka po polskiej wsi to - z ekologicznego punktu widzenia - doświadczenie wcale traumatyczne.
Po pierwsze w korycie cieku wodnego - jeżeli takowy płynie przez miejscowość - znaleźć można przysłowiowę "szwarc, mydło i powidło" - gdyż bywa ono traktowane przez mieszkańców wsi jako wysypisko smieci znajdujace się tuż pod ręką. Woda, wiadomo, jak w "kinie kolskim" to święty i...czysty żywioł - wszelkie badziewie obmyje i zabierze w siną dal, przy najblizszym przyborze. Najkoszmarniej - w mym sybiektywym odczuciu - prezentują się plastikowe reklamówki, które przybór wody osadza na gałęziach drzew i krzewów - tworząc wielce specyficzny, antropopresyjny chochoł powodziowy. I jak powieje wiatr mocniej - wszystkie te reklamówki zaczynają powiewać i szeleścić - niczym flagi modlitewne przy klasztorach buddyjskich.
Secundo, na obrzeżach wsi, w przylaskach, na polach wiejskich, przy stawach, itd, co chwila człek się natyka lub potyka o dzikie wysypisko śmieci typu, tym razem, lądowego. I znów jest jak w dobrze zaopatrzonym sklepiku kolonialnym - znajdziemy tam wszystko czego dusza zapragnie, od karoserii starych aut czy skorup sprzętu AGD - po zużyte pampersy i podpaski.
Po trzecie, na wsi palą najgorszym węglem plus wsad do pieca w postaci wielu śmieci. Skutek jest taki, iż w mroźny a bezwietrzny dzień - smog wiejski bywa groźniejszy od krakowskiego czy ślaskiego, co łatwo odnotować metodą organoleptyczną i natężeniem bólu głowy.
Wreszcie last but not least - wiejskie ścieki. Chodząc po wielu wsiach , co chwila widzi się gnojówkę ludzką w rowach, widok niemiły oku, że nie wspomnę o organie powonienia oraz o kwestiach natury zdrowotno - higienicznej. Wprawne oko potrafi także dostrzec wyloty rur - niejednokrotnie wcale udatnie zamaskowane - stanowiące przyczynę obecności scieków w rowach jak wyżej. Bo są gospodarstwa, które nie mają szamba - i bez żenady odprowadzają scieki do rowów czy w pola i są też takowe, które szamba mają - ale z powodów oszczędnościowych także często dokonują z nich upustów.
Zresztą bądżmy sprawiedliwi - patologie jak wyżej, dotyczą także polskich miast. O tej ostatniej z czterech powyżej wymienionych traktuje podlinkownay tekst.

www.gazeta(*)ckiej-prosto-do-rowu,id,t.html
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

finerbijk (17282 points)
Przesada. Sam mieszkam na wsi, pod Poznaniem, i nie jest tak źle. Pewnie, czasem się trafi na śmieci w lesie, ale trzeba przyznać coraz rzadziej i są regularnie usuwane. Wieś jest skanalizowana i nie ma mowy o żadnych ściekach do środowiska. Większość pali gazem, trudno się dopatrzyć jakiegoś smogu. Co prawda to taka podmiejska wieś - przedłużenie przedmieść, ale pola uprawne też są i jak najbardziej się kwalifikuje pod tę nazwę.


Może na tym forum taki obrazek nie bardzo pasuje , ale to najciekawszy budynek we wsi.
Arminius (25555 points)Przez różowe okulary???
>Przesada. Sam mieszkam na wsi, pod Poznaniem, i nie jest tak źle. Pewnie, czasem się trafi na śmieci w lesie, ale trzeba przyznać coraz rzadziej i są regularnie usuwane. Wieś jest skanalizowana i nie ma mowy o żadnych ściekach do środowiska. Większość pali gazem, trudno się dopatrzyć jakiegoś smogu. Co prawda to taka podmiejska wieś - przedłużenie przedmieść, ale pola uprawne też są i jak najbardziej się kwalifikuje pod tę nazwę.

Proszę nie patrzeć na sytuację wsi polskiej przez pryzmat kondycji podpoznańskiej miejscowości - bo to trochę tak, jakby Pan spojrzał na problem przez różowe okulary. Bowiem Polska onegadaj była nie tylko pod zaborem pruskim. Jeżeli chce Pan ujrzeć skalę problemu - na przykład poruszonego jako ostatni w wątku inicjującym - proszę "pójść w Polskę" albo przynajmniej zrobić sobie "searching" w sieci.
Appenzeller (3120 points)Odp: Przez różowe okulary???
Zapraszam w tym celu w okolice Warszawy. Oprowadzę. Co tam kanalizacja - prąd jest doprowadzany z łaski, a broń Zeusie pod ziemią, bo by wrony nie miały na czym siadać.

Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
Wera (1540 points)Odp: Wsi spokojna, wsi zielona?
Mam rodzinę na wsi i ta bogata część (gospodarstwa milion+) pali miałem, ta biedniejsza część (nędza i głupota) pali śmieciami, a śmietnik mają na podwórku. Więc to różnie bywa.

Back to the list of plots działu O wszystkim i o niczym 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)