The RationalistSkip to content
Z³o¶liwi mutanci, strategia geniuszu, IQ 115 populacji

This plot has expired

Sections of Forum » Gospodarka i ekonomia
Date of addingAuthorTitle
03-03-2020 01:03GrzeTor (1279 points)Z³o¶liwi mutanci, strategia geniuszu, IQ 115 populacji
¶rednia inteligencja p³ynna = 115 - plus kilka innych pozytywnych cech

Zacznijmy od populacji ze ¶rednim ilorazem inteligencji p³ynnej (g factor) równym oko³o 115 (normalizowane wg wyników wspó³czesnych, tzn. tak aby 100 by³o ¶redni± wspó³czesn±). Wg badañ panów Woodleya i Duttona tyle wynosi³a ¶rednia dla Wielkiej Brytanii w momencie gdy wymy¶la³a i wdra¿a³a ona Rewolucjê Przemys³ow± . Istnienie tak wyj±tkowo inteligentnej populacji by³o czynnikiem pozwalaj±cym na zaistnienie Rewolucji Przemys³owej. Wzost inteligencji p³ynnej by³ widoczny od oko³o 12 wieku, szczyt oko³o 1870, potem spadek. Teraz spadek wynosi 1 punkt IQ p³ynego (g) na dekadê.

Przyczynê polepszenia siê zdolno¶ci mentalnych w Brytanii opisa³ ju¿ wcze¶niej Gregory Clark,
przy czym jego opis dotyczy³ nie inteligencji, ale cech takich jak tendencja do planowania na przysz³o¶æ, zamiast ¿ycia chwil±, umiejêtno¶æ rozwi±zywania konfliktów za pomoc± negocjacji zamiast przemocy. Mechanizm by³ prosty - ludzie posiadaj±cy pozytywne cechy intelektualne mieli wy¿sz± prze¿ywalno¶æ dzieci - nawet dwukrotnie, w du¿ej mierze w sposób po¶redni - bo te cechy pozwala³y im siê wzbogaciæ. Tzn. typowa kobieta rodzi³a 5 dzieci, u bogatszych 4 prze¿ywa³y do doros³o¶ci (podwojenie udzia³u w populacji co generacjê), u najbiednieszych < 2 prze¿ywa³o. Oko³o 90% brytyjczyków na pocz±tku rewolucji przemys³owej pochodzi³o od tylko 10% najbogatszych rodzin ¶redniowiecza.

Przyczynê spadku teraz widaæ na nastêpuj±cym przyk³adzie: w¶ród natywnych Brytyjczyków (nie imigrantów) najwy¿sz± dzietno¶æ maj± rodziny, w których obydwoje z rodziców jest na socjalu - co odpowiada IQ = 80 - i to jest jedyna grupa maj±ca wzrost demograficzny. Drugie miejsce maj± rodziny, gdzie jeden z rodziców jest na socjalu - co odpowiada IQ = 90, a dopiero potem s± normalni z IQ = 100 i spadkiem demograficznym.

Czyli cywilizacja zabija sam± siebie w nastêpuj±cy sposób: proces brutalnej selekcji doprowadza do populacji na tyle utalentowanej, ¿e jest ona w stanie przerwaæ ten proces selekcji, zast±piæ go czym¶ komfortowym, co z kolei prowadzi do spadku jako¶ci populacji, docelowo poni¿ej wymaganego przez ww. cywilizacjê.

Strategia Geniuszu

W przesz³o¶ci Wielka Brytania realizowa³a co¶ co zosta³o teraz nazwane Stragi± Geniuszu. Wysz³o chyba trochê przez przypadek - w wyniku zawirowañ historii na wyspach znalaz³a siê bardzo urozmaicona mieszanka populacji - Celtowie, Wikongowie, Normanowie, Sasi, Anglowie, Rzymianie, ¯ydzi itp. Ka¿dy z nich wniós³ do puli genów swoje w³asne, nieco ró¿ne od innych geny na wysok± inteligencjê. Kulutra posz³a w kiedunku mniejszego etnocentryzmu ni¿ w innych krajach, co pozwoli³o na mieszanie siê tych genów - próbowanie w wiele ró¿norodnych kombinacji. Rzadki zbiór tych kombinacji okazuje siê byæ wyj±tkowo udany - prowadzi do powstania geniuszy. A ci geniusze dokonuj± prze³omów.

Przeciwieñstwem strategii geniuszu jest np. Japonia - kraj o populacji utalentowanej w sensie ¶rednich czy ogólnie, ale bardzo w±skiej, ograniczonej w±skiej puli genów (oni wszyscy s± podobni do siebie), co uniemo¿liwia pojawienie siê "najbardziej udanych" kombinacji genów, bo niektórych genów takiej kombinacji po prostu nie ma w w±skiej puli genów Japoñczyków.
Koszty strategii geniuszu to: pojawianie siê w populacji tak¿e wyj±tkowo nieudanych kombinacji genów - ludzie dziedzicz±cy unikalne geny na g³upotê ze wszystkich sk³adowych grup etnicznych kraju. Konieczno¶æ utrzymania etnocentryzmu na niskim poziomie w celu miedzania siê ludzi, czyli mniejsza spójno¶æ kraju (pomaga bycie wysp±?), trudno¶æ zdefiniowania co jest interesem grupy i bronienia go, zw³aszca w starciu ze spójnymi etnocentrycznymi grupami, gdzie interes grupowy jest oczywisty.

Wspó³czesnym przyk³adem Strategii Geniuszu mog± byæ polityki imigracyjne pozwalaj±ce na osiedlanie siê osób najbardziej utalentowanych z zagranicy, na podstawie oceny kwalifikacji plus potem zachêcanie ich aby mieszali siê z natywn± populacj±, zamiast tworzyæ w³asne kasty.
Ryzykiem jest te¿ to, ¿e niektórzy pomyl± siê - i ograniczona otwarto¶æ granic dla najzdolniejszych wyprodukuje u nich potworka pod tytu³em "Open Borders" dla wsztstkich...

Z³o¶liwi Mutanci

Opisany proces demograficzny pozwalaj±cy prawie wszystkim dzieciom bogatszych prze¿yæ i staæ siê podstaw± przysz³ej populacji. Niestety wysoka prze¿ywalno¶æ oznacza brak usuwania mutacji. Mutacje s± nie do unikniêcia, pojawiaj± siê w do¶æ sta³ym, przewidywalnym tempie. Ich usuwanie wymaga selekcji - nieprze¿ywania tych, którzy maj± wiêcej mutacji. I tego ju¿ od d³u¿szego czasu nie ma, historycznie u bogatych, a teraz zosta³o to rozszerzone na wszystkich.

Du¿a liczba mutacji nie zmniejsza jako¶ drastycznie inteligencji. Wp³ywa natomiast na zdrowie psychiczne. St±d obecnie na Zachodzie czêste wystêpowanie osób, które mo¿na by okre¶liæ "inteligentnymi wariatami", np. lewicowi akademicy propaguj±cy Open Borders.
Czyli kolejny mechanizm samoeliminacji cywilizacji - najpierw tworzy zdoln± populacjê, ta populacja wytwarza stan tak komfortowy, ¿e nawet mutacje (!!!) mog± przetrwaæ , a ich przetrwanie prowadzi w kierunku upadku cywilizacji.

Przyk³adowe ¼ród³a
Michael Woodley, Edward Dutton - At Our Wits' End: Why We're Becoming Less Intelligent and What it Means for the Future

Ich kana³ Bitchute:
www.bitchute.com/channel/thejollyheretic/

Gregory Clark - Farewell to Alms, The Son Also Rises

Dodatkowa ciekawostka - podobno wynik badañ poligenicznych na (niestety) ma³ych próbkach ze staro¿ytno¶ci, z czasów grecji Mykeñsko - Minojskiej (pierwotne cywilizacje o charakterze pañstwowym, wcze¶niejsze ni¿ Grecja klasyczna) te¿ wstêpnie sugeruj± IQ rzêdu 115 tych populacji. Byæ mo¿e i wystartowanie cywilizacji i wystartowanie przemys³u maj± tego typu wymagania?
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

Kulmin (4009 points)
Naturalna kolej rzeczy. Inteligencja to po prostu zdolno¶æ do adaptacji. Obecnie zachodzi co najwy¿ej adaptacja czysto fizjologiczna i anatomiczna, do np niebieskiego ¶wiat³a, du¿ej ilo¶ci ¿arcia - realiów cywilizacji technicznej. Natomiast nie zachodzi adaptacja maj±ca na celu przetrwanie - nie ma ¶rodowiskowego nacisku na rozwój inteligencji.

>Opisany proces demograficzny pozwalaj±cy prawie wszystkim dzieciom bogatszych prze¿yæ i staæ siê podstaw± przysz³ej populacji. Niestety wysoka prze¿ywalno¶æ oznacza brak usuwania mutacji. Mutacje s± nie do unikniêcia, pojawiaj± siê w do¶æ sta³ym, przewidywalnym tempie. Ich usuwanie wymaga selekcji - nieprze¿ywania tych, którzy maj± wiêcej mutacji. I tego ju¿ od d³u¿szego czasu nie ma, historycznie u bogatych, a teraz zosta³o to rozszerzone na wszystkich.
>Du¿a liczba mutacji nie zmniejsza jako¶ drastycznie inteligencji. Wp³ywa natomiast na zdrowie psychiczne. St±d obecnie na Zachodzie czêste wystêpowanie osób, które mo¿na by okre¶liæ "inteligentnymi wariatami", np. lewicowi akademicy propaguj±cy Open Borders.
>Czyli kolejny mechanizm samoeliminacji cywilizacji - najpierw tworzy zdoln± populacjê, ta populacja wytwarza stan tak komfortowy, ¿e nawet mutacje (!!!) mog± przetrwaæ , a ich przetrwanie prowadzi w kierunku upadku cywilizacji.

Nie mam pewno¶ci czy zachodzi tutaj zwi±zek przyczynowy, czy tylko korelacja. Na zdrowie psychiczne mo¿e wp³ywaæ negatywnie bardzo wiele czynników - jednym z kluczowych jest fizjologiczne i biologiczne nieprzystosowanie do warunków w jakich ¿yjemy (My - ludzie z krajów rozwiniêtych). Fizjologia naszych organizmów jest bowiem jak ¿ywcem wziêta ze ¶rodkowego paleolitu. Minê³o zbyt ma³o czasu by nasze organizmy przystosowa³y siê do komfortu ¿ycia w XXI wieku. Mózgi i cia³a o prehistorycznej strukturze i fizjologii wsadzone nagle w ¶rodowisko którego nie by³o nigdy na tej planecie - to musi skutkowaæ perturbacjami stanu przej¶ciowego.

Poza tym ilo¶æ mutacji w linii zarodkowej przekazywana dziecku nie jest a¿ tak du¿a, bo waha siê w okolicach 90-150, przy czym jest to ilo¶æ dotycz±ca mutacji punktowych, insercji i delecji pojedynczych nukleotydów (przy pamiêtajmy 3.2 mld nukleotydów w genomie). Nawet je¶li przyjmiemy górne granice ilo¶ci mutacji, to i tak nie widzê w tym przyczyny czêstego wystêpowania zaburzeñ zdrowia psychicznego, bo zdecydowana wiêkszo¶æ mutacji jest kompletnie nieszkodliwa i neutralna. Musia³o by doj¶æ do doprawdy niezwyk³ych i powszechnych w populacji koincydencji genetycznych.
Wiêc takie twierdzenie wymaga³oby ogromnego eksperymentu i silnych dowodów. Czy w podanych przez Ciebie pozycjach s± takie ¼ród³a?
okragly (21971 points)

>Przyczynê spadku (IQ) widaæ na przyk³adzie: w¶ród natywnych Brytyjczyków najwy¿sz± dzietno¶æ maj± rodziny, w których obydwoje z rodziców jest na socjalu - co odpowiada IQ = 80 - i to jest jedyna grupa maj±ca wzrost demograficzny.
oni s± glupi nie z genow, a z smieciowego zarcia, trujacego powietrza, indywidualizmu

jak bêdziemy mieli IQ=200, co to zmieni? Czy nastanie raj? W raju nie pracowali.


szukanie raju, moim celem

Back to the list of plots dzia³u Gospodarka i ekonomia 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)