The RationalistSkip to content
Niech pan spojrzy na pawiana...

This plot has expired

Sections of Forum » O wszystkim i o niczym
Date of addingAuthorTitle
03-03-2020 02:21hanging_bishop (1112 points)Niech pan spojrzy na pawiana...
Chciałem popatrzeć na małpy, bo w pewnej książce wyczytałem, że są one bardzo podobne do ludzi. Nie pierwszy raz byłem w tym miejscu, ale wcześniej skupiałem się głównie na lwach, tygrysach, żyrafach, słoniach, hipopotamach, zebrach i innych wspaniałych zwierzętach zamieszkujących dżunglę i sawannę. Będąc dzieckiem w ogóle nie interesowałem się małpami. Były wredne jak... wtedy tego sobie tak nie tłumaczyłem. Każdy zna wiersz Brzechwy, stąd wie iż: "małpy skaczą niedościgłe/małpy robią małpie figle". W telewizji pan David Attenborough zachwalał te stworzenia; mówił, że to nasi kuzyni. Bujda! - krzyczałam w myślach. Jutro się przekonamy...
Był pogodny, wiosenny dzień, więc postanowiłem wybrać się do pobliskiego ZOO. Czułem się jakoś nieswojo, otoczenie wydawało się niewyraźne, jak w obrazach Renoir'a. Stanąłem przed bramą "ogrodu z ograniczoną odpowiedzialnością" (żart) i zamiast spodziewanego napisu widniało: "Uniwersytet im. King-Konga". Zdębiałem. Zaśmiałem się, w duchu gratulując pranka (chyba będę na YouTubie). Zegar wskazywał 13:15, mrugnąłem i była już 17:45! Przecież wyszedłem z domu o 13:00. No, nieźle się bawią. Podszedłem do kasy biletowej, ale w okienku nikogo nie było. Po chwili ukazał się pan z dużymi wąsami i zaczął coś mówić po... niemiecku! A ja nie znałem tego języka, wychwyciłem tylko słówko "ubermansch", które z czymś mi się kojarzyło. To była tyrada, mężczyzna krzyczał, pluł, jakby rzucał mi w twarz ordynarną prawdą. Muszę szczerze przyznać, że czułem się odrobinę niekomfortowo. Dacie wiarę?! Wreszcie skończył, rzucił mi w twarz biletem i odszedł. Nawet nie zdążyłem zapłacić. Położyłem pieniądze na ladzie, bo jestem uczciwy do granic możliwości. Zamiast Kazimierza III widniał na banknocie kaczor - no nie, tego już za wiele! Ale w telewizji nie takie rzeczy widziałem - widocznie robi mnie w konia jakaś grupa magików. Są takie programy, w których wkręca się przypadkowych ludzi. Najwyraźniej padło na mnie. Poszedłem dalej, mijałem alejkę przy której... Przetarłem oczy, bo ujrzałem słonie. Co w tym dziwnego? Były na szczudłach! Nie będę was zanudzać, że widziałem tego dnia między innymi tygrysy szablozębne, płonące żyrafy i lwy z kolorowymi grzywami. To szczegóły nie mające żadnego znaczenia, hihihi. Małpy! To je przyszedłem obejrzeć. Małpy wyglądały (o dziwo!) normalnie, ale zachowywały się nietypowo. W jednej klatce były szympansy, pawiany, goryle, orangutany i nosacze. Wyobraźcie sobie taką scenę:
SZYMPANS: ... Myślę, że nie rozumie pan Kafki. On wyśnił swoje powieści!
PAWIAN: Pan przywiązuje zbyt małą wagę do jego relacji z ojcem.
SZYMPANS: No tak, ale sny są kluczem. To nie alegorie, tylko próba uchwycenia ulotnego snu. Ten niepokój, te absurdy, przeskoki... Nie rozumie pan?
Gdzie indziej:
GORYL: Heksametry Wergiliusza to najpiękniejsze, co dała nam starożytność.
ORANGUTAN: Zaraz po Pindarze!
NOSACZ: Kiedyś to było, kurła...
Uczone małpy! Już kiedyś wysłuchiwałem podobnych kwestii. Teraz już wiem, dlaczego małpy są podobne do ludzi. Diogenes z Synopy szukał człowieka i go nie znalazł. Błąka się gdzieś z latarnią... Człowiek rodzi sie, gdy dodaje coś nowego. Erudyta to uczona małpa. Nagle zdałem sobie sprawę z tego, że to sen - to absurd, przecież małpy nie potrafią mówić! Rozejrzałem się wokół siebie. Już nie byłem w ZOO. Stałem na środku ulicy. Poczułem niepokój, świat zdawał się rozpadać. Próbowałem utrzymać wizję, ale na próżno. Obudziłem się.
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

Hamerlik-Konopka (2812 points)
(banned)
Sny "świadome" i "złożone" maja duzo wspólnego ze spokojem umyslu i długością snu.
Tylko niektórzy mogą siebie pozwolić na takie sny.
Arminius (25555 points)koszmarny Freud
>Uczone małpy! Już kiedyś wysłuchiwałem podobnych kwestii. Teraz już wiem, dlaczego małpy są >podobne do ludzi. Diogenes z Synopy szukał człowieka i go nie znalazł. Błąka się gdzieś z >latarnią... Człowiek rodzi sie, gdy dodaje coś nowego. Erudyta to uczona małpa. Nagle zdałem >sobie sprawę z tego, że to sen - to absurd, przecież małpy nie potrafią mówić! Rozejrzałem się >wokół siebie. Już nie byłem w ZOO. Stałem na środku ulicy. Poczułem niepokój, świat zdawał się >rozpadać. Próbowałem utrzymać wizję, ale na próżno. Obudziłem się.

Freud mawiał, iż "sny są królewską drogą do podświadomości" - której nadawał status "stanu najbardziej uprzywilejowanego". Jednakże jak już wiadomo, był on kwalifikowanym, żydowskim szarlatanem, uprawiającym pseudonaukę i dopuszczającym się całego szeregu zachowań - sprzecznych z etyką i odrażających. Pański sen to koszmar - na podstawie którego łgarz Freud postawiłby diagnozę o dezintegracji pańskiej osobowości. Ale na szczęście - w chwili obecnej i w związku z tym jak wyżej - to pan może tego osobnika i jego teorie potraktować jak...nierealny koszmar. Głowa do góry! Zachęcam do lektury podlinkowanego tekstu o pseudonaukowych poczynaniach szarlatana jak wyżej (www.racjonalista.pl/forum.php/s,757660) - bo warto wiedzieć więcej niż erudycyjne małpy, a następnie, już w ramach zasłużonej ale jakościowo akceptowalnej rozrywki - do obejrzenia filmu "Planeta małp"
hanging_bishop (1112 points)Odp: koszmarny Freud
Z Freudem trafił Pan w sedno, bo to ulubiony guru inteligentów-erudytów. Niestety, nadal popularny w tych sferach i nagminnie przywoływany.

Back to the list of plots działu O wszystkim i o niczym 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)