 |
Wykład sławnego profesora (księdza) o ekologizmie This plot has expired Sections of Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Date of adding | Author | Title | | 30-03-2020 19:56 | MaxGolonko3 (3459 points) | Wykład sławnego profesora (księdza) o ekologizmie | Ks. prof. Tadeusz Guz - "Istota neomarksistowskiego ekologizmu".Konspekt jego wykładu. Ekologizm oczekuje, ponoć, że przyroda stanie się równym człowiekowi podmiotem, a nie bytem przedmiotowym i zwierzęta oraz rośliny mają być traktowane na równi z ludźmi. To jest sprzeczne z boskim poglądem na wyższe miejsce człowieka i ... "zagraża ludzkości samozniszczeniem" (uzasadnienia wynikania nie podał księdz zaproszony do wygłoszenia wykładu przed obliczem samego Tadeusza Rydzyka i liczną widownią). Ubolewa on, że ekologizm, ponoć, twierdzi, że nie ma żadnego ducha czyli duszy. To już ma być skandal i zbrodnia straszna. Zapewne gorsza od pedofilii kleru - powodującej po latach niepotrzebne umieranie ministrantów na nowotwory odbytu - poranionego przez penisy duchownych. To akurat stwierdziła nauka obiektywna (nowotwory odbytu są częstsze u osób uprawiających seks analny biernie). Kler ma być kuszony przez - zapewne opętanych przez diabła - chłopców, którzy molestują księży (to znana teza jednego z wysoko postawionych księży w Polsce). Tadeusz Guz sugeruje też, że świata nie należy poznawać za pomocą zmysłów tylko jakoś inaczej (zapewne słuchając głosu boga podczas snu). Naukowcy zatem to imbecyle, a człowiek powinien może najlepiej wybić sobie oczy, żeby lepiej wsłuchiwać się w metafizyczne podpowiedzi od boga sączone mu prosto do mózgu a raczej "duszy". Link do wykładu. www.youtube.com/watch?v=T80z4FpMrgc&feature=share | Author can remove replies violating regulations or out of topic.
Dragan Dargomier (5636 points) (banned) |
Spór o ekologizm to mistyfikacja kościelna! Jest całkowita katastrofa ekologiczna na świecie, całe biotopy i ekosystemy już dawno uległy unicestwieniu. Emisje gazów cieplarnianych i wszelkich zanieczyszczeń pobiły w tym miesiącu rekordy wszech czasów. Tam, gdzie kościelni propagandziści chcieliby, żebyśmy widzieli alternatywę, tam jest już od dawna dziura w ziemi. Niech kościelne błazny nie opowiadają bredni, tylko zaczną się martwić, czym oddychają, co piją i co jedzą. W ciągu ostatniego roku skutki globalnego ocieplenia zrujnowały Indonezję, Bahamy, Chiny, Japonię, Rosję, Australię, Katalonię, Portugalię, Grecję, dały się odczuć we Francji, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Ktoś uważa, że ominą Polskę? Kościelna propaganda nadaje majaki, a tam już nie ma tego świata! Niech sobie księżulo przypomni, dlaczego klasztory miały ogrody za murami?!  ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| Rafał Poniecki (7133 points) | >>Tadeusz Guz sugeruje też, że świata nie należy poznawać za pomocą zmysłów tylko jakoś inaczej (zapewne słuchając głosu boga podczas snu).<<
Wysłuchałem tego jego "wykładu", i stwierdzam że: 1. Było warto, 2. Wystarczy mi to chyba do końca życia. Tej jego gęby nieskończenie zadowolonej z samego siebie i tego co plótł, zapomnieć się nie da. Ten "wykład" został wygłoszony w sposób, w jaki przemawia się do dzieci przedszkolnych, lub z pierwszych klas podstawówki. A na sali siedziały właśnie takie dzieci, chociaż wyrośnięte, wiele z nich już siwych lub wyłysiałych. Niektórzy nawet notowali sobie te guzowate mądrości. Krótko mówiąc - stado baranów.
|
|
| pawel_wr (4301 points) | [..] >Tadeusz Guz sugeruje też, że świata nie należy poznawać za pomocą zmysłów tylko jakoś inaczej >(zapewne słuchając głosu boga podczas snu). >Naukowcy zatem to imbecyle,
Pan Tadeusz Guz to taki katolicki Hamerlik-Konopka.
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
 | Dragan Dargomier (5636 points) (banned) |
Producentów ruminacji nie brakuje. Tanio wychodzi. Polują na amatorów. Chcieliby ich przyciągać, żeby później ich nie bezinteresownie inspirować, kształtować, recenzować, cyzelować, poprawiać i wydawać. Niektórzy dają się na to złapać - z szczerej chęci albo dla tytułu. Liczba posad mocno ograniczona. Poza nimi perspektywy zarobku w tym biznesie - żadne. Stąd tyle młodych zgonów artystów, poetów, pisarzy etc. ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
To write in this plot, you have to sign in

|
 |
|