The RationalistSkip to content
Zginął od koguciej ostrogi

This plot has expired

Sections of Forum » Filozofia i światopogląd
Date of addingAuthorTitle
28-10-2020 10:22Arminius (25555 points)Zginął od koguciej ostrogi
Tym razem, kogut uzbrojony w ostre jak brzytwa ostrogi, pozbawił życia funkcjonariusza policji.
Zdarzenie miało miejsce na Filipinach, gdzie zwyczaj walki kogutów (także celach hazardowych) jest wciąż bardzo popularny. Podobnie jest w wielu innych miejscach na kuli ziemskiej. Rozrywka owa jest skrajnie okrutna i niehumanitarna - i jako taka winna być bezwzględnie zabroniona i tępiona. Zainteresowanym problemem podrzucam link do materiału na temat. Finalnie zaś dodam, iż za każdym razem gdy "natykam" się na kwalifikowane cierpienie zadawane zwierzętom przez człowieka - przypomina mi się krótki ale bardzo treściwy i dosadny tekst M. Zdziechowskiego pt. "O okrucieństwie". Za zadawanie niepotrzebnego cierpienia zwierzętom obwiniał on - w naszej strefie cywilizacyjnej - Stary Testament z którego zapisów ( Genseis I, 28 ) wynika zwyrodniałe prawo do nieograniczonej i tym samym spatologizowanej władzy nad wszelkim innym stworzeniem ziemskim.


"Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi".

www.bbc.com/news/world-asia-54715327

"A Philippine police officer has been killed by a rooster during a raid on an illegal cockfight in the province of Northern Samar.Lieutenant Christine Bolok was struck by the rooster's gaff - a razor-sharp steel blade which is typically attached to the leg of fighting roosters.
The blade cut his left thigh, slicing his femoral artery. He was rushed to hospital and declared dead on arrival.Cockfighting has been banned during the virus outbreak.
Before the pandemic, it was allowed only in licensed cockpits on Sundays and legal holidays, as well as during local fiestas lasting a maximum of three days"
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

hanging_bishop (1112 points)
Panowanie to nie okrucieństwo, głupota czy eksterminacja gatunku. Jeżeli ktoś bierze sobie do serca ten ustęp z Księgi Rodzaju, to przecież z niego nie wynika, że człowiek powinien zachowywać się bestialsko w stosunku do zwierząt (innych zwierząt). Nota bene Goje podchodzą pod kategorię zwierząt, bo można ich zabijać lub wykorzystywać (najczęściej to bo przecież nie zabija się kury znoszącej jajka czy owcy dającej wełnę). To wynika z tekstu Tory.
Arminius (25555 points)jak interpretowano
>Panowanie to nie okrucieństwo, głupota czy eksterminacja gatunku. Jeżeli ktoś bierze sobie do serca ten ustęp z Księgi Rodzaju, to przecież z niego nie wynika, że człowiek powinien zachowywać się bestialsko w stosunku do zwierząt (innych zwierząt). Nota bene Goje podchodzą pod kategorię zwierząt, bo można ich zabijać lub wykorzystywać (najczęściej to bo przecież nie zabija się kury znoszącej jajka czy owcy dającej wełnę). To wynika z tekstu Tory.

Oczywiście, to kwestia interpretacji zapisu. Problem jednakże w tym, iż najczęściej bywał on interpretowany na jedno jedyne.... kopyto.
hanging_bishop (1112 points)Odp: jak interpretowano
Ludzie słuchają czego chcą słuchać, co jest dla nich wygodne, co nie zmusza ich do zastanowienia i pracy nad sobą. Interpretacja interpretacją, faktem jest, że homo sapiens podporządkował sobie inne gatunki a część z ich wytępił. Czym jest ten ustęp jak nie usprawiedliwieniem własnych działań? Podobnie tłumaczono władzę królewską jako ustanowioną przez bóstwo. Stalo się tak, więc musi tak być bo Bóg... - wszystko można tak usprawiedliwić. To proste argumenty dyskredytujące boskie nakazy.
haish (2933 points)Odp: Zginął od koguciej ostrogi
>Panowanie to nie okrucieństwo, głupota czy eksterminacja gatunku. Jeżeli ktoś bierze sobie do serca ten ustęp z Księgi Rodzaju, to przecież z niego nie wynika, że człowiek powinien zachowywać się bestialsko w stosunku do zwierząt (innych zwierząt). Nota bene Goje podchodzą pod kategorię zwierząt, bo można ich zabijać lub wykorzystywać (najczęściej to bo przecież nie zabija się kury znoszącej jajka czy owcy dającej wełnę). To wynika z tekstu Tory.

Nie tylko jest jeszcze teoria ewolucji Darwina.
DyktaFon (9281 points)
Na pierwszy rzut oka przychylam się do stanowiska rozpoczynającego wątek... Ale już na drugi rzut oka odczuwam pewien niesmak z racji mówienia innym, co powinni, a czego nie powinni. Nam też mieszkańcy Filipin mogą pewnie powiedzieć, co powinniśmy robić, a czego nie wg ich poglądów.

I jak byśmy z tym się czuli? Albo - co ważniejsze - posłuchalibyśmy ich?

Oczywiście rację ma ten, kto ma siłę. Więc póki co, to my możemy coś mówić Filipińczykom. Jednak podejrzewam, że np. Chińczycy niedługo powiedzą nam, co mamy robić... i będziemy to robić. Co wtedy?
Arminius (25555 points)charakter uniwersalny
>Na pierwszy rzut oka przychylam się do stanowiska rozpoczynającego wątek... Ale już na drugi rzut oka odczuwam pewien niesmak z racji mówienia innym, co powinni, a czego nie powinni. Nam też mieszkańcy Filipin mogą pewnie powiedzieć, co powinniśmy robić....

Oczywiście. Dlatego proszę uważnie przeczytać zacytowany fragment - w którym jest mowa nie tylko o Filipinach ale także o innych miejscach globu ziemskiego. Moja uwaga ma charakter uniwersalny i tak samo dotyczy Filipińczyków jak i tych mieszkańców Europy Zachodniej, którzy się pasjonują walkami kogutów. A tacy też są, szczególnie we Francji.

"Podobnie jest w wielu innych miejscach na kuli ziemskiej. Rozrywka owa jest skrajnie okrutna i niehumanitarna - i jako taka winna być bezwzględnie zabroniona i tępiona."
DyktaFon (9281 points)Odp: charakter uniwersalny
>>Na pierwszy rzut oka przychylam się do stanowiska rozpoczynającego wątek... Ale już na drugi rzut oka odczuwam pewien niesmak z racji mówienia innym, co powinni, a czego nie powinni. Nam też mieszkańcy Filipin mogą pewnie powiedzieć, co powinniśmy robić....
>Oczywiście. Dlatego proszę uważnie przeczytać zacytowany fragment - w którym jest mowa nie tylko o Filipinach ale także o innych miejscach globu ziemskiego. Moja uwaga ma charakter uniwersalny i tak samo dotyczy Filipińczyków jak i tych mieszkańców Europy Zachodniej, którzy się pasjonują walkami kogutów. A tacy też są, szczególnie we Francji.
>"Podobnie jest w wielu innych miejscach na kuli ziemskiej. Rozrywka owa jest skrajnie okrutna i niehumanitarna - i jako taka winna być bezwzględnie zabroniona i tępiona."

We Francji to niedługo już nie będzie ich stać na takie ekstrawagancje, więc sprawa sama się rozwiąże. Natomiast moje uwagi tak czy tak wydają mi się zasadne, że nie mamy podstaw do sugerowania komuś, że nie powinni tak postępować. Przykład z Chińczykami wydawał mi się sugestywny i na czasie

Back to the list of plots działu Filozofia i światopogląd 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)