 |
This plot has expired Sections of Forum » Filozofia i światopogląd
| Date of adding | Author | Title | | 09-11-2004 01:47 | jeyes (2281 points) | Psychologia dla mas... | Rynek czasopism poświęconych szeroko rozumianej psychologii sprowadzał się do niedawna do zaledwie dwóch pozycji: kwartalnika (bodajże) "Forum Psychologiczne" oraz miesięcznika "Charaktery". "FP" przestało się ukazywać gdy już bez najmniejszych wątpliwości okazało się być medium wyborczym Samoobrony oraz periodykiem sponsorowanym przez naszych sądziadów zza wschodniej miedzy. "Charaktery" w ostatnim numerze dokonały podobnie wyraźnego samookreślenia - duchowość, transcendencja, Bóg, anioły... Sam już nie wiem czy to zjawisko bardziej przykre, czy bardziej niebezpieczne, gdy 100% magazynów "popularnopsychologicznych" okazuje się być mediami tak całkowicie zależnymi od swoich właścicieli? sposnorów? i zupełnie niemającymi na względzie swoich (eks)czytelników. Mam wrażenie, że wszelkie podziały w naszym kraju zaostrzają się z biegiem czasu, a trąbiący tu i ówdzie o zagrożeniach "tolerancji", "liberalizmu", "relatywizmu" zupełnie nie zauważają, że w naszym kraju ani tolerancji, ani liberalizmu, ani relatywizmu nie uświadczysz. Pewnie Jankowski, Giertych czy Rydzyk śmieją się w kułak, a mnie nie do śmiechu wcale. | Author can remove replies violating regulations or out of topic.
| inhet (1073 points) | Każde czasopismo zależne jest od sponsorów, bo bez pieniążków wychodzić nie będzie. A rzadki jest przypadek, gdy tym sponsorem są czytelnicy. Jest więc, choć przykre, lecz jasne, dlaczego tak często zawartość czasopism rozchodzi się z oczekiwaniami czytelników. A gdy się rozchodzi, przestaje wychodzić ,bo wówczas sponsor za swoją inwestycję nie dostaje oczekiwanej porcji oddziaływania na społeczeństwo. Dość podobnie widzę rolę liberalizmu, tolerancji i relatywizmu. Jako zjawiska deficytowe mogą się utrzymać tylko wówczas, gdy ich kultywowanie i wspieranie komuś gdzieś tam przynosi konkretne efekty (tu już niekoniecznie w pieniądach, rzecz jasna). W Polsce, nacelowanej na wzorzec somalijski, nie ma na takie rzeczy miejsca.
|
|
 | | jeyes (2281 points) | > Każde czasopismo zależne jest od sponsorów, bo bez pieniążków wychodzić nie będzie. A rzadki jest przypadek, gdy tym sponsorem są czytelnicy. Jest więc, choć przykre, lecz jasne, dlaczego tak często zawartość czasopism rozchodzi się z oczekiwaniami czytelników.Jak to podobno powiedział Sam Walton (ten od sieci Wal-Mart w USA): jedyną osobą, która może zwolnić w firmie każdego, począwszy od prezesa, jest klient. Z kolei podstawy marketingu mówią, że sukces w biznesie zależy od zaspokajania potrzeb klienta. W przypadku mediów klientem wydaje się być odbiorca przekazu medialnego, czyli np. osoba gotowa kupić taki magazyn psychologiczny. Tymczasem okazuje się, że w Polsce biznes polega na zaspokajaniu potrzeb sposnora - a to Samoobrony, a to Kościoła Katolickiego. Ciekaw tylko jestem na jak długo sponsorom wystarczy kasy, żeby inwestować w media nie przynoszące zysku? > Dość podobnie widzę rolę liberalizmu, tolerancji i relatywizmu. Jako zjawiska deficytowe mogą się utrzymać tylko wówczas, gdy ich kultywowanie i wspieranie komuś gdzieś tam przynosi konkretne efekty (tu już niekoniecznie w pieniądach, rzecz jasna). W Polsce, nacelowanej na wzorzec somalijski, nie ma na takie rzeczy miejsca.Jeśli nie chodzi o kasę, to chodzi o władzę - czy tak? Ale podobno to kasa daje władzę... więc jak to w końcu jest?
|
|
|  | | inhet (1073 points) | Klient to ten, co płaci. Jesli płaci dużo, nazywa się sponsor. Dalej się zgadza. A jesli kupione medium nie przyniesie zysku, to się je skasuje. Ad. punkt 2. Kasa daje władzę ,ale też i odwrotnie.
|
|
| Tymoteusz | ....sposnorów.... No proszę,znowu błąd.... Jeyes
|
|

|
 |
|