The RationalistSkip to content
Nie czujesz się jak w domu

This plot has expired

Sections of Forum » O wszystkim i o niczym
Date of addingAuthorTitle
09-12-2021 10:09kobieta (1491 points)
(banned)
Nie czujesz się jak w domu
Wszelka krytyka innych kultur, czy też form wyrazu kulturowego, które zajmują coraz więcej miejsca w sferze publicznej, jest klasyfikowana przez lewicowych liberałów, czyli lewicę, liberałów i „dobrą prawicę”, jak ich nazywam, „faszyzm”, „nazizm” lub „brązowym”, to ostatnie pojęcie, które lewica ostatnio mocno zapoczątkowała.

Rozmawiałam z ludźmi, którzy reagują na zapach klatki schodowej, gdy nowo przybyli gotują przez wiele dni egzotyczne jedzenie. Rozmawiałam z ludźmi, którym nie podobają się arabskie znaki i napisy na witrynach sklepowych. Rozmawiałam z ludźmi, którzy nie czują się już jak u siebie w domu.

Tłumiona debata
Kiedy więc w prowokacyjny sposób krytykuję kulturę, o której wprost napisałam- nie jednostki, nie kolor skóry, który wymyślają szaleni liberałowie, do czego zmuszone sa narody Europy, to prowokuję debatę. Ponieważ krytykując muzykę arabską, ktόrej głosno słucha kierowca autobusu, jest pytaniem i debatą, która nie została jeszcze znormalizowana.

Krytykę masowej imigracji i wielokulturowości można z grubsza podzielić na trzy części: ekonomię, przestępczość i kulturę. W przeszłości debata na temat imigracji skupiała się na ekonomii. Krytycy mówili, że to kosztuje, a inni, że my na tym skorzystamy. Ta debata już dawno się skończyła. Imigracja była i jest oczywiście gigantycznym obciążeniem finansowym, korzysci nie ma żadnych.

Zajęło niewiele czasu, zanim uznano drugą nogę: ta przestępczość jest ściśle związana z imigracją, głównie z Bliskiego Wschodu i Afryki. To spadło nagle jak deszcz z nieba. “ Nawet Jerzy, Bagdad-Bob, Sarnecki zostali zmuszeni doczołgać się do krzyża i uznać związek”.

Ale trzecia noga, kultura, jest nadal czymś, co jest wyśmiewane przez establishment, tak jak w przeszłości wyśmiewano ostrzeżenia o obciążeniach finansowych lub związku z przestępczością. Faktem jest jednak, że ta kwestia jest prawdopodobnie co najmniej tak samo ważna, jak dwie pozostałe. Pod pewnymi względami tym bardziej, gdy tak wiele osób codziennie doświadcza tego w bardzo konkretny sposób.

Niepokój ludzi jest wyśmiewany!!
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

chętnie racjonalistka (28998 points)

>Tłumiona debata
Tu też się nie rozwinęła, pewnie przez nieprzedstawienie w czym problem.


cr
romaro (25211 points)
>>Tłumiona debata
>Tu też się nie rozwinęła, pewnie przez nieprzedstawienie w czym problem.
Chyba chodzi o to samo z czym francuzi musza się mierzyć, a czego nie dostrzegają wszelkiej maści religianci. Jednak prawicowcy nie chcą tego przyznać, bo by i na siebie ukręcili bicz.

Postępującą islamizacją kulturową Francja zawdzięcza fundamentalistom religijnym, którzy są bardziej aktywni niż kiedykolwiek. I to po obu stronach barykady.
Historia ochroniarza w sektorze prywatnym, który jest uważany za apostatę z sąsiedztwa. W najlepszym wypadku jest wyśmiewany. W najgorszym wypadku jest zastraszany. On sam o sobie - "Nie jestem uważany za muzułmanina. Nawet moi rodzice nigdy nie uważali mnie za wystarczająco pobożnego człowieka. Jeszcze piętnaście lat temu, we Francji, było to w porządku. Ale teraz moja mała wiara jest ciężarem dla mnie, czy to w pracy, gdzie moi koledzy robią sobie przerwy na modlitwę i ablucję podczas wykładów, czy w meczecie w La Courneuve, gdzie byłem wolontariuszem. Nazywają mnie "niepoprawnym" [sic]." Dziś nawet moi chrześcijańscy sąsiedzi przypominają mi o moich obowiązkach w czasie Ramadanu" - wyznaje człowiek, który przybył do Francji w 1991 roku.
Jego żona, która jest o wiele bardziej religijna, pozostaje w domu przez cały dzień. Mimo że jest analfabetką, twierdzi, że potrafi czytać Koran i wie wszystko o hadithach. Trudno jej tolerować "zbyt francuską" postawę męża, ale wydaje się o wiele bardziej tolerancyjna wobec córki, która chciała zostać prawnikiem. Była mocno zdegustowana gdy córce, w szkole koranicznej związku wyznaniowego powiedziano, że nie może spełnić swojego marzenia o zostaniu z zawodu prawnikiem - "zawodu kłamcy, a więc nieislamskiego".
To jest tabu wokół tematu w całej Europie, jeśli chodzi o rozwiązywanie problemu etnicznego. Wina działaczy społecznych, polityków i naukowców.
z Mantopy (3643 points)
(banned)

>chciała zostać prawnikiem. Była mocno zdegustowana gdy córce, w szkole koranicznej związku >wyznaniowego powiedziano, że nie może spełnić swojego marzenia o zostaniu z zawodu prawnikiem - >"zawodu kłamcy, a więc nieislamskiego".
>To jest tabu wokół tematu w całej Europie, jeśli chodzi o rozwiązywanie problemu etnicznego. >Wina działaczy społecznych, polityków i naukowców.

Arabowie nie kłamią??
Arabowie nie mogą finansować zbrojeń, dziwne, że biały "cywilizowany" człowiek, który jest biegły w kłamstwach i wymordował dziesiątki milionów ludzi, ma się przed nimi na baczności.
Nie rozumiem tego. Jedynym wytłumaczeniem jest to, że biały człowiek specjalizuje się w wojnach światowych, może czeka na moment by rozpętać kolejną i wszyscy Arabowie wyladują w świecie, w którym kredyt czyni wolnym. Nie będą mieć czasu na modlenie.
z Mantopy (3643 points)
(banned)

>
>Rozmawiałam z ludźmi, którzy reagują na zapach klatki schodowej, gdy nowo przybyli gotują przez
>wiele dni egzotyczne jedzenie.

Jak się mieszka w hotelu robotniczym to jest to normalne.
Wszyscy mają jeść jednakową, zatwierdzoną przepisami, masę do trawienia??


>Kiedy więc w prowokacyjny sposób krytykuję kulturę, o której wprost napisałam- nie jednostki, >nie kolor skóry, który wymyślają szaleni liberałowie, do czego zmuszone sa narody Europy, to >prowokuję debatę.

Proponujesz, wszystkich do wora a wór do jeziora.
Zbiorowa odpowiedzialność, rasizm i popis kultury białego cywilizowanego człowieka.
W po gierkowskich blokach jest to samo, młodzi wyłażą jak się ściemni, ćpają, naćpane dziewczyny wożą do klientów.
Nie pracując, na paliwo wydają więcej, niż zarabiają ich rodzice. Chamstwo szpanuje w najdroższych szmatach. U nas to normalne i nikt się tym nie przejmuje. Ćpun powiedział do starszego pana, dawaj szlugę, ten odpowiedział, że nie ma, to mu nos złamał. Ze strachu, nawet na policję tego nie zgłosił.
Do życia w systemach z poziomym podziałem pomiędzy głupimi a mądrymi trzeba się dostosować, walka z tym to porażka.
Hodża (11172 points)
>>Rozmawiałam z ludźmi, którzy reagują na zapach klatki schodowej, gdy nowo przybyli gotują przez
>>wiele dni egzotyczne jedzenie.
>Jak się mieszka w hotelu robotniczym to jest to normalne.

Ale się wtrącę, choć to zupełnie niekonieczne, wszelako miałem okazję swego czasu pomieszkać pod jednym dachem z całkiem sporą grupką bodajże Syryjczyków, łaskawie obdarzonych przez nasze socjalistyczne naonczas państwo przywilejem zdobywania wiedzy na jednym z uniwersytetów... Na szczęście nie doświadczyłem zbyt przykro "zderzenia kultur" ale zapach baraniny w bukiecie jakichś ichniejszych przypraw mógł zaiste zamordować Europejczyka.

To może być problem. I to wcale niekoniecznie w równie egzotycznym wydaniu. Np. nie mam absolutnie nic przeciwko kulturze angielskiej klasy średniej (tej powiedzmy etnicznie angielskiej), owszem, pewne stereotypy wykreowane przez różne książki czy filmy sprawiają, że jawi mi się ona jako dość atrakcyjna kulturowo, ale trudno by mi było zaakceptować na dłuższą metę najazd tychże kulturalnych w sumie zapewne ludzi na klatkę schodową budynku w którym mieszkam dokonany za pośrednictwem znanego szeroko w świecie niszczyciela kulturowego destynacji turystycznych o nazwie Airbnb.

Na szczęście po spędzeniu szalonego weekendu w Krakowie to bydło pojechało gdzieś w diabły.

Forma Dei munus
kobieta (1491 points)
(banned)

>Na szczęście po spędzeniu szalonego weekendu w Krakowie to bydło pojechało gdzieś w diabły.
>
Forma Dei munus


Dobry przykład. Mr Hodża, jesteś racjonalistą.
Rafał Poniecki (7133 points)
>>Wszelka krytyka innych kultur, czy też form wyrazu kulturowego,...<<

... jest jak najbardziej uzasadniona.
Narody, państwa powstawały jako społeczności posługujące się tym samym językiem, praktykujące te same zwyczaje. Na to nakładały się lokalne narzecza czy dialekty, ale to tylko podkreślało znaczenie narodu.
Przybyszów z zewnątrz też nigdy nie brakowało, ale regułą było, że oni szybciej lub wolniej się asymilowali. W Polsce wyjątkiem, jak się okazuje, byli ży..mianie.
Taki model państwa miał sens i zapewniał jego trwałość. To natomiast, co teraz obserwujemy, jest tego zaprzeczeniem. Coraz częściej emigracja nie jest poszukiwaniem dla siebie i rodziny lepszego miejsca w sensie znalezienia sobie społeczności, w której będziemy się dobrze czuli. Teraz to jest podbój ziem, bo jak inaczej interpretować tworzenie się we Francji, Niemczech, Szwecji, i innych krajach europejskich enklaw muzułmańskich, z których uchodzić muszą rodowici obywatele? Enklaw, do których nawet policja woli nie zaglądać.
Tu już nie ma żadnego mieszania się obywateli różnago pochodzenia. O Kanadzie np. mówi się, że jest tyglem. Guzik prawda. Bardziej celnym porównaniem jest miska sałaty, której zawartość możemy kręcić do usr..ej śmierci, a i tak zawsze będą widoczne składniki.
Konsekwencją tego wszystkiego będą dziwne twory, coraz mniej bezpieczne.
Z własnego doświadczenia widzę, że jeśli ktoś emigrując nie chce wylądować w narodowym grajdołku, to najlepiej jeśli znajdzie sobie pracę w niewielkiej miejscowości.
szarley (55057 points)
>Taki model państwa miał sens i zapewniał jego trwałość. To natomiast, co teraz obserwujemy, jest tego zaprzeczeniem.

Masz na myśli helołina, walentinstag, santaklausa na christmas, prapolskiego karpia na wigilijną, "kolację", świeckie imieniny czy święto zmarłych? ?

Jaka różnica czy Waszą kulturę zje islam czy komercha amerykańskich koncernów?

>Konsekwencją tego wszystkiego będą dziwne twory, coraz mniej bezpieczne.
Konsekwencją już są dziwne twory jak taki wielki czerwony krasnolud na reniferach na Namenstag św. Komerchy


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
chętnie racjonalistka (28998 points)

>Jaka różnica czy Waszą kulturę zje islam czy komercha amerykańskich koncernów?
Taka, że z wiarą nie ma dyskusji. A i czasu szkoda.


cr
romaro (25211 points)
>To natomiast, co teraz obserwujemy, jest tego zaprzeczeniem. [...]Teraz to jest podbój ziem, bo jak inaczej interpretować tworzenie się we Francji, Niemczech, Szwecji, i innych krajach europejskich enklaw muzułmańskich, z których uchodzić muszą rodowici obywatele?

Właśnie, "jak inaczej interpretować", więc interpretujesz tak jak chcesz to widzieć, z pozycji typowego nacjonalisty, bo jakże inaczej. Po co myśleć albo szukać inne powody...
z Mantopy (3643 points)
(banned)

>Konsekwencją tego wszystkiego będą dziwne twory, coraz mniej bezpieczne.
>

Nikogo nie interesuje, że z jego środowiska wyjeżdżają ludzie inteligentni. "demokracja" potworzyła bandy "polityków", które pilnują by swoi żerowali na ludziach realizując chore pomysły. Bez zasilania z zewnątrz to wszystko utonie, a kiedyś to się skończy.
Hamerlik Konopka (20098 points)
>Imigracja była i jest oczywiście gigantycznym obciążeniem finansowym, korzysci nie ma żadnych.

Wytłumacz właścicielom fabryk, że migracja ekonomiczna się nie opłaca

www.google(*)-migranten-pro-jahr/a-58962209

Nie tłumacz tego sprzątaczkom, dla których każdy migrant to konkurent.

Kiedys mówiło się o czystości rasowej.
Teraz mówi się o czystości kulturowej/ideowej.

Czy to inna dyskusja?

A natura jaby na złość to wszystko miesza.

szarley to w realu Johannes Jerlas

Back to the list of plots działu O wszystkim i o niczym 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)