 |
Etyka Spinozy - Potrzebujesz pomocy z jego definicjami This plot has expired Sections of Forum » Filozofia i światopogląd
| Date of adding | Author | Title | | 19-06-2023 07:58 | martacarl (4 points) (banned) | Etyka Spinozy - Potrzebujesz pomocy z jego definicjami | Jestem obecnie w I Księdze Etyki i prawie skończyłem, i nie miałem większych problemów z podążaniem za tokiem rozumowania Spinozy. Jednak nadal nie bardzo rozumiem jego definicje, co utrudnia zrozumienie tego, co mówi Spinoza. Na przykład, jego dowód w twierdzeniu XI zasadniczo mówi po prostu, że bóg nie istnieje, co oznacza, że jego istota nie obejmuje istnienia, co jest absurdem, ale jest to całkowicie oparte na jego definicji (definicja VI) boga. Czy w związku z tym mamy jakikolwiek powód, by przyjąć definicję Spinozy, a tym samym całe rozumowanie jego koncepcji Boga? | Author can remove replies violating regulations or out of topic.
| rogaliczek (669 points) | > Czy w związku z> tym mamy jakikolwiek powód, by przyjąć definicję Spinozy, a tym samym całe rozumowanie jego> koncepcji Boga?To zależy od indywidualnych filozoficznych przekonań oraz interpretacji
|
|
| Elasp (6934 points) | >Jestem obecnie w I Księdze Etyki i prawie skończyłem, i nie miałem większych problemów z podążaniem >za tokiem rozumowania Spinozy. Jednak nadal nie bardzo rozumiem jego definicje, co utrudnia >zrozumienie tego, co mówi Spinoza. Na przykład, jego dowód w twierdzeniu XI zasadniczo mówi po >prostu, że bóg nie istnieje, co oznacza, że jego istota nie obejmuje istnienia, co >jest absurdem, ale jest to całkowicie oparte na jego definicji (definicja VI) boga.
Spinoza nie twierdzi tam, że Bóg nie istnieje - wręcz przeciwnie. Pomyślenie, że Bóg nie istnieje jest tym samym, co pomyślenie, że to, do czego istota obejmuje istnienie jest tym, czego istota nie obejmuje istnienia. Ponieważ jest to sprzeczność, nie można pomyśleć, że Bóg nie istnieje, zatem Bóg koniecznie istnieje.
Czy w związku z >tym mamy jakikolwiek powód, by przyjąć definicję Spinozy, a tym samym całe rozumowanie jego >koncepcji Boga?
|
|
 | | qwery (2864 points) | >>Jestem obecnie w I Księdze Etyki i prawie skończyłem, i nie miałem większych problemów z podążaniem >>za tokiem rozumowania Spinozy. Jednak nadal nie bardzo rozumiem jego definicje, co utrudnia >>zrozumienie tego, co mówi Spinoza. Na przykład, jego dowód w twierdzeniu XI zasadniczo mówi po >>prostu, że bóg nie istnieje, co oznacza, że jego istota nie obejmuje istnienia, co >>jest absurdem, ale jest to całkowicie oparte na jego definicji (definicja VI) boga. > Spinoza nie twierdzi tam, że Bóg nie istnieje - wręcz przeciwnie. Pomyślenie, że Bóg nie istnieje jest tym samym, co pomyślenie, że to, do czego istota obejmuje istnienie jest tym, czego istota nie obejmuje istnienia. Ponieważ jest to sprzeczność, nie można pomyśleć, że Bóg nie istnieje, zatem Bóg koniecznie istnieje. >Czy w związku z >>tym mamy jakikolwiek powód, by przyjąć definicję Spinozy, a tym samym całe rozumowanie jego >>koncepcji Boga? >
To jakaś brednia. Niby dlaczego ma istnieć czy też obejmować istnienie? 0odlizywal się kościołowi czy co? To jak zakład Pascala. Poprostu bzdura.
|
|
martacarl (4 points) (banned) | >Jestem obecnie w I Księdze Etyki i prawie skończyłem, i nie miałem większych problemów z podążaniem >za tokiem rozumowania Spinozy. Jednak nadal nie bardzo rozumiem jego definicje, co utrudnia >zrozumienie tego, co mówi Spinoza. Na przykład, jego dowód w twierdzeniu XI zasadniczo mówi po >prostu, że bóg nie istnieje, co oznacza, że jego istota nie obejmuje istnienia, co >jest absurdem, ale jest to całkowicie oparte na jego definicji (definicja VI) boga. Czy w związku z xvideos >tym mamy jakikolwiek powód, by przyjąć definicję Spinozy, a tym samym całe rozumowanie jego >koncepcji Boga?
i got this....
|
|
| Amor Fati (29 points) | >Jestem obecnie w I Księdze Etyki i prawie skończyłem, i nie miałem większych problemów z podążaniem >za tokiem rozumowania Spinozy. Jednak nadal nie bardzo rozumiem jego definicje, co utrudnia >zrozumienie tego, co mówi Spinoza. Na przykład, jego dowód w twierdzeniu XI zasadniczo mówi po >prostu, że bóg nie istnieje, co oznacza, że jego istota nie obejmuje istnienia, co >jest absurdem, ale jest to całkowicie oparte na jego definicji (definicja VI) boga. Czy w związku z >tym mamy jakikolwiek powód, by przyjąć definicję Spinozy, a tym samym całe rozumowanie jego >koncepcji Boga? Nie mamy żadnego powodu by cokolwiek przyjmować na wiarę lub na podstawie "siły autorytetu". Albo coś rozumiemy adekwatnie albo nie rozumiemy i wówczas poddajemy to w wątpliwość.
|
|
To write in this plot, you have to sign in

|
 |
|