The RationalistSkip to content
Urządzenie termodynamiczne

This plot has expired

Sections of Forum » Nauka
Date of addingAuthorTitle
27-06-2007 10:14Marek (196 points)Urządzenie termodynamiczne
Jak byłem w podstawówce to wymyśłiłem coś takiego. Gdzieś to potem widziałem na jakiejść grupie dysk. ale tam też nie było rozwiązania czy to może działać a przyznam że do dzisiaj nie wiem:

Mamy pojemnik z wodą o zmiennej objętości.
Przeprowadzamy elektrolizę wkłądając energię A.
Dostajemy tlen i wodór, które oddzielamy. Całość znajduje się w wysokiej kolumnie z ciężkim gazem (ten element teraz dodałem .
Po elektrolizie całość zwiększa objętość (wypierana do góry, z czego bierzemy energię - B. U góry spalamy - objętość zmniejsza sięz czego znowu możemy uzyskać energię - C i potem jeszcze energię ze spadania całości w dół - D.

Jeśli dobrze to rozumiem to energie BCD zależą od ciśnienia tego gazu naokoło. Jeśli E potrzebna na elektrolizę nie zależy od ciśnienia to BCD będzie większe niż A (pomijając straty). Ale to wg. termodynamiki nie powinno działać.

Może jakiś spec od termodynamiki to wyjaśnić umie.
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

nieobecny
>pomijając straty
Czy nie tu jest pies pogrzebany?
M. Satanisław (499 points)

1. Na elektrolizę wody zużyjesz więcej energii, niz odzyskasz ze spalenia powstałego wodoru i tlenu.

2. Wprowadzenie elementu podnoszenia przez wytworzone w procesie elektrolizy gazy niestety spowoduje dodatkowe zwiększenie zapotrzebowania na energię podczas elektrolizy.

3. Podczas spadania odzyskasz tylko część energii wydatkowanej na podniesienie.

Twoje perpeetuum mobile niestety szybko stanie.

-------------------------------------

Kiedyś chciałem skonstruować inne perpetuum mobile, ale jakoś nigdy nie miałem czasu, no i miałem przeczucie, że też szybko stanie:

Na obwodzie koła umieszczam magnesiki A w ten sposób, by wszystkie były skierowane biegunem dodatnim w jedną stronę. Drugą stronę każdego magnesiku A zakrywam izolatorem. Obok koła umieszczam jeden silny stacjonarny magnes zwrócony ku obwodowi koła biegunem ujemnym.

Puszczam koło w ruch - magnesik A na obwodzie koła jest przyciągany do magnesu stacjonarnego B. Przez co obrót koła ulega przyspieszeniu, potem magnesik A mija magnes B, teraz koło zaczyna hamować, bo teraz magnesik A jest zwrócony drugą stroną wobec magnesu B - lecz druga, hamująca strona magnesiku A odziaływuje z mniejszą siłą po minięciu magnesu B, niż wcześniej siła przyspieszajaca gdy magnesik A zbliżał się do magnesu B, bo drugi biegun magnesiku A jest zakryty izolatorem. I już zbliża się następny magnesik A, dalej przyspieszając obrót koła.
I tak obrót koła przyspiesza aż do osiągnięcia równowagi wynikajacej z tarcia łożyska koła i oporu powietrza - i kręci się stale samonapędzając.

Z punktu widzenia fizyki bzdura - ale jak by tak znaleźć dobry izolator jednego z biegunów magnesików, to.... kto wie............
Marek (196 points)
>Kiedyś chciałem skonstruować inne perpetuum mobile, ale jakoś nigdy nie miałem czasu, no i miałem przeczucie, że też szybko stanie:
>Na obwodzie koła umieszczam magnesiki A w ten sposób, by wszystkie były skierowane biegunem dodatnim w jedną stronę. Drugą stronę każdego magnesiku A zakrywam izolatorem. Obok koła umieszczam jeden silny stacjonarny magnes zwrócony ku obwodowi koła biegunem ujemnym.
>Puszczam koło w ruch - magnesik A na obwodzie koła jest przyciągany do magnesu stacjonarnego B. Przez co obrót koła ulega przyspieszeniu, potem magnesik A mija magnes B, teraz koło zaczyna hamować, bo teraz magnesik A jest zwrócony drugą stroną wobec magnesu B - lecz druga, hamująca strona magnesiku A odziaływuje z mniejszą siłą po minięciu magnesu B, niż wcześniej siła przyspieszajaca gdy magnesik A zbliżał się do magnesu B, bo drugi biegun magnesiku A jest zakryty izolatorem. I już zbliża się następny magnesik A, dalej przyspieszając obrót koła.
>I tak obrót koła przyspiesza aż do osiągnięcia równowagi wynikajacej z tarcia łożyska koła i oporu powietrza - i kręci się stale samonapędzając.
>Z punktu widzenia fizyki bzdura - ale jak by tak znaleźć dobry izolator jednego z biegunów magnesików, to.... kto wie............
>

No kurde taki tez miałem w szkole pomysł!!! Ale chyba nie istnieje coś takiego jak taki izolator Bo można by tez inaczej - wprowadzić coś z takiego "izolatora" w ruch tak, zeby z dużą częstotliwością zasłaniało i odłaniało solenoid przed polem magnetycznym. No i niby byłby prąd.
M. Satanisław (499 points)
>Ale chyba nie istnieje coś takiego jak taki izolator<

Sprawdziłem - zdjąłem dwie namagnesowane płytki z drzwiczek lodówki. Są zbudowane tak - warstwa namagnesowana grubości niecałego milimetra, na niej nieznacznie grubsza warstwa plastiku.

Gdy przybliżałem je do siebie wartwami namagnesowanymi - z odległości większej jak pół centymetra płytki przyciagały się. Natomiast gdy je przybliżałem do siebie warstwami plastikowymi - nie było widać żadnego oddziaływania.

No to lecę konstruować perpetuum mobile, tylko muszę znaleźć silniejsze magnesy.
Jakby co, to 1/10 kasy z Nobla przeznaczam na szczytny cel -czyli piwo
youzwiak (20202 points)
(banned)
Żarty żartami ale dla podekscytowanych ideą perpetuum mobile (I i II rodzaju) wyjaśniam, że coś takiego przeczy całej znanej nam dotąd fizyce Czyli innymi słowy w naszym świecie istnieć nie może (Sprawność może co najwyżej dążyć do 100%, w rzeczywistości 90% jest niewyobrażalne...)
crakatit
>Żarty żartami ale dla podekscytowanych ideą perpetuum mobile (I i II rodzaju) wyjaśniam, że coś takiego przeczy całej znanej nam dotąd fizyce Czyli innymi słowy w naszym świecie istnieć nie może (Sprawność może co najwyżej dążyć do 100%, w rzeczywistości 90% jest niewyobrażalne...)
>

Być może gdzieś istnieje martwy świat, w którym występuje tylko pustka lub totalny chaos, albo fruwają bezładnie bloki materii w rodzaju ciągłej substancji Arystelesa.

Jednak w tym świecie perpetuum II rodzaju jest konieczne dla istnienia trwałej i samoorganizującej się materii.

Dlaczego rozkręcony dysk stalowy nie rozrywa się pod wpływem sił bezwładności jak kupa piachu?
Marek (196 points)
>Żarty żartami ale dla podekscytowanych ideą perpetuum mobile (I i II rodzaju) wyjaśniam, że coś takiego przeczy całej znanej nam dotąd fizyce Czyli innymi słowy w naszym świecie istnieć nie może (Sprawność może co najwyżej dążyć do 100%, w rzeczywistości 90% jest niewyobrażalne...)
>

No ogólnie to wiadomo.
M. Satanisław (499 points)
Eeeeeeeeeee...
Nie będzie ani Nobla, ani Ig Nobla, ani nic.

Doczytałem w necie - już cóś podobnego śmisznego istnieje, nazywa się silnik Adamsa.
Ciekawe, polecam:

free.of.pl/z/zlabs/technika/freee/adams/adams.htm
Marek (196 points)
No z jakiegoś powodu to nie powinno działać
krakatau
>No z jakiegoś powodu to nie powinno działać

Tak, tak.
Magnes po przyciągnięciu odpowiednio dużego kawałka żelaza również powinien przestać działać, bo wykonał pracę i zużył cały zapas energii.
Teraz odrywamy żelazo i oddajemy energię magnesowi... ale zaraz przecież magnes już nie działa, więc odrywam kosztem zerowej energii, zatem co on odzyska?
M. Satanisław (499 points)
>No z jakiegoś powodu to nie powinno działać<

Działać będzie, tylko bilans energetyczny nie jest taki, jaki podają pasjonaci tej zabawki.
Zmiana biegunowości cewki "statora" wiąże się niestety z większym wydatkiem energii, niż uzyskać można w przyciągania i odpychania "statora" i "rotora" w wyniku zmiany biegunowości. Również układ elektroniczny sterujący tymi zmianami zużywa energię, której nie uwzględniono.

W tym artykuliku piszą różne śmieszne rzeczy, jak np, to:

"silnik zamknięty w izolowanym termicznie pomieszczeniu zmniejsza temperaturę w jego wnętrzu."

No po prostu bzdurka - z jednej strony pitolą, że silnik ten bierze w tajemniczy sposób energię z ciepła otoczenia (czyli chłodzi otoczenie), ale z drugiej strony uzyskana energia kinetyczna lub elektryczna w izolowanym pomieszczeniu w całości musi zamienić się w końcu w energię cieplną (co grzeje pomieszczenie).
Bilans temperatur musi wyjść na zero - czyli to "chłodzenie" izolowanego termicznie pomieszczenia jest kłamstwem.

Poczytałem na innych stronach internetowych o tej zabawce - wszyscy właśnie konstruowali, ale nikt nie podał - ja wreszcie zrobiłem taki silnik, który daje mi tyle energii elektrycznej, że wystarcza nie tylko na zasilanie elektronicznego układu sterującego (nie potrzebuję baterii ani zasilania prundem z gniazdka), ale i na oświetlenie mojego przedpokoju, co potrafię dowieść.
rest
>Działać będzie, tylko bilans energetyczny nie jest taki, jaki podają pasjonaci tej zabawki.
>Zmiana biegunowości cewki "statora" wiąże się niestety z większym wydatkiem energii, niż uzyskać można w przyciągania i odpychania "statora" i "rotora" w wyniku zmiany biegunowości.

Po co odwracać bieguny?
Wystarczy rozmagnesować rdzeń.

Być może spada temperatura, ale tylko przy rozruchu.
Jest to efekt uboczny, i nie ma większego znaczenia.

Pole magnetyczne funkcjonuje również w próżni, więc co tam będzie się ochładzać?

Obowiązuje zasada składania pól magnetycznych, i to jest kluczem w tego typu maszynach.

Więc co tam wykombinowałeś?
M. Satanisław (499 points)

>Po co odwracać bieguny?<
>Wystarczy rozmagnesować rdzeń.<

Na jedno wychodzi - rozmagnesowanie rdzenia wymaga więcej energii, niż odzyska się jej w formie energii kinetycznej czy elektrycznej.

>Pole magnetyczne funkcjonuje również w próżni, więc co tam będzie się ochładzać?<

No właśnie...

>Obowiązuje zasada składania pól magnetycznych, i to jest kluczem w tego typu maszynach.<

To jest nie udowodniony wykręt, podobny do "wyjaśniania" "bioprądami" ceny butelek z wodą, na których położył ręce szarlatan.
rest
>Na jedno wychodzi - rozmagnesowanie rdzenia wymaga więcej energii, niż odzyska się jej w formie energii kinetycznej czy elektrycznej.

Ferromagnetyk miekki bardzo łatwo przemagnesować. On ma niewiele energii z uwagi na dużą przenikalność magnetyczną.
Poza tym tu bardzo pomaga reguła Lenza.

Szarlatani powiadasz...
no to uważaj, bo niektóre układy magnesów działają bardzo dobrze, ale kosztem energii biopola, i aureola przygasa.

Udowodniono zasadę zachowania energii, i dlatego grawitacji już nie ma - zabrakło energii.
M. Satanisław (499 points)

>Ferromagnetyk miekki bardzo łatwo przemagnesować. On ma niewiele energii z uwagi na dużą przenikalność magnetyczną.<

Konkrety - ile energii potrzeba na rozmagnesowanie i ile energii otrzymujemy w zamian z działania "silnika" Adamsa?

>Udowodniono zasadę zachowania energii, i dlatego grawitacji już nie ma - zabrakło energii.<

Grawitacja nie jest energią, lecz zakrzywieniem czasoprzestrzeni.
rest
>>Ferromagnetyk miekki bardzo łatwo przemagnesować. On ma niewiele energii z uwagi na dużą przenikalność magnetyczną.<
>Konkrety - ile energii potrzeba na rozmagnesowanie i ile energii otrzymujemy w zamian z działania "silnika" Adamsa?
>>Udowodniono zasadę zachowania energii, i dlatego grawitacji już nie ma - zabrakło energii.<
>Grawitacja nie jest energią, lecz zakrzywieniem czasoprzestrzeni.
>

Ile energii?
Dużo, skoro jest tam 'sprawność' teoretyczna 600%.
Tam nie wolno używać silnych magnesów, ferromagnetyk nie może się nasycać.
Np. na forum www.steorn.com mocno drążono temat energii pola magnetycznego w kontekście: magnes + cewka.

Wszystko co wpływa na ruch jest energią.
Grawitacja to najczystszy efekt kwantowy jaki można sobie wyobrazić. Bezwładność, promieniowanie hamowania i grawitacja wynikają wprost z interakcji z próżnią kwantową.
Krzywizna przestrzeni to taka marna matematyczna interpretacja obserwowanych efektów grawitacyjnych.
M. Satanisław (499 points)

>Dużo, skoro jest tam 'sprawność' teoretyczna 600%.<

Mnie interesuje sprawność faktyczna.
Niech jeden z konstruktorów tej zabawki przestawi:
"o, proszę - tu się samo kręci, a tu powstaje prund, który zasila żarówkę, dzieki czemu nie tylko się samo kręci, ale jeszcze oświetla pomieszczenie. I to silnym światłem, bo uzyskałem sprawność 600%".

>Grawitacja to najczystszy efekt kwantowy jaki można sobie wyobrazić<

Używanie słowa "kwant" w kontekście grawitacji jest pseudo naukowym bełkotem.
"Kwant" oznacza ściśle określony pakiet energii. Nie udało się jeszcze nikomu wydzielić "najmniejszej porcji grawitacji".
nnnnnnnnn
>"Kwant" oznacza ściśle określony pakiet energii. Nie udało się jeszcze nikomu wydzielić "najmniejszej porcji grawitacji".
>

I nie uda się.

Back to the list of plots działu Nauka 


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)