The RationalistSkip to content
racjonalistów marzenia z dzieciństwa o swojej pracy

This plot has expired

Sections of Forum » Filozofia i światopogląd
Date of addingAuthorTitle
24-03-2025 12:36okragly (22011 points)racjonalistów marzenia z dzieciństwa o swojej pracy
czy wasze marzenia z dzieciństwa o swojej pracy się spełniły?
moje tak
marzyłem by zostać "traktorzystą" i zostałem

w Indiach jest fajnie, urodzeni w kaście najniższej marzą o tym jak będą podcierać tyłki tym z wyższej kasty

PRL nas wyzwolił, ale jego dzici wybrały liberalizm, usazyda, co za ironia losu
Author can remove replies violating regulations or out of topic.

Thoter (6652 points)

>w Indiach jest fajnie, urodzeni w kaście najniższej marzą o tym jak będą podcierać tyłki tym z
>wyższej kasty
>

W Indiach rozwody stanowią 1% zawieranych małżeństw.

www.aajtak(*)th-ntc-rptc-2118420-2024-12-10

Atul Subhash, 34-letni inżynier sztucznej inteligencji pracujący w prywatnej firmie w Bengaluru, popełnił samobójstwo w swoim domu. Był mieszkańcem Uttar Pradesh. Pozostawił po sobie 24-stronicowy list pożegnalny i 90-minutowe nagranie wideo, w którym oskarżył żonę i jej rodzinę o nękanie go i składanie fałszywych oskarżeń przeciwko niemu.

Dziwni są ci Hindusi.
okragly (22011 points)
>Dziwni są ci Hindusi.
są dużo bardziej zróżnicowani niż my, europejczycy
mają jedno państwo, czemu my nie możemy?

potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
okragly (22011 points)
>czy wasze marzenia z dzieciństwa o swojej pracy się spełniły?
naszymi marzeniami sterują patoelity, my możemy sterowac marzeniami dzieci może max w 10%, w 90% sterują patoelity (szkoła, kościół, mas media, rówieśnicy)
ale te 10% wystarczy by nasze marzenia żyły wiecznie, w marzeniach naszych dzieci

potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
Thoter (6652 points)

>naszymi marzeniami sterują patoelity, my możemy sterowac marzeniami dzieci może max w 10%, w 90% >sterują patoelity (szkoła, kościół, mas media, rówieśnicy)
>

Jak chodziłem do szkoły średniej to amerykańskie spodnie robocze w Pewexie kosztowały miesięczną wypłatę. Na mnie te spodnie nie robiły wrażenia ale dziewczyny szantażowały rodziców i kilka paradowało w spodniach roboczych z Pewexu. W czasie lekcji wuefu ktoś ukradł z szatni spodnie robocze. Milicja była, gruby sierżant w szynelu wydedukował, że ten co ukradł jest nieobecny w szkole. Ja w tym dniu nie byłem w szkole i jego podejrzenie padło na mnie. Byłem oskarżony o kradzież spodni roboczych. Ja miałem ubrania szyte na miarę z najdroższych materiałów. Pamiętam wełnę KING, do tego podszewka, w zimie grzała jak piec. Wtedy były sklepy z tkaninami na metry i na każdej ulicy krawiec. Wszystkie dziewczyny paliły papierosy i te z miasta gardziły tymi, które przyjeżdżały z wiosek. Córka pierwszego gminnego sekretarza PZPR i kilka dzieci nauczycieli chodziło ze mną do szkoły. Piątki mieli za nazwisko. Ja, jako dziecko wrogów ludu, nie miałem prawa chodzić do przedszkola.
chętnie racjonalistka (28998 points)

>Jak chodziłem do szkoły średniej to amerykańskie spodnie robocze w Pewexie kosztowały miesięczną wypłatę. Na mnie te spodnie nie robiły wrażenia
Jeansy to ani stricte amerykański wynalazek, ani wyłącznie spodnie, a co do zastosowania, to są kultowym strojem codziennym od drugiej połowy XX wieku.

Tj obsada amerykańskiego serialu "Pełna chata", ile pokazanych osób nie nosi jeansu?


Albo tu?


"Stop!" stopkowym mundrościom!
okragly (22011 points)
>>Jak chodziłem do szkoły średniej to amerykańskie spodnie robocze w Pewexie kosztowały miesięczną wypłatę. Na mnie te spodnie nie robiły wrażenia
>Jeansy [..] są kultowym strojem codziennym od drugiej połowy XX wieku.
ale rodowód maja roboczy, może dlatego sztucznie się je postarza, nawet robi dziury, że niby nosiciel taki zapracowany (kult pracy?)

w PRLu podobne szyli (odra?) ale tak ładnie się nie wycierały

> [center]Tj obsada amerykańskiego serialu "Pełna chata", ile pokazanych osób nie nosi jeansu?
oglądam fR, jest obsada, tylko nie mamy zdjęcia

potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
chętnie racjonalistka (28998 points)

> ale rodowód maja roboczy, może dlatego sztucznie się je postarza, nawet robi dziury, że niby nosiciel taki zapracowany (kult pracy?)
Dżinsy nosi się dla wtopienia się w otoczenie.

>w PRLu podobne szyli (odra?) ale tak ładnie się nie wycierały
Wycieralność amerykańskiego denimu pokazuje, że barwnik nie wniknął w głąb materiału, czyli barwienie było tandetne. Ciekawe tylko czy już we Francji XVI wieku robiono taką tandetę, czy dopiero w Ameryce zaczęto odstawiać tę fuszerkę. Uchodzący dzisiaj za tandeciarzy nr 1 Chińczycy mieli, i

swego czasu

stosowali uniformy jakościowo chyba nawet lepsze, które jednak jako ideologiczny przymus na dłuższą metę się nie przyjęły.

> oglądam fR, jest obsada, tylko nie mamy zdjęcia
To niech każdy napisze czy jest dzisiaj w dżinsach.

I już miałam napisać, że nie jestem, ale kurczę, nieprawda, jestem, tyle, że w ich brązowej odmianie.



"Stop!" stopkowym mundrościom!
okragly (22011 points)
>> ale rodowód maja roboczy, może dlatego sztucznie się je postarza, nawet robi dziury, że niby nosiciel taki zapracowany (kult pracy?)
>Dżinsy nosi się dla wtopienia się w otoczenie.
w PRL-u nosiło się dla wyróżnienia, mowa o tych z peweksu (kto by placił miesięczną pensję żeby wtopić się w otoczenie?)
W Łodzi to chyba był inny świat, pod względem ubioru

>>w PRLu podobne szyli (odra?) ale tak ładnie się nie wycierały
>Wycieralność amerykańskiego denimu pokazuje, że barwnik nie wniknął w głąb materiału, czyli barwienie było tandetne.
może dlatego że materiał był gruby i gęsty? a nasz z PRL był cienki i rzadki?

>Uchodzący dzisiaj za tandeciarzy nr 1 Chińczycy mieli, i
>
swego czasu

>stosowali uniformy jakościowo chyba nawet lepsze, które jednak jako ideologiczny przymus na dłuższą metę się nie przyjęły.
drelich

>> oglądam fR, jest obsada, tylko nie mamy zdjęcia
>To niech każdy napisze czy jest dzisiaj w dżinsach.
zakładam dzinsy tylko jak idę do brudnej roboty

>I już miałam napisać, że nie jestem, ale kurczę, nieprawda, jestem, tyle, że w ich brązowej odmianie.
też mam dzisiaj brązowe spodnie ale nie dzinsowe

>
też ma brązowe spodnie, tez lubie niebieskie koszule (innych nie mam)

potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
chętnie racjonalistka (28998 points)

>>Dżinsy nosi się dla wtopienia się w otoczenie.
>w PRL-u nosiło się dla wyróżnienia, mowa o tych z peweksu (kto by placił miesięczną pensję żeby wtopić się w otoczenie?)
No to żeby wtopić się w elitarne otoczenie.

>W Łodzi to chyba był inny świat, pod względem ubioru
Czemu miałby?

>zakładam dzinsy tylko jak idę do brudnej roboty
A jakbyś miał o, takie z butiku to byś szanował.


"Stop!" stopkowym mundrościom!
okragly (22011 points)
>>>Dżinsy nosi się dla wtopienia się w otoczenie.
>>w PRL-u nosiło się dla wyróżnienia, mowa o tych z peweksu (kto by placił miesięczną pensję żeby wtopić się w otoczenie?)
>No to żeby wtopić się w elitarne otoczenie.
z kim przystajesz takim się stajesz

>>W Łodzi to chyba był inny świat, pod względem ubioru
>Czemu miałby?
z całego kraju się do was zjeżdżali by wracać z pełnymi torbami (tez raz byłem, ale wróciłem z pustymi rękoma )
miasta portowe były miejscem mody "zachodu"

>>zakładam dzinsy tylko jak idę do brudnej roboty
>A jakbyś miał o, takie z butiku to byś szanował.
następny byłby butik z ubraniami po zabitych żołnierzach

potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
okragly (22011 points)

>Jak chodziłem do szkoły średniej to amerykańskie spodnie robocze w Pewexie kosztowały miesięczną wypłatę.
dzisiaj nie wolno wyrzucać tekstyliów do śmieci, może być że wyprodukowane w Tajlandii kosztują mniej niż utylizacja

>miałem ubrania szyte na miarę z najdroższych materiałów.
jak byłem w podstawówce na wsi była krawcowa i uszyła mi z takiego sztucznego, sztywnego, materiału chyba nazywał się bistor


potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
Thoter (6652 points)

>jak byłem w podstawówce na wsi była krawcowa i uszyła mi z takiego sztucznego, sztywnego, >materiału chyba nazywał się bistor
>
Bistor nie był sztywny. Naciągał się jak guma i był problem z szyciem go starą maszyną.
Nie było owerloków i trzeba było sobie radzić, jak zszyć naciągający się materiał nićmi, które się nie naciągają.

Back to the list of plots działu Filozofia i światopogląd 
To write in this plot, you have to sign in


 


[ Cooperation ] [ Advertise ] [ Map of the site ] [ F.A.Q. ] [ Store ] [ Sign up ] [ Contact ]
The Rationalist © Copyright 2000-2018 (English section of Polish Racjonalista.pl)
The Polish Association of Rationalists (PSR)